Gilliamesque

Tłumaczenie: Adam Czarniecki
Wydawnictwo: Planeta
7,53 (17 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
6
7
7
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365568366
liczba stron
308
język
polski
dodał
Silverq21

Ilustrowana autobiografia legendarnego reżysera, aktora, animatora i jednego z twórców „Monty Pythona”, Terry'ego Gilliama, która zabiera czytelnika w fascynującą podróż po świecie popkultury XX wieku i odkrywa tajniki umysłu jednej z najbardziej nietuzinkowych i nieprzeciętnych postaci w historii kultury. Od pozbawionego wygód dzieciństwa w zlodowaciałych pustkowiach Minnesoty, do białej...

Ilustrowana autobiografia legendarnego reżysera, aktora, animatora i jednego z twórców „Monty Pythona”, Terry'ego Gilliama, która zabiera czytelnika w fascynującą podróż po świecie popkultury XX wieku i odkrywa tajniki umysłu jednej z najbardziej nietuzinkowych i nieprzeciętnych postaci w historii kultury.

Od pozbawionego wygód dzieciństwa w zlodowaciałych pustkowiach Minnesoty, do białej gorączki hollywoodzkiego życia, przez awangardową kontrkulturę Nowego Jorku, Londynu i Los Angeles lat 60. i 70. – życie Terry’ego Gilliama było tak barwne i nieszablonowe, jak kręcone przez niego filmy.

W tej opowiedzianej po raz pierwszy historii, reżyser filmów „Bandyci czasu”, „Brazil”, „Przygody barona Munchausena”, „The Fisher King”, „12 małp”, „Las Vegas Parano” – i oczywiście współzałożyciel „Latającego Cyrku Monty Pythona" – wspomina swoje dotychczasowe życie. Pełne nigdy wcześniej nie widzianych ilustracji, zdjęć i komentarzy „Gilliamesque” łączy aspekty wizualne i werbalne z szorstkim humorem i fascynującymi spostrzeżeniami.

W przedpośmiertnej autobiografii Gilliama pojawia się także wiele wspaniałych postaci drugoplanowych: George Harrison, Robin Williams, Jeff Bridges, Robert de Niro, Brad Pitt, Uma Thurman, Johnny Depp, Heath Ledger i pozostali Pythoni – jak również wiele epizodów z udziałem ludzi, którzy mieli największy wpływ na współczesną kulturę: od Woody’ego Allena do Franka Zappy, od Glorii Steinem do Roberta Crumba, od Richarda Nixona do Huntera S. Thompsona. Spotkania Gilliama ze wspaniałymi i trochę mniej fajnymi są odkrywcze, zabawne i niezwykle interesujące.

Ta książka stanowi wgląd w nietuzinkowy, twórczy umysł i niezrównany portret kultury popularnej drugiej połowy XX w.

„Piękna... Gilliam to prawdziwy oryginał i otuchą napawa odkrycie, że wie dokładnie dlaczego jest: nieuporządkowany ale realistyczny i, jak Hiszpańska Inkwizycja z jego czasów w »Pythonie«, zawsze niespodziewany”.
– Telegraph

„Wypełniona szczerą mądrością, niewinnością i pełnym zadziwienia zachwytem, od korzeni kreatywności do spojrzenia z perspektywy czasu i wieku... Gilliam nigdy nie nakręcił nudnego filmu i jest niezdolny do napisania nudnego zdania”.
– Independent on Sunday

„Wypełniona nigdy wcześniej nie widzianymi grafikami i zdjęciami, ilustrowana i typowo niekonwencjonalna autobiografia”.
– Mail on Sunday

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 635

Znajdźcie mi takiego drugiego

Istnieją twórcy, których się kocha albo nienawidzi, ale osobiście uważam, że istnieje jeszcze jedna grupa. Obejmująca osobistości, które po prostu się szanuje. Nawet jeśli nie wszystkie ich dokonania nam pasują, to mamy swoich ulubieńców, a te mniej klasowe produkcje i tak mają w sobie coś, co wywołuje mimowolną sympatię. Nie wiem jak wam, ale mi od zawsze takim kimś zdawał się Terry Gilliam.

„Gilliamesque” opowiada właśnie o wybitnym reżyserze, grafiku, niepokornym duchu, który już w słowach zawartych w tytule – „Przed-pośmiertna autobiografia” – zawiera klimat, w jaki zanurzy się czytelnik. Na serio, ale tak naprawdę to nie do końca. Ze sporym przymrużeniem oka i ogromem tego subtelnego i bardziej bezpośredniego humoru. Po prostu mnóstwo radości, z której wyłoni się sam autor, a przynajmniej jego część.

Samo spojrzenie na wydanie tej książki sprawia, że człowiek mimowolnie się uśmiecha. Począwszy od wspomnianej już okładki, po całą zawartość upstrzoną prawie wszędzie twórczością głównego bohatera. I znakomicie się składa, gdyż równolegle z tekstem grafika kreuje głównego bohatera, a przynajmniej tak się może wydawać, bo trudno powiedzieć, czy tyle wyobraźni i wolności da się zmieścić nawet w najpiękniej wydanej i zapisanej książce.

W samej treści, a przynajmniej w jej strukturze, nie ma już tak wielkich niespodzianek. Pomijając liczne dygresje, Gilliam pędzi w swym życiorysie od A do Z i nie bawi się w rozbijanie narracji, na co, muszę przyznać, bardzo liczyłem. I tak...

Istnieją twórcy, których się kocha albo nienawidzi, ale osobiście uważam, że istnieje jeszcze jedna grupa. Obejmująca osobistości, które po prostu się szanuje. Nawet jeśli nie wszystkie ich dokonania nam pasują, to mamy swoich ulubieńców, a te mniej klasowe produkcje i tak mają w sobie coś, co wywołuje mimowolną sympatię. Nie wiem jak wam, ale mi od zawsze takim kimś zdawał się Terry Gilliam.

„Gilliamesque” opowiada właśnie o wybitnym reżyserze, grafiku, niepokornym duchu, który już w słowach zawartych w tytule – „Przed-pośmiertna autobiografia” – zawiera klimat, w jaki zanurzy się czytelnik. Na serio, ale tak naprawdę to nie do końca. Ze sporym przymrużeniem oka i ogromem tego subtelnego i bardziej bezpośredniego humoru. Po prostu mnóstwo radości, z której wyłoni się sam autor, a przynajmniej jego część.

Samo spojrzenie na wydanie tej książki sprawia, że człowiek mimowolnie się uśmiecha. Począwszy od wspomnianej już okładki, po całą zawartość upstrzoną prawie wszędzie twórczością głównego bohatera. I znakomicie się składa, gdyż równolegle z tekstem grafika kreuje głównego bohatera, a przynajmniej tak się może wydawać, bo trudno powiedzieć, czy tyle wyobraźni i wolności da się zmieścić nawet w najpiękniej wydanej i zapisanej książce.

W samej treści, a przynajmniej w jej strukturze, nie ma już tak wielkich niespodzianek. Pomijając liczne dygresje, Gilliam pędzi w swym życiorysie od A do Z i nie bawi się w rozbijanie narracji, na co, muszę przyznać, bardzo liczyłem. I tak poznajemy chłopaka, który przypomina z początku taśmowy produkt made in USA, przylizany, szeroko uśmiechnięty, wciśnięty w stylowy sweterek, który w poszukiwaniu wolności i długich włosów znalazł swój przyczółek w Wielkiej Brytanii u boku Pythonów, gdzie objawił swą reżyserską maestrię.

Nie da się ukryć, że tego pana podrobić się nie da. Szczery, momentami do bólu bezpretensjonalny w ukazywaniu swych wpadek, ujmuje od pierwszej linijki. Ma swój charakter, sarkastyczną zadziorność, ale i chwile zwątpienia. Jednak wszędzie widać jego niezłomność, kończenie powziętych postanowień i duch, który nawet jeśli czasem wątleje, nigdy nie znika. Czuć to w opisywanych losach i tym jak są opisywane.

Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie przyczepił się do tych wydarzeń. Zabawnych, wciągających jak diabli, ale w pewien sposób wyrywkowych. Pewnie, trzeba jakoś skondensować swój żywot, jednak trudno nie odnieść wrażenia, że czegoś tu brakuje, że pewne wątki są świadomie pomijane bądź nierozwijane w pełni. Szczególnie widać to w zakresie tematów kinowych, gdzie każda następująca produkcja dostaje mniej miejsca na uwagę. Być może wynika to z mojej kinofilskiej pasji, ale chciałbym dowiedzieć się o wiele, wiele więcej.

Trzeba oddać wielkiej postaci, co jej się należy, i przyznać, że „Gilliamesque” to wizualnie genialna robota, treściowo zaś dobra, z przebłyskami na poziom wyżej. Chciałbym więcej, nic nie poradzę, ale szanuję zarówno Terry’ego Gilliama, jak i tę udaną próbę podsumowania dokonań na własnych warunkach. Ma to swój urok, ma czar i warto dać się mu ponieść.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (77)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1227
Ewa G | 2018-06-29
Na półkach: 2018, Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 czerwca 2018

Pięknie ilustrowana autobiografia jednego z moich ulubionych reżyserów.
Terrego poznałam przez Monty Pythona, uwielbiam ich poczucie humoru, pomysły, podejście do świta i spojrzenie na świt.Zdecydowanie to był mój klimat.
Czekałam aby poczytać o "12 małpach", "Las Vegas..." "Parnasusie", czy "Teorii wszystkiego". Liczyłam na to że dowiem się czegoś ciekawego o tych filmach. I dostałam to! Ale oprócz tego dostałam o wiele więcej.
Filmy o których nie maiłam pojęcia. Np: "Brazil", "Przygody Barona Munchausena", "The Fisher King". Nie znałam tych filmów - a teraz okazało się, że zapowiadają się mega ciekawie i własnie wylądowały na listę: must see. Jestem zachęcona aby je obejrzeć.
Ale książka w sumie to nie o tym. A o tym co zrobić aby nie być wybitnym reżyserem. Bo Terry wcale nie chciał być naj, nie chciał być wielki. Chciał reżyserować, rysować komiksy, tworzyć dobre animacje, np. na postawie arcydzieł. Nie miał marzeń aby być wielkim artystą. To chyba jakaś wrodzona...

książek: 1537
Kapitan Human | 2018-08-10
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 sierpnia 2018

Przepiękne wydanie! Gilliam świetnie opowiada anegdotki, potrafi rozbawić... Ale ważne zastrzeżenie – to książka o Gilliamie, nie o jego filmach. Więcej o zdobywaniu doświadczeń, o sztukach plastycznych i dzieciństwie niż filmach. Więcej o aktorach i tarciach w Latającym Cyrku niż o filmach. One wciąż tam są – ostrzegam tylko, żeby się nie nastawiać na wielkie interpretacje.

książek: 132
ilcattivo13 | 2018-08-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 czerwca 2018

(recenzja ukazała się pierwotnie na szortal.com)

Żywot człowieka ździebko mniej poczciwego?

Hubert Przybylski

„Mam w głowie tyle myśli, ale tak jakby rzeka moich zdolności językowych wyschła i dostaję szału, bo nie potrafię się wysłowić” – pisze w swojej „Przedpośmiertnej autobiografii” Terry Gilliam. Cóż, czuję dokładnie to samo, więc nie obraźcie się, ale recenzja tej książki nie będzie długa*. I bez owijania w bawełnę od razu Wam powiem, że warto przeczytać historię życia najmniej amerykańskiego z Pythonów. Dlaczego?

Standardowo powinienem teraz zrobić myk** i zamiast odpowiedzieć na postawione powyżej pytanie napisać, co można znaleźć w „Gilliamesque”. Ale po co, przecież to biografia. I jak w każdej biografii znajdziecie w niej ni mniej, ni więcej tylko opis człowieczego żywota. A że to autobiografia, więc jej autor opisuje swój własny żywot***. Czyli co? Czyli pożegnajcie się ze śladowym nawet obiektywizmem. I jeśli nawet znajdziecie w niej jakieś niezbyt wygodne, by się...

książek: 171
Wielokropek | 2018-08-26
Przeczytana: 09 sierpnia 2018

W swojej przedpośmiertnej autobiografii Terry Gilliam opowiada całe swoje życie, od wczesnego dzieciństwa w Minnesocie do dziś. Jego doświadczenia trochę wyjaśniają skąd czerpie pomysły do swoich filmów, ale tylko trochę 😀 Mnie jednak nie tylko tekst zauroczył, również ilustracje i zdjęcia z prywatnych archiwów reżysera.

Recenzja w pełnej formie dostępna jest na blogu, serdecznie zapraszamy
https://wielokropekblog.wordpress.com/2018/08/09/gilliamesque-recenzja/

książek: 437
Krzysiek | 2018-08-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 sierpnia 2018

Sprawnie napisana biografia jednego z ciekawszych i nietuzinkowych reżyserów, rysowników, animatorów. Dużo anegdot, nie przegadana, zdjęcia i szkice. Przewrotność losu - w tym miesiącu premiera "Człowiek, który zabił Don Kichota" po 25 latach. happy end

książek: 772
Miłosz | 2018-10-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 października 2018
książek: 281
Szymon | 2018-09-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 września 2018
książek: 135
pntb | 2018-08-17
książek: 324
Marcin Waincetel | 2018-08-15
Na półkach: Przeczytane
książek: 256
Jagudjagut | 2018-08-11
zobacz kolejne z 67 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wierzę w słowa, opowieści, które potrafią zmieniać rzeczywistość – wywiad z Terrym Gilliamem!

Marcin Waincetel spotkał się z Terrym Gilliamem w trakcie trwania wrocławskiego festiwalu filmowego Nowe Horyzonty. Pretekstem do rozmowy była z jednej strony premiera niezwykle oczekiwanego filmu Gilliama, pt. „Człowiek, który zabił Don Kichota”, a także pojawienie się książki „Gilliamesque. Moja przedpośmiertna autobiografia”. Zapraszamy do lektury!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd