Allegro - kampania grudzień kat. współczesna

Upiór nawiedził Europę

Tłumaczenie: Beata Geppert
Cykl: Dzikusy (tom 2) | Seria: Poza seriami
Wydawnictwo: W.A.B.
7,64 (87 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
12
8
22
7
25
6
14
5
1
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les Sauvages
data wydania
ISBN
9788328047655
liczba stron
416
język
polski
dodał
L_Settembrini

Europę nawiedził upiór, którego imię brzmi Nazir Narrusz. Pogrążył Francję w niespotykanym dotąd chaosie. Jest samotnym wilkiem czy może ktoś za nim stoi? Po zamachu na Idera Szawisza, pierwszego kandydata na prezydenta arabskiego pochodzenia, cała Francja wstrzymuje oddech w oczekiwaniu na wynik wyborów. Spełnia się najdziwniejszy ze scenariuszy – prezydentem-elektem po raz pierwszy w...

Europę nawiedził upiór, którego imię brzmi Nazir Narrusz. Pogrążył Francję
w niespotykanym dotąd chaosie. Jest samotnym wilkiem czy może ktoś za nim stoi?

Po zamachu na Idera Szawisza, pierwszego kandydata na prezydenta arabskiego
pochodzenia, cała Francja wstrzymuje oddech w oczekiwaniu na wynik wyborów. Spełnia się najdziwniejszy ze scenariuszy – prezydentem-elektem po raz pierwszy w historii zostaje człowiek pogrążony w śpiączce...

Drugi tom debiutanckiej powieści Louataha w dobie nasilonego terroryzmu i kryzysu europejskich wartości czyta się z zapartym tchem jak najlepszy reportaż. Aż trudno uwierzyć, że to „tylko” polityczna fikcja.

„W duchu wielkich literackich tradycji Sabri Louatah miesza w fabule wątki polityczne i rodzinne, tworząc zapierającą dech w piersiach powieść. On wie, jak wykreować napiętą atmosferę – a czytelnik uzależnia się natychmiast i całkowicie”.
– Le Monde

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Bogdan książek: 1200

Cały ten zgiełk

Zmieniające się mody rządzą nie tylko rynkiem odzieżowym, motoryzacyjnym czy muzycznym, ale też wydawniczym. Na tym ostatnim od pewnego czasu dominują powieści bardzo obszerne lub tworzące cykle (nazywam to prawem serii i cegły). Wpisuje się w ten trend tetralogia Sabriego Louataha „Dzikusy”, której drugą odsłonę proponuje obecnie wydawnictwo W.A.B. W pierwszej części, zatytułowanej „Francuskie wesele”, mieliśmy okazję zapoznać się z pochodzącą z Algierii, wielopokoleniową rodziną Narrusz. Zapewne dzięki tej lekturze wielu czytelników dowiedziało się o istnieniu narodu Kabylów, których należy odróżniać (choćby przy pomocy Wikipedii) od Arabów. Na tytułowym weselu zbiera się w Saint-Étienne większość rodziny, której wzajemne relacje, emocje i problemy Louatah opisuje z empatią i humorem.

Fabuła „Francuskiego wesela" skupiała się na jednej dobie w Saint-Étienne, za tło mając odbywające się w tym czasie wybory prezydenckie. Mamy rok 2012, ale w świecie powieściowym rywalem Sarkozy'ego nie jest nudny Hollande, tylko znacznie ciekawszy kandydat, pochodzący z Algierii Ider Szawisz. Finał części pierwszej zapowiada wydarzenia z „Upiora...". Gdy rozstajemy się weselnikami z Saint-Étienne, przenosimy się wraz z jednym z nich, nastoletnim Karimem, do Paryża. Tu następuje diametralny zwrot akcji, a saga rodzinna ustępuje miejsca tematyce sensacyjnej, przywodzącej na myśl „Dzień szakala” Fredericka Forsytha.

Ta wolta zdecydowanie wychodzi „Dzikusom" na korzyść. Formuła „Francuskiego...

Zmieniające się mody rządzą nie tylko rynkiem odzieżowym, motoryzacyjnym czy muzycznym, ale też wydawniczym. Na tym ostatnim od pewnego czasu dominują powieści bardzo obszerne lub tworzące cykle (nazywam to prawem serii i cegły). Wpisuje się w ten trend tetralogia Sabriego Louataha „Dzikusy”, której drugą odsłonę proponuje obecnie wydawnictwo W.A.B. W pierwszej części, zatytułowanej „Francuskie wesele”, mieliśmy okazję zapoznać się z pochodzącą z Algierii, wielopokoleniową rodziną Narrusz. Zapewne dzięki tej lekturze wielu czytelników dowiedziało się o istnieniu narodu Kabylów, których należy odróżniać (choćby przy pomocy Wikipedii) od Arabów. Na tytułowym weselu zbiera się w Saint-Étienne większość rodziny, której wzajemne relacje, emocje i problemy Louatah opisuje z empatią i humorem.

Fabuła „Francuskiego wesela" skupiała się na jednej dobie w Saint-Étienne, za tło mając odbywające się w tym czasie wybory prezydenckie. Mamy rok 2012, ale w świecie powieściowym rywalem Sarkozy'ego nie jest nudny Hollande, tylko znacznie ciekawszy kandydat, pochodzący z Algierii Ider Szawisz. Finał części pierwszej zapowiada wydarzenia z „Upiora...". Gdy rozstajemy się weselnikami z Saint-Étienne, przenosimy się wraz z jednym z nich, nastoletnim Karimem, do Paryża. Tu następuje diametralny zwrot akcji, a saga rodzinna ustępuje miejsca tematyce sensacyjnej, przywodzącej na myśl „Dzień szakala” Fredericka Forsytha.

Ta wolta zdecydowanie wychodzi „Dzikusom" na korzyść. Formuła „Francuskiego wesela" znakomicie sprawdziła się na dystansie pojedynczego tomu, jednak dalsze perypetie kabylskich wujków i ciotek mogłyby już okazać się nużące. Zamiast tego od pierwszych stron drugiej części „Dzikusów" zostajemy wrzuceni na głęboką wodę rozgrywek prowadzonych na szczytach władzy, gdy tymczasem Francja pogrąża się w chaosie. Jednak chyba jeszcze większe wrażenie niż uliczne zamieszki robi spustoszenie, jakie zbrodnia Karima powoduje w życiu jego najbliższych. Ten naćpany gówniarz zapewne nawet przez chwilę nie przypuszczał, że jego rodzina, zgodnie z nieubłaganą regułą odpowiedzialności zbiorowej, z dnia na dzień stanie się zwierzyną łowną dla wymiaru sprawiedliwości i żądnych sensacji mediów.

Tytułowym „Upiorem..." jest Nazir, znany z pierwszego tomu brat Fu'ada, popularnego aktora. Trzeba przyznać, że sympatyczny, przystojny Fu'ad wypada jednak dość blado na tle demonicznego Nazira (ale taki już los bohaterów pozytywnych). Z kolei Nazir jest postacią nie tylko negatywną do imentu, ale też dość enigmatyczną. Niby groźny islamski terrorysta, jednak nie napędza go idea dżihadu. Wprawdzie dużo lepiej poznajemy jego działania niż poglądy, ale i tak widzimy, że jego przewodnią ideą wcale nie jest islam, lecz anarchia i czysty, antypaństwowy nihilizm. Można by się zastanawiać, dlaczego Louatah właśnie tak to rozegrał. Czyżby obawiał się, że czytelnicy nie przełkną dżihadysty, niezależnie od kontekstu? A może chciał po protu pokazać, że przyszłe zagrożenia wcale nie muszą przychodzić z najbardziej oczywistej strony. Taka diagnoza byłaby całkiem prawdopodobna. Wystarczy przypomnieć sobie rozruchy i grabieże w Londynie w sierpniu 2011 roku, którymi Louatah mógł się zainspirować. Z wojującym islamem nie miały nic wspólnego, za to z antysystemową rewoltą – jak najbardziej.

Drugi tom „Dzikusów” jest prawie o połowę obszerniejszy od części pierwszej i chyba o tyle samo lepszy. Debiutant Louatah dowiódł nie tylko narracyjnego talentu, ale też pisarskiej wszechstronności, gdyż równie dobrze czuje się w pogodnej obyczajówce jak w sensacyjnej political fiction. Można się tylko cieszyć z ukazania się „Dzikusów” po polsku. Nie tylko dlatego, że ten cykl dostarcza wysokiej klasy rozrywki. Także dlatego, że w czasach rosnącej ksenofobii zaznajomienie się jak największej liczby czytelników z algiersko-francuską rodziną Narrusz jest nie do przecenienia. Chyba nikt nie sprowadziłby do wspólnego mianownika tak diametralnie różnych postaci jak Nazir i Fu'ad albo Karim i Slim – pomimo że łączy ich pokrewieństwo i kolor skóry. Jest szansa, że wielu czytelników, wprawiwszy się podczas lektury w niełatwej sztuce dostrzegania złożoności zamiast stereotypów, zachowa tę umiejętność na dłużej.

Bogusław Karpowicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (307)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 975
Mariolka | 2018-02-27
Przeczytana: 27 lutego 2018

No nie. Początkowo akcja była nawet wartka, ale po zmordowaniu całości muszę powiedzieć, że nie mam zielonego pojęcia, co też Francuzów w tej powieści uwiodło, bo mnie ona wydaje się po prostu płytka, jednowymiarowa. Być może miłośnicy kryminałów mogliby tu coś więcej dodać, ale ja się wynudziłam. Choć pewnie dla społeczeństwa francuskiego są w tej powieści aktualne lęki i konteksty. Dla Polaka nie. Nic ciekawego.

książek: 182
zaczytanapatka | 2017-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2017

"Upiór to ja. Zna pan zdanie Marksa: Upiór nawiedził Europę?"

Karim zostaje aresztowany po tym, jak strzelił do kandydata na prezydenta Szawisza. Jest on pionkiem, którym po idealnie zaprojektowanym planie przesuwa jego kuzyn Nazir. Pozbawiony skrupułów mężczyzna zostaje poszukiwany przez organy władzy. Ale Szawisz wciąż żyje, więc nie wszystko poszło zgodnie z planem Nazira. Na skutek pęknięcia tętniaka Szawisz pozostaje w śpiączce. To pierwsza taka sytuacja, kiedy Francja wybrała prezydenta, który nie jest w stanie sprawować swej władzy. Atmosfera w mieście robi się nerwowa i ciągle trwają zamieszki. Dlaczego strzelono do Szawisza, który nie miał niczego do ukrycia? Karim umiera ze strachu o matkę. Jego rodzina cierpi z powodu zbiorowej odpowiedzialności. Wszystkim jej członkom został postawiony zarzut udziału w zorganizowanej grupie w celu popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Najbardziej rozdarty jest Fu'ad. Jego ukochana Jasmina jest córką Szawisza, do...

książek: 472
księgozbiór | 2017-10-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 października 2017

Poprzednia część „Dzikusów” skończyła się tak nagle i z takim impetem, że nie miałem się nad czym zastanawiać. Od razu chwyciłem za „Upiór nawiedził Europę”, którą dzięki wydawnictwu WAB mogę dla was recenzować jeszcze przed premierą. Jeśli nie zapoznałeś się z pierwszym tomem, polecam zajrzeć do naszej recenzji „Dzikusy. Francuskie Wesele”.
Francja po trzęsieniu ziemi
Tak jak w części pierwszej „Dzikusów”, historia zamyka się w bardzo krótkim okresie czasu, dokładnie są to mniej niż 3 dni od momentu wystrzału z broni Karima. Chłopiec wraz z swoją rodziną zostaje zatrzymany i przesłuchiwany. Na dosłownie wszystkich szczeblach władzy zaczyna się śledztwo i pościg za Nazirem - persona non grata rodziny Narrusz. Nie wiadomo czy Szawisz, być może przyszły prezydent Republiki Francuskiej, przeżyje zamach, a na ulicach Paryża dochodzi do masowych rozruchów przeciwników dotychczasowej władzy. Kraj przypomina jedną wielką beczkę prochu, gdzie przypadkowa iskra może doprowadzić do...

książek: 199
Aniaczyanka | 2017-10-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 października 2017

To naprawdę tylko fikcja literacka? Thriller polityczny? Czytając miałam wrażenie, że to wszystko dzieje się teraz. Ta książka nie daje chwili wytchnienia. Ciągle coś się dzieje, żadna sytuacja w niej opisana nie jest bez znaczenia-wszystko jest po coś. Nie chcę wchodzić w fabułę, musicie to przeczytać sami 😉 powiem tylko, że wiele wątków poruszonych w pierwszej części się wyjaśnia. Nazir...wcale nie jest takim zwykłym opryszkiem, za jakiego go miałam. Fu'ad bardzo zyskał w moich oczach. Scena polityczna, praca służb, społeczeństwo w obliczu całej tej tragedii. Chciałabym już mieć kolejną część tej historii, a najlepiej i trzecią i czwartą 😉

książek: 649
Dominika Rygiel | 2017-10-27
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2017
Przeczytana: 27 października 2017

Uwaga! Recenzja siłą rzeczy zdradza zakończenie pierwszego tomu serii „Dzikusy”, jeśli jesteś więc zainteresowany/a jego lekturą, nie czytaj niniejszej opinii.

Nazywa się Nazir Narrusz. Sam o sobie mówi, że jest Upiorem. Nawiedził Europę, wprowadzając ją w stan politycznego, ekonomicznego i społecznego chaosu. Zamieszki, panika, strach, dezorientacja, niepewność – zamach na pierwszego w historii Francji prezydenta elekta o arabskich korzeniach – Idera Szawisza stał się nie lada wyzwaniem dla rozlicznych służb policyjnych. To one biorą sprawy w swoje ręce z nadzieją, że uda się znaleźć winnego impertynenckiego napadu. Czy uda się sprostać zadaniu i doszukać nie tyleż winnego, ale i motywu? Co z samym, nowo wybranym, leżącym w śpiączce prezydentem? Czy w wyniku jego niedyspozycji Republika Francuska pozostanie bez głowy państwa?

Nazir zamyślił się, a po chwili odpowiedział zimnym, niemal obojętnym tonem:
– Upiór to ja. Zna pan zdanie Marksa: Upiór nawiedził Europę?

W...

książek: 302
Karolina29 | 2017-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2017

We Francji zawrzało. Po zamachu na Idera Szawisza, Karim trafia do więzienia a francuzi pełni napięcia czekają na wyniki wyborów prezydenckich. Staje się rzecz, która nie śniła się nawet filozofom. Na czele państwa ma stanąć człowiek, który jest pogrążony w śpiączce.
Śledczy wiedzą jedno: Karim nacisnął na spust, ale prowodyrem całego zamachu był ktoś inny. Całe służby stają na baczność by złapać Nazira – „upiora, który nawiedził Europę” a w dążeniu do antypaństwowości przekroczył wszelkie granice… Rozpoczyna się walka z bardzo sprytnym przeciwnikiem, który nie cofnie się przed niczym by osiągnąć cel, a chaos który zapanował nie jest sprzymierzeńcem służb specjalnych.
Sabri Louatah po raz kolejny skupia się na emocjach. Drąży sferę psychologiczną bohaterów. Chociaż akcja powieści jest wartka to nie ona jest jej głównym trzonem opowieści. Autor skupia się na tym co kieruje ludźmi, na ich rozterkach, uczuciach. Przez to, świat który opisuje staje się tak realny, że „Upiora, który...

książek: 296
zetbasia | 2018-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lutego 2018

Druga część "Dzikusów" lepsza od pierwszej, więcej się dzieje. Francję ogarnia fala zamieszek. Organizacje rządowe konkurują ze sobą zamiast współpracować. Nazir wciąż myli tropy i ciągle ucieka.Rodzina jest podzielona i zdezorientowana. Dobrze się czyta, będzie się dłużyło oczekiwanie na następny tom.

książek: 268
MrBartoszQ | 2017-12-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 grudnia 2017

Po ekscytującym finale pierwszego tomu, kiedy to Karim strzela do arabskiego kandydata na prezydenta, od razu sięgnąłem po kolejną część. Było to możliwe dzięki uprzejmości Wydawnictwa W.A.B., któremu serdecznie dziękuję za finalny egzemplarz. Mogłoby się wydawać, że objęcie urzędu przez osobę niezdolną do sprawowania władzy, jest niemożliwe. Sabrii Louatah zmienia jednak rzeczywistość i to, co może wydawać się nierealne, staje się prawdą - prezydentem elektem, został właśnie nikt inny, tylko Ider Szawisz. Jego postrzelenie, czego następstwem jest, nie śmierć, a pęknięcie tętniaka i pogrążenie w śpiączce, wywołują falę niepokoju i strachu wśród żądnych sprawiedliwości obywatelów. Tym samym Francja staje się państwem zamieszek oraz konfliktów między różnymi departamentami władzy. Karim trafia do aresztu, a na ogonie prowodyra całego zamieszania - kuzyna Nazira, są wszystkie służby specjalne policji, ministerstwo, brygada antyterrorystyczna. Niestety, jego przebiegłość i spryt nie...

książek: 421
maobmaze | 2017-10-22
Przeczytana: 20 października 2017

W recenzji poprzedniej części napisałam Jestem niemal pewna, że "Dzikusy. Francuskie wesele" to przedsmak tego co autor naprawdę dla czytelników przygotował. Nie myliłam się! Po przeczytaniu drugiej części śmiało mogę powiedzieć, że podpisuje się pod tym obiema rękami..

W tej części również jest bardzo dużo postaci, które na początku trudno zapamiętać. Chociaż przyznam szczerze, że tym razem nie był to dla mnie tak duży problem, bowiem rodzinę Narrusz "opanowałam", więc w tej części skupiłam się głównie na nowych postaciach.
Autor wykreował wiele bardzo ciekawych i różnorodnych bohaterów. Mimo że jest ich naprawdę dużo, każdy z nich jest inny i każdy odgrywa ważną rolę w tej historii.
Ta książka wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu do samego końca.

Zakończenie tak jak w pierwszej części jest po prostu rewelacyjne. Autor podsycił moją ciekawość do maximum i z niecierpliwością czekam na trzeci tom, który mam nadzieję, że będzie tak samo dobry jak...

książek: 97
Dominika Szymańska | 2017-10-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 października 2017

Zapraszam serdecznie na mój blog https://shevvolf.blogspot.com :-)

Jako, że dzięki uprzejmości Wydawnictwa W.A.B. do recenzji otrzymałam nie tylko przedpremierowy egzemplarz "Upiór nawiedził Europę", ale również finalne wydanie tomu 1 "Francuskie wesele" postanowiłam oba tomy zrecenzować razem jako całość. Dlaczego? Ponieważ gdyby się nad tym zastanowić chwilę? Po przeczytaniu tomu 1? Większość osób mogłaby podarować sobie zagłębianie się w historię opisaną w "Dzikusach" - zrażając się zdecydowanie zbyt dużą ilością bohaterów występujących we "Francuskim weselu", co bez połączenia z tomem 2? Może wydawać się nudną plątaniną nieznaczących wątków i przytłaczającym nadmiarem postaci, które 'wyskakują' z każdej strony, niczym z przysłowiowej 'lodówki'. Pozwólcie, że skupię się na tych osobach, które rzeczywiście wnoszą coś do samej historii. Zatem w pierwszej kolejności mamy Karima. Wydawałoby się kompletnie bezbarwny, bardzo irytujący nastolatek, którego jedynym celem jest zaszywanie...

zobacz kolejne z 297 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Październik powoli zbliża się do końca, ale lista naszych patronatów jest długa i ciekawa. W tym tygodniu polecamy między innymi wstrząsający thriller polityczny, intymną opowieść o rozliczaniu się z przeszłością oraz mroczny i wciągający kryminał. Sprawdźcie sami!


więcej
Dzikusy Louataha powróciły

W polskich księgarniach pojawił się drugi tom powieści, która jeszcze bardziej zatarła granice między thrillerem politycznych, reportażem, a nawet… prawdziwymi światem. Historia osadzona we współczesnej Francji i zbudowana w oparciu o paryskie realia, wywołała prawdziwy literacki zamęt. „Dzikusy. Upiór nawiedził Europę„ już dostępne w całej Polsce.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd