Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hodowca świń

Wydawnictwo: Burda Książki
7,57 (44 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
6
8
11
7
13
6
5
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380532755
liczba stron
400
język
polski
dodał
L_Settembrini

Mroczne kulisy korporacyjnej gry o przetrwanie. Betonowe biurowce i szklane sufity. Teatralne uśmiechy, gorące krzesła, emocjonalne szantaże. Nieustająca walka o prymat, bez miejsca na kompromis czy słabość. Nowy wspaniały świat brutalnego wielkiego biznesu. A może folwark zwierzęcy? Ludzie, gotowi są oddać wszystko. Zaprzedadzą ideały, honor i spokój ducha. Poświęcą zdrowie i swoje...

Mroczne kulisy korporacyjnej gry o przetrwanie.

Betonowe biurowce i szklane sufity. Teatralne uśmiechy, gorące krzesła, emocjonalne szantaże.

Nieustająca walka o prymat, bez miejsca na kompromis czy słabość.

Nowy wspaniały świat brutalnego wielkiego biznesu. A może folwark zwierzęcy? Ludzie, gotowi są oddać wszystko. Zaprzedadzą ideały, honor i spokój ducha. Poświęcą zdrowie i swoje rodziny. Wszystko po to, aby utrzymać się w siodle. Bo przecież, gdy już raz zakosztowałeś pieniędzy i władzy, to ich utrata jest znacznie boleśniejsza, niż gdybyś nigdy wcześniej ich nie miał.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Arnika książek: 1922

Porzućcie wszelką nadzieję...

Praca w korporacji wydaje się dziś wdzięcznym tematem na książkę. Wzbudza niemałe zainteresowanie zwłaszcza wśród osób, które nigdy nie pracowały w wielkiej firmie i są ciekawe, jak wygląda korporacyjna rzeczywistość. Czy pracownicy faktycznie dążą do celu po trupach? Zaprzedają duszę i rodzinę dla awansu? A może to tylko stereotypy? Wszak żyjemy w erze stawiania na niewymierne wartości, promowania asertywności i ogólnego slow life.

Anna Zacharzewska tym razem, po obyczajowej satyrze i thrillerze, bierze na warsztat brutalny korpoświatek. Bez pardonu odsłania kulisy pracy dyrektorów w wielkiej firmie, zmuszając do zastanowienia się, ile człowiek jest w stanie poświęcić dla dostatniego i wygodnego życia.

Rafał Tusza, właściciel przedsiębiorstwa mięsnego, widzi, że jego najważniejsi pracownicy są coraz mniej wydajni. Wobec tego zabiera ich na wyjazd integracyjny. Dyrektorzy niechętnie jadą, nie mając pojęcia, co ich czeka w opuszczonym gospodarstwie w środku głuszy. Siedmioro zmarnowanych i wypalonych ludzi i znienawidzony przez nich szef – to będzie prawdziwa szkoła przetrwania. Dosłownie i w przenośni.

Kulisy korporacji Tuszy poznajemy kolejno z perspektywy wszystkich ośmiorga bohaterów. Dzięki temu mamy lepszy wgląd w psychikę postaci, jednocześnie jednak może powodować dezorientację. Zanim w końcu nauczyłam się, kto jest kim, miałam niemały kłopot w odnalezieniu się wśród przeplatających się punktów widzenia. Dlatego na dobre książka wciągnęła mnie dopiero po...

Praca w korporacji wydaje się dziś wdzięcznym tematem na książkę. Wzbudza niemałe zainteresowanie zwłaszcza wśród osób, które nigdy nie pracowały w wielkiej firmie i są ciekawe, jak wygląda korporacyjna rzeczywistość. Czy pracownicy faktycznie dążą do celu po trupach? Zaprzedają duszę i rodzinę dla awansu? A może to tylko stereotypy? Wszak żyjemy w erze stawiania na niewymierne wartości, promowania asertywności i ogólnego slow life.

Anna Zacharzewska tym razem, po obyczajowej satyrze i thrillerze, bierze na warsztat brutalny korpoświatek. Bez pardonu odsłania kulisy pracy dyrektorów w wielkiej firmie, zmuszając do zastanowienia się, ile człowiek jest w stanie poświęcić dla dostatniego i wygodnego życia.

Rafał Tusza, właściciel przedsiębiorstwa mięsnego, widzi, że jego najważniejsi pracownicy są coraz mniej wydajni. Wobec tego zabiera ich na wyjazd integracyjny. Dyrektorzy niechętnie jadą, nie mając pojęcia, co ich czeka w opuszczonym gospodarstwie w środku głuszy. Siedmioro zmarnowanych i wypalonych ludzi i znienawidzony przez nich szef – to będzie prawdziwa szkoła przetrwania. Dosłownie i w przenośni.

Kulisy korporacji Tuszy poznajemy kolejno z perspektywy wszystkich ośmiorga bohaterów. Dzięki temu mamy lepszy wgląd w psychikę postaci, jednocześnie jednak może powodować dezorientację. Zanim w końcu nauczyłam się, kto jest kim, miałam niemały kłopot w odnalezieniu się wśród przeplatających się punktów widzenia. Dlatego na dobre książka wciągnęła mnie dopiero po połowie.

Autorka pisze raczej erudycyjnie, buduje eleganckie, złożone zdania, posługuje się rzadko używanymi słowami, szczodrze czerpie z korporacyjnego żargonu. Przy tym wszystkim znacząco zgrzytają trafiające się kolokwializmy (np. „pytlować przez telefon”, „zapuścić żurawia w dekolt”).

Bohaterowie, dzięki narracji personalnej, zostali poddani szczegółowej wiwisekcji. Jednak dogłębna znajomość psychiki wcale nie sprawiła, że ich polubiłam. Wręcz przeciwnie – wzbudzali we mnie głównie negatywne emocje: od irytacji poczynając, na pogardzie kończąc. Nie potrafiłam zrozumieć ich pasywności spowodowanej obawą przed zwolnieniem, zgrzytałam zębami, kiedy pozwalali się znieważać i poniżać. Żadne z nich nie zaskarbiło sobie mojej sympatii. Jednak to paradoksalnie plus – stworzenie bohaterów, których czytelnik nie lubi, i utrzymanie jego zainteresowania fabułą mimo to jest nie lada sukcesem.

Rzeczywistość „Hodowcy świń” jest okrutna i ponura. Bohaterowie tkwią w niej jak uzależnieni – wiedzą, że to jest złe, ale nie potrafią wyrwać się z zaklętego kręgu. Są zanurzeni w impasie, wmawiają sobie bezradność, nie odważą się odejść z pracy, która ich pod każdym względem wykańcza, bo „zawsze i wszędzie [jest] tak samo. Niezależnie od miejsca, branży, produktu. Nie było sensu się szarpać ani próbować coś zmieniać”. Ten świat jest wyprany z wszelkich wartości, rządzony przez pieniądze, plotki i ludzi pozbawionych moralności. Zacharzewska stawia jednoznaczną (i przygnębiającą) diagnozę współczesności: nie ma nadziei na poprawę.

Ewa Jemioł

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (401)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1269
awiola | 2017-10-16
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 16 października 2017

"Nie różnicie się niczym od trzody! Dopóki jesteście nażarci, potraficie tłumić swój instynkt. Lecz wystarczy, byście poznali zagrożenie, ba!, byście zaczęli przeczuwać, że coś może was pozbawić posiłku, a już się zaczynacie podgryzać!".


Nie mogłabym pracować w korporacji, gdyż ciągły wyścig szczurów, nacisk na coraz lepsze wyniki i wszechobecna atmosfera rywalizacji, zaprowadziłyby mnie z pewnością na skraj załamania nerwowego. Ta książka, pomimo widocznego przerysowania fabularnego, tylko utwierdza mnie w tym przekonaniu.

Anna Zacharzewska to autorka poczytnego bloga "Zacharzewska na morfinie", na którym nie przebierając w słowach, komentuje naszą rzeczywistość. Ekonomistka, finansistka, która przez 17 lat była związana z pracą w korporacjach. Zadebiutowała w 2015 r. książką pt. "Na morfinie".

Rafał Tusza - szef dużej firmy wędliniarskiej, organizuje dla swoich pracowników wyjazd integracyjny. Grupa siedmiu menadżerów wraz z szefem ląduje na wsi - w gospodarstwie, w którym...

książek: 2196
ZaaQazany | 2017-10-20
Na półkach: ZaaQ'17
Przeczytana: 20 października 2017

Praca w korporacji. Zgodnie z obyczajem - należy na nią narzekać lub z niej drwić. To czym jest Hodowca świń, bo w opisie mamy kryminał/thriller? Gdzie tam, nic bardziej mylnego. Co najwyżej nieudany dramat psychologiczny. Do tego spełniający kanon - "narzekamy i szydzimy".
Lektura zapowiadała się całkiem przyjemnie. Autorce udało się misternie utkać sylwetki głównych bohaterów. Przedstawieni jako niewolnicy nie tylko korporacji, ale i samych siebie. Poznając kolejne postacie, jak nic miałem przed oczami rys psychologiczny danej osoby. Za to należą się duże brawa i książce w tym momencie dałbym gwiazdek 8... Wniosek? Trzeba było zostać przy postaciach a nie wprowadzać samą fabułę. O wiele lepiej udało się naszkicowanie przyczyny zdarzeń niż operowanie "zdarzeniem nadzwyczajnym".
Druga część książki, będąca ponoć meritum całej fabuły, przypominała raczej niskobudżetowy film klasy "B" niż porywający blockbuster. Gdzie podziała się dynamika, gdzie zniknęły ciekawe postacie??? A bieg...

książek: 430
Hana | 2017-09-29
Na półkach: Zacharzewska Anna
Przeczytana: 29 września 2017

Dobra. Mocna. I jak zwykle zastanawia fakt jak inteligentni ludzie mogą dać się tak sterroryzować jednemu, godnemu pogardy, sadystycznemu wieprzowi. Zadajemy sobie pytanie o granicy jakiej nie przekroczymy wykonując kolejne polecenia szefa i znosząc jego uwagi, bo to od niego zależy nasze być albo nie być w firmie. Książka o mobbingu , który znosimy bo naszym zdaniem nie mamy innego wyjścia, który znosimy dopóki coś w nas nie pęknie …… Nasuwa się wniosek, by wiać gdzie pieprz rośnie, gdy spotykamy na swojej drodze takiego szefa .On nas zniszczy. Nie należy nawet próbować przetrwać w tak wrogich warunkach. To co? Uciekamy?

książek: 1085
dilbi | 2017-10-12
Na półkach: Przeczytane 2017
Przeczytana: 12 października 2017

Pracuje w różnych korpo od lat. I byłam bardzo ciekawa jak autorka, która jak sama o sobie mówi, przeszła drogę dla managerów wyższego szczebla pokaże co się może dziać. I powiem szczerze - udało się jej.
Bo wszystko co zostało powiedziane jest prawdziwe. Jak bardzo człowiek może się upodlić, byle mieć więcej od innych (apartament na najwyższym piętrze, złotego cielca w skarbcu, najnowszy model samochodu/telefonu z ogryzkiem)? Jak bardzo może zepchnąć w kąt swoje własne potrzeby, wartości, rodzinę, zdrowie?
Okazuje się, że może wszystko. I robi to. Mimo, że traci zdrowie, szacunek innych osób, szacunek sam do siebie, traci rodzinę. Bo jest uwiązany do szefa despoty i nie ma siły, żeby odejść. Bo to wg niego jest oznaka słabości.
Ale to kiedyś w końcu pęka. Pokazuje to dobitnie tygodniowy wyjazd. Psychika ludzka musi kiedyś odreagować. I to z siłą wodospadu.
A zakończenie - co cóż - mimo, że mocno bezwzględne - dla mnie po całej historii - jedyne słuszne.
Polecam do przeczytania -...

książek: 799
Gosia Sałkowska | 2017-09-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 września 2017

Książkę "Hodowca świń" przeczytałam w zasadzie jednym tchem. Sama pracuję w korpo, zatem byłam ciekawa, jak ktoś inny widzi pracę w takiej organizacji. Opis jest bardzo trafny. Każdy z pracowników jest inny, każdy mam inne problemy i marzenia a jednak wszyscy są pod ogromnym wpływem korposzefa. Targają nimi sprzeczne emocje a ich uczucia względem prezesa często przypominają moje własne ;-). Jest to thriller zdecydowanie psychologiczny. Przeżywałam wraz z bohaterami ich wyjazd integracyjny, mając w głowie ulgę, że to nie ja jestem w tej sytuacji. Polecam

książek: 74
Maciek | 2017-09-11
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 11 września 2017

Pierwsza książka, którą mi podesłano, bym dwa słowa o niej napisał. Z tej racji zawsze będę darzył ją sentymentem, zwłaszcza, że bardzo cenię sobie talent literacki Pani Anny Zacharzewskiej...

Powieść ma być thrillerem i de facto nim jest, powiedziałbym nawet, że jest to thriller psychologiczny z bardzo dużą domieszką właśnie psychologii. Pełno tutaj korporacyjnych gierek, przepychanek słownych i dawania sobie wyimaginowanych kuksańców, tak, aby moje było na wierzchu, czyli doskonale Pani Ani znana rzeczywistość korporacyjna w całej swej okazałości... To jednak, nie pozbawia powieści drapieżnego charakteru a chwilami jest ona bardzo wciągającym dreszczowcem...

Ósemka bohaterów, pomiędzy którymi co chwila przełącza się narracja, daje nam cały czas świeży i rzucany pod innym kątem obraz sytuacji. Znakomita kreacja postaci, z których żadna nie jest czarno-biała. Stopniowo poznajemy prezesa oraz jego podwładnych. Możemy śledzić ich borykanie się z codziennością, troski i problemy,...

książek: 1721
diggera | 2017-10-16
Na półkach: 2017
Przeczytana: 25 września 2017

„Hodowca świń” to książka mocna, bardzo prawdziwa. Anna Zacharzewska
pokazała w niej kulisy pracy w korporacji, chociaż ile z nas po lekturze pokiwa głową i pomyśli, że pomimo iż nie pracuje w korpo, rzeczywiśtość wszędzie wydaje się być taka sama. Jak dużo jesteśmy w
stanie znieść, ile "ciosów" dobierzemy od swojego przełożonego, bo boimy się o swoją
posadę i gdzie znajduje się ta cienka granica po której mówimy „DOŚĆ”?
Ostatnio przeczytałam, że z korporacją jest jak z narkotykami.Najlepsze wyjście? Nie wchodzić...

„Hodowca świń” to książka o tym, jak inteligentni ludzie pozwalają się styranizować i zaszczuć przez jedną osobę – swojego szefa, który
mimo naszych starań, pod płaszczykiem troski o firmę, zawsze znajdzie
powód do nękania podwładnych....

Jestem zachwycona stylem pisania Anny Zacharzewskiej, książka jest ciekawa,
bardzo wciągająca. Bardzo podobał mi się sposób, w jaki autorka
przedstawia bohaterów swojej książki. Tak naprawdę każdy z nich jest narratorem tej książki,...

książek: 233
angelbeauty | 2017-09-19
Na półkach: 2017
Przeczytana: 19 września 2017

Jest korporacja. Jest szef - psychopata, który znęca się psychicznie na swoich podwładnych. Są ludzie - pracownicy - dyrektorzy komórek - ludzie inteligentni, wykształceni, mądrzy a jednak zastraszeni i niemający zupełnie wiary w siebie, co odbija się na ich życiu prywatnym...
Jestem wstrząśnięta tą pozycją. Mam mieszane uczucie po przeczytaniu. Jednak podobała mi się bardzo. Autorka super nakreśliła wszystkie 8 postaci. Każda z nich inna i wartościowa osoba. Książka to spektakl ludzkich zachowań i myśli, które pokazują co można zrobić z człowiekiem, gdy ma się władzę.
Thriller psychologiczny, który poleca. Książkę się po prostu pochłania!

książek: 212
Karolina29 | 2017-10-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 października 2017

Kto chociaż raz nie miał szefa, którego delikatnie mówiąc "nie lubił" niech pierwszy rzuci kamieniem...
Rafał Tusza nie jest darzony sympatią przez swoich podwładnych. Trudno się dziwić bo jest człowiekiem bezwzględnym, odnajdującym przyjemność w szykanowaniu innych a firmę prowadzi żelazną ręką.
Kiedy proponuje wyjazd integracyjny na grupę pracowników pada blady strach. Nie wiedzą czego mogą się spodziewać po despotycznym przełożonym, ale wiedzą jedno- to nie będzie nic dobrego. Jednak to co zastają na miejscu przerasta ich najczarniejsze wizje a wyjazd, który miał być po prostu "trudnym tygodniem" staje się walką o przetrwanie.
"Hodowca świń" Anny Zacharzewskiej to mocna książka. Zaczyna się od trzęsienia ziemi a potem akcja tylko wzrasta i wzrasta. Świat korpo pokazany jest bez tęczy i ubarwień. Pogoń za pieniądzem, stabilizacją, wysokim poziomem życia przysłania bohaterom racjonalne podejście do życia... A może właśnie to oni są racjonalni ? Odnajdując się w realiach szklanych...

książek: 1922
Arnika | 2017-10-10
Na półkach: *2017
Przeczytana: 10 października 2017

Praca w korporacji wydaje się dziś wdzięcznym tematem na książkę. Wzbudza niemałe zainteresowanie zwłaszcza wśród osób, które nigdy nie pracowały w wielkiej firmie i są ciekawe, jak wygląda korporacyjna rzeczywistość. Czy pracownicy faktycznie dążą do celu po trupach? Zaprzedają duszę i rodzinę dla awansu? A może to tylko stereotypy? Wszak żyjemy w erze stawiania na niewymierne wartości, promowania asertywności i ogólnego slow life.

Anna Zacharzewska tym razem, po obyczajowej satyrze i thrillerze, bierze na warsztat brutalny korpoświatek. Bez pardonu odsłania kulisy pracy dyrektorów w wielkiej firmie, zmuszając do zastanowienia się, ile człowiek jest w stanie poświęcić dla dostatniego i wygodnego życia.

Rafał Tusza, właściciel przedsiębiorstwa mięsnego, widzi, że jego najważniejsi pracownicy są coraz mniej wydajni. Wobec tego zabiera ich na wyjazd integracyjny. Dyrektorzy niechętnie jadą, nie mając pojęcia, co ich czeka w opuszczonym gospodarstwie w środku głuszy. Siedmioro...

zobacz kolejne z 391 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Widziałam ludzi skaczących sobie do gardeł – wywiad z Anną Zacharzewską

Anna Zacharzewska jest pisarką i felietonistką, przez wiele lat związana była zawodowo z branżą mediową i reklamową, pełniła wysokie funkcje korporacyjne i była członkiem licznych zarządów spółek oraz rad nadzorczych. W swojej najnowszej książce zatytułowanej „Hodowca świń” rozprawia się z korpoświatem. Zachęcamy do lektury wywiadu.


więcej
Patronaty tygodnia

Poniedziałek nie musi być zły! Wystarczy rano sprawdzić jakie nowości ukazują się pod naszym patronatem i dzień od razu staje się lepszy! W tym tygodniu waszej uwadze polecamy osiem tytułów: trzy polskie, pięć zagranicznych, pięć pisanych przez kobiety i trzy pisane przez mężczyzn! Sprawdźcie sami!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd