Wiem, co zrobiłaś

Okładka książki Wiem, co zrobiłaś autora Anna Zacharzewska, 9788376428413
Okładka książki Wiem, co zrobiłaś
Anna Zacharzewska Wydawnictwo: Pascal kryminał, sensacja, thriller
432 str. 7 godz. 12 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2016-08-31
Data 1. wyd. pol.:
2016-08-31
Liczba stron:
432
Czas czytania
7 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376428413
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wiem, co zrobiłaś w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wiem, co zrobiłaś



książek na półce przeczytane 4027 napisanych opinii 3063

Oceny książki Wiem, co zrobiłaś

Średnia ocen
6,3 / 10
58 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wiem, co zrobiłaś

avatar
1133
998

Na półkach:

Ciekawy temat Sprawnie napisana. Mimo że w jakimś stopniu przewidywalna to nie odebrało mi to przyjemności z lektury i dobrej rozrywki. Nawet po lekturze zalowalam że nie ma dalszych tomów co mi się rzadko zdarza ;)

Ciekawy temat Sprawnie napisana. Mimo że w jakimś stopniu przewidywalna to nie odebrało mi to przyjemności z lektury i dobrej rozrywki. Nawet po lekturze zalowalam że nie ma dalszych tomów co mi się rzadko zdarza ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1337
639

Na półkach: ,

Na okładce pisze "Mroczna opowieść o stalkingu,bezwzględnym okrucieństwie i nie do końca niewinnych ofiarach..."

Jako że miałam dużo czasu do rana ,a spanie jakoś nie nadchodziło więc wzięłam się za czytanie książki ...

Szczerze Wam przyznam że te kilka opisów raczej nie powoduje że ta książka jest aż taka mroczna ,dla mnie to raczej obyczajówka z mrocznymi wątkami .

Ogólnie czytałam z zainteresowaniem ,bo byłam ciekawa co będzie dalej ,i chyba domyślam się kto tak naprawdę był sprawcą tego wszystkiego ,mam nadzieję że wyjaśni się to w części drugiej ....

Na okładce pisze "Mroczna opowieść o stalkingu,bezwzględnym okrucieństwie i nie do końca niewinnych ofiarach..."

Jako że miałam dużo czasu do rana ,a spanie jakoś nie nadchodziło więc wzięłam się za czytanie książki ...

Szczerze Wam przyznam że te kilka opisów raczej nie powoduje że ta książka jest aż taka mroczna ,dla mnie to raczej obyczajówka z mrocznymi wątkami...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
584
572

Na półkach:

Książka Anny Zacharzewskiej pt.: „Wiem, co zrobiłaś” to dla mnie swoisty eksperyment. Trafiła w moje ręce w ramach bookcrrosingu. Nic nie wiedziałam wcześniej również o autorce. Poza tym jest to kontynuacja, ale okazuje się, że można czytać kolejne części nie zapoznając się wcześniej z poprzednimi, gdyż z kontekstu czytelnik jest w stanie wyłapać sporo informacji dotyczących przeszłości bohaterów. Jednak z perspektywy czasu żałuję trochę, że nie czytałam też „Witaj w domu, kochanie” – szczerze – nie wiem, czy teraz jest sens się cofać do samego początku tej całej historii, chociaż ciekawie byłoby poznać tych bohaterów w innych okolicznościach. Jedno jest pewne – na kolejne tytuły Anny Zacharzewskiej na pewno będę teraz zwracać uwagę!

„Wiem, co zrobiłaś” to trzymający w napięciu thriller, którego fabuła rozgrywa się wokół stalkingu, z którym w literaturze spotkałam się pierwszy raz. Przyjaciółki – Anna i Marta – ponownie muszą stawić czoła swojemu prześladowcy, który tym razem więcej uwagi poświęca jednak Marcie, co sprytna pani prokurator potrafi sobie logicznie uzasadnić. Ponieważ zna się na swojej pracy bardzo dobrze i posiada spore doświadczenie, wie jak funkcjonuje umysł psychopaty i czego się po nim spodziewać. Nie jest tak całkiem nieświadomą ofiarą, która czeka tylko na kolejny – bardziej dotkliwy – atak. Czy Marta jednak okaże się tak bardzo przenikliwa do samego końca?

Fabuła jest niesamowicie dynamiczna i porywająca, co sprawia, że książkę czyta się wręcz błyskawicznie. Autorka naprzemiennie opisuje wcześniejsze tragiczne wydarzenia i obecną sytuację Marty, które doprowadziły do tego, że jest ona w szpitalu – nie zdradzę jednak dlaczego tak się stało. Chociaż jest to książka oparta na fikcji literackiej – jak zaznacza autorka – cała historia jawi się jako bardzo realna i prawdopodobna. Anna Zacharzewka pisze niezwykle sugestywnie, a jej opisy są pełne emocji, sprawiają, że czytelnik może wczuć się w położenie bohaterów i przeżywać z nimi dziejące się wydarzenia. Książka właściwie cały czas trzyma w napięciu, a każda kolejna odsłona historii jest coraz bardziej zaskakująca. Dobra, emocjonująca rozrywka dla czytelników o mocnych nerwach.

Książka Anny Zacharzewskiej pt.: „Wiem, co zrobiłaś” to dla mnie swoisty eksperyment. Trafiła w moje ręce w ramach bookcrrosingu. Nic nie wiedziałam wcześniej również o autorce. Poza tym jest to kontynuacja, ale okazuje się, że można czytać kolejne części nie zapoznając się wcześniej z poprzednimi, gdyż z kontekstu czytelnik jest w stanie wyłapać sporo informacji...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

158 użytkowników ma tytuł Wiem, co zrobiłaś na półkach głównych
  • 86
  • 69
  • 3
29 użytkowników ma tytuł Wiem, co zrobiłaś na półkach dodatkowych
  • 20
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Anna Zacharzewska
Anna Zacharzewska
pisarka i felietonistka. Przez wiele lat związana zawodowo z branżą mediową i reklamową, gdzie pełniła wysokie funkcje korporacyjne i była członkiem licznych zarządów spółek oraz rad nadzorczych. Przez wiele lat skupiała się na krótkiej formie satyrycznego felietonu, którą opanowała do perfekcji. Dopiero w 2015 roku wydała swoją pierwszą powieść (opublikowaną przez Wydawnictwo Pascal) udowadniając Czytelnikom, że równie dobrze jak w krótszych tekstach porusza się w konwencji powieściowej. Pod wpływem zarówno literackiego jak i komercyjnego sukcesu jej pierwszej książki (powieść neoromantyczna „Na morfinie”),wydawnictwo zaproponowało jej długofalową współpracę oraz pełną swobodę literacką w doborze tematów i środków wyrazu. W kwietniu 2016 roku ukazała się kolejna powieść – „Witaj w domu, kochanie!” (thriller psychologiczny). Kolejne powieści zapowiadane są przez Autorkę i wydawnictwo na 31 sierpnia 2016 roku („Wiem, co zrobiłaś”) oraz wiosnę 2017 roku („Do zobaczenia przed świtem”). Obie powieści są już gotowe lecz ich treść oraz gatunek wciąż pozostają objęte tajemnicą.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Witaj w domu, kochanie Anna Zacharzewska
Witaj w domu, kochanie
Anna Zacharzewska
Książka ,co do której miałam ogromne nadzieje, tym bardziej że temat stalkingu w Polsce (a o tym ta książka jest),to temat stosunkowo nowy. Niestety troszeczkę się zawiodłam. Ale do rzeczy. Główna bohaterka to Anna, kobieta jest właśnie w najlepszym okresie swojego życia. Jest młoda piękna, ma dobrze płatną pracę ,przystojnego , bogatego i żonatego kochanka i właśnie kupuje własny dom. Dom jest bardzo nowoczesny ,designerski i ma mnóstwo zabezpieczeń ,lecz mimo to Anna odkrywa dziwne , niepokojące ślady cudzej obecności. Kobieta na początku racjonalnie wszystko sobie tłumaczy i szczególnie się nie przejmuje, swoją drogą wykazuje się niemałą odwagą. Kiedy bohaterka odkrywa ślady butów w domu i odkrywa że jest obserwowana w najintymniejszych momentach życia , ogarnia ja strach .Chcąc chronić kochanka (żeby żona się nie dowiedziała o ich romansie),Anna nie zgłasza sprawy na policję ,tylko wraz z najlepszą przyjaciółką ,która jest prokuratorem ,postanawiają same rozwiązać sprawę. Idzie im to opornie i przez to Anna czuje się coraz bardziej osaczona, popada w marazm ,przestaje być pewną siebie kobietą ,a staje się wrakiem człowieka .Odsuwa się od znajomych ,a seks przestaje być przyjemnością. Wtedy na jej drodze staje znów mężczyzna od którego kupiła dom, z propozycją pomocy. Ostatecznie stalker poniesie pewien uszczerbek na zdrowiu , ale nie chcę też zbyt dużo zdradzać. Tym bardziej, że autorka zostawiła sobie furtkę ,najprawdopodobniej do drugiej części, bo stalker nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i nie ma zamiaru odpuścić. A teraz kilka takich moich przemyśleń .Po pierwsze ja stalkera wytypowałam bezbłędnie , mimo że autorka czasem chciała nam namieszać w głowie, po drugie zupełnie niezrozumiała była dla mnie awersja po policji ,bohaterka nawet nie pomyślała o tym żeby tą sprawę zgłosić ,po trzecie niby bohaterka to inteligentna kobieta a kod alarmu to cztery takie same cyfry (???) , nie mówiąc już o tym wstukiwała je w obecności obcych ludzi. Już nie mówiąc o skandalicznym zachowaniu „przyjaciółki” , która można powiedzieć weszła w komitywę z prześladowcą. Sama akcja książki płynie dość wartko ,ale ja nie miałam ciarek na plecach czy też nerwowo nie oglądałam się na ulicach ,główna bohaterka była mi obojętna , a do samej książki jakoś nie ciągnęło mnie tak, że chciałam ją od razu przeczytać , nawet zarywając noc. Książka nie jest najgorsza ,ale i wybitna też nie jest. Nie mniej jednak , ją polecam.
Iwona - awatar Iwona
oceniła na66 lat temu
Madonny z ulicy Polanki Joanna Marat
Madonny z ulicy Polanki
Joanna Marat
O polskich madonnach pięknie pisała Agnieszka Osiecka: "(...) Tłucze się w tobie litania smutna (...) Sen ci daruje nadzieję płonną". I takie właśnie są opisane przez Joannę Marat Madonny z ulicy Polanki. To zwykłe polskie kobiety, nad którymi ciąży fatum. Wszystkie są niespełnione, samotne, nieszczęśliwe, a za chwilę przekażą ten balast kolejnemu pokoleniu kobiet, które właśnie przyszło na świat. Bohaterki tej powieści związane są z ulicą Polanki, którą zna każdy gdańszczanin. To trakt łączący Starą Oliwę z młodszą częścią miasta. Nie przypadkowo autorka wybrała właśnie tę ulicę na tło dla wydarzeń powieści. Bo jej bohaterki też zawieszone są między przeszłością (zwykle bardzo bolesną) a przyszłością. Chcą zerwać z balastem, którym obciążyły je ich matki, a jednocześnie niebezpiecznie dążą ku powieleniu tego samego modelu życia. Na ich decyzje życiowe najbardziej wpływa pochodzenie, którego się wstydzą, albo je ukrywają, ale w rezultacie i tak okazuje się, że nie da się go całkowicie odrzucić. Sceną fabuły jest stara i zrujnowana kamienica przy historycznej ulicy, w której zamieszkują: Anka- chora na raka i uciekająca przed życiowym partnerem z powodu jego złej reakcji na wiadomość o ciąży; Weronika- wdowa, która nawiązuje bardzo dziwny romans z tajemniczym mężczyzną z sąsiedztwa; w pobliżu mieszka też Dagmara- naiwna i głupiutka dziewczyna mająca romans z mężem Anki, pani Bolesława- matka doktora Macieja, która w podeszłym wieku odkrywa w sobie pokłady kobiecości; Gosia- 50-letnia dziennikarka, wikłająca się w kolejne romanse i odrzucająca własną córkę. Są w tym świecie też mężczyźni, ale autorka skupia się jednak na losach kobiet i robi to naprawdę ciekawie. Kolejne życiorysy łączą się ze sobą, kobiety się poznają i nawiązują różne więzi. Jednocześnie Joanna Marat podejmuje dyskurs z antyczną koncepcją fatum, zgodnie z którą z przeznaczeniem wygrać się nie da. Pokazuje swoje bohaterki jako istoty, które przynajmniej częściowo odczarowały swój los i znalazły satysfakcję w życiu. Bardzo mi się ta opowieść podobała. Zaczęłam się zastanawiać, jakie decyzje moich babek mnie ukształtowały. Kim byłabym gdyby nie polska historia? Jeśli więc stawiacie sobie takie pytania, albo po prostu lubicie książki z ciekawymi kreacjami kobiet- polecam powieść Joanny Marat.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na74 lata temu
Mężczyzna w białych butach Michał Larek
Mężczyzna w białych butach
Michał Larek Waldemar Ciszak
O tym, że uwielbiam twórczość Michała Larka nie będę nikogo przekonywać. Rzeczy oczywiste nie wymagają dowodów. Coś zaiskrzyło przy pierwszym tomie "Dekady", a potem było jeszcze lepiej. I choć słowo pisane zawsze będzie u mnie na pierwszym miejscu, to dzięki Michałowi odkryłam świat podcastów true crime, które stały się moim nowym uzależnieniem. W jednym z pierwszych odcinków "Zabójczych opowieści" Michał przedstawił sprawę, która stała się inspiracją dla powieści stworzonej wraz z Waldemarem Ciszakiem. Przez blisko rok poszukiwałam "Mężczyzny w białych butach", a gdy w końcu dotarł do mnie prosto od autora, pochłonęłam go w kilka godzin. Historia Tadeusza Kwaśniaka to rzeczywiście świetny materiał bazowy do tworzenia, choć gdyby to była fikcyjna opowieść, zakończenie z pewnością byłoby rozczarowujące. Scenariusze, które pisze życie, bywają jednak znacznie mniej schematyczne niż te, do których przyzwyczaili nas autorzy kryminałów. Na kartach powieści autorzy przedstawiają przebieg wyjątkowo złożonego i skomplikowanego śledztwa, które dzięki ogromnej determinacji poznańskich funkcjonariuszy, ale i współpracy oddziałów z innych miast, doprowadziło do ujęcia mordercy. Obok prawdziwych uczestników tych wydarzeń, takich jak Jakubowski czy Bronicki, pojawiają się doskonale znani z cyklu "Dekada" Ostrowski i Kowalski. Kwaśniak podróżuje po Polsce, w odwiedzanych przez siebie miastach szuka nowych osiedli. Tam zaczepia chłopców i wmawia im, że koniecznie musi zabrać z ich domu jakiś kwitek, by otrzymać wypłatę. Naiwność dzieci najczęściej kosztuje je życie... w końcu policja wiąże ze sobą kolejne przypadki uduszeń i rozpoczyna polowanie na mężczyznę w białych butach. Seryjni mordercy mają to do siebie, że oprócz obrzydzenia wywołują też pewną fascynację. Mnie interesuje niesamowicie psychika takich osób, motywy ich działań, to jak dobierają swoje ofiary... i właśnie dlatego historia Kwaśniaka wywołuje u mnie przede wszystkim niedosyt, bo te wszystkie pytania pozostały bez odpowiedzi. Choć udało się go ująć i przesłuchać, nie poniósł przewidzianej kodeksem kary za swoje czyny. Nie wyjaśnił, dlaczego pisał o zemście, opowiadał o zabójstwach i kradzieżach, ale wstydził się mówić o gwałtach... Na okładce możemy przeczytać "Dalej niż kryminał, głębiej niż dokument" i to chyba najlepsze podsumowanie tej książki. Moje 8/10.
zaczytanaangie - awatar zaczytanaangie
ocenił na84 lata temu
Książka Racheli Sissel Værøyvik
Książka Racheli
Sissel Værøyvik
Choć interesuję się tematyką wojenną od czasu do czasu poszukuję książki, która jest diametralnie inna. Sięgnęłam po sprawdzoną serię Wydawnictwa Media Rodzina - Gorzka Czekolada. A tu... wyszło jak zwykle. Ella mieszkająca na stałe w Nowym Yorku, wraca po śmierci rodziców do Norwegii. Chce uporządkować sprawy spadkowe po tragicznym wypadku. W domu zastaje Rachelę - starsza pani wynajmowała od jej rodziców "piwnicę". Kobieta jest tajemnicza, ale okazuje się sympatyczną i ciepłą osobą. Od tego spotkania losy obu kobiet zaczynają się ze sobą splatać. Snuta w książce opowieść Racheli sięga, aż II wojny światowej. Ella, tak samo jak my, daje się prowadzić poprzez meandry losów starszej pani - małej żydowskiej dziewczynki, która opuszcza rodzinę by ocalić życie w wojennej zawierusze. Poprzez życie nastolatki, poprzez losy młodej kobiety szukającej miłości. To opowieść o braku korzeni, poszukiwaniu tożsamości i swego miejsca na ziemi. Powieść obyczajowa, która trafiła w moje ręce okazała się wyjątkowym dziełem. Porusza ważne tematy, ciężkie losy wojenne, ale także pokazuje co kobieta, matka potrafi zrobić by ratować rodzinę. Pokazuje jak kobiety potrafią być silne, odważne. Książka cały czas wzbudza zainteresowania, nie ma w niej słabszych momentów. Akcja cały czas trzyma w napięciu, co chwila pojawiają się nowe fakty. A zakończenie zaskakuje.
Apo - awatar Apo
ocenił na71 rok temu
Na skraju nocy Paweł Jaszczuk
Na skraju nocy
Paweł Jaszczuk
Kamienica przy ul. Krańcowej ma nową lokatorkę . Joannę Drozd. Zostaje ona zmuszona przez sytuację w jakiej się znalazła do opieki nad panią Blanką Ptasznik . Opieka nad obłożnie chorą, nieświadomą osobą, nie jest taka łatwa jak tu opisano. Szczególnie dla osoby, która tego nie umie. Zmiana prześcieradła, przebranie, umycie, zmiana pieluchy …. Chora nie współpracuje a opiekunce wydaje się, że chora waży tonę. Joanna po jednej takiej akcji nie powinna ruszać ani ręką ani nogą. To mój największy zarzut. Może się komuś wydawać, że taka opieka to małe piwko z pianką i soczkiem. Ci ludzie mimochodem opiekują się panią Blanką. Bez wysiłku. Z uśmiechem na ustach.Niedorzeczność. Dziwny dom. Dziwni ludzie. Prokurator Antoni Jelito wystrojony jak na bal błyszcząco, notariusz, lekarz, pielęgniarka, z rosołkiem w słoiczku, która przychodzi i… wietrzy mieszkanie (!),córeczka, Eulalia Łoś, muzyk Romski, mały Wincenty Brzóska, jego matka cwana Wiktoria ,dekorator Artur Jakubczyk, karany prawem Wojciech Wański, redaktor Zygmunt Klint, pułkownik Bonifacy Łoś, grajek Sylwester, Beatrycze, tajemnicza postać ze strychu, para urzędników z Urzędu Miasta, pani Cecylia Rotenbaum i inni sąsiedzi, starzy znajomi i przyjaciele licznie odwiedzający starszą panią opowiadają śpiącej pani Blance historie z życia wzięte. To cała parada postaci dziwnych i dziwniejszych. Z ich opowieści poznajemy poszczególnych bohaterów książki, ich losy i wzajemne zależności. Książka jest dziwna. Ma taką duszną i , tajemniczą atmosferę. Odróżnia się od innych i za to dodaję plus.
Hana - awatar Hana
oceniła na65 lat temu

Cytaty z książki Wiem, co zrobiłaś

Więcej
Anna Zacharzewska Wiem, co zrobiłaś Zobacz więcej
Anna Zacharzewska Wiem, co zrobiłaś Zobacz więcej
Anna Zacharzewska Wiem, co zrobiłaś Zobacz więcej
Więcej