Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,34 (2356 ocen i 242 opinie) Zobacz oceny
10
93
9
94
8
126
7
363
6
446
5
497
4
232
3
297
2
75
1
133
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Prom Nights From Hell
data wydania
ISBN
978-83-241-3575-2
liczba stron
304
słowa kluczowe
tajemnica, miłość, wampir, demon, strach
język
polski
dodała
Sela9030

Do tańca proszą wampir, który zawrócił w głowie śmiertelnej dziewczynie, demon zarażony miłością, anioł, który porzucił niebo dla śmiertelniczki, duch, który nie może zapomnieć o ukochanej, wysłannik ciemności, który zwodzi nastolatkę potrafiącą czytać w ludzkich sercach… Ich wybranki przeżywają tragiczną miłość w opowieściach, których finał rozegra się na balach maturalnych, gdzie królową...

Do tańca proszą wampir, który zawrócił w głowie śmiertelnej dziewczynie, demon zarażony miłością, anioł, który porzucił niebo dla śmiertelniczki, duch, który nie może zapomnieć o ukochanej, wysłannik ciemności, który zwodzi nastolatkę potrafiącą czytać w ludzkich sercach… Ich wybranki przeżywają tragiczną miłość w opowieściach, których finał rozegra się na balach maturalnych, gdzie królową jest noc, a królem strach.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 957
Lenalee | 2010-07-27
Na półkach: Shitlist, Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2010

Jestem zaskoczona, bo książka ta nawet nie okazała się tak tragiczna, jak się tego spodziewałam. Co wcale nie zmienia faktu, że nudziłam się przy tej lekturze i jakoś niespecjalnie mnie ona wciągnęła. Jedyne fajne opowiadanie z tego zbioru to opowiadanie Kim Harrison, które bardzo mi się podobało. Teraz mam jeszcze większą ochotę na przeczytanie "Umarli czasu nie liczą". Natomiast "Piekło na ziemi" Meyer to porażka na całej linii. Żadnego sensownego zakończenia, fabuła również strasznie nieciekawa. Stephenie absolutnie nie popisała się tutaj. Jej opowiadanie było koszmarne, o ile nie najgorsze.

Właśnie, co do zakończeń. Każde z opowiadań miało tak jakby niepełne zakończenie. Po prostu jakby urwano opowiadanie w pewnym momencie i na tym się zakończyło. Nawet przy opowiadaniu Kim Harrison to zakończenie było jakby urwane w trakcie, lecz i tak było najlepsze.

Meg Cabot nigdy nie lubiłam, jej książki są strasznie nieciekawe, dlatego w ogóle się nie dziwię, że "Córka likwidatora" nie przypadła mi do gustu. Bardzo nudne, nijakie. Razem z opowiadaniem Meyer - dwa najgorsze opowiadania z tej książki. Strasznie nie podobał mi się styl, którym posługiwała się autorka, bo był strasznie płytki. Ziewałam przy tym opowiadaniu niezliczoną ilość razy, co mnie zdziwiło, biorąc pod uwagę, jak jest ono krótkie.

"Bukiecik" natomiast wprowadził do tej książki lekki dreszczyk, co było nawet w porządku. Jednak nie, opowiadanie również jest do kitu. Główna bohaterka bardzo mnie denerwowała, była strasznie pusta. Jakby je trochę rozwinąć... może dałoby się to uratować, ale i tak wyszedł z tego straszny kicz.

Najbardziej irytowało mnie jednak ostatnie opowiadanie, "Superdziewczyny nie płaczą". Nie wspomnę już nawet, jak beznadziejny jest jego tytuł. Główna bohaterka, jak w przypadku "Bukieciku", była niesamowicie wkurzająca i ja sama przy niektórych jej wypowiedziach miałam ochotę z zażenowania walić głową w ścianę. Czytając je i poznając historię głównej bohaterki, Mirandy, miałam uczucie, jakby jej historia pozostała nie do końca wyjaśniona, a to pozostawiało po sobie pewien niedosyt. Z resztą to i tak nie ma znaczenia, bo opowiadanie samo w sobie było bardzo nieciekawe. I nudne, to fakt.

Cóż, wychodzi więc na to, że jedynym fajnym opowiadaniem było opowiadanie Kim Harrison. Mnie osobiście ono bardzo przypadło do gustu, momentami zabawne, a momentami znowu poważne, podobało mi się to. Dlatego właśnie jestem zaskoczona. Na tle tak beznadziejnych opowiadań to jedno wywarło na mnie pozytywne wrażenie, dzięki czemu książka ta nie jest AŻ takim dnem. No, dobra... może trochę, ale tak tyci-tyci.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Głupia książka

Kolejny "babski kryminal" napisany przez kolejna epigonke Joanny Chmielewskiej. Przeczytalem bez emocji i dzis, po dwoch tygodniach...

zgłoś błąd zgłoś błąd