Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Władca Barcelony

Cykl: Władca Barcelony (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
7,14 (1067 ocen i 120 opinii) Zobacz oceny
10
81
9
143
8
195
7
349
6
141
5
101
4
17
3
28
2
4
1
8
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373598591
liczba stron
736
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Jeden z największych hiszpańskich bestsellerów ostatniego roku. Napisana z rozmachem powieść historyczna utrzymana w duchu i tematyce słynnej Katedry w Barcelonie. Barcelona, rok 1052. Wychowany w skrajnej nędzy Marti Barbany ma 19 lat, gdy trafia do pysznego i dumnego miasta. Oszołomiony możliwościami, jakie niesie ze sobą życie w metropolii, zrobi wszystko, aby stać się pełnoprawnym...

Jeden z największych hiszpańskich bestsellerów ostatniego roku. Napisana z rozmachem powieść historyczna utrzymana w duchu i tematyce słynnej Katedry w Barcelonie. Barcelona, rok 1052. Wychowany w skrajnej nędzy Marti Barbany ma 19 lat, gdy trafia do pysznego i dumnego miasta. Oszołomiony możliwościami, jakie niesie ze sobą życie w metropolii, zrobi wszystko, aby stać się pełnoprawnym obywatelem, zasłużyć na miłość dziewczyny z bogatego rodu i odmienić swój los. Jego historia splata się z dziejami hrabiego Ramóna Berenguera I, darzącego występną miłością Almodis z Marchii, hrabinę Tuluzy, który wciąga miasto w niebezpieczny konflikt.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2225)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1897
Gosia | 2015-05-21
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 20 maja 2015

Lubię powieści obyczajowe z historycznym tłem, a ta do takich należy.
Tłem polityczno-gospodarczym obszernej powieści Chufo Llorensa jest głównie Barcelona w XI wieku.
Akcja toczy się wokół dwóch głównych wątków. Jeden to dzieje młodego chłopaka imieniem Marti Barbany, który z biednego wieśniaka stopniowo dochodzi do majątku i znacznej pozycji społecznej. Drugi wątek to historia pary hrabiowskiej, ich walka o władzę i uznanie swego małżeństwa.
Lubię też grube powieści, które na jakiś czas pochłaniają moją uwagę, ale ta ma pewne wady, które nie pozwalają mi wystawić lepszej oceny.
Wymienię tu kilka (moim zdaniem) minusów. Główny bohater (który ma swój pierwowzór historyczny) jest tak doskonały, że aż niewiarygodny.
Nie do końca poczułam klimat średniowiecznej Barcelony, wydała mi się jakaś taka nijaka, pozaczasowa. Akcja miejscami naiwna i przewidywalna. Postacie kobiet jakoś za bardzo wyzwolone, jakby przeniesione ze współczesnych czasów. To na tyle krytyki.
Poza tym muszę...

książek: 959
Shimik | 2015-06-28
Na półkach: Przeczytane

Historia jest ciekawa i wciąga bez reszty chociaż nie obędzie się tutaj od minusów. Największym jest historia Lai. Jakoś tak mam, że nie jestem w stanie przetrawić takich zdarzeń zarówno w książkach jak i filmach. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem takiego traktowania kobiet!! Ale już ta jedna sprawa nie była w stanie zmienić mojego stosunku co do tej książki. Marti jego to polubiłem już od pierwszych stron i nie straciłem do niego sympatii przez całą książkę:) Almondis i hrabia no powiedzmy, że nie pochwalałem ich decyzji o byciu ze sobą na początku ale później im już kibicowałem. Nie ma to jak wielka miłość. A właśnie w tej książce jest opisana taka miłość, która przezwyciężą przeszkody jakie stają jej na drodze.

Książka powinna się Wam spodobać więc polecam abyście sięgnęli po nią gdy tylko będziecie mieli po temu okazję!

książek: 847
Marzin | 2013-05-28
Przeczytana: 28 maja 2013

Skończyłam tę ksiązkę i wiedziałam, gdy tylko wzięłam ją w dłonie że nie zawiedzie mnie mimo "cegłowatych" rozmiarów. Takie ksiązki uwielbiam, ten "stary" klimat Barcelony z początków XI wieku, wybijanie monet, tradycyjne zaślubiny, walki o majątki i zamki, to jest to co uwielbiam, polecam miłośnikom tego typu książek, a ja siegam już po drugą część:)

książek: 884
Alicja | 2014-11-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 listopada 2014

"Władcę Barcelony" Chufo Llorensa przeczytałam kilkanaście lat temu i byłam nią zachwycona, podobnie jak "Filarami ziemi" Folletta czy "Katedrą w Barcelonie" Falconesa.Odwiedzając ostatnio bibliotekę natknęłam się na"Morze ognia" będącą kontynuacją "Władcy Barcelony". Ponieważ pamięć ludzka jest ulotna sięgnęłam ponownie po 700-set stronicową cegłę by odświeżyć ją . Jest to powieść historyczno-przygodowa przedstawiająca wydarzenia jakie miały miejsce w II połowie XI wieku w Katalonii. Prawda historyczna miesza się z fikcją literacką, a główne postaci są tak plastycznie i wyraźnie przedstawione, że wzbudzają w człowieku niesamowite emocje o różnym zabarwieniu. Jednocześnie toczą się trzy wątki, które są ze sobą nierozerwalnie związane.Główny bohater Marti Barbany nie jest wytworem wyobraźni autora (jego pierwowzorem był rycerz, który odegrał znaczącą rolę w tamtych czasach) przybywa do Barcelony. Tam dowiaduje się o nieznanej mu dotąd przeszłości swojego ojca, która odtąd będzie...

książek: 1550
Krzysztof Baliński | 2013-04-04
Przeczytana: 04 stycznia 2010

Tym razem proponuję lekturę fascynującej opowieści jaką jest książka zatytułowana „ Władca Barcelony”. Mamy tutaj niezwykłą literacką podróż prawie tysiąc lat wstecz. Poznajemy tutaj klimat średniowiecznej Barcelony.
Choć akcja do samej Barcelony się nie ogranicza, bo chociażby główny bohater Marti Barbany odbył morską podróż na bliski wschód, wydobywać ropę naftową, która jak się okazuje, jest głównym składnikiem tzw. greckiego ognia, tajemniczej broni starożytności, która w starożytności i wczesnym średniowieczu uchodziła za prekursora napalmu. Marti znał ten sekret i postanowił zachować go dla siebie. Wydobytą ropą postanowił oświetlić Barcelonę, co samo w sobie było rewolucyjnym pomysłem, bowiem oświetlanie miast upowszechniło się dopiero w XIX wieku.

Jak już wspomniałem akcja tej powieści historycznej rozgrywa się w połowie XI wieku. W tych czasach większość Hiszpanii jest opanowana przez kalifaty Islamskie. Tylko Katalonia, i będąca jej centrum hrabstwo Barcelony jest...

książek: 1031
buschka | 2011-01-11
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

„Władca Barcelony”, bo o tej książce mowa, to powieść historyczna. Tak można by po krótce ją określić i samo to pewnie wystarczyłoby, aby zachęcić fanów tegoż typu powieści do jej przeczytania. Ale jak się tak dobrze zastanowić, nie jest to książka typowo historyczna. Owszem, opowiada o losach Barcelony, jej mieszkańców dość odległych czasów. Wszak X-XI wiek to sam środek Średniowiecza. Co prawda autor – Chufo Llorens - dość swobodnie porusza się i operuje historycznymi wydarzeniami. Sam zaznacza w książce, że co niektóre prawdziwe wydarzenia były tylko kanwą, podstawą do jego powieści. Ale na potrzeby fabuły przesunął je nieco w inne czasy lub przypisał owe wydarzenia innym władcom, postaciom swej historii. Może to nieco irytować bardziej zagorzałych „historyków”, może wprowadzać w błąd, mniej obeznanych z historią średniowiecznego hrabstwa, czytelników – zwłaszcza jeśli będą brali za prawdę całą fikcję literacką. Ale prawdą jest, że te „drobne zabiegi kosmetyczne” nic a nic nie...

książek: 504
Karkam | 2012-12-03
Przeczytana: 01 grudnia 2012

Marti przybył z niewielkiego gospodarstwa do Barcelony, gdzie dostał ogromną szansę na poprawienie swojego życia. Młody chłopak nie liczył na zbyt wiele, ale szybko przekonał się, że dzięki determinacji i ciężkiej pracy, jest w stanie osiągnąć wszystko. Zakochał się, podróżował, osiągnął sukces, stał się rozpoznawalnym i szanowanym obywatelem miasta. Pomimo wielu przeszkód, dotarł na szczyt, skąd mógł obserwować cały świat.

Poznałam głównego bohatera, gdy zagubiony i ubogi przekraczał bramę Barcelony, a żegnałam go skinieniem głowy, gdy gładził brzuch swojej ciężarnej żony, bogaty i szanowany, pomiędzy ludźmi, którzy oddaliby za niego życie. Droga, jaką musiał przejść, aby zdobyć obywatelstwo i zyskać w oczach innych osób, była długa, żmudna i pełna wyrzeczeń. Warto zwrócić uwagę na drugi aspekt powieści, jakim był problem władzy i walka o hegemonię. Tutaj możemy śledzić losy Almodis i Rajmunda Berengara III, których połączyło ogromne uczucie, obracające w proch wiele marzeń....

książek: 251
charu | 2015-06-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 czerwca 2015

"Władcę Barcelony" wypożyczyłam ze względu na tytuł i okładkę, które dość mocno mnie zaintrygowały.
Na pewno spodziewałam się czegoś na miarę "Zafonowskiego" klimatu magicznej Barcelony i tutaj niestety go nie poczułam.
Zawsze podkreślam, że nie przepadam za zbyt rozwlekłymi opisami i tym wszystkim, co nie wnosi niczego istotnego do akcji. Stąd, mniej więcej do 120 strony, męczyłam się z książką i odłożyłam trochę rozczarowana na kilka dni. Po pewnym czasie dałam Władcy drugą szansę i to była dobra decyzja. Dalsze losy głównego bohatera (skądinąd bardzo sympatycznego) pochłonęły mnie na tyle, że przeczytałam w bardzo krótkim czasie dalsze 600 stron.
Sam autor przyznaje, że pozwolił sobie na pewną dowolność jeśli chodzi o prawdę historyczną, ale dla mnie to rzecz bez znaczenia. Liczy się siła przyciągania, emocje jakie wywołuje dzieło, fakt, że czasy XI wiecznej Barcelony i świat głównego bohatera (mimo początkowej niechęci) wciągnęły mnie bez reszty. Ogromny plus dla autora za...

książek: 11180
Mońcia_POCZYTAJKA | 2012-06-11
Przeczytana: 11 czerwca 2012

„Władca Barcelony” to niezwykle ciekawa i intrygująca powieść Chufo Llorensa, w której autor przenosi czytelnika w odległe czasy średniowiecza umieszczając akcję książki w XI w. Katalonii.

Główny bohater Marti Barbany to prosty, młody chłopak wywodzący się z pospólstwa, który osiągnąwszy pełnoletniość otrzymał w testamencie od swojego zmarłego ojca cały dorobek jego życia, który ten gromadził przez lata spędzone na wojnach w służbie hrabiom – władcom Katalonii. W ten sposób chłopak od młodych lat zostaje bardzo zamożnym człowiekiem i od tej pory stara się wykonywać wolę swego zmarłego ojca pomnażając jednocześnie odziedziczone w spadku dobra. Nie udałoby się to Martiemu bez pomocy wiernych przyjaciół jego ojca, którzy, niczym dobre duchy, czuwali nad kolejnymi posunięciami młodzieńca służąc mu radą i pomocą. Umiejętnego gospodarowania i zarządzania otrzymanym majątkiem chłopak uczył się w Barcelonie pod okiem księdza Eudalda Llobeta – dawnego towarzysza ojca i Barucha Benvenista...

książek: 2458
Dariusz Karbowiak | 2012-03-30
Na półkach: 2012, Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2012

Książka zaczyna się atakiem maruderów normandzkich na gospodarstwo kowala, mord gwałt i rabunek. Jednakże później jest niezmiernie spokojnie, raczej intrygi wokół głównego bohatera Martíego. Dla mnie książka mogłaby dziać się w dowolnym mieście, nie wiem dlaczego właśnie w Barcelonie. Niewiele tu - poza postaciami historycznymi - średniowiecznej Barcelony. Zresztą autor sam pisze w rozdziale "Od autora", że dość swobodnie porusza się po faktach historycznych. Powieść przecież ma swoje prawa. Jednakże autorowi trafił się mały wypadek s. 121 " (rozmowa Gilberta d'Estuc z Almodis późniejszą hrabina Barcelony - Macie całe lato, aby wykonać tę część planu, która na was przypada Gdybyście nie zdążyli, musicie mnie zawiadomić, abym mógł opóźnić inne przygotowania. Wszystko musi działać jak w zegarku." Zdaję sobie sprawę, że Barcelona jest miejscem magicznym, ale przytoczony fragment rozmowy ma miejsc w Tuluzie w maju 1052 roku. Natomiast podręczniki podają, że pierwsze zegary mechaniczne...

zobacz kolejne z 2215 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd