Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pierwsze prawo magii

Tłumaczenie: Lucyna Targosz
Cykl: Miecz Prawdy (tom 1) | Seria: Fantasy
Wydawnictwo: Rebis
7,64 (2317 ocen i 173 opinie) Zobacz oceny
10
321
9
451
8
512
7
585
6
216
5
126
4
35
3
47
2
11
1
13
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wizard′s First Rule
data wydania
ISBN
837120843X
liczba stron
696
język
polski

Richard Cypher, skromny leśny przewodnik, ratuje Kahlan Amnell, ostatnią Matkę Spowiedniczkę, z rąk d'harańskich asasynów nasłanych przez czarodzieja Rahla Posępnego. Rahl, okrutny pan D'Hary, pragnie władzy nad trzema szkatułami Ordena - wrotami do magii życia i śmierci. Przeciwstawić może mu się Poszukiwacz Prawdy, osoba silnej woli. Czarodziej Zedd ogłasza nim młodego Richarda...

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4453)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5817
Kalissa | 2015-06-25
Przeczytana: czerwiec 2015

Powieść czyta się wolno, ale jest zdumiewająca. Po prostu magiczna!

Mogę porównać czytanie tej powieści do jazdy kolejką górską w wesołym miasteczku. Zaczęło się spokojnie, wagoniki powoli ruszyły po torze - tak i ja ruszyłam z Richardem na wędrówkę. Aż zupełnie NAGLE kolejka runęła z wysokości w przepaść - i miałam uczucie, że pędzę z Richardem, z okrzykiem przerażenia, bo przecież nic go nie mogło ocalić, nic go nie powinno ocalić!

Czyli autorowi udało się wstrząsnąć mną trochę. Bo ze zwykłej opowieści przygodowej i fantastycznej - utkał okrutną i bezpardonową powieść o gniewie, miłości, władzy nad magią.

Uwielbiam spojrzenie autora na magię - jako na siłę, która zawsze ma swoją cenę. Tym wyższą, im potężniejszy jest ten, kto jej używa.

Miecz Prawdy - to majstersztyk. Uwielbiam przedmioty magiczne, które żyją własnym życiem:). O Agielach nie będę pisała - kosztowały mnie wiele bólu!!!

Powieść ta ma kilka swoich tajemnic - wszystkie znalazły nieoczekiwane zakończenie. Ale...

książek: 1723
Feanor | 2010-08-07
Przeczytana: 07 sierpnia 2010

Kawał dobrego fantasy. Zacznę jednak od wyjaśnienia, czemu nie przyznałem maksymalnej oceny. Niestety jestem rozpuszczony przez wielokrotną lekturę Tolkiena, Herberta i Asimova, więc wymagam bardzo rozbudowanego świata w fantastyce. U Goodkinda świat się rozkręca, ale jednak to nie to. Styl niestety momentami naiwny, bliższy powieści młodzieżowej, nawet pomimo pikantnych opisów tresury. Fabuła, jak dla mnie, w wielu miejscach przewidywalna. Więcej zastrzeżeń nie mam. Akcja wartka i wciągająca oraz dobrze stopniowane napięcie to podstawowe atuty powieści. Bardzo podobało mi się rozwinięte podbudowanie teoretyczne magii. W kilku prostych słowach: świetne fantasy i przyzwoite czytadło.

książek: 578
frauagata | 2010-12-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 grudnia 2010

Zanim zabrałam się do czytania tej książki, wysłuchałam wiele niepochlebnych opinii na jej temat. Po pierwsze, że styl jest banalny i jakby skierowany do dziecka. Po drugie, że jest bardzo 'amerykańska'. Po trzecie, że jest przewidywalna i zanudza.
Przeczytałam pierwszy rozdział... i zupełnie zgodziłam się z tymi opiniami. Miałam wrażenie, że czytam książkę dla nastolatków, a dalszy ciąg będzie przypominał "Zmierzch". Pokierowałam się jednak zasadą 50 stron i nie zawiodłam się.
Akcja bardzo szybko się rozwija i dotrzymuje tempa praktycznie przez całą książkę. Bardzo trudno się od niej oderwać, pochłania się ją. Na pewno "Pierwsze Prawo Magii" to nie jest książka dla dzieci. Jest w niej dużo bardzo drastycznych scen związanych i z przemocą, i seksem. W 100% zgadzam się jeśli chodzi o jej banalność - opiera się na podstawowych uczuciach jakimi są miłość, nienawiść czy gniew. Ale czy nie w banalności tkwi cała istota naszego życia? Na początku może to razić, później czytelnik zdaje...

książek: 493
anika | 2016-03-28
Na półkach: 2016, Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 28 marca 2016

Bardzo trudno mi ocenić tą książkę. Naiwny, infantylny styl opowieści sugerowałby, że mam do czynienia z opowieścią dla dzieci i momentami myślałam, że właśnie do nich adresowana jest lektura, lecz, gdy doszłam do odrażających opisów okrucieństwa czy odwołań do najniższych ludzkich instynktów, zmieniłam zdanie. Fabuła momentami nudziła, akcja stała w miejscu, by potem nagle wszystko się zmieniło. Postacie były dość jednowymiarowe - albo dobre, albo złe. Mimo tego, sama nie wiem dlaczego, mam ochotę czytać dalej.

książek: 1550
Krzysztof Baliński | 2015-06-14
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 14 czerwca 2015

Czytając cykl „Miecz prawdy” wszedłem czytelniczo we właściwy cykl. Czytelnik poznaje coraz lepiej tu uniwersum dwóch światów magicznego i nie magicznego Goodkinda. Ściślej to są raczej krainy niż oddzielne światy, dzieli je tylko zaświatowa granica, które teoretycznie nikt nie powinien przejść. Ale jak to bywa teoria do praktyki ma się nijak skoro potrafią się przedostawać ludzie, potwory i zwierzęta. Potwory głównie z zaświatów. Przechodzą nie tylko pojedynczy ludzie, ale i grupami. Rekord należy do Michaela, brata Richarda, który z Westlandu do Midlandów przetransferował całą armię ok. tysiąca osób i robi troszkę zamieszania. Czytelnik ma wrażenie, że opowieść jest pisana wedle schematu Tolkienowskiego. Ale to w żaden sposób nie umniejsza wartości tej genialnej pierwszej części cyklu. Przyznać trzeba, że tutaj dobro jest dobrem, a zło jest złem, acz granica między jednym a drugim jest niebezpiecznie śliska, niemal nieuchwytna. Co z tego wynika? Dokładnie to, że Goodkind jest...

książek: 731
Gwyn | 2010-08-10
Na półkach: Przeczytane

Jakieś 8 lat temu lektura tej książki sprawiła mi nieco frajdy, nie powiem. Ale powrót okazał się niejakim rozczarowaniem.

Dość sztampowa powieść fantasy o bardzo przewidywalnej fabule, która podąża bardzo, bardzo stereotypowym torem. Od zera do bohatera, "jesteś nikim, ale tylko ty możesz nas uratować przed złym Imperium", "to ty jesteś wybrańcem!", wielka miłość i nieśmiertelna zagrywka z cyklu "Luke, jestem twoim ojcem". Do tego dosypane trochę nie-do-końca-zdrowej erotyki i mamy... Bestseller, owszem, ale czy coś więcej?

Dla fanów klasycznego fantasy - łatwa, lekka i szybka (pomimo objętości) lektura na długie zimowe wieczory. Reszta może sobie spokojnie odpuścić.

książek: 426
Dorota | 2016-04-29
Przeczytana: 29 kwietnia 2016

Mam taką niepisaną zasadę 150 pierwszych stron. Jeżeli książka mnie nie zaciekawi i nie wciągnie, odkładam ją na półkę. Bo niby jaki jest sens skazywania się na dalsze męczarnie?
Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem przeczytania słynnego cyklu Miecz Prawdy. Po części zachęciła mnie do tego moja koleżanka, mówiąc, że nie lubi fantastyki, ale ten cykl wręcz ubóstwia. Z drugiej strony były również stosunkowo wysokie opinie na LC. Postanowiłam więc spróbować.
Już na samym początku gabaryty tej książki mnie przeraziły, ale czytałam w życiu większe cegły więc stwierdziłam, że dam radę. Niestety prawdę mówiąc od samego początku Miecz nie zrobił na mnie wrażenia. Mierziły mnie toporne i infantylne dialogi, sytuacje w jakich autor stawiał bohaterów przypominały mi czasami powieść dla młodzieży. I to tą słabego gatunku. Najgorsze jednak było powolne tempo rozgrywających się przygód. Zwykle jak się zaczytam to potrafię nie zjeść kolacji ponieważ zapominam o całym świecie, tutaj po...

książek: 920
Naomi | 2010-12-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czuję się zabawnie nie na miejscu wobec tylu pozytywnych ocen, ale istnieje jedynie niewielkie prawdopodobieństwo, bym kiedykolwiek moje zdanie zmieniła. Dlaczego? Przez pierwsze prawo magii, o jakże szlachetnym tytule, przebrnęłam, co stronę sarkając z irytacji, rozdrażnienia, rozczarowania czy po prostu z nudów. Książka mi się nie podobała, a to są słowa, które rzadko kto kiedykolwiek słyszał z moich ust. Może to wina tłumacza, ale przez całą lekturę czułam się, jakby mnie traktowano jak głupią, tłumacząc proste rzeczy. Fabuła jest, przebaczcie, przeraźliwie oczywista od momentu, w którym młodzian o wdzięcznym mianie Richard spotkał Kahlan na swojej drodze.
Krótko i jednym zdaniem: Pierwsze prawo magii w ogóle nie miało dla mnie magii.

książek: 882
Monika | 2011-07-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2009 rok

Nigdy nie interesowała mnie fantastyką dopóki nie przeczytałam tej o to książki. Wg mnie autor Terry Goodkink ma niesamowity talent ubierania słów, które wciągają do świata magii, połączonego z wyborami życiowymi i rozterkami miłosnymi. Krew,miłość, złość, władza, drastyczne sceny, w sumie tak najłatwiej opisać książkę która jest początkiem trylogii

książek: 2441

Świetna powieść fantasy. Czyta się przyzwoicie i można się bardzo wciągnąć w fabułę.

zobacz kolejne z 4443 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd