Wojenna nawałnica

Okładka książki Wojenna nawałnica autora Terry Goodkind, 9788380625075
Okładka książki Wojenna nawałnica
Terry Goodkind Wydawnictwo: Rebis Cykl: Kroniki Nicci (tom 3) fantasy, science fiction
592 str. 9 godz. 52 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Kroniki Nicci (tom 3)
Tytuł oryginału:
Siege of Stone
Data wydania:
2020-01-14
Data 1. wyd. pol.:
2020-01-14
Data 1. wydania:
2018-12-31
Liczba stron:
592
Czas czytania
9 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380625075
Tłumacz:
Lucyna Targosz
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wojenna nawałnica w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wojenna nawałnica

Średnia ocen
7,0 / 10
89 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wojenna nawałnica

avatar
1915
1373

Na półkach: ,

Wręcz nie do uwierzenia jest, że moją przygodę z serią Terry'ego Goodkinda zaczęłam ponad 15 lat temu. Wtedy porwała mnie magia świata a teraz, niestety, wracam już tylko z sentymentu. Bo ,,Wojennej nawałnicy" daleko to pierwszych tomów Miecza Prawdy. W prawdzie cały czas jesteśmy w universum, cały czas trwa magia, powracają znani bohaterowie... No właśnie, jest jednak poważne ale.

Akcja zaczyna się dokładnie w tym samym punkcie gdzie skończył się poprzedni tom. Czarodziejka Nicci wraz czarodziejem Nathanem utknęli w mieście czarodziejów Ildakarze. Stłumili rebelię jaka targała wewnątrz miasto, by stanąć oko w oko z zagrożeniem, które tym razem czai się za murami. Starożytna armia, przed wiekami skamieniała, teraz zaczyna wracać do życia i zdaje się nie być świadoma czasu, który upłynął. Zaczyna się oblężenie. Jednak Nicci i Nathan muszą zmierzyć się także z nadal istniejącymi intrygami i podziałami wewnątrz.

Terry Goodkind miał jedną denerwującą manierę - żeby zapełnić czymś treść, w nieskończoność powtarzał to co zdarzyło się wcześniej. I o ile do pewnego momentu było to pomocne, bo pomagało odnaleźć się w akcji - szczególnie, że ja poprzedni tom czytałam chyba cztery lata temu - to w pewnym momencie nawet moja pamięć nie była, aż tak dziurawa. Gdy milionowy raz czytałam, że Richard Rahl ocalił Nowy Świat, że imperator Sulahan, że nie ma już proroctw, bo miałam ochotę krzyczeć. I to jest największa wada całego tomu. Brakuje tu już czegoś nowego i zaskakującego. Akcja jest wtórna, przewidywalna, mocno czerpie z tego co już kiedyś było w całym cyklu nie dając zbyt wiele nowości. W kółko pojawiają się podobne rozwiązania. Co rusz powtarzane są opisy postaci i to co zrobiły tom wcześniej. Czysto sentymentalnie i po długiej przerwie można do tego wrócić, jednak wyparował cały klimat i emocje jakie zapewniał.

Wręcz nie do uwierzenia jest, że moją przygodę z serią Terry'ego Goodkinda zaczęłam ponad 15 lat temu. Wtedy porwała mnie magia świata a teraz, niestety, wracam już tylko z sentymentu. Bo ,,Wojennej nawałnicy" daleko to pierwszych tomów Miecza Prawdy. W prawdzie cały czas jesteśmy w universum, cały czas trwa magia, powracają znani bohaterowie... No właśnie, jest jednak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
335
106

Na półkach: ,

Nareszcie akcja zaczęła się trochę rozkręcać! W tej części Terry Goodkind wprowadził kilka naprawdę interesujacyh wątków, a pozostałe się rozkręciły, dzięki czemu czyta się lepiej niż poprzednią część.
Jednakże dalej brakuje mi jakiegokolwiek rozwoju postaci głównych bohaterów - zwłaszcza Nicci, która się nie zmienia i przez to dalej wydaje się pusta. Nawet pewne morazeth przechodzą jakąś przemianę, ale Nicci bardzo opornie.

Nareszcie akcja zaczęła się trochę rozkręcać! W tej części Terry Goodkind wprowadził kilka naprawdę interesujacyh wątków, a pozostałe się rozkręciły, dzięki czemu czyta się lepiej niż poprzednią część.
Jednakże dalej brakuje mi jakiegokolwiek rozwoju postaci głównych bohaterów - zwłaszcza Nicci, która się nie zmienia i przez to dalej wydaje się pusta. Nawet pewne morazeth...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
585
434

Na półkach: , ,

No nareszcie! To jest niemal ten Goodkind, którego kochałam w „Mieczu Prawdy”, niemal. Tylko dlaczego musiałam czekać aż do trzeciego tomu?!

„Wojenna nawałnica” wciaga o wiele szybciej niż poprzednie tomy, ale też jesteśmy już w centrum akcji, bo zaczynamy w momencie zakończenia „Całunu nieśmiertelności”. Co więcej, w końcu doczekałam się tego fenomenalnego stylu Goodkinda, który uwielbiałam w „Mieczu Prawdy”. Wyglada na to że najlepiej mu idzie pisanie gdy przedstawia zagrożenie wojenne i walki.

Dostajemy narrację z wielu perspektyw dzięki czemu mamy pełną i wielowątkową historię. Gorzej, że na koniec zostajemy z zapowiedzią epickiej wojny, a ostatni tom jest krótszy niż „Wojenna nawałnica”. Obawiam się chamsko urwanych wątków i finału po łebkach.

Na wzmiankę zasługują tu jeszcze dwie kwestie, które poruszałam w recenzjach poprzednich części.

Po pierwsze, sami bohaterowie. Główna trójka przestała mnie w tej serii męczyć. Bannon zrozumiał działanie świata i stracił trochę tej irytującej naiwności, Nathan z magią przestał użalać się nad sobą, a Nicci nie roztrząsała na każdym kroku swojej miłości do Richarda. Nareszcie dało się czytać o ich przygodach. Ale…

Druga kwestia, czyli to „ale”, to narracja. Goodkind ma irytujący zwyczaj powtarzania, w kółko i w kółko, motywacji bohaterów. Serio, ile można? Czytelnicy to nie idioci, a książka nie program w telewizji. Do niejasnych/zapomnianych fragmentów można w każdej chwili wrócić więc, powtarzanie co kilka stron tego samego, srogo mija się z celem. Obawiam się, że jakby wyciął te fragmenty to powieść by się znacząco odchudziła.

Jak już wcześniej napisałam zbliża się wojna i jestem mega ciekawa zakończenia. Nie tylko samego jej rozstrzygnięcia, ale też tego jak zostaną pozamykane poszczególne wątki. A po jakości „Wojennej nawałnicy” po ostatni tom sięgnę z przyjemnością.

Moja ocena 7/10

No nareszcie! To jest niemal ten Goodkind, którego kochałam w „Mieczu Prawdy”, niemal. Tylko dlaczego musiałam czekać aż do trzeciego tomu?!

„Wojenna nawałnica” wciaga o wiele szybciej niż poprzednie tomy, ale też jesteśmy już w centrum akcji, bo zaczynamy w momencie zakończenia „Całunu nieśmiertelności”. Co więcej, w końcu doczekałam się tego fenomenalnego stylu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

254 użytkowników ma tytuł Wojenna nawałnica na półkach głównych
  • 136
  • 118
77 użytkowników ma tytuł Wojenna nawałnica na półkach dodatkowych
  • 56
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Wojenna nawałnica

Inne książki autora

Terry Goodkind
Terry Goodkind
Amerykański pisarz fantasy, zdaniem krytyków jeden z najbardziej porywających twórców fantasy. Zyskał światową sławę cyklem fantasy „Miecz Prawdy”, wydanym w łącznym nakładzie ponad 25 milionów egzemplarzy (w Polsce – 230 tysięcy) i przełożonym na ponad 20 języków. Na podstawie cyklu zrealizowano pod nadzorem Sama Raimiego dwusezonowy serial. Na podstawie Pierwszego prawa magii powstał bardzo dobrze przyjęty serial Legend of the Seeker. Goodkind bierze udział w amatorskich i półprofesjonalnych wyścigach samochodowych. Goodkind urodził się w największym mieście stanu Nebraska, Omaha. W młodości uczęszczał do szkoły plastycznej. W 1983 przeprowadził się do domu w lesie. Wysoko ceni sobie swoją prywatność, dlatego nie wiadomo dokładnie gdzie mieszka, poza ogólną informacją, że w zachodniej części Stanów Zjednoczonych. Zadebiutował w 1994 roku książką "Pierwsze prawo magii". Jako debiutujący pisarz zainkasował za swoją książkę rekordową sumę 275 000$. Seria Miecz prawdy opowiada dzieje Richarda Cyphera znanego również, jako Richard Rahl; Kahlan Amnell oraz czarodzieja Zeddicusa Z'ul Zorandera. Richard wiedzie spokojne, proste życie leśnego przewodnika, do czasu, gdy jego ojciec George Cypher zostaje zamordowany w brutalny sposób. Od tego momentu jego świat zostaje wywrócony do góry nogami, a to tylko przedsmak tego co ma się wydarzyć. W miesiąc później podczas jednej ze swych wędrówek po lasach pomaga pewnej nieznajomej dziewczynie ściganej przez czterech mężczyzn. Prawo do ekranizacji serii Miecz prawdy zakupił Sam Raimi. Raimi początkowo planował produkcję pięcioczęściowego miniserialu jednak po rozmowach z autorem książki zdecydował o produkcji pełnego sezonu serialu. Serial zadebiutował w USA 1 listopada 2008 roku pod tytułem Legend of the Seeker. Pierwszy sezon liczył 22 odcinki. Drugi sezon miał swoją premierę 8 listopada 2009 i zakończył się 22 odcinkami 23 maja 2010.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pani Śmierci Terry Goodkind
Pani Śmierci
Terry Goodkind
Znacie to uczucie, gdy kochacie jakąś serię i powstaje spin-off, ale strach go zacząć, by się nie zawieść? Tym bardziej gdy jego bohaterowie w oryginale nie skradli waszego serca. Ehh, właśnie tego doświadczyłam z „Panią Śmierci” otwierającą „Kroniki Nicci”, spin-off „Miecza Prawdy” Terry’ego Goodkinda w wydaniu Domu Wydawniczego Rebis. „Pani Śmierci” zaczyna się zaledwie 2 tygodnie po wydarzeniach z ostatniej części „Miecza Prawdy”. Prorok Nathan Rahl i czarodziejka Nicci wyruszają w podróż po imperium D’hary, by roznieść wieści o nowym lordzie Rahlu i jego wizji świata. Nathan szuka nowej przygody, teraz gdy proroctwa zniknęły ze świata. Los skieruje ich w zupełnie przeciwną stronę od pierwotnie obranego celu, a po drodze niejednokrotnie będą musieli walczyć o swoje życie. Uwielbiam „Miecz Prawdy” – wielki, pełen magii świat, wiele przygód składających się na niesamowitą historię walki z tyranią i przede wszsytkim Richard i Kahlan, ciągnący do siebie jak dwa magnesy, niezależnie od tego jak daleko od siebie rzuci ich los. Pojawiają się też smoki! To czego wiecej trzeba? Tyle, że nie o „Mieczu Prawdy” dzisiaj, a pierwszej części „Kronik Nicci”, czyli spin-offu. „Pani Śmierci” chwilę mi na półce zalegała, bałam się zacząć ją czytać w obawie, że przestanę kochać stworzony przez autora świat. Za Nicci i Nathanem jakoś nigdy za bardzo nie przepadałam i historia o tej dwójce wydawała mi się mało zachęcająca. Niemniej jednak, w końcu postanowiłam spróbować. Teraz, po lekturze, niestety dalej nie lubię tej dwójki… Niezmiennie podoba mi się styl pisania powieści, ale w tej konretnej trochę gryzło mnie, że idziemy od wydarzenia do wydarzenia, które niekoniecznie nawet były ze sobą powiązane – kolejne miasteczko – kolejna „przygoda”. Może przy spojrzeniu na całość serii nabierze to więcej sensu, zobaczymy. Też bohaterowie tej częśći, nie tylko główni, do mnie nie przemawiają. Za to pojawia się smok, pod koniec dopiero ale zawsze coś. Irytowało mnie też ciągłe przypominanie kim była Nicci i co zrobiła i to samo z Nathanem – ciągłe wracanie do jego życia w Pałacu Proroków. Takie ciągle retrospekcje i to dotyczące tego samego są nuwzwykle męczące jeśli się zna oryginalną serię, a jeśli się jej nie zna to nie bardzo widzę sens zabierania się za tą. Moja ocena: 6/10 – mam nadzieję, że kolejne 3 części będą zncznie ciekawsze.
saphira04321 - awatar saphira04321
ocenił na62 lata temu
Cesarstwo popiołów Anthony Ryan
Cesarstwo popiołów
Anthony Ryan
Zakończenie trylogii Draconis Memoria Anthoniego Ryana, czyli opowieści o świecie, w którym ludzkość czerpie moc z krwi smoków. Autor nie oszczędza czytelników, pokazując brutalne konsekwencje ludzkiej chciwości i żądzy władzy. W ostatnim tomie wyraźnie widać przesłanie - cywilizacja, która igra z naturą, musi liczyć się z jej gniewem, który może skończyć się upadkiem ludzi. Steampunkowy klimat świata pozostaje jednym z najmocniejszych elementów, autor bardzo precyzyjnie opisuje maszyny, wynalazki i okręty powietrzne. Czuć rozmach, dym, żar metalu i...zapach krwi. Na przestrzeni trzech książek, autor wprowadza bardzo wiele postaci o interesującej przeszłości oraz kierujących nimi motywach. Pomimo tego, że niektórzy bohaterowie (i to kluczowi dla zwycięstwa) zostali dość płytko przedstawieni, pewne wątki mogłyby być ukazane bardziej szczegółowo (zwłaszcza w zakończeniu trylogii) przez co lektura epilogu może dać poczucie niedosytu, to wciąż uważam, że w całej trylogii została ujęta naprawdę dobra i wciągająca historia. Trudno mi ocenić, który tom z całości był najlepszy, ponieważ wszystkie trzy były utrzymane na równym poziomie...cichutko jednak skłaniam się ku drugiej części, przedstawiającej także perspektywę innego rodzaju bohatera, któremu czytelnik zaczyna kibicować trochę wcześniej, niż sądził, że będzie. Przykro mi, że moja przygoda z Clayem, Lizanne i Corrickiem Hilemore dobiegła końca. Pod koniec uroniłam nawet kilka łez, co zdarza mi się bardzo rzadko ;) Z całą pewnością sięgnę po inne pozycje z twórczością Ryana, zwłaszcza że Parias spogląda na mnie z półki.
Lilith - awatar Lilith
ocenił na104 miesiące temu
Umrzesz, kiedy umrzesz Angus Watson
Umrzesz, kiedy umrzesz
Angus Watson
Myślałem, że będzie gorzej, że to książka nie w moim stylu, raczej nie dla mnie. Trochę tak było, ale z drugiej strony przez większość czasu dobrze się bawiłem. Poczekam nim sięgnę po kolejną część, takie rzeczy lepiej przyjmować w małych dawkach. Fabuła: pomijający wstęp i kilka niepotrzebnych scenek z odległego pałacu, przez większość czasu to jedna wielka wyprawa. Pierwsi chcą gdzieś dojść, drudzy ich ścigają by powstrzymać. To się naprawdę sprawdza, praktycznie przez cały czas coś się dzieje, niemal nie ma nudniejszych momentów. Dawno nie czytałem czegoś tak tchnącego atmosferą czystej przygody. Śmiertelność wśród bohaterów jest dość wysoka. Oczywiście tym głównym raczej nic nie grozi, ale od czasu do czasu ktoś odpadnie. I to tak zwyczajnie, szybko i konkretnie. Popełniasz błąd albo masz pecha, więc zjada cię jakieś dzikie zwierzę lub dostajesz strzałą w gardło. Bohaterowie: i ich wzajemne relacje to jedna z większych zalet tej książki. Wszyscy są wyraziści bo wszystkim nadano przynajmniej jedną wyróżniających cechę charakteru, a niektórym nawet kilka. Dzięki temu łatwo ich zapamiętać i polubić. To całkiem dobry sposób tworzenia postaci drugoplanowych, na mnie podziałało. Rozsądnie też porozdzielano między nich wady i zalety, nawet te najszlachetniejsze jednostki bynajmniej nie są ideałami. Do tego główny bohater czyli chodząca pierdoła, niepewny i zakompleksiony nastolatek. Niby ma dobre serce, ale bywa też mściwy, bezmyślny, samolubny i irytujący. Zamiast w świecie wikingów można by go umieścić w amerykańskim liceum i nie wyróżniałby się tam z tłumu. Język: bohaterowie myślą i działają prosto i konkretnie, więc takie również są zdania opisujące te myśli i działania. Długie, złożone i poetycki opisy i tak by tutaj nie pasowały. Jest za to pełno niezbyt wyszukanego humoru. Dialogi: takie sam jak i język, niezwykle proste, konkretne i uwspółcześnione. Luzackie, z dość dużą ilością wulgaryzmów. Trochę mnie to drażniło, ale też trochę dodawało świeżości. Wszyscy walą prosto z mostu, mówią po to by powiedzieć co myślą a nie bawić się słowami. Klimat: tak lekki i wesoły jak się tylko da. To, że od czasu do czasu komu urwie głowę niczego nie zmienia, po prostu realia świata są dość surowe. Bohaterowie też to rozumieją i podchodzą do tego z niezwykłym spokojem, w końcu umrzesz kiedy umrzesz i nie ma co się nad tym zbytnio zastanawiać. Humor i akcja. Inne: lubię motyw zderzenia kultur, a tutaj było pod tym względem sporo potencjału, ale w większości pozostał on niewykorzystany. Autor mógł trochę bardziej podkreślić odmienność wikingów od obcego świata który muszą przemierzać. Trochę tego jest, ale głównie sprowadza się to do kilku żartów.
Aha - awatar Aha
oceniła na61 rok temu
Gniew John Gwynne
Gniew
John Gwynne
Kulminacyjna odsłona cyklu „Wierni i Upadli” stawia protagonistów przed ostatecznym wyzwaniem, od którego zależą losy całego świata. W czasie gdy król Nathair desperacko dąży do skompletowania magicznych Artefaktów mających otworzyć wrota dla mrocznych armii Asrotha, Corban znajduje się w krytycznym położeniu jako więzień potężnych olbrzymów. Mimo izolacji i bolesnych strat, bohater podejmuje ryzykowną misję scalenia zwaśnionych rodów Jotunów, upatrując w tym sojuszu jedynej szansy na powstrzymanie nadchodzącego mroku. Ta dramatyczna konfrontacja staje się najwyższym sprawdzianem dla męstwa oraz wzajemnego oddania wszystkich zaangażowanych postaci. Powieść cechuje się wyjątkowo szybkim tempem i niesłabnącą energią, co sprawia, że czytelnik od samego początku zostaje wciągnięty w nurt niepokojących zdarzeń. Autor umiejętnie łączy epickie opisy batalistyczne i strategiczne potyczki z intymnymi, pełnymi smutku momentami odejść ważnych dla fabuły bohaterów. I choć wysoka intensywność akcji utrzymuje się do samego końca, finałowe starcie może budzić niedosyt ze względu na pewną dozę przewidywalności i zbyt gwałtowne tempo narracji. Niemniej jednak, pomimo drobnych niedociągnięć w rozwiązaniu niektórych motywów, „Gniew” jawi się jako poruszający i zrealizowany z rozmachem epilog, który w godny sposób domyka całą historię zmagań Corbana i Nathaira.
Joanie - awatar Joanie
ocenił na82 miesiące temu
Zawiść John Gwynne
Zawiść
John Gwynne
​„Zawiść” Johna Gwynne’a to dla mnie jedno z najciekawszych odkryć ostatnich miesięcy. Pisarz nie próbuje na nowo definiować kanonu fantasy, lecz świadomie korzysta ze sprawdzonych wzorców, by zaoferować nam lekturę niezwykle angażującą. To solidna, konkretna proza, która przywraca wiarę w moc klasycznych historii o walce światła z mrokiem. ​ Opowieść zabiera nas na Ziemie Wygnane – krainę usianą ruinami po dawnej wojnie z olbrzymami. Spokój krainy jest jednak kruchy: powracające białożmije i krwawiące głazy zwiastują powrót starożytnego konfliktu między Jasną Gwiazdą a Czarnym Słońcem. W samym centrum tych wydarzeń dorasta Corban. Jego droga od marzyciela pragnącego zostać wojownikiem do uczestnika wielkiej historii została nakreślona niezwykle przekonująco, choć los nie szczędzi mu brutalnych lekcji dorosłości. ​ Największą zaletą Gwynne'a jest jego pisarska uczciwość – zamiast udziwniać świat na siłę, skupia się na precyzji i wielowątkowości. Początek może być wyzwaniem- ogromna liczba postaci i dworów bywa dezorientująca, a brak spisu bohaterów jest tu odczuwalny. Nie każda postać otrzymała też pełny rys psychologiczny, co przy tak dużej skali jest zrozumiałe, jednak Corban (zwłaszcza w relacji ze swoim wilkunem) natychmiast budzi sympatię. ​ Mimo, że ekspozycja w pierwszym tomie bywa niespieszna, finał uderza z siłą, która całkowicie zaciera wspomnienie o spokojniejszym początku. Moim jedynym zastrzeżeniem jest nieco zbyt słabo zarysowany ciężar nadchodzącej zagłady, przez co momentami umykała mi powaga sytuacji. Znakomity początek serii. Ta historia pokazuje, że solidny warsztat i spójna narracja bronią się same, bez szukania innowacji na siłę.
Joanie - awatar Joanie
ocenił na82 miesiące temu
1632 Eric Flint
1632
Eric Flint
#1694 - „1632” - Eric Flint - Zysk i S-ka Wydawnictwo #34/2026 „Mike wykrzyknął rozkaz, a za moment dwukrotnie go powtórzył. Amerykanie przestawili karabiny nierówno, gdyż górnikom i licealistom daleko jeszcze było do wyszkolonej armii, i zaczęli strzelać w katolickie wojska, które oderwały się po lewej stronie. Chociaż odległość była duża, najemnicy zaczęli padać.” 📖 Tytuł – 1632 ✍️ Autor – Eric Flint 🏢 Wydawnictwo – Zysk 📚 680 stron 📅 Premiera – 15.10.2019 📂 Kategoria – fantasy / science fiction 📚 Cykl – Pierścień Ognia (tom 1) 📚 Seria – Odłamki Assiti 🤝 Współpraca barterowa Co by było, gdyby współczesny świat nagle zderzył się z brutalną rzeczywistością XVII wieku? Akcja powieści przenosi czytelnika do roku 1632, do północnych Niemiec — miejsca wyniszczonego wojną, głodem i zarazą. To czas, w którym życie ludzkie ma niewielką wartość, a całe miasta pustoszeją pod wpływem konfliktów religijnych. I właśnie w tę rzeczywistość trafia… fragment współczesnej Ameryki. To zderzenie dwóch światów jest sercem tej historii. Z jednej strony mamy ludzi przyzwyczajonych do technologii, wygody i względnego bezpieczeństwa, z drugiej — brutalny, nieprzewidywalny świat XVII wieku. I nagle okazuje się, że nic nie działa tak, jak powinno, a wiedza, którą się posiada, staje się jednocześnie przewagą i ogromnym wyzwaniem. Książka świetnie pokazuje chaos i dezorientację bohaterów, którzy muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości. To nie jest tylko opowieść o przetrwaniu — to historia o budowaniu czegoś od podstaw w świecie, który rządzi się zupełnie innymi prawami. Ogromnym atutem tej powieści jest rozmach. Wątki społeczne, polityczne i militarne przeplatają się tu w bardzo naturalny sposób. Autor pokazuje nie tylko sam konflikt, ale też jego konsekwencje — jak zmieniają się relacje między ludźmi, jak rodzą się nowe układy sił i jak wygląda próba wprowadzenia „nowoczesnego” myślenia w realiach dawnej Europy. To książka, która wciąga swoją koncepcją i nie pozwala się nudzić. Pełna napięcia, dynamiczna, ale też bardzo przemyślana. Idealna dla tych, którzy lubią historie z rozmachem i dobrze skonstruowanym światem. Bardzo dziękuję Wydawnictwu Zysk za egzemplarz do współpracy barterowej. To początek cyklu, który zdecydowanie warto poznać — wciągający, oryginalny i naprawdę robiący wrażenie 🔥 #1632 #EricFlint #WydawnictwoZysk #PierścieńOgnia #OdłamkiAssiti #fantasy #scifi #współpracabarterowa https://www.facebook.com/photo?fbid=1766110481351352&set=a.782581979704212
Eliza Żywicka - awatar Eliza Żywicka
oceniła na101 dzień temu

Cytaty z książki Wojenna nawałnica

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wojenna nawałnica