ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać34
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska168
Wojenna nawałnica

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Kroniki Nicci (tom 3)
- Tytuł oryginału:
- Siege of Stone
- Data wydania:
- 2020-01-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-01-14
- Data 1. wydania:
- 2018-12-31
- Liczba stron:
- 592
- Czas czytania
- 9 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380625075
- Tłumacz:
- Lucyna Targosz
Trzeci tom nowego cyklu „Kroniki Nicci”
Terry Goodkind cyklem „Miecz Prawdy” stworzył całkowicie nową jakość w literaturze fantasy. „Kroniki Nicci” wracają do tego świata i opowiadają o jednym z ulubionych bohaterów „Miecza Prawdy”.
Czarodziejka Nicci, czarodziej Nathan i ich młody towarzysz Bannon Farmer są świadkami rewolty niewolników w legendarnym Ildakarze i obalenia rady czarodziejów. Na skutek tych wydarzeń budzą się setki tysięcy żołnierzy generała Utrosa, który przed wiekami oblegał Ildakar.
Nicci, Nathan i Bannon muszą nie tylko pomóc Ildakarowi przerwać to oblężenie, ale i powstrzymać generała przed wyruszeniem na podbój całego Starego Świata. Tymczasem równie potężne zagrożenie czyha na morzu, gdzie król okrutnych Norukaich ma własne ambicje...
Kup Wojenna nawałnica w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Wojenna nawałnica
Poznaj innych czytelników
254 użytkowników ma tytuł Wojenna nawałnica na półkach głównych- Chcę przeczytać 136
- Przeczytane 118
- Posiadam 56
- Fantasy 5
- Fantastyka 4
- 2020 3
- Chcę kupić 3
- Regal2 2
- Chcę w prezencie 2
- 2020 2
Tagi i tematy do książki Wojenna nawałnica
Inne książki autora













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wojenna nawałnica
Wręcz nie do uwierzenia jest, że moją przygodę z serią Terry'ego Goodkinda zaczęłam ponad 15 lat temu. Wtedy porwała mnie magia świata a teraz, niestety, wracam już tylko z sentymentu. Bo ,,Wojennej nawałnicy" daleko to pierwszych tomów Miecza Prawdy. W prawdzie cały czas jesteśmy w universum, cały czas trwa magia, powracają znani bohaterowie... No właśnie, jest jednak poważne ale.
Akcja zaczyna się dokładnie w tym samym punkcie gdzie skończył się poprzedni tom. Czarodziejka Nicci wraz czarodziejem Nathanem utknęli w mieście czarodziejów Ildakarze. Stłumili rebelię jaka targała wewnątrz miasto, by stanąć oko w oko z zagrożeniem, które tym razem czai się za murami. Starożytna armia, przed wiekami skamieniała, teraz zaczyna wracać do życia i zdaje się nie być świadoma czasu, który upłynął. Zaczyna się oblężenie. Jednak Nicci i Nathan muszą zmierzyć się także z nadal istniejącymi intrygami i podziałami wewnątrz.
Terry Goodkind miał jedną denerwującą manierę - żeby zapełnić czymś treść, w nieskończoność powtarzał to co zdarzyło się wcześniej. I o ile do pewnego momentu było to pomocne, bo pomagało odnaleźć się w akcji - szczególnie, że ja poprzedni tom czytałam chyba cztery lata temu - to w pewnym momencie nawet moja pamięć nie była, aż tak dziurawa. Gdy milionowy raz czytałam, że Richard Rahl ocalił Nowy Świat, że imperator Sulahan, że nie ma już proroctw, bo miałam ochotę krzyczeć. I to jest największa wada całego tomu. Brakuje tu już czegoś nowego i zaskakującego. Akcja jest wtórna, przewidywalna, mocno czerpie z tego co już kiedyś było w całym cyklu nie dając zbyt wiele nowości. W kółko pojawiają się podobne rozwiązania. Co rusz powtarzane są opisy postaci i to co zrobiły tom wcześniej. Czysto sentymentalnie i po długiej przerwie można do tego wrócić, jednak wyparował cały klimat i emocje jakie zapewniał.
Wręcz nie do uwierzenia jest, że moją przygodę z serią Terry'ego Goodkinda zaczęłam ponad 15 lat temu. Wtedy porwała mnie magia świata a teraz, niestety, wracam już tylko z sentymentu. Bo ,,Wojennej nawałnicy" daleko to pierwszych tomów Miecza Prawdy. W prawdzie cały czas jesteśmy w universum, cały czas trwa magia, powracają znani bohaterowie... No właśnie, jest jednak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNareszcie akcja zaczęła się trochę rozkręcać! W tej części Terry Goodkind wprowadził kilka naprawdę interesujacyh wątków, a pozostałe się rozkręciły, dzięki czemu czyta się lepiej niż poprzednią część.
Jednakże dalej brakuje mi jakiegokolwiek rozwoju postaci głównych bohaterów - zwłaszcza Nicci, która się nie zmienia i przez to dalej wydaje się pusta. Nawet pewne morazeth przechodzą jakąś przemianę, ale Nicci bardzo opornie.
Nareszcie akcja zaczęła się trochę rozkręcać! W tej części Terry Goodkind wprowadził kilka naprawdę interesujacyh wątków, a pozostałe się rozkręciły, dzięki czemu czyta się lepiej niż poprzednią część.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednakże dalej brakuje mi jakiegokolwiek rozwoju postaci głównych bohaterów - zwłaszcza Nicci, która się nie zmienia i przez to dalej wydaje się pusta. Nawet pewne morazeth...
No nareszcie! To jest niemal ten Goodkind, którego kochałam w „Mieczu Prawdy”, niemal. Tylko dlaczego musiałam czekać aż do trzeciego tomu?!
„Wojenna nawałnica” wciaga o wiele szybciej niż poprzednie tomy, ale też jesteśmy już w centrum akcji, bo zaczynamy w momencie zakończenia „Całunu nieśmiertelności”. Co więcej, w końcu doczekałam się tego fenomenalnego stylu Goodkinda, który uwielbiałam w „Mieczu Prawdy”. Wyglada na to że najlepiej mu idzie pisanie gdy przedstawia zagrożenie wojenne i walki.
Dostajemy narrację z wielu perspektyw dzięki czemu mamy pełną i wielowątkową historię. Gorzej, że na koniec zostajemy z zapowiedzią epickiej wojny, a ostatni tom jest krótszy niż „Wojenna nawałnica”. Obawiam się chamsko urwanych wątków i finału po łebkach.
Na wzmiankę zasługują tu jeszcze dwie kwestie, które poruszałam w recenzjach poprzednich części.
Po pierwsze, sami bohaterowie. Główna trójka przestała mnie w tej serii męczyć. Bannon zrozumiał działanie świata i stracił trochę tej irytującej naiwności, Nathan z magią przestał użalać się nad sobą, a Nicci nie roztrząsała na każdym kroku swojej miłości do Richarda. Nareszcie dało się czytać o ich przygodach. Ale…
Druga kwestia, czyli to „ale”, to narracja. Goodkind ma irytujący zwyczaj powtarzania, w kółko i w kółko, motywacji bohaterów. Serio, ile można? Czytelnicy to nie idioci, a książka nie program w telewizji. Do niejasnych/zapomnianych fragmentów można w każdej chwili wrócić więc, powtarzanie co kilka stron tego samego, srogo mija się z celem. Obawiam się, że jakby wyciął te fragmenty to powieść by się znacząco odchudziła.
Jak już wcześniej napisałam zbliża się wojna i jestem mega ciekawa zakończenia. Nie tylko samego jej rozstrzygnięcia, ale też tego jak zostaną pozamykane poszczególne wątki. A po jakości „Wojennej nawałnicy” po ostatni tom sięgnę z przyjemnością.
Moja ocena 7/10
No nareszcie! To jest niemal ten Goodkind, którego kochałam w „Mieczu Prawdy”, niemal. Tylko dlaczego musiałam czekać aż do trzeciego tomu?!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Wojenna nawałnica” wciaga o wiele szybciej niż poprzednie tomy, ale też jesteśmy już w centrum akcji, bo zaczynamy w momencie zakończenia „Całunu nieśmiertelności”. Co więcej, w końcu doczekałam się tego fenomenalnego stylu...
Według mnie książka w miarę trzyma poziom, ale jest gorsza od pierwszej i drugiej części kronik Nicci. Tak żeby przeczytać i zapomnieć, nic szczególnego.
Według mnie książka w miarę trzyma poziom, ale jest gorsza od pierwszej i drugiej części kronik Nicci. Tak żeby przeczytać i zapomnieć, nic szczególnego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię serię o Nicci. Naprawdę. Ale ta część zniechęciła mnie ciągle powtarzającymi się opisami, jakby sam autor chciał co chwilę przypomnieć czytelnikowi jak czują się bohaterowie, jaką mają misję albo co się wydarzyło w przeszłości. Raz powinien wystarczyć. Książka przez to jest rozwlekła, niektóre rozdziały spokojnie można pominąć bez uszczerbku dla całości. Wszystko ratuje końcówka, na szczęście, kiedy akcja się zagęszcza, dzieje się równolegle w różnych miejscach i ostatecznie łączy wszystko w większą całość (co notabene było bardzo przewidywalne).
Lubię serię o Nicci. Naprawdę. Ale ta część zniechęciła mnie ciągle powtarzającymi się opisami, jakby sam autor chciał co chwilę przypomnieć czytelnikowi jak czują się bohaterowie, jaką mają misję albo co się wydarzyło w przeszłości. Raz powinien wystarczyć. Książka przez to jest rozwlekła, niektóre rozdziały spokojnie można pominąć bez uszczerbku dla całości. Wszystko...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem przyjemna lektura. Trochę rozwleczona. Autor wciąż kręci się w kółko. Chciałabym zobaczyć, jak pisze coś innego.
Całkiem przyjemna lektura. Trochę rozwleczona. Autor wciąż kręci się w kółko. Chciałabym zobaczyć, jak pisze coś innego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak już miałem okazję wypożyczyć kolejną cześć cyklu „Kronik Nicci” Goodkinda zatytułowaną „Wojenna nawałnica”. Czarodziejka Nicci, czarodziej Nathan i Bannon pozostają w Ildakarze. Dopiero co odbyła się rebelia Lustrzanej Maski, czyli czarodzieja Maxima, który z nudów rozkręcił rewolucję, żeby uprzykrzyć życie swojej żonie czarodziejce Thorze, która od wieków rządziła miastem stojąc na czele rady czarodziejów. Armia generała Utrosa jest bardzo liczna, porównywalna z wojskami Impierialnego Ładu, którymi dowodził imperator Jagang, wojska imperatora Sulahana, które przybyły z żaświatów, no i oczywiście wojska d’harańskie lorda Richarda Rahla, który chce zjednoczyć Nowy i Stary świat. Dyplomatyczna misja Nicci i Nathana do Starego świata ma być uświadomienie ludzi z nieznanych rubieży znanego świata, że lord Rahl zrobił porządek i jego intencja jest, żeby był pokój wolność, czyli było ładnie pięknie. No ale jednak różni ludzie, watażkowie, piraci, inni źli ludzie mają inne plany. Sprowadza się to do tego, że dyplomatyczna misja Nicci i Nathana sprowadza się do prowadzenia regularnych kampanii wojennych. I tak jest też tutaj. Wcześniej były mniejsze bitwy, obrona mniejszych miast. Ta cześć jak sugeruje tytuł dominuje motyw oblężenia Ildakaru.
I to jest rzeczywiście ciekawe, mimo, że w tej serii, bo przecież ten cykl jest kontynuacją cyklu „Miecz prawdy”, a więc de facto jest serią, która ma miejsce w tym samym uniwersum. Rzecz jasna żołnierze po obu stronach udowadniają, że są kompetentni w swojej robocie, czyli masakrowaniu wrogów. Do tego dochodzą czarodziejskie wyczyny nie tylko Nicci i Nathana, który odzyskał swój dar, ale także czarodziejów Ildakaru, którzy mimo, że ich magia osłabła być, to jednak potrafią sobie doskonale radzić. Po drugiej stronie są dwie czarodziejki bliźniaczki, które znają się na czarodziejskiej robocie. Chociażby wystarczył jeden włos z pięknych blond włosów Nicci, żeby czarodziejkę zaatakować, próbować ją zabić, no ale Panią Śmierci nie łatwo załatwić. A to wszystko zapewnia świetne uatrakcyjnienie tej książki dla czytelnika, która i bez tego jest świetna.
Problem w tym, że w połowie kamienni wojownicy genarała Utroksa są tak bardzo liczni, że chociaż wszystkie sztuczki typowo konwencjonalne i magiczne powodują ciężkie straty u wroga to potencjał tej armii wciąż jest olbrzymi, na tyle groźny, że sam lord Richard będzie zmuszony do interwencji zbrojnej. No ale tego my czytelnicy dowiemy się tego w kolejnych częściach cyklu „Kroniki Nicci” . Nie ma opcji autor jest w świetnej formie i ma rewelacyjne pomysły na kontynuację tego cyklu, i czytelnik może być spokojny, że wiele ciekawych rzeczy się pojawi. I będzie się działo. Mamy powrót smoka Broma wezwał Utros, ale Nicci przekręciła go na swoją stronę i smoczy ogień wypalił część wojsk Utrosa.
Książka jest ciekawa, czyta się szybko, pojawiają się nowi bohaterowie, którzy szybko wkomponowują się w koncepcje autora, są bardzo ciekawie kreowane. Motyw wojny na pewno jest trudny do opisania, mamy przecież także opisane nastroje ludzkości Ildakaru i innych miast. Na pewno solidny potencjał stanowią piraci Norukai, pojawili się już w poprzednim tomie, którzy mają spore ambicje, dążą do podboju Ildakaru i oczywistością jest że muszą spotkać wojska generała Utrosa. Co z tego wyniknie? Książka jest bardzo ciekawa, interesująca. Polecam.
Jak już miałem okazję wypożyczyć kolejną cześć cyklu „Kronik Nicci” Goodkinda zatytułowaną „Wojenna nawałnica”. Czarodziejka Nicci, czarodziej Nathan i Bannon pozostają w Ildakarze. Dopiero co odbyła się rebelia Lustrzanej Maski, czyli czarodzieja Maxima, który z nudów rozkręcił rewolucję, żeby uprzykrzyć życie swojej żonie czarodziejce Thorze, która od wieków rządziła...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIm dalej w las, tym gorzej. NIESTETY!
Znów okropna powtarzalność i głębia bohaterów jak również ich rozterek równa swojskim kałużom - zabawa niby jest, ale szału nie ma.
Dodatkowo denerwują moralizatorskie odzywki naszych bohaterów, jeśli tylko czytelnik wyobrazi sobie podobne sytuacje z cyklu Miecz Prawdy i spróbowałby dołożyć do nich taką retorykę... No cóż rozczarowujące.
Końcówka tomu mogłaby podciągnąć ocenę, zwłaszcza za rozwiązanie wątku "kamiennego", ale niestety autor popycha naszych bohaterów w (mam nadzieję) już finalne zagrożenie za pomocą nie do końca logicznych zagrywek jak np. końcowe pertraktacje dwóch armii, kolejne "porwanie" zamiast zabójstwa, czy marudzącą sylfę.
Mam szczerą nadzieję, że 4 tom będzie ostatni, i może autor zaproponuje nam coś świeższego.
Im dalej w las, tym gorzej. NIESTETY!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnów okropna powtarzalność i głębia bohaterów jak również ich rozterek równa swojskim kałużom - zabawa niby jest, ale szału nie ma.
Dodatkowo denerwują moralizatorskie odzywki naszych bohaterów, jeśli tylko czytelnik wyobrazi sobie podobne sytuacje z cyklu Miecz Prawdy i spróbowałby dołożyć do nich taką retorykę... No cóż...
Wszystkie książki takie same. Dobrze się czyta i dobrze zapomina. Mam nadzieję, że czeka mnie tylko jedna, ostatnia część serii.
Wszystkie książki takie same. Dobrze się czyta i dobrze zapomina. Mam nadzieję, że czeka mnie tylko jedna, ostatnia część serii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTutaj naprawdę nie ma na co narzekać, pozostaje jedynie delektowanie się lekturą, bowiem naprawdę jest ona wciągająca i o dziwo, czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Nie zawsze idzie to w parze z taką mocną rozbudową wszystkich elementów danej powieści. Jeżeli przepadacie za konkretną i dobrze rozbudowaną fantastyką to zdecydowanie powinniście się zapoznać z tym cyklem. Doświadczenie Terry’ego Goodkinda robi swoje, a towarzyszenie Nicci i jej przyjaciołom jest naprawdę świetną przygodą! To kawał dobrej i wciągającej lektury, w której naprawdę nie brakuje akcji i ciekawych rozwiązań. Serdecznie polecam!
Cała recenzja: bookeaterreality.pl
Tutaj naprawdę nie ma na co narzekać, pozostaje jedynie delektowanie się lekturą, bowiem naprawdę jest ona wciągająca i o dziwo, czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Nie zawsze idzie to w parze z taką mocną rozbudową wszystkich elementów danej powieści. Jeżeli przepadacie za konkretną i dobrze rozbudowaną fantastyką to zdecydowanie powinniście się zapoznać z tym cyklem....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to