Serce z czarnego lodu

Okładka książki Serce z czarnego lodu autora Terry Goodkind, 9788381881012
Okładka książki Serce z czarnego lodu
Terry Goodkind Wydawnictwo: Rebis Cykl: Kroniki Nicci (tom 4) fantasy, science fiction
456 str. 7 godz. 36 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Kroniki Nicci (tom 4)
Tytuł oryginału:
Heart of Black Ice
Data wydania:
2020-08-18
Data 1. wyd. pol.:
2020-08-18
Data 1. wydania:
2020-01-20
Liczba stron:
456
Czas czytania
7 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381881012
Tłumacz:
Lucyna Targosz
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Serce z czarnego lodu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Serce z czarnego lodu

Średnia ocen
7,0 / 10
71 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Serce z czarnego lodu

avatar
335
106

Na półkach: ,

Zakończenie serii o Nicci nie powala, aczkolwiek całkiem przyjemnie się czytało. Główna bohaterka wreszcie się trochę rozruszała i widać, że posiada jakieś myśli w głowie, chociaż dalej nie można nazwać tego przemianą bohatera.

Generalnie polecam przeczytać główną sagę Terry'ego Goodkinda tj. od Pierwszego Prawa Magii do Spowiedniczki, która jest wspaniała, natomiast seria o Pani Śmierci, chociaż znacząco lepsza niż kontynuacja Miecza Prawdy (od Wróżebnej Machiny do Serca Wojny) to jednak nie aż tak dobra - sądzę, że są lepsze wybory czytelnicze.

Zakończenie serii o Nicci nie powala, aczkolwiek całkiem przyjemnie się czytało. Główna bohaterka wreszcie się trochę rozruszała i widać, że posiada jakieś myśli w głowie, chociaż dalej nie można nazwać tego przemianą bohatera.

Generalnie polecam przeczytać główną sagę Terry'ego Goodkinda tj. od Pierwszego Prawa Magii do Spowiedniczki, która jest wspaniała, natomiast...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
150
126

Na półkach:

Jestem rozczarowany tą książką. Według mnie słabe zakończenie sagi o czarodziejce Nicci. Jest tak dużo nieścisłości i nielogicznych zdarzeń na końcu, że autor chyba miał 5 dni na napisanie ostatnich 100 stron i tak zrobił. Najsłabsza część z kronik Nicci.

Jestem rozczarowany tą książką. Według mnie słabe zakończenie sagi o czarodziejce Nicci. Jest tak dużo nieścisłości i nielogicznych zdarzeń na końcu, że autor chyba miał 5 dni na napisanie ostatnich 100 stron i tak zrobił. Najsłabsza część z kronik Nicci.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1694
594

Na półkach:

Zacząłem czytać książkę i zastanawiałem się, czy będzie to ostatni tom. A tu dowiedziałem się, że autor umarł. Tak, to będzie ostatni. W sumie lubię taka literaturę. "Pierwsze prawo magii" bardzo mi się podobało, ale 2 tom był "taki sam" i już nie czytałem dalszych części. Jak się pojawił nowy cykl to mnie zainteresowało i jakoś szło. Dużo pomyslow, dużo się dzieje. Niestety, szybko się zapomina.

Zacząłem czytać książkę i zastanawiałem się, czy będzie to ostatni tom. A tu dowiedziałem się, że autor umarł. Tak, to będzie ostatni. W sumie lubię taka literaturę. "Pierwsze prawo magii" bardzo mi się podobało, ale 2 tom był "taki sam" i już nie czytałem dalszych części. Jak się pojawił nowy cykl to mnie zainteresowało i jakoś szło. Dużo pomyslow, dużo się dzieje....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

210 użytkowników ma tytuł Serce z czarnego lodu na półkach głównych
  • 115
  • 95
69 użytkowników ma tytuł Serce z czarnego lodu na półkach dodatkowych
  • 50
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Terry Goodkind
Terry Goodkind
Amerykański pisarz fantasy, zdaniem krytyków jeden z najbardziej porywających twórców fantasy. Zyskał światową sławę cyklem fantasy „Miecz Prawdy”, wydanym w łącznym nakładzie ponad 25 milionów egzemplarzy (w Polsce – 230 tysięcy) i przełożonym na ponad 20 języków. Na podstawie cyklu zrealizowano pod nadzorem Sama Raimiego dwusezonowy serial. Na podstawie Pierwszego prawa magii powstał bardzo dobrze przyjęty serial Legend of the Seeker. Goodkind bierze udział w amatorskich i półprofesjonalnych wyścigach samochodowych. Goodkind urodził się w największym mieście stanu Nebraska, Omaha. W młodości uczęszczał do szkoły plastycznej. W 1983 przeprowadził się do domu w lesie. Wysoko ceni sobie swoją prywatność, dlatego nie wiadomo dokładnie gdzie mieszka, poza ogólną informacją, że w zachodniej części Stanów Zjednoczonych. Zadebiutował w 1994 roku książką "Pierwsze prawo magii". Jako debiutujący pisarz zainkasował za swoją książkę rekordową sumę 275 000$. Seria Miecz prawdy opowiada dzieje Richarda Cyphera znanego również, jako Richard Rahl; Kahlan Amnell oraz czarodzieja Zeddicusa Z'ul Zorandera. Richard wiedzie spokojne, proste życie leśnego przewodnika, do czasu, gdy jego ojciec George Cypher zostaje zamordowany w brutalny sposób. Od tego momentu jego świat zostaje wywrócony do góry nogami, a to tylko przedsmak tego co ma się wydarzyć. W miesiąc później podczas jednej ze swych wędrówek po lasach pomaga pewnej nieznajomej dziewczynie ściganej przez czterech mężczyzn. Prawo do ekranizacji serii Miecz prawdy zakupił Sam Raimi. Raimi początkowo planował produkcję pięcioczęściowego miniserialu jednak po rozmowach z autorem książki zdecydował o produkcji pełnego sezonu serialu. Serial zadebiutował w USA 1 listopada 2008 roku pod tytułem Legend of the Seeker. Pierwszy sezon liczył 22 odcinki. Drugi sezon miał swoją premierę 8 listopada 2009 i zakończył się 22 odcinkami 23 maja 2010.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wojenna nawałnica Terry Goodkind
Wojenna nawałnica
Terry Goodkind
Wręcz nie do uwierzenia jest, że moją przygodę z serią Terry'ego Goodkinda zaczęłam ponad 15 lat temu. Wtedy porwała mnie magia świata a teraz, niestety, wracam już tylko z sentymentu. Bo ,,Wojennej nawałnicy" daleko to pierwszych tomów Miecza Prawdy. W prawdzie cały czas jesteśmy w universum, cały czas trwa magia, powracają znani bohaterowie... No właśnie, jest jednak poważne ale. Akcja zaczyna się dokładnie w tym samym punkcie gdzie skończył się poprzedni tom. Czarodziejka Nicci wraz czarodziejem Nathanem utknęli w mieście czarodziejów Ildakarze. Stłumili rebelię jaka targała wewnątrz miasto, by stanąć oko w oko z zagrożeniem, które tym razem czai się za murami. Starożytna armia, przed wiekami skamieniała, teraz zaczyna wracać do życia i zdaje się nie być świadoma czasu, który upłynął. Zaczyna się oblężenie. Jednak Nicci i Nathan muszą zmierzyć się także z nadal istniejącymi intrygami i podziałami wewnątrz. Terry Goodkind miał jedną denerwującą manierę - żeby zapełnić czymś treść, w nieskończoność powtarzał to co zdarzyło się wcześniej. I o ile do pewnego momentu było to pomocne, bo pomagało odnaleźć się w akcji - szczególnie, że ja poprzedni tom czytałam chyba cztery lata temu - to w pewnym momencie nawet moja pamięć nie była, aż tak dziurawa. Gdy milionowy raz czytałam, że Richard Rahl ocalił Nowy Świat, że imperator Sulahan, że nie ma już proroctw, bo miałam ochotę krzyczeć. I to jest największa wada całego tomu. Brakuje tu już czegoś nowego i zaskakującego. Akcja jest wtórna, przewidywalna, mocno czerpie z tego co już kiedyś było w całym cyklu nie dając zbyt wiele nowości. W kółko pojawiają się podobne rozwiązania. Co rusz powtarzane są opisy postaci i to co zrobiły tom wcześniej. Czysto sentymentalnie i po długiej przerwie można do tego wrócić, jednak wyparował cały klimat i emocje jakie zapewniał.
deana - awatar deana
oceniła na610 miesięcy temu
Cesarstwo popiołów Anthony Ryan
Cesarstwo popiołów
Anthony Ryan
Zakończenie trylogii Draconis Memoria Anthoniego Ryana, czyli opowieści o świecie, w którym ludzkość czerpie moc z krwi smoków. Autor nie oszczędza czytelników, pokazując brutalne konsekwencje ludzkiej chciwości i żądzy władzy. W ostatnim tomie wyraźnie widać przesłanie - cywilizacja, która igra z naturą, musi liczyć się z jej gniewem, który może skończyć się upadkiem ludzi. Steampunkowy klimat świata pozostaje jednym z najmocniejszych elementów, autor bardzo precyzyjnie opisuje maszyny, wynalazki i okręty powietrzne. Czuć rozmach, dym, żar metalu i...zapach krwi. Na przestrzeni trzech książek, autor wprowadza bardzo wiele postaci o interesującej przeszłości oraz kierujących nimi motywach. Pomimo tego, że niektórzy bohaterowie (i to kluczowi dla zwycięstwa) zostali dość płytko przedstawieni, pewne wątki mogłyby być ukazane bardziej szczegółowo (zwłaszcza w zakończeniu trylogii) przez co lektura epilogu może dać poczucie niedosytu, to wciąż uważam, że w całej trylogii została ujęta naprawdę dobra i wciągająca historia. Trudno mi ocenić, który tom z całości był najlepszy, ponieważ wszystkie trzy były utrzymane na równym poziomie...cichutko jednak skłaniam się ku drugiej części, przedstawiającej także perspektywę innego rodzaju bohatera, któremu czytelnik zaczyna kibicować trochę wcześniej, niż sądził, że będzie. Przykro mi, że moja przygoda z Clayem, Lizanne i Corrickiem Hilemore dobiegła końca. Pod koniec uroniłam nawet kilka łez, co zdarza mi się bardzo rzadko ;) Z całą pewnością sięgnę po inne pozycje z twórczością Ryana, zwłaszcza że Parias spogląda na mnie z półki.
Lilith - awatar Lilith
ocenił na104 miesiące temu
1632 Eric Flint
1632
Eric Flint
#1694 - „1632” - Eric Flint - Zysk i S-ka Wydawnictwo #34/2026 „Mike wykrzyknął rozkaz, a za moment dwukrotnie go powtórzył. Amerykanie przestawili karabiny nierówno, gdyż górnikom i licealistom daleko jeszcze było do wyszkolonej armii, i zaczęli strzelać w katolickie wojska, które oderwały się po lewej stronie. Chociaż odległość była duża, najemnicy zaczęli padać.” 📖 Tytuł – 1632 ✍️ Autor – Eric Flint 🏢 Wydawnictwo – Zysk 📚 680 stron 📅 Premiera – 15.10.2019 📂 Kategoria – fantasy / science fiction 📚 Cykl – Pierścień Ognia (tom 1) 📚 Seria – Odłamki Assiti 🤝 Współpraca barterowa Co by było, gdyby współczesny świat nagle zderzył się z brutalną rzeczywistością XVII wieku? Akcja powieści przenosi czytelnika do roku 1632, do północnych Niemiec — miejsca wyniszczonego wojną, głodem i zarazą. To czas, w którym życie ludzkie ma niewielką wartość, a całe miasta pustoszeją pod wpływem konfliktów religijnych. I właśnie w tę rzeczywistość trafia… fragment współczesnej Ameryki. To zderzenie dwóch światów jest sercem tej historii. Z jednej strony mamy ludzi przyzwyczajonych do technologii, wygody i względnego bezpieczeństwa, z drugiej — brutalny, nieprzewidywalny świat XVII wieku. I nagle okazuje się, że nic nie działa tak, jak powinno, a wiedza, którą się posiada, staje się jednocześnie przewagą i ogromnym wyzwaniem. Książka świetnie pokazuje chaos i dezorientację bohaterów, którzy muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości. To nie jest tylko opowieść o przetrwaniu — to historia o budowaniu czegoś od podstaw w świecie, który rządzi się zupełnie innymi prawami. Ogromnym atutem tej powieści jest rozmach. Wątki społeczne, polityczne i militarne przeplatają się tu w bardzo naturalny sposób. Autor pokazuje nie tylko sam konflikt, ale też jego konsekwencje — jak zmieniają się relacje między ludźmi, jak rodzą się nowe układy sił i jak wygląda próba wprowadzenia „nowoczesnego” myślenia w realiach dawnej Europy. To książka, która wciąga swoją koncepcją i nie pozwala się nudzić. Pełna napięcia, dynamiczna, ale też bardzo przemyślana. Idealna dla tych, którzy lubią historie z rozmachem i dobrze skonstruowanym światem. Bardzo dziękuję Wydawnictwu Zysk za egzemplarz do współpracy barterowej. To początek cyklu, który zdecydowanie warto poznać — wciągający, oryginalny i naprawdę robiący wrażenie 🔥 #1632 #EricFlint #WydawnictwoZysk #PierścieńOgnia #OdłamkiAssiti #fantasy #scifi #współpracabarterowa https://www.facebook.com/photo?fbid=1766110481351352&set=a.782581979704212
Eliza Żywicka - awatar Eliza Żywicka
oceniła na101 dzień temu
Grzechy Imperium Brian McClellan
Grzechy Imperium
Brian McClellan
Pierwsza trylogia Magów Prochowych oczarowała mnie od pierwszych stron. Od czasu, gdy zagrałem w Pillars of Eternity i Arcanum, ciągnie mnie do światów fantasy inspirowanych epoką nowożytną, a nie średniowieczem. Prochowe fantasy stało się jednym z moich ulubionych nurtów, choć w Polsce nie jest wydawane zbyt obficie — tym chętniej sięgam po każdy tytuł, który wpadnie mi w ręce. Grzechy Imperium to pierwszy tom nowej trylogii Bogowie Krwi i Prochu, osadzonej dziesięć lat po wydarzeniach z oryginalnego cyklu. Powracają tu postacie, które bardzo lubiłem: generał Vlora Krzemień, Ben Styke. Jest też nowa postać Michel Bravis agent tajnej policji. Akcja przenosi się do Fatrasty, rządzonej twardą ręką przez Lady Kanclerz. Napięcie społeczne narasta, a tubylczy lud Palo szykuje się do buntu pod wodzą tajemniczej Mamy Palo. Vlora otrzymuje zadanie jej schwytania, Ben Styke zostaje niespodziewanie uwolniony z obozu pracy przez tajemniczego i ekscentrycznego prawnika Tampo, a Bravis musi tropić wichrzycieli i samego Styke’a. Wszystko to doprowadzi do konfliktu, którego finału trudno się domyślić, a i sama groźba wybuchu wojny domowej nie jest największym zagrożeniem. W porównaniu z Magami Prochowymi tempo jest zupełnie inne. Tam akcja ruszała od razu, tutaj dominują śledztwa, intrygi i polityczne napięcia. Bitwy pojawiają się rzadziej i są mniejsze, co może chwilami nużyć — szczególnie jeśli ktoś, tak jak ja po Draconis Memoria Antonego Ryana, pokochał wielkie muszkietowe kanonady. Jednak gdy intryga zaczyna się zazębiać, książka naprawdę wciąga, a starcia w drugiej połowie wynagradzają oczekiwanie. Przy okazji dostajemy sporo nowych informacji o świecie i o tym, co wydarzyło się po rewolucji w Adro i wojnie z Kezem. Bardzo cieszy mnie też to, że autor daje więcej miejsca postaciom pobocznym z oryginalnej trylogii. Tym razem są oni tu głównymi bohaterami Ben Styke, Vlora Krzemień i Olem to postacie, które bardzo lubiłem w oryginalnej trylogii. Z nowych bohaterów szczególnie wyróżnia się Celine — dziewczynka towarzysząca Benowi. Widać, że była szkolona w fachu swojego ojca-złodzieja: potrafi kraść, obserwować, śledzić ludzi, a przy tym fascynuje ją broń (w scenie w sklepie z bronią nawet stwierdza że umie się tym posługiwać) i ma nietypowe podejście do śmierci. Jednocześnie pozostaje maksymalnie urocza, słodka i pełna dziecięcej energii. Ten kontrast sprawia, że trudno oderwać od niej wzrok. Czy można czytać Grzechy Imperium bez znajomości poprzedniej trylogii? Teoretycznie tak — McClellan przypomina najważniejsze wydarzenia — ale moim zdaniem warto znać oryginał. Tampo okazuje się Tanielem Dwa Strzały, a Mama Palo Ka-Poel. Tak więc jedni z głównych postaci Magów Prochowych tu są ważną postacią poboczną. Warto wiedzieć o nich co nie nieco kim są i dlaczego są ważni. Także ja polecam przeczytać wcześniej oryginalną trylogię. Podsumowując: Grzechy Imperium to solidna kontynuacja i prawdziwa uczta dla fanów flintlock fantasy. Choć brakuje tu rozmachu bitew znanego z pierwszej trylogii, historia jest prowadzona rzetelnie i z wyczuciem. Z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy.
Marcin Fryncko - awatar Marcin Fryncko
ocenił na82 miesiące temu

Cytaty z książki Serce z czarnego lodu

Więcej
Terry Goodkind Serce z czarnego lodu Zobacz więcej
Więcej