Allegro - kampania grudzień kat. piękna

Skoro ptaki czynią słońce

Tłumaczenie: Michał Alenowicz
Wydawnictwo: Wiatr od Morza
8,09 (11 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
3
7
3
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
As Birds Bring Forth the Sun
data wydania
ISBN
9788394352370
liczba stron
264
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
nextdooralice

Alistair MacLeod, jeden z najwybitniejszych kanadyjskich prozaików XX wieku, z rzadko spotykanym kunsztem, mądrością i ciepłem opisuje życie rybaków i górników z Nowej Szkocji. Polscy czytelnicy znajdą w jego prozie to wszystko, za co pokochali już powieści jego rodaka Michaela Crummeya: surową i olśniewającą przyrodę, bohaterów twardych, zawziętych, lecz na swój sposób romantycznych, piękno i...

Alistair MacLeod, jeden z najwybitniejszych kanadyjskich prozaików XX wieku, z rzadko spotykanym kunsztem, mądrością i ciepłem opisuje życie rybaków i górników z Nowej Szkocji. Polscy czytelnicy znajdą w jego prozie to wszystko, za co pokochali już powieści jego rodaka Michaela Crummeya: surową i olśniewającą przyrodę, bohaterów twardych, zawziętych, lecz na swój sposób romantycznych, piękno i trudy życia rodzinnego – a ponadto niezwykłą, dojmującą tęsknotę mieszkańców Cape Breton za Szkocją, ojczyzną ich przodków, porzuconą przed wieloma pokoleniami, lecz wciąż obecną w fatalistycznych wierzeniach czy rodzinnych legendach.

Autor, który dorastał na kanadyjskim wschodnim wybrzeżu i do śmierci był z nim silnie związany, ukazuje nie tylko zawzięte zmagania człowieka z ziemią i morzem, lecz także bogactwo i piękno prostego życia blisko przyrody, a przede wszystkim – blisko ludzi.

Odkrywając poprzez literaturę najgłębsze prawdy i tajemnice ludzkiego serca, MacLeod zwraca uwagę na przeżycia trudne czy przełomowe, ale również na splątane z nimi subtelne radości i nadającą im sens miłość. W jego klasycznej, misternie skonstruowanej prozie każdy cień i lęk wydaje się idealnie zrównoważony przez rozbłysk piękna i nadziei, zaś emocje i rozterki targające bohaterami mają charakter tak uniwersalny, że twórczość ta niejednokrotnie nabiera wymiaru poruszającej, ponadczasowej przypowieści.

 

źródło opisu: http://wiatrodmorza.com/alistair-macleod/skoro-ptaki/

źródło okładki: http://wiatrodmorza.com/wp-content/uploads/2018/10...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Fragment książki

Oficjalna recenzja
KenGoKang książek: 472

„Miłość moja nadal trwa, jak skała na dnie morza”

Niezwykle ciekawym krajem jest Kanada – ojczyzną syropu klonowego i hokeja, a także miejscem, skąd pochodzi wielu wybitnych pisarzy. O ile osobistości takie jak Margaret Atwood, Yann Martel czy Alice Munro są wielu czytelnikom dobrze znane, o tyle Alistair MacLeod wciąż jest postacią zasługującą na większą uwagę poszukującego dobrej literatury czytelnika.

Najnowszy zbiór opowiadań „Skoro ptaki czynią słońce” zachwyca kunsztem języka. MacLeod to pisarz perfekcjonista, który bardzo dokładnie i starannie konstruuje swe opowieści, nie pozostawiając żadnego drobiazgu przypadkowi. W rytmie słów kryje się lekkość i melodyjność bliska poezji. Opowiadania MacLeoda mają w sobie światło mroźnego poranka, przestrzeń dzikiej przyrody, dźwięk słonych fal rozbijających się o brzeg. Autor tak sugestywnie kreśli obrazy nowoszkockiej surowej krainy, że jego pejzaże mogłyby wyjść spod pędzla jakiegoś mistrza.

Pisarstwo MacLeoda przemówi do czytelnika ceniącego prozę inteligentną, nienarzucającą się odbiorcy. Potwierdzają to słowa bohatera pierwszego opowiadania „Zamknięcie lata”: Wciąż powtarzam sobie, że nie mogę zbyt wiele rozmyślać o śmierci i stracie. Jeżeli mam przetrwać, z myślami muszę obchodzić się równie ostrożnie i precyzyjnie, co z narzędziami, kiedy używam ich głęboko pod powierzchnią ziemi: zawsze muszę wystrzegać się niedbałości i folgowania sobie, gdyż koniec końców mogę słono za nie zapłacić.

Podobnie jak w zbiorze „Utracony dar słonej krwi”, tak i tutaj głównymi bohaterami...

Niezwykle ciekawym krajem jest Kanada – ojczyzną syropu klonowego i hokeja, a także miejscem, skąd pochodzi wielu wybitnych pisarzy. O ile osobistości takie jak Margaret Atwood, Yann Martel czy Alice Munro są wielu czytelnikom dobrze znane, o tyle Alistair MacLeod wciąż jest postacią zasługującą na większą uwagę poszukującego dobrej literatury czytelnika.

Najnowszy zbiór opowiadań „Skoro ptaki czynią słońce” zachwyca kunsztem języka. MacLeod to pisarz perfekcjonista, który bardzo dokładnie i starannie konstruuje swe opowieści, nie pozostawiając żadnego drobiazgu przypadkowi. W rytmie słów kryje się lekkość i melodyjność bliska poezji. Opowiadania MacLeoda mają w sobie światło mroźnego poranka, przestrzeń dzikiej przyrody, dźwięk słonych fal rozbijających się o brzeg. Autor tak sugestywnie kreśli obrazy nowoszkockiej surowej krainy, że jego pejzaże mogłyby wyjść spod pędzla jakiegoś mistrza.

Pisarstwo MacLeoda przemówi do czytelnika ceniącego prozę inteligentną, nienarzucającą się odbiorcy. Potwierdzają to słowa bohatera pierwszego opowiadania „Zamknięcie lata”: Wciąż powtarzam sobie, że nie mogę zbyt wiele rozmyślać o śmierci i stracie. Jeżeli mam przetrwać, z myślami muszę obchodzić się równie ostrożnie i precyzyjnie, co z narzędziami, kiedy używam ich głęboko pod powierzchnią ziemi: zawsze muszę wystrzegać się niedbałości i folgowania sobie, gdyż koniec końców mogę słono za nie zapłacić.

Podobnie jak w zbiorze „Utracony dar słonej krwi”, tak i tutaj głównymi bohaterami opowiadań są prości ludzie – mieszkańcy Nowej Szkocji. MacLeod ukazuje ten surowy świat z różnych punktów widzenia. Raz będą to refleksje doświadczonego, starszego górnika, innym razem dorastającego chłopca. Autor potrafi spojrzeć na świat z perspektywy wkraczającego w dorosłość dziecka, przywołać w pamięci radości, smutki i nadzieje dziecięcego wieku. Jest to oczywiście dorastanie niepozbawione trosk, a młodzi ludzie obarczeni są wieloma obowiązkami, jakie w innych społeczeństwach spoczywają na dorosłych.

Ludzie i zwierzęta stają się u MacLeoda częścią powtarzającego się rytmu życia i śmierci. Narodziny, dorastanie, rozmnażanie stanowią część przyrody, jej nieodłączne elementy. Tym samym czas nabiera tu cech cykliczności, zaś opowiadania kanadyjskiego pisarza stają się uniwersalnymi przypowieściami o radościach i smutkach prostego życia.

W pisarstwie MacLeoda czuć też głęboką miłość do galeickiego dziedzictwa. Wielokrotnie przywołuje on w swych opowiadaniach stare pieśni, wyjątkowo piękny element nowoszkockiej tradycji. Dla bohaterów owe melodie są ciągle żywe, towarzyszą im w codziennym życiu i pracy. Szczególnie wiele pieśni przytoczonych zostaje w opowiadaniu „Dostrajanie ideału”, pozwolę sobie więc zacytować fragment jednej z nich:

Miłość moja nadal trwa,
Jak skała na dnie morza.
Nie osłabnie, jak moc fal,
Co szumią bez ustanku
.

Autor przemyca też do swych surowych opowiadań elementy niezwykłe, budzące trwogę. Zwierzęta przeobrażają się w umysłach ludzi w krwiożercze bestie, a stare kobiety w przerażające wiedźmy. Tym sposobem opowieści MacLeoda przepełniają stare rodzime legendy.

Zbiór opowiadań „Skoro ptaki czynią słońce” okazał się prawdziwą czytelnicza ucztą. To niezwykle wysmakowana literatura. Można tylko żałować, że tak szybko się kończy.

Ewa Szymczak

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (188)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1818
Piotr | 2018-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2018

"Skoro ptaki czynią słońce" to lektura, którą czyta się powoli, chłonie i kontempluje. Każda opowieść to jakby intymne spotkanie z ludźmi, którym należy się pamięć. Autor zabiera nas w czasoprzestrzeń wyrwaną z naszej szarej rzeczywistości do miejsca, które dzięki językowi, będącemu czymś niezwykle delikatnym, staje się hipnotyzujące. Język, postaci, tło. Wszystko jest jakby melodią, a do tego wybitne tłumaczenie, które bez wątpienia oddaje przekaz. Postacie to ludzie prości, ale także będący dla nas wyjątkowymi. Autor przemawia przez wiele ust, ludzi w różnym wieku i o zmiennych statusach społecznych. Łączy ich miejsce, czas, życie.
Trudno jest określić prozę MacLeoda, może dlatego, iż ona do końca nią nie jest. Mam wrażenie, że ten wybitny, kanadyjski autor XX wieku przeżył wieki. Jego wrażliwość serca połączona z talentem pisarskim oraz inteligencją zaowocowała ksiązą, której tytuł jest już magiczny.

książek: 583
Czytaczka | 2018-12-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2017
książek: 695
rebelka | 2018-12-03
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 09 grudnia 2018
książek: 922
Sylwia Sekret | 2018-11-21
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 listopada 2018
książek: 20
mrcaco | 2018-11-21
Na półkach: Przeczytane
książek: 1210
Mandriell | 2018-11-21
Na półkach: W 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 listopada 2018
książek: 9
UPSDHOUSE | 2018-11-18
Na półkach: Przeczytane
książek: 2043
LubimyCzytać | 2018-11-13
Przeczytana: 13 listopada 2018
książek: 280
bookowska | 2018-11-02
Na półkach: Teraz czytam
książek: 1137
Zimek | 2018-11-01
Przeczytana: 08 listopada 2018
zobacz kolejne z 178 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Kolejny zbiór nowoszkockich opowiadań Alistaira MacLeoda już w Polsce!

Nakładem gdańskiego wydawnictwa Wiatr od Morza ukazał się zbiór opowiadań „Skoro ptaki czynią słońce” autorstwa Alistaira MacLeoda, pisarza uważanego w Kanadzie za jednego z najwybitniejszych prozaików XX wieku, zaś przez doskonale znanego polskim czytelnikom Michaela Crummeya nazywanego: „skarbem literatury – nie tylko kanadyjskiej, lecz światowej”.


więcej
Jesienne zapowiedzi wydawnicze – część druga

Jesień nas bardzo w tym roku rozpieszcza. Nie dość, że pogodowo, to także książkowo. Pod koniec września prezentowaliśmy zapowiedzi jesienne, ale okazuje się, że wydawnictwa ciągle i ciągle dorzucają nowe ciekawe tytuły!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd