Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Całe życie

Tłumaczenie: Ewa Kochanowska
Wydawnictwo: Otwarte
7 (295 ocen i 92 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
30
8
64
7
101
6
60
5
19
4
9
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ein ganzes Leben
data wydania
ISBN
9788375154412
liczba stron
184
język
polski
dodała
Ag2S

Andreas Egger to prosty człowiek, który wiedzie spokojne, wypełnione fizyczną pracą życie w sercu austriackich Alp. Mężczyzna stara się nie odciskać piętna na otaczającej go naturze, ale ta nie zawsze okazuje mu swoją wdzięczność. Nic, nawet miłość, nie burzy ładu i monotonii jego codzienności. Gdy w dolinę wkracza cywilizacja, idylliczny świat nieodwracalnie się zmienia. Bo przecież jedyną...

Andreas Egger to prosty człowiek, który wiedzie spokojne, wypełnione fizyczną pracą życie w sercu austriackich Alp. Mężczyzna stara się nie odciskać piętna na otaczającej go naturze, ale ta nie zawsze okazuje mu swoją wdzięczność. Nic, nawet miłość, nie burzy ładu i monotonii jego codzienności. Gdy w dolinę wkracza cywilizacja, idylliczny świat nieodwracalnie się zmienia. Bo przecież jedyną pewną w życiu rzeczą jest zmiana.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1258
Zapiskispodpoduszki | 2017-04-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 kwietnia 2017

"Był silny, lecz powolny. Myślał powoli, mówił powoli i chodził powoli, jednak każda myśl, każde słowo i każdy krok pozostawiały ślady i to dokładnie tam, gdzie takie ślady jego zdaniem winny były pozostać."

Andreas Egger to prosty człowiek, wychowany przez wuja. To właśnie jemu zawdzięcza fakt, że utyka na jedną nogę. Większość swojego życia spędził w maleńkiej wsi zagubionej gdzieś pośród Austriackich Alp. Andreas mówi niewiele, ale ciężko pracuje. Przyjmuje pracę, często taką, której inni nie chcą i wykonuje ją sumiennie i bez szemrania. Śpi mu się równie dobrze na słomie, na strychu, w stodole, co i w łóżku. Jako 29-latek kupuje niewielki spłachetek ziemi, gdzie własnoręcznie buduje swój dom. Dom, w którym już wkrótce zagoszczą wielkie szczęście i wielki smutek. Andreas doświadcza słodyczy i goryczy miłości oraz szaleństwa wojny. Jest też świadkiem rozwoju technologicznego - pojawienia się elektryczności i telewizji, rozwoju motoryzacji oraz lądowania człowieka na księżycu. Los nie szczędzi mu bólu i smutków, a mimo to on wciąż dostrzega piękno dookoła siebie i potrafi cieszyć się drobiazgami. Andreas przyjmuje próby, przed którymi stawia go życie z odwagą i cichą akceptacją.

Robert Seethaler jest pisarzem, który nie marnuje słów i potrafi za pomocą niewielkiej ich ilości naszkicować poruszającą historię, wciągając czytelnika w świat, przedstawiony na kartach swojej powieści. Słowa przygważdżają czytelnika. Zdają się płynąć wprost do niego, poprzez niego i od niego samego. Czytelnik staje się częścią snutego opowiadania.

Seethaler odnalazł idealny balans pomiędzy banałem i geniuszem. Jego publikacja nie ma w sobie ani grama infantylności, nie jest też napuszona. Przy tak dużym nagromadzeniu melancholii i smutnych wydarzeń, łatwo byłoby pisarzowi wpaść w pułapkę dokładnego objaśniania czytelnikowi uczuć głównego bohatera, tłumaczenia jego decyzji. Seethaler tego nie robi. Silne uczucia i motywacje Andreasa istnieją gdzieś w podtekście powieści. Autor pozostawia je w sferze domysłów i daje czytelnikowi możliwość samodzielnej ich interpretacji. Mimo gorzkich doświadczeń, jakimi naznaczone jest życie głównego bohatera, Seethaler nie zrobił z niego cierpiącej ofiary, co częste jest w takich przypadkach. Wręcz przeciwnie, Andreas to przykład człowieka o silnej woli przetrwania, który przyjmuje życie takim, jakie jest. Nie staje się zgorzkniałym człowiekiem. Pisarz rysuje przed nami portret człowieka, który zgina plecy w znoju, pochyla się przed potęgą sił natury, lecz nigdy się nie poddaje.


"Blizny są jak lata, uważał, nawarstwiają się na sobie i dopiero wszystkie razem tworzą człowieka."

"Całe życie" to opowieść o twardym dzieciństwie, o trudnym dorosłym życiu, o wielu latach naznaczonych wojną, o ubóstwie, o smutku i co znaczące, o dobrych czasach oraz o szczęściu. Książka Austriaka to opowieść o odnalezieniu piękna i godności w prostej i samotnej egzystencji, o umiejętności dostrzegania tego, co niezwykłe w tym, co bardzo zwyczajne. Nie odnajdziecie tutaj rozważań nad życiem i bólem istnienia. Nie ma tu także intelektualnych wywodów o tym, jak to życie hartuje człowieka. Do wniosków musicie dojść sami.

Robert Seethaler napisał stonowaną i piękną w swojej prostocie powieść o ulotnych chwilach w życiu. Mnie "Całe życie" przypomniało wszystkie opowieści moich dziadków i innych starszych ludzi, którzy zechcieli się ze mną podzielić swoimi chwilami z minionych lat, gdzie niejednokrotnie złych momentów było więcej niż tych dobrych, a jednak żadne z nich nigdy nie narzekało na brak szczęścia. Wręcz przeciwnie, wszyscy byli zgodni, co do tego, że mieli dobre życie.

"Jak wszyscy ludzie także i on nosił w sobie przez całe życie wizje i marzenia. Niektóre z nich sam zrealizował, niektóre zostały mu dane. Wiele pozostało nieosiągalnych lub też, gdy po nie sięgnął, wydarto mu je z rąk. Ale nadal był tutaj. A kiedy po pierwszych roztopach wychodził porankiem na mokrą od rosy łąkę przed chatą i kładł się na jednym z rozsianych tam płaskich głazów, czując zimny kamień pod plecami, a na twarzy pierwsze ciepłe promienie słońca, wtedy miał uczucie, że wiele rzeczy wcale nie poszło tak źle."

Ta niewielka książka daje nam dużo do myślenia. Czego tak naprawdę potrzebuje człowiek? Co czyni z nas ludzi? Czym jest naprawdę życie? Jeśli chcecie sobie o tym przypomnieć, sięgnijcie po "Całe życie" Roberta Seethaler.

Więcej na blogu http://zapiskispodpoduszki.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Grzech

Pięćdziesięciodwuletni komisarz Eryk Deryło robi wrażenie człowieka znudzonego swoją dotychczasową pracą w policji. Z niecierpliwością czeka na powrót...

zgłoś błąd zgłoś błąd