Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niespokojni zmarli

Tłumaczenie: Sławomir Kędzierski
Cykl: Dr David Hunter (tom 5)
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,36 (435 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
44
8
148
7
133
6
54
5
25
4
3
3
4
2
3
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Restless Dead
data wydania
ISBN
9788380153929
liczba stron
416
słowa kluczowe
śmierć, antropologia
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Piąta część serii o antropologu sądowym Davidzie Hunterze. Piątkowy wieczór, konsultant w dziedzinie medycyny sądowej, doktor David Hunter, odbiera telefon inspektora Lundy'ego z komendy w Essex. Na wybrzeżu wyspy Mersea znalezione zostają zwłoki w stanie głębokiego rozkładu. Miejscowa policja prosi Huntera o pomoc przy ich wydobyciu i identyfikacji. Śledczy podejrzewają, że to ciało Leo...

Piąta część serii o antropologu sądowym Davidzie Hunterze.
Piątkowy wieczór, konsultant w dziedzinie medycyny sądowej, doktor David Hunter, odbiera telefon inspektora Lundy'ego z komendy w Essex.
Na wybrzeżu wyspy Mersea znalezione zostają zwłoki w stanie głębokiego rozkładu. Miejscowa policja prosi Huntera o pomoc przy ich wydobyciu i identyfikacji.
Śledczy podejrzewają, że to ciało Leo Villiersa, syna wpływowej miejscowej rodziny, który zaginął wiele miesięcy temu. Istnieją przypuszczenia, że miał romans z mężatką, Emmą Derby, pozbył się kochanki i popełnił samobójstwo. Gdyby jednak wszystko było takie proste...

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/niespokojni_zmarli,p1652728968

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/niespokojni_zmarli,p1652728968

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 518
LelandLester | 2017-06-05
Na półkach: Przeczytane

[Hunter w wodnistym zaułku]

Dr David Hunter powraca po 6 latach w thrillerze medycznym pt. „Niespokojni zmarli”. Następca „Wołania grobu” pojawił się na horyzoncie, przynajmniej dla mnie, zupełnie nagle i nieoczekiwanie. Po pierwsze dlatego, iż w międzyczasie ujrzały światło dzienne dwa inne, niezwiązane z cyklem, tytuły, tj. „Rany kamieni” – wybitnie nieudany, najgorszy twór pisarza, który (o zgrozo) przeczytałem – oraz „Zimne ognie”, od poznania których odstraszyły mnie skutecznie napływające zewsząd nieprzychylne opinie. Po drugie regularnie obniżający się poziom twórczości Becketta, który wprawdzie zaczął rewelacyjnie od „Chemii śmierci” i „Zapisane w kościach”, następnie resztkami artystycznego polotu wykreował wciąż bardzo dobre „Szepty zmarłych”, ale już od 2011 r. i „Wołania grobu” owoce pracy twórczej zaczęły się wyraźnie nadpsuwać, czego dobitnym przykładem są wspomniane „Rany kamieni”. Powiem szczerze, że skreśliłem już serię z antropologiem sądowym w roli głównej: raz, że minęło tyle lat, dwa, nic nie wskazywało, iż Hunter wróci. Stąd też na fali zaskoczenia nowym tomem, niedawno obchodzonych urodzin oraz wciąż żywego sentymentu do początkowych dzieł Becketta, sprawiłem sobie tę oto książkę.

Wszystkie dotychczasowe (4) części cyklu posiadam w domowej biblioteczce, wszystkie od Wydawnictwa Amber. Nietrudno zauważyć, że „Niespokojni zmarli” już „fizycznie” są nieco odrębni od swych kolegów sprzed lat. Po pierwsze „transfer” do „Czarnej Owcy”, czyli awans na wydawniczej drabinie. Po drugie objętość – pół tysiąca stron! – która nijak ma się do poprzedników pisanych niemal pod linijkę: 300-350 str. każde. To wydawnictwo może jest lekkie podczas lektury, ale z drugiej strony wątłe – zupełnie inne niż zwarte i kompaktowe AMBER-owskie publikacje.

Wyczytałem wcześniej, że Beckett umiejscawia akcje swoich powieści tylko tam, gdzie sam miał okazję przebywać. W tym przypadku pisarz zabiera nas na angielską prowincję, do hrabstwa Essex, niedaleko Chelmsford: „Na wybrzeżu wyspy Mersea znalezione zostają zwłoki w stanie głębokiego rozkładu. Miejscowa policja prosi Huntera o pomoc przy ich wydobyciu i identyfikacji. Śledczy podejrzewają, że to ciało Leo Villiersa, syna wpływowej miejscowej rodziny, który zaginął wiele miesięcy temu. Istnieją przypuszczenia, że miał romans z mężatką, Emmą Derby, pozbył się kochanki i popełnił samobójstwo.”

Akcja w głównej mierze rozgrywa się w Backwaters oraz Cruckhaven. Poszperałem nieco i zdaje się, że tego drugiego w ogóle w Essex nie ma (miejsce zapewne istnieje, lecz nazwę zmyślono), jest za to Crookhaven w Irlandii. Jak zwykle w takich sytuacjach przydałaby się mapa, której niestety nie uświadczymy, co moim zdaniem stanowi spore zaniedbanie.

Tym razem Beckett zabiera czytelnika w zupełnie nowe środowisko. Witajcie w krainie wszechobecnej wilgoci, usłanej bagnami, mokradłami i błotem, w miejscu nieustannego cyklu odpływów i przypływów, gdzie woda słodka permanentnie miesza się ze słoną, a każda większa ulewa przeobraża strumyki w groźne rwące rzeki, która dla laika spoza okolic stanowią poważne zagrożenie życia i zdrowia.

Nieznajomość specyfiki terenu, gapiostwo oraz prześladujący pech dają się mocno we znaki naszemu bohaterowi. Początkowa rola, jaką będzie odgrywał dr Hunter w owej sprawie zaskoczy nie tylko czytelnika, ale i jego samego. Mimo to protagonista nie będzie mógł narzekać na niedostatek wrażeń, biorąc pod uwagę odosobnienie tegoż rejonu.
Leo Villiers oraz Emma Derby - to właśnie wokół tych postaci zogniskowane będzie śledztwo. Odnalezione zwłoki prowadzą do szeregu zdarzeń sprzed wielu miesięcy. Widać, że woda miała już dość ludzkich tajemnic i okrucieństw.

„Ale wydarzenia, które mnie tu sprowadziły, były tylko ostatnimi
konsekwencjami zbrodni, której korzenie tkwiły w przeszłości…”

„Niespokojni zmarli” to niczym połączenie najlepszego dzieła Becketta (tak, cenię 2. część, „Zapisane w kościach”, wyżej aniżeli debiut) z tym najgorszym („Rany kamieni”). Pytanie tylko, co ostatecznie wypłynie na wierzch?

Tutaj króluje woda, a „Zapisane w kościach”, pomimo odciętej od świata wyspy Runy z jej tajemniczymi kurhanami rodem z „Psa Baskervillów”, to domena innego żywiołu - ognia. I podobnie jak w „Ranach kamieni”, Hunter w 5. tomie również poznaje pewną osobliwą (i niepełną) rodzinę. Zresztą nie brakuje bezpośrednich odniesień do obu wcześniejszych tytułów.


Pełna recenzja dostępna pod adresem:
http://dobrakomplementarne.blogspot.com/2017/06/hunter-w-wodnistym-zauku-simon-beckett.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przeczucie

Czytywałam już kryminały polskie, amerykańskie, „liznęłam” nieco skandynawskich, ale po japońskie jeszcze nie miała okazji sięgnąć, kiedy więc pojawił...

zgłoś błąd zgłoś błąd