Przesyłka

Tłumaczenie: Barbara Tarnas
Wydawnictwo: Amber
7,14 (626 ocen i 130 opinii) Zobacz oceny
10
45
9
66
8
141
7
185
6
102
5
61
4
14
3
8
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das Paket
data wydania
ISBN
9788324163519
liczba stron
352
język
polski
dodała
eMM

Doktor Emma Stein, znana psychiatra i szczęśliwa mężatka, została zgwałcona przez „Fryzjera” – seryjnego mordercę, który goli głowy kobietom, zanim zabije. Tyle że Emma przeżyła. Ona jedna. Nie widziała twarzy swojego oprawcy, ale rozpoznaje go w każdym mężczyźnie. Nie pamięta, co naprawdę stało się tamtej nocy w hotelu, w którym nie ma pokoju, jaki opisała...Boi się. Odizolowała się od ludzi....

Doktor Emma Stein, znana psychiatra i szczęśliwa mężatka, została zgwałcona przez „Fryzjera” – seryjnego mordercę, który goli głowy kobietom, zanim zabije. Tyle że Emma przeżyła. Ona jedna. Nie widziała twarzy swojego oprawcy, ale rozpoznaje go w każdym mężczyźnie. Nie pamięta, co naprawdę stało się tamtej nocy w hotelu, w którym nie ma pokoju, jaki opisała...Boi się. Odizolowała się od ludzi. Nie wychodzi z domu. Aż do dnia, gdy przyjmuje przesyłkę… Zaadresowaną do sąsiada, którego nie zna i którego nigdy nie spotkała, choć mieszka na tej ulicy od lat…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber

źródło okładki: Wydawnictwo Amber

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
nan1989 książek: 500

Przesyłka, proszę się nie bać

„Przesyłka” to czwarta powieść Sebastiana Fitzka, jaką miałam przyjemność przeczytać, a zarazem trzecia, którą mam przyjemność recenzować. I po jej lekturze doszłam do następującego wniosku: problem z Fitzkiem polega na tym, że bardzo trudno jest przedstawić jego styl, nie powtarzając się; bo ileż można zachwycać się talentem autora? Moja odpowiedź jest prosta: bardzo dużo i bardzo często, z czego niejednokrotnie korzystam. Jego twórczość zafascynowała mnie do tego stopnia, że w mojej prywatnej biblioteczce znalazły się prawie wszystkie jego powieści poza „Kliniką” (gdyż nakład jest od lat wyczerpany i nie byłam w stanie jej dostać, nie płacąc absurdalnej jak na moje możliwości kwoty) oraz kilku innych, które jeszcze nie doczekały się przekładu na język polski. Na szczęście od dwóch lat wydawnictwo Amber metodycznie wydaje jego książki, toteż skompletowanie kolekcji wydaje się tylko kwestią czasu.

Jedną z najgorszych rzeczy, jakie mogą przytrafić się lekarzowi, jest zdiagnozowanie u siebie choroby lub przypadłości, w jakiej sam się specjalizuje. A Emma Stein jest renomowanym psychiatrą. Wyobraźcie więc sobie jej przerażenie, kiedy zaczyna dostrzegać u siebie oznaki paranoi i głębokiej depresji. Naturalną reakcją normalnego człowieka na otrzymanie nie swojej przesyłki powinno być wzruszenie ramionami i oddanie jej właściwemu adresatowi. Jednak od kilku miesięcy życie Emmy jest dalekie od normalności i otrzymanie tej paczki kompletnie wytrąca ją z i tak już mocno zachwianej...

„Przesyłka” to czwarta powieść Sebastiana Fitzka, jaką miałam przyjemność przeczytać, a zarazem trzecia, którą mam przyjemność recenzować. I po jej lekturze doszłam do następującego wniosku: problem z Fitzkiem polega na tym, że bardzo trudno jest przedstawić jego styl, nie powtarzając się; bo ileż można zachwycać się talentem autora? Moja odpowiedź jest prosta: bardzo dużo i bardzo często, z czego niejednokrotnie korzystam. Jego twórczość zafascynowała mnie do tego stopnia, że w mojej prywatnej biblioteczce znalazły się prawie wszystkie jego powieści poza „Kliniką” (gdyż nakład jest od lat wyczerpany i nie byłam w stanie jej dostać, nie płacąc absurdalnej jak na moje możliwości kwoty) oraz kilku innych, które jeszcze nie doczekały się przekładu na język polski. Na szczęście od dwóch lat wydawnictwo Amber metodycznie wydaje jego książki, toteż skompletowanie kolekcji wydaje się tylko kwestią czasu.

Jedną z najgorszych rzeczy, jakie mogą przytrafić się lekarzowi, jest zdiagnozowanie u siebie choroby lub przypadłości, w jakiej sam się specjalizuje. A Emma Stein jest renomowanym psychiatrą. Wyobraźcie więc sobie jej przerażenie, kiedy zaczyna dostrzegać u siebie oznaki paranoi i głębokiej depresji. Naturalną reakcją normalnego człowieka na otrzymanie nie swojej przesyłki powinno być wzruszenie ramionami i oddanie jej właściwemu adresatowi. Jednak od kilku miesięcy życie Emmy jest dalekie od normalności i otrzymanie tej paczki kompletnie wytrąca ją z i tak już mocno zachwianej równowagi. Kierowana irracjonalnym lękiem otwiera nieszczęsną przesyłkę i tym samym przekracza granicę, za którą już nigdy nie wróci.

Cechy charakterystyczne twórczości Sebastiana Fitzka to przede wszystkim napięcie, którym operuje niczym chirurg skalpelem, wręcz przerażający realizm oraz wiarygodne sylwetki wykreowanych postaci, spośród których żadna nie jest kryształowa. Nie ma się jednak czemu dziwić – w końcu Fitzek niejednokrotnie zaznaczał, że „thrillery są zwierciadłem społeczeństwa”, ale niejednokrotnie zastanawiałam się, ilu krytyków i zwyczajnych czytelników posądziło go o socjopatyczne skłonności. Jednak i na to ma gotową odpowiedź: „często muszę wręcz łagodzić okrucieństwo świata, żeby czytelnik mi uwierzył”. To stwierdzenie jest tak przerażające, że aż strach pomyśleć, jakie wydarzenia utwierdziły go w tym przekonaniu.

Po zakończeniu lektury mam jednak nieco wątpliwości, gdyż kilka wątków pozostaje dla mnie niejasnych. Odniosłam wręcz wrażenie, że nie zostały one dopracowane, co wydaje się wręcz niemożliwe w przypadku tego autora. Nie wiem, czy te „błędy” wynikają z przekładu (a niestety nie znam języka niemieckiego, więc nie przekonam się o tym, odwołując się do oryginału), czy też były intencją autora. Możliwe jednak, że swoim zwyczajem po prostu szukam dziury w całym. Jedynym ratunkiem pozostaje dla mnie sam Sebastian Fitzek, a prawdopodobieństwo, że zdecyduje się odpisać akurat na mojego maila, wynosi jeden do kilkudziesięciu tysięcy. Należę jednak do osób, które nie zniechęcają się łatwo, więc na zadane pytania z cichą nadzieją oczekuję odpowiedzi.

Jak napisał jeden z krytyków w „Der Spiegel”: „Popularność Fitzka wynika z jego niepowtarzalności i wyjątkowości. Znakomita literacko narracja, umiejętność budowania napięcia, dojrzałość i obrazowość języka, panowanie nad całością materii (wszystko się zgadza, wszystkie wątki zbiegają się logicznie) to jego stałe zalety”. Czy to prawda? Moim zdaniem tak i gwarantuję Wam, że nie będziecie w stanie przewidzieć zakończenia. Bo najwspanialsze u Sebastiana Fitzka jest to, że nawet odkrywając sprawcę przed wielkim finałem, i tak nie domyślicie się, dlaczego zrobił to, co zrobił.

Natalia Neisser

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1575)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1138
AuroraBorealis | 2017-10-06
Przeczytana: 06 października 2017

O kurcze, co to było? Wow, czuje się rozjechana przez "Przesyłkę". Ale mocne przeżycie, totalna jazda bez trzymanki. Zupełnie jakbym przeżyła książkowy orgazm i to przez duże O. ;) Muszę teraz ochłonąć i się ogarnąć ;).

Książka została przeze mnie łyknięta dosłownie w ekspresowym kilkugodzinnym tempie, tak potrafiła mnie wciągnąć. Jak wspomniałam akcję i napięcie mamy już od pierwszych stron i tak jest aż do samego końca. Do samiutkiego końca, do ostatniej wręcz łyżeczki. Bo kiedy myślimy, że to już koniec i wszystko już zostało wyjaśnione, nagle uderzamy w kolejne dno.

"Przesyłka" jest moją pierwszą książką Fitzka i choć nie mam zbytniego doświadczenia w czytaniu naprawdę dobrych kryminałów czy thrillerów i tu mogę być trochę nieobiektywna to (o kurcze) jeśli tak ciekawie i zachęcająco pisze ten autor to z pewnością ta książka nie będzie moją ostatnią. To było to czego poszukiwałam w "Lokatorce" i "Za zamkniętymi drzwiami" ten dreszcz emocji, którego tam niestety nie...

książek: 1161
Mała-Mi | 2017-10-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 października 2017

Sebastian Fitzek i jego wyobraźnia ... :)
Niektórym może przeszkadzać zawijanie, mącenie i plątanie fabuły w jego książkach.
Ja właśnie za to uwielbiam :)
Nigdy nie wiadomo czego się spodziewać:)

Nie jest to może thriller najwyższych lotów, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Przesyłka jest lekka, nieoczywista i dobrze się ją czyta. Po prostu:)
A że wszystko jest niewiarygodne i pokręcone? Taki styl, własny styl, wypracował sobie Fitzek. Można go lubić lub nie, ale na pewno jest "jakiś". Dla Mnie jest zapowiedzią nieprzewidywalnego i za to go lubię :)

książek: 670
Aneta Wiola | 2017-07-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 lipca 2017

"Największe przestępstwa popełniane są z miłości"- Viktor Larenz

JEŚLI CZŁOWIEK RAZ SKŁAMIE, NIKT MU JUŻ NIE UWIERZY, NAWET JEŚLI POWIE PRAWDĘ.
Emma Stein, znana psychiatra, wiedzie spokojne życie do czasu, kiedy zostaje brutalnie zgwałcona. Kobieta padła ofiarą seryjnego mordercy zwanego "Fryzjerem", który zanim zabije, goli kobietom głowy.
Emma cierpi na depresję, żyje jak w amoku do dnia, kiedy pod jej drzwi trafia przesyłka zaadresowana do sąsiada, którego nazwiska nigdy nie słyszała.
Demony z przeszłości wracają, Emma nie wie co jest już prawdą, a co wytworem jej wyobraźni.

"Jestem wrakiem człowieka. Krzyczącą, wyjącą kupką nieszczęścia, która przy każdej reklamie z niemowlętami zaczyna płakać. A na widok każdego napotkanego mężczyzny myśli o Fryzjerze".

Jak zwykle Sebastian Fitzek świetnie skonstruował powieść, która nie tylko jest pożeraczem czasu, ale daje czytelnikowi świetną rozrywkę.
W PRZESYŁCE nie zabrakło akcji, zaskakujących zwrotów akcji, które na pewno nie...

książek: 569
Kiwi_Agnik | 2017-07-13
Przeczytana: 12 lipca 2017

"Przesyłka" to maksymalny "pożeracz" czasu, który czyta się w ekspresowym tempie, aczkolwiek fabuła przekombinowana, udziwniona śmiesznymi wręcz zwrotami akcji i bardzo chaotyczna, a główna bohaterka to mizerotka pełna infantylnych zachowań.

Summa summarum jest taka : książka mi się nie spodobała, ale nieźle się ją czytało.

Może i polecam, ale głównie i przede wszystkim fanom pana Fitzka.

książek: 1159
Elżbieta | 2018-04-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 kwietnia 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przerażający i intrygujący thriller psychologiczny o ciekawej fabule i zaskakującym zakończeniu. Trzymający w napięciu.

Do czego zdolny jest mężczyzna prześladujący kobietę w imię obsesyjnej i chorej miłości?
MYSLĘ, ZE NIE BYŁO TO JEDYNE SPOTKANIE Z SEBASTIANEM FITZKIEM.

książek: 488
Pati_Ka | 2018-07-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2018 rok

Pierwsze spotkanie z Fitzkiem. W zasadzie udane.
Dobry thriller psychologiczny, niebanalny pomysł na fabułę. Nie jest to powieść, która trzyma czytelnika w nieustannym napięciu. Autor prowadzi raczej z nami misterną grę, wiodąc nas często błędnymi ścieżkami. I to, do czego mogę się przyczepić, to że tych ścieżek jest trochę za dużo i czasem zmieniają się w prawdziwe autostrady do nikąd.
Ostatnio przeczytałam kilka thrillerów, których głównymi bohaterkami i jednocześnie narratorkami są kobiety. Osaczone, uwikłane w plątaninę niezrozumiałych wydarzeń, osamotnione w swym lęku. Bohaterka Fitzka, wyróżnia się bezkompromisowym dążeniem do odkrycia prawdy, ale chwilami jej depresyjna natura może trochę przytłaczać.
Ogólnie nieźle, ale moje oczekiwania po przeczytaniu opinii na temat talentu autora, były jednak trochę większe.

książek: 3546
ZaaQazany | 2017-07-29
Na półkach: Przeczytane, ZaaQ'17
Przeczytana: 29 lipca 2017

Narodowy Bestseller Niemiec

Właśnie przeczytałem ten „narodowy bestseller Niemiec”. Po „Pasażerze 23” podobał mi się styl autora i z zadowoleniem sięgnąłem po kolejną książkę.

„Przesyłka” czyta się szybko, na jednym wdechu. Lektura wciąga i trzyma w napięciu do samego końca. Całkowicie nieprzewidywalna i umiejętnie podkręcona historia z nieoczekiwanym zakończeniem. I tak bym napisał, ale…
Zawsze jest jakieś „ale”. Pierwsze będzie dotyczyło tego, że autor za bardzo przekombinował fabułę, gdzie surrealizm zakończenia wręcz mnie osłabił. Drugie "ale": pewnie większość Czytelników lubujących się w którymś z gatunków literackich też tak ma. Kołatające w głowie myśli: „to już było”, „podobny schemat”, „powtórka z rozrywki”, etc. W „Przesyłce” Fitzek nie wzbił się na wyżyny kunsztu. Napisał książkę w stylu charakterystycznym dla siebie, a więc mroczniejszym od większości rynkowych thrillerów, korzystając z utartych schematów.

Reasumując. Mroczniejsza, ale nie wybijająca się pozycja....

książek: 836
Nina | 2017-07-05
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2017
Przeczytana: 03 lipca 2017

Sebastian Fitzek - co on ma w sobie takiego, że jak widzę jego kolejną książkę to ślinię się jak pies do smacznego kąska? To autor z najbardziej zjechaną psychiką, jakiego znam, a ja nurzam się w jego szaleństwie i jeszcze się z tego cieszę :)
Przesyłka wciąga, ale muszę szczerze przyznać, mimo mojego uwielbienia dla autora, że tym razem było jakby mniej strasznie, mniej dramatycznie, nie zaciskałam zębów, nie zaciskałam pięści, nie rzucałam przekleństwami. Po prostu czytałam i trudno się było oderwać.
Fitzek nadal utrzymuje poziom i nadal znajduje się na mojej liście ulubionych autorów.
Polecam!

książek: 986
Magnis | 2018-03-04
Przeczytana: 28 lutego 2018

Thrillery psychologiczne Sebastiana Fitzeka mają w sobie coś przykuwającego uwagę i dlatego zawsze z chęcią sięgam po najnowsze książki tego autora. Tak sprawa miała się z Przesyłką, po której oczekiwałem wspaniałej lektury i znanych mi twistów w historii. Byłem ciekawy czym tym razem mnie zaskoczy przy czytaniu autor. Do tej pory nie zawiodłem się podczas czytania jego poprzednich książek i miałem nadzieje, ze tym razem również tak będzie.
Psychiatra doktor Emma Stein jest szczęśliwą mężatką poświęcającą się swojej pracy. Niestety ma nieszczęście zostać brutalnie napadnięta w hotelowym pokoju przez mordercę zwanego Fryzjerem. Po traumatycznych przeżyciach próbuje pozbierać się po tym wszystkim, ale nie jest to dla niej proste. Śledztwo prowadzone przez policje nie przynosi za dużych efektów. Pozostaje pytanie dotyczące mordercy czemu pozostawił Emmę przy życiu, a nie zabił jak wiele ofiar przed nią.
W pierwszych rozdziałach poznajemy dramatyczne wydarzenia rzutujące na życie...

książek: 1171
Izabela Pycio | 2017-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2017

"Strach wżera się w duszę i drąży człowieka od wewnątrz. Żywi się życiem swojej ofiary..."

Największym atutem książki okazała się nieprzewidywalność scenariusza zdarzeń, z niemal każdym ujęciem, z rozdziału na rozdział, zmieniał się obraz prawdopodobnych zdarzeń. Ciekawie było snuć przypuszczenia i domysły, odbierać zmieniające się barwy przedstawianych incydentów, profili bohaterów i motywów ich działań. Autor wykazał się zadziwiającą pomysłowością i lekkością pióra. Przyznaję, że było intrygująco i zaskakująco, dałam się wciągnąć w akcję, jednak nie czułam intensywnie narastającego napięcia jakiego oczekiwałam po thrillerze. Owszem, większość elementów powieści podobała mi się, odpowiadała mi tematyka podejmowanych wątków psychologicznych, różne kierunki, w których ewoluowały, lecz mimo wszystko czegoś mi w tym wszystkim zabrakło. Bawiłam się gorzej niż przy książce "Odprysk" czy "Pasażer 23" tego autora, ale na równi z "Ostatnim dzieckiem".

Sebastian Fitzek...

zobacz kolejne z 1565 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd