Konkurs na żonę

Cykl: Konkurs na żonę (tom 1)
Wydawnictwo: Książnica
7,13 (465 ocen i 152 opinie) Zobacz oceny
10
49
9
40
8
118
7
117
6
74
5
34
4
14
3
5
2
4
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324582655
liczba stron
304
język
polski

Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”. Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego...

Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”. Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego mężczyzny. Jednak misternie przygotowany plan matrymonialny niespodziewanie wymyka się spod kontroli…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 147

www.stanzaczytany.pl

Powieść na pograniczu romansu i powieści obyczajowej to coś, co może wydawać się czymś pospolitym, jednakże Beata Majewska (znana również pod pseudonimem Augusta Docher) kolejny raz pozytywnie mnie zaskoczyła.
Mamy do czynienia z klasycznym wzorem - bogacz, dla którego jego własne potrzeby górują nad rozsądkiem, oraz oczywiście nieskazitelna niewiasta, którą prawnik, czyli nasz główny bohater, porywa w wir miłości. Niby schemat oklepany, ale... To coś nowego. Świeże i prawdziwe spojrzenie na sprawę. Na życie. Ale o tym za chwilę. Przekonacie się zaraz, jak ciekawa jest to historia.


Jak już wyżej wspomniałam, poznajemy Hugona - prawnika, działającego w USA, ale z powodu własnych pobudek wrócił do Krakowa, aby zająć się testamentem wujka; a właściwie sprawami, które musi wypełnić, aby nie stracić majątku, który mu się należy.
Spotykamy również Łucję - młodą niewiastę, która dopiero wkracza w życie. Studiując, nie ma większej perspektywy na przyszłość. Odniosłam wrażenie, że ona tkwi w czasie tu i teraz. Może i owszem, troszczy się o dalsze swe kroki, ale na tym koniec. Przede wszystkim życie towarzyskie jest u niej bezbarwne. Ma przyjaciółki - szalone i spontaniczne kobiety z krwi i kości, są jej całkowitą odmiennością - ale na tym kończy się jej prywatne życie. Nie ma mężczyzny, a nawet nie miała (bo nie możemy przecież wliczać chwilowej ,,miłostki"). Tak więc niedoświadczona dziewczyna, spotykająca mężczyznę pragnącego czegoś więcej...
O! I tu Was zdziwię! Nie chodziło wcale o seks. To nie Grey. Owszem, dla Hugona seks jest ważny, ale dla niego bardziej liczy się związek, ślub, a nie sprawy łóżkowe. Bowiem uparcie poszukuje żony, aby móc nadal robić to, co kocha.
Dlatego wraz ze swoim przyjacielem urządzają Konkurs na żonę - konkurs pod przykrywką. Konkurs, który sprawi, że dwoje kochanków spotykają się ze sobą i rozpoczynają swoją powieść miłosną, która - w zależności od punktu widzenia - nie jest aż tak prawdziwa, jak druga strona mogłaby uważać.


Łucja to... wieśniaczka. Pochodzi ze wsi, straciła rodziców (daję ogromnego plusa - naprawdę niespotykana w książkach przyczyna śmierci), wychowała ją babcia. To w skrócie. Chciałabym Wam tylko przybliżyć wizję głównej bohaterki. Dużo rozmawia, popełnia błędy, a z racji młodego wieku jej monolog jest dość... skomplikowany. Właściwie to urozmaicony. Nietypowy, choć typowy dla jej rówieśników.

Hugo za to jest prawdziwym biznesmenem, z żelazną ręką i pokerową twarzą. Potrafi doskonale łgać i w ciągu nanosekundy wymyśleć idealną śpiewkę dla swojej ,,ukochanej". Nic więc dziwnego, że Łucja - niedoświadczona dziewczyna - szybko porywa się w taniec miłości i ufa mężczyźnie, którego tak krótko zna. Choć wątpliwości się wkradają, serce wciąż bije dla Hugona.

Poznajemy dwie perspektywy, dzięki czemu z chwili uniesień spadamy z impetem na ziemię. Do tej pory mam sprzeczne uczucia w stosunku co do Hugona - przez całą książkę zastanawiałam się, czy chciałabym, aby do ich związku wkradła się prawdziwa miłość (a właściwie, żeby Hugo w końcu poczuł to, co czuje do niego Łucja), czy żeby główna bohaterka przejrzała na oczy i zauważyła tę całą fasadę kłamstw. Dlatego też daję ogromny plus za to, że nie wiemy, po której stronie stoimy. Czy po stronie miłości, czy po stronie prawdy? W tej powieści są pokazane dwie zupełnie inne perspektywy.

Beata Majewska kolejny raz zachwyciła mnie swoim piórem. Spowodowała, że nie tylko świetnie bawiłam się podczas czytania książki, ale i również doświadczyłam wielu sprzecznych emocji, dzięki czemu moja ocena jest naprawdę wysoka. Z niecierpliwością czekam na kolejną jej powieść, a Was w międzyczasie zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę. Gorąco polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Komisarz

Dalsze losy bohaterów " Prokuratora". Tym razem poznajemy komisarza Radosława Wyrwę, który rozkochując w sobie Zuzannę Kadziewicz, tak napra...

zgłoś błąd zgłoś błąd