Zima stulecia

Wydawnictwo: The Facto
5,89 (45 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
3
7
6
6
13
5
13
4
0
3
5
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361808947
słowa kluczowe
dokument, reportaż, zima, PRL
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
zaksięgowana

Reportaż historyczny, który barwnie opisuje słynny atak zimy na przełomie 1978/1979 roku. Choć o zimie tej mówiło się, że obnażyła słabość socjalistycznego państwa to nie została ona tematem opracowań historycznych. Książka ma pokazać realia życia w PRL-u epoki Edwarda Gierka, bankructwo komunistycznych ideałów oraz solidarność przeciętnych Polaków w obliczu żywiołowej klęski. Ma też być...

Reportaż historyczny, który barwnie opisuje słynny atak zimy na przełomie 1978/1979 roku. Choć o zimie tej mówiło się, że obnażyła słabość socjalistycznego państwa to nie została ona tematem opracowań historycznych.
Książka ma pokazać realia życia w PRL-u epoki Edwarda Gierka, bankructwo komunistycznych ideałów oraz solidarność przeciętnych Polaków w obliczu żywiołowej klęski. Ma też być zapisem ważnego, a do tej pory słabo opisanego epizodu w historii Polski.

 

źródło opisu: http://thefacto.pl/

źródło okładki: http://thefacto.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (139)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1569
deana | 2018-06-07
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Miałam ogromne oczekiwania co do tej książki, szczególnie, że lubię wszelkiego rodzaju zbiory anegdot i informacji o ,,Epoce słusznie minionej". Miałam nadzieję, że ,,Zima stulecia" to kolejny element układanki, która rozszerzy moją wiedzę i pozwoli poczuć klimat tamtych dni. I tak już jest, że im większe oczekiwania tym boleśniejsze jest rozczarowanie.

W zamierzeniu autora ,,Zima stulecia" to reportaż - zbiór anegdot i wspomnień z okresu 1978/1978, pamiętnego ataku zimy, który przetrwał w pamięci jaka ta najmroźniejsza, najbardziej śnieżna. Ta, która była kolejną kroplą pozwalającą obalić komunizm. Czy na prawdę taka była? Na podstawie wspomnień trudno powiedzieć - ludzkie wspomnienia są subiektywne. Sama ze swojego życia mam wiele wspomnień, które wpisywały się w ducha książki a wcale nie pochodzą z tej pamiętnej zimy (kiedy to nota bene nawet na świecie nie było). Autor też nie na podstawie zebranych wspomnień nie przekonuje. W jego opowieści jest zimno, śnieżnie, chaotycznie i...

książek: 608
Agnieszka Garncarczyk | 2018-09-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 września 2018

Przełom roku 1978 i 1979 przyniósł prawdziwą zimę stulecia, która spowodowała olbrzymie utrudnienia nieomalże w całej Polsce. Autor książki zebrał w formie krótkich opowieści relacje ludzi różnych zawodów i w różnych sytuacjach życiowych, którym ta pora roku zafundowała atrakcje w postaci przedłużonych ferii szkolnych lub kilkudziesięcio-godzinnych podroży środkami transportu.
Jest to o tyle ciekawe, że takiej zimy już dawno nie było więc jest to trochę taka ciekawostka meteorologiczna. Z drugiej strony szkoda,że autor nie pokusi się o większą różnorodność wypowiedzi, ponieważ po kilku rozdziałach ma się wrażenie, że wypowiedzi są dublowane.
Mimo wszystko warto sięgnąć po tę pozycję choćby w celach rozrywkowych, bo generalnie ludzie nie rezygnowali w tym czasie z zabawy.

książek: 206
Arkalion | 2018-11-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 listopada 2018

Zimna,a zwłaszcza surowa, w polskiej rzeczywistości jest zawsze faktem politycznym,który też może zmienić historię .Tak było kiedyś ,tak jest i dziś. Grzegorz Sieczkowski opisał atak zimy w noc sylwestrową 1978/79,który pokazał rozkład i wszystkie absurdy PRLu .Osobiście byłem za mały by pamiętać tą sławetną zimą,ale z prawdziwą przyjemnością przeczytałem książkę Grzegorza Sieczkowskiego.W lekkiej i czasem dowcipnej formie autor przedstawił relacje osób,które,w mniejszym lub większym stopniu dotknięte zostały tamtą pamiętną zimą,pokazał absurdy PRLu,ówczesną propagandę. Na naszym rynku wydawniczym jest mało pozycji,które pokazywały by codzienności PRLu. Mamy przeważnie albo tragiczne,albo bardzo poważne publikacje o tym okresie.Ksiażek o szarej rzeczywistości dekady Gierka jest bardzo mało. Nieraz moje dzieci pytają co to znaczy „jak za komuny”.Właśnie ta ksiązka byłaby doskonałym pozycją dla ludzi, którzy nie pamiętają tamtego kresu.Czytając Zimę stulecia kilka razy się szczerze...

książek: 8707
Beata | 2018-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2018

Reportaż bazujący na osobistych relacjach. Niestety, w zasadzie wszystkie są takie same, anegdotyczna strona poszczególnych opowieści nie jest wystarczająco spuentowana, wrażenie, że czytamy w kółko tę samą historię, z każdą relacją narasta. Język nieco drewniany, ale lepszy niż cytaty z ówczesnej prasy. Są nieco lepsze momenty: przede wszystkim dobrze oddany klimat tamtych lat: wszechobecnej niemożności i szarzyzny; jest teza (niestety niewystarczająco rozwinięta, by ją przyjąć lub z nią polemizować), że prawdziwe poczucie wspólnoty i solidarności wyrosło właśnie ze wspólnego działania, spontanicznego niesienia pomocy tym, którzy podczas tej zimy pomocy potrzebowali.
Ale niestety, to za mało, bym mogła z czystym sumieniem uznać, że to ciekawa i wartościowa pozycja. Szkoda.

książek: 542
Ghostwriter | 2018-01-22
Przeczytana: 17 stycznia 2018

Solidna robota reporterska. Myślałem, że szerzej zostaną opisane polityczne konsekwencje zimy stulecia, ale autor skupił się przede wszystkim na ludzkich historiach, wspomnieniach, co oczywiście wcale nie jest wadą (można i tak). Szkoda, że wydawca nie pokusił się o zdjęcia wewnątrz książki. Aż się prosiło.

książek: 600
mika | 2019-01-18
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 04 stycznia 2019

Ciekawy obraz rzeczywistości końca lat siedemdziesiątych. Nieporadność ówczesnej władzy, problemy przeciętnego mieszkańca różnych części kraju i wszechobecna zima. Początek bardzo ciekawy ale kolejne relacje niestety powielają wcześniejsze historie, przez co książka staje się ciut nudna

książek: 40
maszmich | 2018-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 stycznia 2018

Książkę trudno kupić, ale w końcu udało mi się i nie żałuję. Bardzo ciekawy reportaż. Tak naprawdę zima to pretekst do pokazania Polski w tamtych czasach. A z opowieści najlepsza jest historia... a nie będę pisał, bo sam nie lubię jak mi książki opowiadają.

książek: 1249
PrzeCzytana | 2018-02-19
Przeczytana: 18 lutego 2018

Nie do końca wiedziałam, czego się po tej książce spodziewać, bo prawdę mówiąc kupiłam ją oczami. Spodobało mi się zdjęcie na okładce, choć obawiałam się, że może być nudnawo, w końcu ile można pisać o zimie? Nawet o zimie stulecia, ale jednak o zimie. Na szczęście treść mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. Okazało się, że pora roku to tylko punkt wyjściowy do rozważań o tym, jak się żyło za PRL, a jest to temat niezmiennie mnie fascynujący.

ZACZĘŁO SIĘ W NOC SYLWESTROWĄ

Książka składa się z wielu krótkich wspomnień ludzi mieszkających w różnych częściach kraju, choć najczęściej cytowani są mieszkańcy Warszawy i okolic. Opowieści, które przytacza autor, dotyczą właściwie każdego aspektu życia ludzkiego, który był dotknięty komunizmem. Począwszy od życia codziennego, pracy, podróży, rodzinie, kończąc na rozrywce, przyrodzie, społeczeństwie i polityce. Zima jest tylko pretekstem do przypomnienia tego, jak wtedy było.

Mamy więc historie ludzi, którzy musieli przedzierać się przez...

książek: 85
jardian | 2018-06-09
Na półkach: Przeczytane

Książkę przeczytałem jednym tchem. Opowiada ona o zimie stulecia, która nawiedziła Polskę na przełomie 1978/1979 roku.

Autor ma bardzo lekkie pióro, książka zaś wciąga od pierwszych stron. Właściwie jest to taki kolaż , reportaż zebrany ze wspomnień bardzo wielu osób. Najczęściej są cytowani ludzie z Warszawy i okolic, ale nie brak i wspomnień zwykłych ludzi z innych stron kraju.

Zima ta obnażyła słabość systemu komunistycznego późnej epoki Gierka, ale także - co niezwykle cenne - pokazuje olbrzymią solidarność ludzi, dotkniętych przez żywioł. A wszystko zaczęło się w sylwestrową noc 1978 roku. A zima zapowiadała się niezwykle łagodnie: jednak po deszczowym i ciepłym Bożym Narodzeniu 1978 roku nadszedł prawdziwy kataklizm. Nawet w samej Warszawie nie dało się przejść z jednej ulicy na drugą. Nie kursowały PKS-y, nie kursowały tramwaje. W wielu wypadkach należało przekopywać ulice, tworzyly się istne lodowe tunele.

Ja jestem rocznik '82, ale do lektury zachęcony zostałem dzięki...

książek: 729
Jola | 2018-01-27
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 27 stycznia 2018

Tak bardzo chciałam tę książkę przeczytać. Wyobrażałam sobie jaka będzie świetna, bo sama pamiętam tamtą zimę stulecia. A tu w każdym felietonie jest to samo: że robiło się coraz zimniej, że śnieg padał i padał, że w Warszawie nie dało się dotrzeć z jednej ulicy na inną, że w Warszawie nie jeździły autobusy i jeszcze, że w Warszawie nie jeździły tramwaje i w Warszawie to i tamto też w Warszawie. A potem ktoś tam pojechał do Rymanowa Zdroju w Bieszczadach. To już całkowicie mnie zniechęciło, bo od kiedy to Rymanów jest w Bieszczadach? Wiem, dla kogoś, co mu się wszystko przez Warszawę odmienia, to wystarczy trochę odjechać z Warszawy w kierunku na południowy wschód i na pewno już się jest w Bieszczadach. Ech. A przecież mapy są to można sobie zerknąć.
Porzuciłam czytanie. Może kiedyś jeszcze do tej książki wrócę.

zobacz kolejne z 129 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd