Zaginione Miasto Boga Małp

Tłumaczenie: Dariusz Żukowski
Wydawnictwo: Agora SA
6,88 (290 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
27
8
67
7
81
6
60
5
23
4
10
3
10
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Lost City of the Monkey God
data wydania
ISBN
9788326826078
liczba stron
400
język
polski
dodała
norimenai

#1 bestseller New York Times’a i Wall Street Journal. Jedna z trzech najgłośniejszych książek non-fiction 2017 roku! Zapierająca dech historia pionierskiej ekspedycji w serce najbardziej niebezpiecznej dżungli świata w poszukiwaniu legendarnego przeklętego Białego Miasta. Lasy Mosquitii w Hondurasie to najgęstsza i najtrudniej dostępna dżungla świata, pełna jadowitych węży, jaguarów czy...

#1 bestseller New York Times’a i Wall Street Journal. Jedna z trzech najgłośniejszych książek non-fiction 2017 roku!

Zapierająca dech historia pionierskiej ekspedycji w serce najbardziej niebezpiecznej dżungli świata w poszukiwaniu legendarnego przeklętego Białego Miasta.

Lasy Mosquitii w Hondurasie to najgęstsza i najtrudniej dostępna dżungla świata, pełna jadowitych węży, jaguarów czy muchówek, roznoszących „biały trąd”. Właśnie tam miało istnieć legendarne Miasto Boga Małp, bogate i nagle opuszczone, jeszcze przed przybyciem konkwistadorów – wedle legendy przeklęte. Wieloletnie poszukiwania nie przyniosły rezultatów.

W sukurs najnowszej ekspedycji, zorganizowanej przez nagrodzonego Emmy filmowca i odkrywcę Stevena Elkinsa, przyszła najnowocześniejsza technika, tzw. lidar, czyli laserowy skaning terenu, dzięki której udało się zlokalizować cel. Lecz to dopiero początek mrożącej krew w żyłach opowieści o garstce śmiałków, którzy postanowili tam dotrzeć i odkryć skarby, godne historii o Indianie Jonesie.

Niezapomniana rzecz o „przygodzie życia” i wielka przygoda czytelnicza!

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Agnieszka książek: 534

Światy, które istniały

Jest to reporterska relacja o wyprawie archeologicznej w głąb honduraskiej dżungli, w rejon Mosquitii, w najgęstszy deszczowy las świata, od wieków nietknięty ludzką stopą, ekstremalnie niebezpieczny i to nie przez niestabilność wewnętrzną Hondurasu (wrzenie polityczne, podupadła ekonomia, największa na świecie ilość morderstw rocznie, porwania, przemysł narkotykowy, który po zdecydowanej amerykańsko-kolumbijskiej ofensywie przeniósł się w dużej części z kraju Escobara właśnie tu), nie dlatego też, że jest naturalnym siedliskiem jednego z największych kotów świata - jaguara, ale ze względu na ryzyko ukąszeń węży, w tym śmiertelnie niebezpiecznej kajsaki i wysoką zapadalność na choroby roznoszone przez owady: malarię, dengę, leiszmaniozę i kilkanaście innych. Jak zauważa autor „nie ma wielu archeologów, którzy chcą ryzykować życiem pracując na tym terenie".

Autor „Zaginionego miasta boga małp" - Douglas Preston - to dziennikarz, publikujący w wielu ważnych amerykańskich periodykach, ale także współtwórca poczytnych thrillerów. To pisarskie doświadczenie jest tu widocznym atutem, przekładającym się na bardzo dobry rytm opowiadanej historii. Reportaż czyta się jak pełną napięcia powieść i to mimo że teoretycznie najbardziej intrygująca eksploracja dziewiczych terytoriów jest tylko jednym z wielu elementów dokumentalnej fabuły.

Douglas Preston wyraźnie zaprzecza (i rozsądnie to argumentuje) jakoby cała wyprawa była wynikiem postawy awanturniczej, szkodliwego dla dziedzictwa...

Jest to reporterska relacja o wyprawie archeologicznej w głąb honduraskiej dżungli, w rejon Mosquitii, w najgęstszy deszczowy las świata, od wieków nietknięty ludzką stopą, ekstremalnie niebezpieczny i to nie przez niestabilność wewnętrzną Hondurasu (wrzenie polityczne, podupadła ekonomia, największa na świecie ilość morderstw rocznie, porwania, przemysł narkotykowy, który po zdecydowanej amerykańsko-kolumbijskiej ofensywie przeniósł się w dużej części z kraju Escobara właśnie tu), nie dlatego też, że jest naturalnym siedliskiem jednego z największych kotów świata - jaguara, ale ze względu na ryzyko ukąszeń węży, w tym śmiertelnie niebezpiecznej kajsaki i wysoką zapadalność na choroby roznoszone przez owady: malarię, dengę, leiszmaniozę i kilkanaście innych. Jak zauważa autor „nie ma wielu archeologów, którzy chcą ryzykować życiem pracując na tym terenie".

Autor „Zaginionego miasta boga małp" - Douglas Preston - to dziennikarz, publikujący w wielu ważnych amerykańskich periodykach, ale także współtwórca poczytnych thrillerów. To pisarskie doświadczenie jest tu widocznym atutem, przekładającym się na bardzo dobry rytm opowiadanej historii. Reportaż czyta się jak pełną napięcia powieść i to mimo że teoretycznie najbardziej intrygująca eksploracja dziewiczych terytoriów jest tylko jednym z wielu elementów dokumentalnej fabuły.

Douglas Preston wyraźnie zaprzecza (i rozsądnie to argumentuje) jakoby cała wyprawa była wynikiem postawy awanturniczej, szkodliwego dla dziedzictwa kulturowego poszukiwania przygód i tematu. Ale prawdę powiedziawszy tak chyba właśnie było: to skarby legendarnego Białego Miasta (Ciudad Blanca), a nie abstrakcyjny pęd ku wiedzy skłoniły większość zaangażowanych osób do uczestnictwa w projekcie, wyłożenia na niego pieniędzy i poświęcenia mu mnóstwa czasu. (W przypadku organizatora wyprawy, filmowca Steve'a Elkinsa to ponad 20 lat prób, pomysłów i gromadzenia wiedzy). Co jednak najważniejsze: te poszukiwania odmieniły poszukiwaczy. Rosnąca świadomość utraconej historii, tragedii i tajemnicy, kruchości wszystkiego, co jeszcze daje się wyczytać ze szczątków amerykańskich prekolumbijskich kultur, wpłynęła na cały zespół. W ich przypadku historia faktycznie została nauczycielką.

Natomiast jak będzie z nami? Czego Douglas Preston nauczy swoich czytelników? Może zauważać przekłamanie, okrutną ironię sformułowania, że Kolumb w 1492 roku odkrył Amerykę. Może doceniać wartość szczepień. Albo Białowieskiej Puszczy.

Preston łączy bardzo wiele wątków. Dostaniemy w „Zaginionym mieście" kawałek historii Hondurasu - wyśmienicie zresztą podanej: „Ktoś mógłby stwierdzić, ze współczesna historia tego kraju zaczęła się w 1873 roku, gdy dzięki powieści Jules'a Verne'a (...) Amerykanie poznali opis bananów". Szczegółowe objaśnienia działania lidaru - urządzenia dzięki któremu, wskazane przez Elkinsa obszary Mosquitii udało się zeskanować z powietrza i potwierdzić bez wątpliwości istnienie w nich ruin dawnych kultur. Zatrważający raport ekologiczny. Sprawozdanie o tropikalnych chorobach i trudnościach ich leczenia.

Ale najważniejszy jest obraz prekolumbijskiej Ameryki. Nie odmalowany szczegółowo - bo przecież eksplorujemy tu tylko jedno stanowisko archeologiczne (choć de facto jest to bardzo obszerny zespół architektoniczny - nie miasto, lecz miasta) kultury, istniejącej w sąsiedztwie państwa Majów, wspominanej już przez Ferdynanda Cortésa, a która dziś nawet nie ma utrwalonej w historiografii nazwy - ale za to bardzo sugestywnie. Dzieje się tak dzięki temu, że przechodzimy tę samą drogę co członkowie wyprawy: czekamy na skarby, a odnajdujemy wiedzę. I zostajemy z liczbami, pasmem niemożliwości i poczuciem straty.

Agnieszka Ardanowska

I informacyjnie: atutem książki jest bogata bibliografia - znajdzie się nawet kilka ciekawych tytułów po polsku. Zastrzeżenia mam natomiast do jakości papieru, która siłą rzeczy odbiła się na jakości fotografii. Zdjęć jest niewiele.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1132)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3075
Marago | 2018-03-04
Przeczytana: 04 marca 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Douglas Preston swoim "Zaginionym Miastem Boga Małp" wyraźnie wyprowadził mnie na manowce. Miała to być niebanalna przygoda archeologiczna w Hondurasie, a zamiast niej otrzymałam coś trudnego do strawienia. Niemal pod każdym względem.

Dostałam zupę z historii Hondurasu, jego obecnej sytuacji społecznej, politycznej i gospodarczej; drugie danie stanowiła relacja z właściwej wyprawy archeologicznej, do nieodkrytego wcześniej Miasta Boga Małp (zwanego Białym Miastem) - to była jedyna część godna uwagi; deser obfitował w opowieści medyczne z grona chorób tropikalnych - w tym chorobę autora i innych członków ekspedycji. Czkawką odbiły mi się rozważania Prestona o zagrożeniach i nieuchronnym końcu życia na Ziemi, a głównie w USA.

Książka jest bardzo nierówno napisana. Po prostu niedbale. Odnoszę wrażenie, jakby autor również nie miał żadnej koncepcji, co do struktury niby-reportażu. Są to ewidentnie pozlepiane artukuły i rozważania. Zdjęć jest niewiele.

I po co mi to...

książek: 1150
Izabela Pycio | 2018-02-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lutego 2018

"Ta wielka kultura tylko mignęła nam przed oczami, a potem pochłonął ją las."

Wciągnęła mnie ta książka, rewelacyjnie mi się ją czytało, z dużą lekkością i ogromnym zainteresowaniem. Nawet nie przypuszczałam, że dam się tak zaangażować w poszukiwanie i odkrywanie zaginionego prekolumbijskiego miasta w dziewiczej, zdradzieckiej i nieprzystępnej honduraskiej dżungli. Douglas Preston wspaniale przenosi czytelnika w niezbadane i niegościnne tereny, z nieujarzmioną przyrodą, gdzie mordercza wędrówka staje się ogromnym wyzwaniem. Region Mosquitia, najgęstsza dżungla świata, ostatni azyl prawdziwie dzikiej natury, srogie łańcuchy górskie, strome wąwozy, majestatyczne wodospady, huczące górskie rzeki, zdradliwe bagna, gwałtowne powodzie, lawiny błotne, wyjątkowo jadowite zwierzęta, a na ich obrzeżach narkotykowe kartele, nielegalne wycinki drzew i brutalne morderstwa. Eksploracja takich miejsc przez naukowców i badaczy wiąże się z ogromnym wysiłkiem, niebezpieczeństwem i logistyczną próbą...

książek: 1536
deana | 2018-07-22
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2018

Skończyłam. I zostałam z poczuciem jakbym czytała dwie zupełnie różne książki, połączone w jeden tom.

Pierwsza połowa książki to reporterska relacja z poszukiwań owianego legendom, zaginionego miasta, które miało być siedzibą zapomnianej cywilizacji. Od wieków w Hondurasie znana była legenda o mieście poświęconym Bogu małp, nad którym rzekomo ciąży klątwa. Przez stulecia śmiałkowie wyruszali na wyprawy w jego poszukiwaniu ale nigdy jednoznacznie nie dało się zidentyfikować. Dopiero rozwój techniki w XXI wieku pozwolił przy użyciu skanowania lidarowego zlokalizować nie jedno ale dwa porzucone siedliska. Z zapartym tchem czytałam tę relację. Wręcz miałam wrażenie, że sama jestem jeszcze jednym uczestnikiem wyprawy, krok za krokiem dochodząc do prawdy i odsłaniając tajemnice jakie skrywa dżungla. Preston tak opowiada o tym co się działo, że wszystko staje się namacalne a emocje jakie towarzyszyły badaczom jeszcze raz odżywają i udzielają się czytelnikowi.

Słabiej, a nawet ludno...

książek: 433
Cezar Kolcz | 2018-08-10
Na półkach: Audiobook, Przeczytane, Inne
Przeczytana: 06 sierpnia 2018

Pierwszy raz mam styczność z tym autorem. Książka jest ciekawą pozycją pokazującą jak giną cywilizacje i jaki wpływ elita ma na większość społeczeństw - tych nawet starszych. Podawane są w książce nazwy gazet - czyli źródła. Idealnie pokazany jest trud przeprawy przez dżungle i z czym to się wiąże. W książce pokazano też ogrom cierpienia zesłanego na ludzi przez zdobywców ich ziem oraz o zapomnianej historii tych ludów. Pokazano również jak szybko można ukraść zabytki które są ważnymi odkryciami dla ludzi. Polecam

książek: 2294
Matylda Saresta | 2018-01-22
Na półkach: Przeczytane

Wypasione 8/9.
Bardzo, BARDZO dobry dokument, który z dokumentem nie ma nic wspólnego - czyta się jak pasjonującą fabułę. Nawet te wszystkie wydawałoby się nudnawe fakty przedstawione są w sposób bardzo przystępny.
No i moje ukochane klimaty - dżungla.
W sumie ta książka jest przerażająca na dwóch płaszczyznach: samej opowieści o dzikich, nieodkrytych jeszcze dziewiczych miejscach i o tym, że człowiek wszędzie wlezie i suma summarum, chcąc nie chcąc - zniszczy...

Pasjonujących parę rozdziałów jest także o chorobach tropikalnych - równie obrzydliwych, co przerażających...
Jest także teza, dlaczego wielkie cywilizacje zniknęły w 5 sekund.

Polecam - mega lektura!

książek: 1065
Zuba | 2018-07-29
Przeczytana: 19 lipca 2018

Widzę po opiniach, że zaszkodziło temu reportażowi odniesienie do filmów z Indianą Jonesem. Z pozoru porównanie wydaje się uzasadnione - mamy dżunglę, odkrycie ruin zapomnianej cywilizacji, jadowite węże, przemytników narkotyków, maczety, Indian, awanturników, fałszerzy i tego typu elementy klasycznej historii przygodowej. Niemniej jednak autor wzbogacił relację kilka cennych tematów, które dla mnie były najciekawsze.

Po pierwsze przybliżył historię Hondurasu, co prawda standardowo zaczynając od dotarcia Kolumba do wysp Ameryki, a później kolejnych konkwistadorów do samego kontynentu. Moja wiedza o tym kraju była praktycznie żadna, z zainteresowaniem czytałam więc o tradycyjnej typowej dla wielu krajów Ameryki Łacińskiej strukturze społeczeństwa, w którym rozwarstwienie społeczne było ogromne a władzę polityczną i pieniądze dzierżyła wąska grupa właścicieli ziemskich. Cecha ta wywarła i wywiera silny wpływ na stosunki gospodarcze w regionie i ułatwiała Amerykanom z USA mieszanie...

książek: 248
Michał | 2018-06-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2018

Udane połączenie powieści przygodowej w starym stylu i reportażu z naukowym komentarzem.
Dzięki determinacji i rozwojowi technologii Lidar jako narzędzia eksploracji archeologicznej odnaleziono legendarne zaginione miasto w strefie lasów deszczowych Hondurasu. Książka jest zapisem owych poszukiwań. Są w niej więc awanturnicy, utracjusze, przemytnicy i szaleni naukowcy. Jest tajemnica, trochę historii, sporo spekulacji i ciekawe refleksje na temat przyczyn upadku latynoskich cywilizacji. Co ważne, udało się Douglasowi Prestonowi wydobyć momentami ten specyficzny młodzieńczy dreszczyk emocji. Dzięki temu lektura jest niczym uczestnictwo w spektakularnym odkryciu. Warto do niej zajrzeć, bo być może to ostatnia tego typu eksploracyjna przygoda w dziejach ludzkości.

książek: 1370
Ciacho | 2018-09-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 sierpnia 2018

Pomimo zaawansowanych technologii i postępu cywilizacyjnego ciągle są jeszcze miejsca na tym świecie, które nie zostały zbadane, bo człowiek tam nie dotarł. Głównie tyczy się to morskich głębin i łańcuchów górskich, ale też i dżungli. Odnośnie tej ostatniej powstała książka pisarza, którego wielu fanów kryminału i thrillera kojarzy zapewne z cyklu o Pendergaście, który powstał w duecie z Lincolnem Childem. Drugi z autorów, czyli Douglas Preston, zdecydował się tym razem zagrać solo i wydać najnowszą książką napisaną w formie reportażu o jego przygodzie związanej z poszukiwaniem legendarnego miasta w sercu najniebezpieczniejszej dżungli świata.

Głębia Hondurasu, region La Mosquitia i niezbadane tam 80 tysięcy km2 lasu deszczowego, bagien, rzek i gór. Obszar niegościnny i nazywany piekłem przez wszelkie przeciwności i zagrożenia płynące z każdej strony. Dzikie zwierzęta (przede wszystkim jadowite węże i uciążliwe owady), ostre pnącza, choroby, morderstwa, niebezpieczne kartele...

książek: 777
WielkiBuk | 2018-01-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2018

Książka Douglasa Prestona to nie tylko wyprawa, to nie tylko przygoda, nie tylko niezwykłe odkrycie, ale również, a może przede wszystkim, refleksja nad kondycją współczesnego świata. Jego wnioski o filozoficznym zabarwieniu czasami bywają naprawdę daleko idące, miejscami zaskakujące, szalenie krytyczne względem współczesnej cywilizacji jako takiej i cywilizacji Zachodu w szczególe, co jest jednym z powracających ostatnio trendów w literaturze. Pisarz również sam spekuluje na temat powodów zaginięcia prekolumbijskiej kultury Białego Miasta, tak bliskiej, a jednak tak odmiennej od Majów. Poznajemy liczby, otrzymujemy smutne fakty i ich autorską interpretację, zauważamy ekologiczne zagrożenia… Preston sporo zgaduje, teoretyzuje, snuje rozważania i uderza czytelnika metaforyczną linijką po dłoniach tak, by wywołać poczucie winy. Być może lektura „Zaginionego Miasta Boga Małp” niczego nie odmieni, bo nie musi, ale z pewnością da do myślenia i zainspiruje do samodzielnego szukania...

książek: 272
Buchling | 2018-02-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2018

„Zatraciłem poczucie rzeczywistości i ogarnęło mnie wrażenie, że przenieśliśmy się do krainy poza czasem i przestrzenią”. - s. 173

Z początku myślałam, że to jedno zdanie autora wystarczy żeby skomentować tę książkę. Nie wystarczy.

Od pierwszej strony czyta się z takim zaciekawieniem, że nie można odłożyć na później. Douglas Preston otrzymałby ode mnie nagrodę za jeden z najlepszych reportaży jakie czytałam. Ma niesamowity nienarzucający się styl, wszystko przemyślane, jest dokładnie tam gdzie powinien być i zadaje dokładnie takie pytania jakie powinny być zadane. Do tego jest niesamowicie skromną postacią w swojej książce, nie przechwala się, nie wychyla na siłę. Naprawdę niesamowicie dobra robota, podziwiam.

Treść przypomina z początku powieść przygodową, kolejno horror z postapokaliptyczną nutą oraz reportaż polityczny żeby na końcu nieść przesłanie, po którym miałam nieodpartą wręcz chęć powiedzieć amen.

Niesamowita, przemyślana, spójna, bardzo wartościowa książka, którą...

zobacz kolejne z 1122 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Zimą musi być zimno. Nie ma co narzekać. Trzeba uzbroić się w dobrą książkę, rozgrzewający napój, miękki kocyk i spędzić weekend w domu! 


więcej
Prawdziwym skarbem są informacje o kulturach, których już nie ma

Z Douglasem Prestonem, podróżnikiem i odkrywcą, autorem książki „Zaginione miasto boga małp” o przygodach, pracy, naturze i ludziach rozmawia Diana Chmiel.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd