Buntowniczka z pustyni

Tłumaczenie: Agnieszka Kalus
Cykl: Buntowniczka z pustyni (tom 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,6 (1311 ocen i 235 opinii) Zobacz oceny
10
157
9
204
8
327
7
357
6
173
5
52
4
20
3
19
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rebel of the Sands
data wydania
ISBN
9788379766611
liczba stron
365
język
polski
dodała
Ag2S

Bardziej wybuchowa niż proch strzelniczy! Bezkresne piaski pustyni przemierzają tajemnicze bestie, w których żyłach płynie czysty ogień. Krążą pogłoski, że istnieją jeszcze takie miejsca, w których dżiny wciąż parają się czarami. Lud Miraji coraz mocniej występuje przeciwko tyranii Sułtana. Każda noc pośród wydm pełna jest niebezpieczeństw i magii. Jednak osada Dustwalk nie jest ani magiczna,...

Bardziej wybuchowa niż proch strzelniczy!

Bezkresne piaski pustyni przemierzają tajemnicze bestie, w których żyłach płynie czysty ogień. Krążą pogłoski, że istnieją jeszcze takie miejsca, w których dżiny wciąż parają się czarami. Lud Miraji coraz mocniej występuje przeciwko tyranii Sułtana. Każda noc pośród wydm pełna jest niebezpieczeństw i magii. Jednak osada Dustwalk nie jest ani magiczna, ani mistyczna – to zabita deskami dziura, którą nastoletnia Amani pragnie opuścić przy najbliższej okazji.

Buntowniczka wierzy, że dzięki talentowi w posługiwaniu się bronią, uda jej się uciec spod opieki despotycznego wuja. Podczas zawodów strzeleckich poznaje Jina – tajemniczego i przystojnego cudzoziemca, który może jej pomóc w realizacji planów. Amani nie przepuszcza jednak, że jedna, ryzykowana decyzja, sprawi, że będzie musiała uciekać przed armią Sułtana, ramię w ramię ze zbiegiem oskarżonym o zdradę stanu.

 

źródło opisu: www.czwartastrona.pl

źródło okładki: www.czwartastrona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 578
Kinga_recenzuje | 2017-11-08
Przeczytana: 24 sierpnia 2017

Przeglądając książkową blogosferę, grupy na facebook'u, fora książkowe i inne tego typu strony, większość z nas zapewne natknęła się gdzieś po drodze na ten tytuł. Być może nawet przeczytaliście recenzje i po ogólnej liczbie wielkich zachwytów stwierdziliście, że ta historia to musi być coś niesamowitego. W końcu tylu ludzi jest nią zachwyconych... A nawet jeśli tak nie było w Waszym wypadku, to dokładnie tak wyglądało to w moim. Oczarowana dziesiątkami pozytywnych opinii, z których część była pisana w samych superlatywach, stwierdziłam, że to coś idealnego dla mnie. Że być może spodoba mi się na równi z „Imperium ognia" Sabyy Tahir, którego akcja toczy się w podobnym klimacie... że być może książka ta okaże się być nawet lepsza...

Ale jednak okazało się, że wcale nie było tak super, jak być miało.

Szybko przekonałam się, że choć książka wciąga, to jednak nie porwała mnie tak, jak bym tego chciała. Nie tak, jak obiecywały mi to te wszystkie pochwalne recenzje. Przez większość czasu czytało się ją szybko i nawet nie zauważałam kiedy mijały mi kolejne rozdziały, jednak bywały i takie chwile, kiedy poważnie zastanawiałam się nad tym, co też ci wszyscy ludzie w tym widzieli. Dlaczego im się to podobało. Dlaczego byli tak bardzo ZACHWYCENI. Bo dla mnie historia okazała się być po prostu dobra. Tak bez szału. Nie było to coś, co działo się ze podczas lektury książek Sary J. Maas, czy Marie Rutkoski. To nie było tak, że nie mogłam się oderwać, bo chociaż historia mnie wciągnęła, jakoś nie czułam tego wielkiego przymusu, by ją kontynuować i nie móc przestać o niej myśleć.

W ogólnym rozrachunku historia była ciekawa, całość czytało się przyjemnie... A jednak czegoś brakowało. Nie wiem czego, po prostu naczytałam się zbyt wiele pozytywów i oczekiwałam czegoś więcej. Nie wyszło tak, jak chciałam, chociaż tragedii również nie było. Mogłabym ją nazwać po prostu dobrą.

Kolejną rzeczą, która mnie rozczarowała, byli bohaterowie. Kiedy czyta się te wszystkie recenzje, zwłaszcza pisane przez żeńską część blogosfery, większość pań rozpływa się nad Jin'em, czyli główną postacią męską, a ja... no cóż, jakoś tego nie czuję. Nie widzę tego "genialnego dopracowania", "cudownego charakteru", "ochów" i "achów" jakie to miały towarzyszyć mi w trakcie lektury. Dla mnie postać Jina była tak pośrodku pomiędzy tymże właśnie ideałem a nijakością. Nie był zły, bo go polubiłam, ale jednak jeszcze sporo mu brakuje, bym mogła chcieć dopisać go do mojego haremu mężów książkowych...

To samo z główną bohaterką. Amani miała być niesamowicie silną i charakterną dziewczyną, którą polubi się już od pierwszych stron, a ja odniosłam wrażenie, że dostałam postać jak każdą inną. Również ją polubiłam, ale jakoś nie wydaje mi się, żebym przejęła się specjalnie w chwili, gdyby np. umarła (co w sumie jest trochę nielogiczne... w końcu to główna bohaterka i tak dalej...). No ale jednak.

Ogólnie to jeśli chodzi o poziom wykreowania bohaterów, to wyszedł on dość przeciętny. Takie pół na pół, ponieważ nie byli oni źli, ale też nie byli cudowni. Jeśli miałabym tutaj oceniać w skali 1/10, dałbym 5.


PODSUMOWUJĄC:

Książka była po prostu przeciętna i ciężko jest mi coś o niej napisać. Nie było tragedii, nie było szału... No po prostu oczekiwałam zbyt wiele, zbyt mało dostałam i tak to wygląda. Gdyby nie to, że miałam na półce drugi tom, zapewne bym po niego nie sięgnęła, ale jestem już po jego lekturze i mogę powiedzieć, że wypadł lepiej.

Czy warto? Cóż, nie mogę polecić jej z "czystym sumieniem", ale jeśli ktoś lubi tego typu historie, to myślę, że mu się spodoba... oczywiście pod warunkiem, że nie będzie oczekiwał zbyt wiele.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Melancholia

Książka należąca do pozycji opisujących depresję (i choroby mające z nią pewne powiązania) w bardzo profesjonalnym stylu. Raczej trudna w odbiorze, sz...

zgłoś błąd zgłoś błąd