Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

A jej oczy były niebieskie

Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,29 (52 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
10
7
11
6
12
5
5
4
6
3
3
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hennes ögon blå
data wydania
ISBN
9788380153943
liczba stron
416
język
polski
dodała
Ag2S

Gdzie rodzi się prawdziwe zło? Rok 2011, koszmarne lato. Raili Rydell, nieporadna życiowo bibliotekarka, z utęsknieniem wyczekuje sześciu spokojnych tygodni, które ma spędzić w głuszy, w domku nad jeziorem w Lövaren. Na miejscu okazuje się jednak, że w okolicy dzieją się dziwne rzeczy. Rok 1671. Przed drzwiami kościoła kłębi się tłum. Oskarżona o czary i kontakty z diabłem Kirsti Martasdotter...

Gdzie rodzi się prawdziwe zło?
Rok 2011, koszmarne lato. Raili Rydell, nieporadna życiowo bibliotekarka, z utęsknieniem wyczekuje sześciu spokojnych tygodni, które ma spędzić w głuszy, w domku nad jeziorem w Lövaren. Na miejscu okazuje się jednak, że w okolicy dzieją się dziwne rzeczy.
Rok 1671. Przed drzwiami kościoła kłębi się tłum. Oskarżona o czary i kontakty z diabłem Kirsti Martasdotter trafia do więzienia. Osiem miesięcy później udaje się jej uciec i wrócić do rodzinnego Lövaren. Za sobą ma gwałt i tortury, jest w zaawansowanej ciąży.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 324
Jeżynka | 2017-07-03
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 03 lipca 2017

Od jakiegoś czasu próbuję włączyć do mojego menu czytelniczego thrillery jednak jak dotąd trafiają mi się książki które nie powodują przyspieszonego bicia serca i nerwowego sprawdzania czy na pewno zamknęłam drzwi wejściowe.
Nie ustaję jednak w poszukiwaniach pozycji która spowoduje u mnie ten przysłowiowy dreszczyk na plecach.

"A jej oczy były niebieskie" Lisy Hågensen to powieść która wciąga czytelnika w świat tajemnic z przeszłości, czarnej magii i procesów czarownic. I mimo iż nie powoduje u czytającego niekontrolowanych palpitacji to wciąga w świat leśnych ostępów, mrocznych bagien i hermetycznych społeczności gdzie niby każdy każdego zna a jednak wszystkie tajemnice są głęboko skrywane.

Główną bohaterką jest Raili, kobieta w średnim wieku która po rozstaniu z wieloletnim partnerem zamknęła się na otaczający ją świat.
Radość odnajduje w pracy w bibliotece, czasie spędzanym ze swoją jedyną przyjaciółką i wakacjach w domku nad jeziorem który to kupiła za oszczędności całego życia.
Poznajemy ją gdy wybiera się do swojej głuszy na zasłużone, kilkutygodniowe wakacje z zamiarem leżenia do góry brzuchem i czytania zaległych lektur.
Czas umilają jej też wizyty u sąsiadów: starszych, sympatycznych ludzi którzy po cichy chcą ja zeswatać ze swoim synem.
Jednak ta sielanka zostaje przerwana przez śmierć innego sąsiada z którym Raili udało się nawiązać ciepłe relacje. Intuicja podpowiada jej że ta śmierć to nie był wypadek a dziwne rzeczy które przytrafiały jej się w trakcie urlopu (przewidzenia, poczucie że ktoś ją obserwuje, zaniki pamięci) jeszcze wzmagają jej niepokój. Zaczyna więc prywatne śledztwo które szybko doprowadza jej do tajemnic sprzed setek lat kiedy to w okolicach jeziora jedna z mieszkanek wsi została oskarżona o kontakty z diabłem.

Książka wciąga i to jej główna zaleta. Z niecierpliwością wraz z główną bohaterką odkrywamy tajemnice które zbliżają nas do rozwiązania zagadki które, muszę przyznać, jest jednak odrobinę rozczarowujące i dla wnikliwego czytelnika łatwe do przewidzenia.
Mimo to autorka umiejętnie nakreśliła obraz hermetycznych społeczności żyjących zabobonami i wierzących w moc klątw które przechodzą na kolejne pokolenia.

Mimo różnych opinii ja książkę polecam: solidna porcja rozrywki z dreszczykiem w tle.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stary człowiek i morze

Dla mnie jest to jedna z najgorszych lektur szkolnych jakie czytałem. Poza przesłaniem "człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać" nie ma t...

zgłoś błąd zgłoś błąd