Trąf, trąf, misia bela

Cykl: Marta Witecka (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,47 (104 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
15
8
24
7
30
6
15
5
6
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380970793
liczba stron
480
język
polski
dodała
Ag2S

Redaktor Marta Witecka odnosi sukces po publikacji książki opartej na historii miasteczka Mille. Na jednym ze spotkań autorskich ekscentryczna czytelniczka prosi ją o pomoc w rozwiązaniu zagadki tajemniczych zgonów. Dziennikarka odmawia. Ale gdy giną kolejne osoby, postanawia rozpocząć prywatne śledztwo, a przy okazji wykorzystać tę historię jako materiał do swojej następnej książki. Marta...

Redaktor Marta Witecka odnosi sukces po publikacji książki opartej na historii miasteczka Mille. Na jednym ze spotkań autorskich ekscentryczna czytelniczka prosi ją o pomoc w rozwiązaniu zagadki tajemniczych zgonów. Dziennikarka odmawia. Ale gdy giną kolejne osoby, postanawia rozpocząć prywatne śledztwo, a przy okazji wykorzystać tę historię jako materiał do swojej następnej książki.
Marta Witecka wraca do wydarzeń sprzed trzydziestu lat, kiedy na obozie sportowym w Trzciance zawiązało się bractwo młodych sportowców – pod okiem zafascynowanego ich wyjątkowością opiekuna, Igora Bonara. Nietuzinkowi, hardzi i pewni siebie, ale też uwikłani w rozmaite prywatne problemy, szybko zyskali sławę obozowej elity. Każdy chciał należeć do tego wyjątkowego grona, jednak oni strzegli swoich granic i swojej przyjaźni. Przyjaźni, którą obiecali pielęgnować przez całe życie. Spędzając wieczory na drewnianym pomoście, rozmawiali godzinami − szeptali o swoich głęboko skrywanych tajemnicach, składali przysięgi lojalności, grali w gry, które czasem przynosiły im mnóstwo śmiechu, a czasem…
Trąf, trąf, Misia, Bela… − słowa tej niewinnej wyliczanki zna każde dziecko. Ale w ustach młodych ludzi mogą przerodzić się w klątwę, od której spełnienia nie będzie ucieczki.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1480
Pinko1700 | 2017-04-06
Na półkach: Przeczytane, 2017

Marta Witecka, dziennikarka znana nam z książki Tysiąc, znowu w akcji!

Marta Witecka coraz częściej dochodzi do wniosku, że jej życie ponownie stało się monotonne. Od czasu opisania historii miejscowości Mille kobieta podróżuje, promując swoje literackie dziecko. Mimo nacisków wydawnictwa nie ma pomysłu na kolejny utwór. Wciąż rozpamiętuje swoje życie w małej mieścinie, gdzie tak długo wierzono, że nie może być ich więcej niż tysiąc...
Jednak na jednym ze spotkań autorskich zaczepia ją elegancka kobieta, przedstawiając się jako Anna, deweloperka. Próbuje namówić Witecką, aby zajęła się zagadkową sprawą zgonów jej przyjaciół. Anna wie, że ofiar będzie więcej...
Anna, Pola, Staszek, Jan, Żaneta, Filip, Igor- niegdyś obozowa elita, dziś grupa przerażonych ludzi.

Co wspólnego ze współczesnymi wydarzeniami ma obóz w Trzciance, na którym przebywała 30 lat temu grupa sportowców? Dlaczego członkowie Bractwa umierają zgodnie z tym, co wylosowali dawno temu podczas jednej z ich zabaw... ?

Wciąż w pamięci mam historię Mille, a gdy w moje ręce trafiła Trąf, trąf, misia bela, nie mogłam doczekać się rozpoczęcia podróży w głąb ludzkich tajemnic wraz z Witecką.

Pani Andryka ma niebywały talent- zawsze wpadnie na taki pomysł odnośnie fabuły, że nie wiadomo, czy dzieją się rzeczy nadprzyrodzone, czy może wydarzenia mają bardziej racjonalne wytłumaczenie. Nie wiem, być może tylko ja mam jakieś dziwne skojarzenia podczas lektury, jednak przez moment naprawdę rozważałam opcję duchów/ demonów etc. <cała ja>.

Odczuwam pewien niedosyt po tej lekturze. Owszem, chciałam jak najszybciej poznać zakończenie, aby rozwiać wszelkie wątpliwości (i oczywiście wreszcie otrzymać odpowiedź na pytanie, czy zgony członków Bractwa to niespotykany przypadek, czy ingerencja kogoś trzeciego), intrygowały mnie kolejne wątki- zarówno z prywatnego życia bohaterów, jak i z toczącego się 'śledztwa'-, jednak odniosłam wrażenie, że autorka tak długo i skrupulatnie budowała napięcie, że zabrakło go już do zakończenia.
Wiecie, chodzi mi o to, że czasem śledztwo toczy się miarowo, w żyłach czytelnika już buzują uzbierane z kolejnych stron książki tajemnice, a w głowie przelatują kolejne podejrzenia i wtedy nadchodzi on- punkt kulminacyjny. Oczywiście, Trąf, trąf, misia bela również takowy posiada, ale... nie do końca zaskoczyło mnie takie rozwiązanie.

Niemniej jednak ta historia zdecydowanie wciąga; zdaję sobie sprawę, że zakończenie jest istotne, ale nie oszukujmy się, ważniejsza jest sama treść przekazu. Nie mogę więc narzekać na utwór pani Dagmary Andryki, bowiem spędziłam przy tej książce świetny czas. Oby więcej takich!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tysiąc pocałunków

Przeczytałam tą książkę w jeden dzień. Płakałam z każdą przeczytaną stroną. Może dla niektórych historia oklepana ale dla mnie ma o wiele większe znac...

zgłoś błąd zgłoś błąd