Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Pinko1700 
pamietnik-czytania.blogspot.com
Książka, kawa, koc i... On.
23 lat, kobieta, Rzeszów, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę, ostatnio widziana 8 godzin temu
Teraz czytam
  • Lola
    Lola
    Autor:
    Nie chciałbyś doświadczyć, ale z chęcią o tym przeczytasz. Lola to dziewczyna u progu dorosłości, tuż przed maturą, która po próbie samobójczej trafia do szpitala psychiatrycznego. Wydarzenie to staj...
    czytelników: 36 | opinie: 7 | ocena: 8,63 (8 głosów)
  • Małe wielkie rzeczy
    Małe wielkie rzeczy
    Autor:
    #1 na liście bestsellerów „New York Timesa” – Jodi Picoult raz jeszcze zachwyca czytelników wciągającą powieścią na temat jednego z najważniejszych problemów etycznych naszych czasów. Uprzedzenia raso...
    czytelników: 515 | opinie: 9 | ocena: 8,29 (31 głosów)
  • Pamiętniki
    czytelników: 6 | opinie: 1 | ocena: 7 (1 głos)
  • Prosty gest
    Prosty gest
    Autor:
    Nadciąga zima, a wraz z nią do Porvenir docierają złe wieści: w związku z drastycznym spadkiem liczby listów miejscowa poczta zostanie zamknięta, a personel przeniesiony w inne miejsce. Wygląda na to,...
    czytelników: 72 | opinie: 3 | ocena: 8,2 (5 głosów)
  • Zamordować dziecko
    Zamordować dziecko
    Autor:
    Czy jakiekolwiek okoliczności życiowe usprawiedliwiają zabicie swego nowo narodzonego dziecka? W nazistowskim obozie dla kobiet Gisela – Żydówka na której naziści wykonują eksperymenty – rodzi dzieck...
    czytelników: 14 | opinie: 0 | ocena: 0 (0 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-04-29 13:34:14
Ma nowego znajomego: Anita
 
2017-04-28 15:11:12
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Emilia Przecinek (tom 2)
 
2017-04-28 15:09:53
Ma nowego znajomego: Marta Ginter
 
2017-04-24 23:21:47
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Posiadam

Życie Emilii toczy się według ustalonego przez Boga schematu- praca, dom, praca, dom. I tak w kółko. Kobieta pracuje w małym, acz niezwykle urokliwym antykwariacie, kryjącym się gdzieś pośród ulic Krakowa, gdzie zawsze pachnie kawą z kardamonem, a klienci mogą do zakupionej książki otrzymać uśmiech pana Franciszka. Jednak tego dnia było inaczej; bohaterka otrzymuje telefon od macochy, Róży, z... Życie Emilii toczy się według ustalonego przez Boga schematu- praca, dom, praca, dom. I tak w kółko. Kobieta pracuje w małym, acz niezwykle urokliwym antykwariacie, kryjącym się gdzieś pośród ulic Krakowa, gdzie zawsze pachnie kawą z kardamonem, a klienci mogą do zakupionej książki otrzymać uśmiech pana Franciszka. Jednak tego dnia było inaczej; bohaterka otrzymuje telefon od macochy, Róży, z informacją, iż jej ojciec trafił do szpitala. Rusza do Gdańska, nieustannie rozmyślając nad ostatnimi wydarzeniami- jej przyjaciółka, Iga, bez wiedzy Emilii wysłała jej książkę na konkurs, jednak... podpisała się jako jej autorka.
Wydarzenia, jakie mają miejsce w Gdańsku, szybko sprawiają, iż zdrada Igi staje się mniej ważna. To tam Emilia poznaje Szymona, tymczasowego mieszkańca starej latarni, w którym zakochuje się od pierwszego wejrzenia. I choć zachowanie mężczyzny wobec niej również wskazuje na głębokie zainteresowanie, to miłosne perypetie znacznie się komplikują... również za sprawą Igi.

"Wiesz, Emilko, ludzie często nie mogą zrozumieć jednej bardzo prostej sprawy: że przebaczając komuś, największą przysługę oddają sobie. Zwracają sobie wolność."

Z twórczością pani Gąsiorowskiej miałam do czynienia już dwa razy, jednak przy każdym takim spotkaniu coś w tych książkach mnie raziło. Jak to mówią, do trzech razy sztuka, więc postanowiłam dać "nam" jeszcze jedną szansę. Warto było?

Urokliwy Kraków, piękna zima i... zapach kawy.

Pierwszym moim uczuciem po rozpoczęciu przygody z Antykwariatem... była... niechęć. Do jednej z bohaterek, a konkretnie Igi. Na wiele sposobów starała się wyjaśnić Emilii swoje postępowanie, choć jej argumenty na kilometr śmierdziały zwykłym egoizmem. I jeszcze próbowała przekonać przyjaciółkę, że powodem jest zakochanie w pewnym mężczyźnie. Cóż, miłość miłością, a przyjaźń przyjaźnią. Dwie sprawy, które nigdy nie powinny mieć na siebie nawzajem tak ogromnego wpływu. Już nie tak bardzo interesował mnie wątek miłości Szymona i Emilii, co właśnie ta pokręcona sytuacja między wspomnianą dwójką i Igą.

"Miłość to największy z darów, jaki człowiek może dać drugiemu człowiekowi. To siła, która zjawia się nagle i burzy ustalony wcześniej porządek, zabiera nam to, co nieważne, a zostawia tylko blask."

Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego autorki/ autorzy mają tendencję do obsadzania w głównej roli niewinne/ staroświeckie/ ciche/ zahukane (niepotrzebne skreślić) dziewczę. Zawsze skromne, o wielkim sercu i ogromnych pokładach cierpliwości, acz mające pecha w miłości. Czy choć raz nie mogłaby to być przebojowa dziewczyna? To tak na marginesie.

Z Antykwariatem... jest tak: czyta się szybko, jest przyjemna w odbiorze, jednak po pierwsze- trzyma się utartego schematu, po drugie -moim zdaniem- autorka "wlepiła" do niej zbyt dużo tajemnic z przeszłości, które nagle zaczęły wychodzić na światło dzienne. I okazuje się, że niemal każda osoba w otoczeniu Emilii ma jakiś mroczny sekret, niszczący przyjemność z obecnego życia.

"To niesamowite, że człowiek, który dotychczas był nam prawie obcy, w ciągu zaledwie kilku dni, tygodni wkracza do naszego życia, a my stwierdzamy, że chcielibyśmy, by został z nami na zawsze."

Podsumowując, powiem tak- przyjemna, relaksująca lektura na chłodne dni. Jednak w moim osobistym odczuciu nie jest to perełka wśród literatury. Ale zauważam znaczny postęp, gdyż to pierwsza książka pani Gąsiorowskiej, która w dużym stopniu przypadła mi do gustu. Aż naprawdę chciałabym uwierzyć, że istnieje miłość bez żadnych burz.

pokaż więcej

 
2017-04-21 21:01:55
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2017-04-18 20:34:30
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-04-15 14:00:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017

Barbara- Polka, która od wielu lat przebywa w Anglii. Chwytała się wielu prac, do czasu, aż poznała bogatego Anglika imieniem Peter. To on został jej mężem, dał jej dach nad głową, dostatnią przyszłość oraz... wyszkolił ją w każdym możliwym życiowym detalu. Obecnie Barbara jest wdową, żyje bogato, acz samotnie. Zamknięta w czterech ścianach londyńskiego mieszkania, boi się przekroczyć jego... Barbara- Polka, która od wielu lat przebywa w Anglii. Chwytała się wielu prac, do czasu, aż poznała bogatego Anglika imieniem Peter. To on został jej mężem, dał jej dach nad głową, dostatnią przyszłość oraz... wyszkolił ją w każdym możliwym życiowym detalu. Obecnie Barbara jest wdową, żyje bogato, acz samotnie. Zamknięta w czterech ścianach londyńskiego mieszkania, boi się przekroczyć jego próg. Zakupy robi wyłącznie przez internet. Nie wychodzi na spacer w słoneczne dni. Z nikim się nie widuje, prócz mieszkającego po sąsiedzku doktora. Jej codziennym zajęciem jest dbanie o ciało i połykanie kolejnych książek polskich autorów.

Ta jedna, jedyna historia zmienia jej życie. To przypadek, że trafia akurat na tę książkę. Przewracając kolejne strony, z niedowierzaniem widzi siebie, swoje życie i myśli w głównej bohaterce, stworzonej przez niejakiego Jerzego.

Przypadki chodzą po ludziach, ale... takie?

W tym przypadku dużo wyjaśniać nie trzeba; do przeczytania skłonił mnie oczywiście opis książki. Historia życia osoby mieszkającej w Anglii, nieznajomej polskiemu pisarzowi, umieszczona w jego debiutanckiej powieści? Coś tu jest nie tak i to bardzo.
Przez te ponad trzysta stron praktycznie nieustannie zastanawiałam się, kim tak naprawdę jest Barbara: samotną, sfiksowaną kobietą? Wariatką, stałą mieszkanką szpitala psychiatrycznego, uwięzioną we własnych rojeniach? Wytworem wyobraźni Jerzego? A może... po prostu Barbarą?

Wyobraźnia czasem płata figle. Uważajcie.

Jestem zaskoczona Trzecią osobą w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Niby historia powolutku toczy się swoim rytmem, niby Jerzy i Alicja, jego żona, uwierzyli w ten ogromnie dziwny zbieg okoliczności. Co więcej, Jerzy podpisał z tajemniczą kobietą umowę na kolejną książkę, która miałaby odmienić losy Barbary- wierzy ona bowiem, iż jej los spoczywa w rękach polskiego autora. No i ważne jest to, że od momentu podpisania kontraktu Barbara zamieszkała w domu wraz z małżeństwem i dziećmi. Ba, z upływem czasu coraz bardziej traktowano ją jak dawno niewidzianego członka rodziny. Dziwne?
Jak już wspomniałam, wydarzenia toczą się powoli, jednak mimo to nie nudziłam się podczas lektury. Utwór pani Hayles jest pełen tajemnic i czuć to wyraźnie w atmosferze lektury, nawet, jeśli obecnie bohaterowie tylko spożywali wspólny posiłek. To też po części opowieść o związkowych przyzwyczajeniach, uczuciach, pewnych brakach w relacji damsko- męskiej: w końcu Barbara powstała na podstawie fantazji Jerzego, zaś jego małżeństwo z Alicją z roku na rok coraz bardziej zmierzało do... rutyny. A gdy żywa Barbara pojawiła się na progu, co wtedy... ?

Zachwyciło mnie zakończenie. Do tej pory nie wiem, co było prawdą, a co wymysłem Jerzego. Autorka -niczym książkowy Jerzy w swojej powieści- zostawia nam zakończenie w postaci pomieszczenia, na ścianach którego znajduje się troje drzwi. I to od nas zależy, którą prawdę wybierzemy- prawdę, czyli finisz tej szalonej historii.

Trzecia osoba- cieszę się, że nie ominęłam tej książki!

pokaż więcej

 
2017-04-14 13:16:12
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-04-12 16:57:38
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-04-12 16:56:34
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-04-07 23:30:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017

David i Adele na pierwszy rzut oka to małżeństwo idealne; on- przystojny mężczyzna, walczący z uzależnieniami swoich pacjentów, ona- piękna, młoda kobieta, perfekcyjna gospodyni domowa, eteryczna piękność. Razem tworzą duet idealny. Ale... czy czasem nie mylą nas pozory?
Bo przecież do tego sielskiego obrazka trzeba dodać przepisywane dla żony przez Davida tabletki. Jego telefony co kilka...
David i Adele na pierwszy rzut oka to małżeństwo idealne; on- przystojny mężczyzna, walczący z uzależnieniami swoich pacjentów, ona- piękna, młoda kobieta, perfekcyjna gospodyni domowa, eteryczna piękność. Razem tworzą duet idealny. Ale... czy czasem nie mylą nas pozory?
Bo przecież do tego sielskiego obrazka trzeba dodać przepisywane dla żony przez Davida tabletki. Jego telefony co kilka godzin. Kontrolę. Zamykanie w czterech ścianach na klucz. Siniaki na ciele Adele...
A pośrodku wszystkiego znajduje się Louise, sekretarka Davida (a prywatnie jego kochanka) i od niedawna przyjaciółka Adele. Grając na dwa fronty jeszcze nie wie, że na jej głowę może spaść coś o wiele gorszego, niż atak żony kochanka...

Pozory mylą; nawet nie wiecie jak bardzo, dopóki nie przeczytacie tej książki.

Okej, nadszedł czas, aby napisać recenzję. Siedzę przed komputerem, wgapiam się w ekran i nie wiem, od czego zacząć. Też tak macie, że gdy jakaś książka Was w sobie rozkocha, to nie wiecie, jak ją opisać, aby inni wyczuli Wasz entuzjazm? No właśnie. Co kryją jej oczy jest lekturą, w której utonęłam. Nie spodziewałam się tego, na pewno nie. To tyle tytułem wstępu.

Od samego początku, niemalże od pierwszej strony, autorka gra na naszej wyobraźni. Poznajemy piękną i idealną Adele, jednak w jej obrazie coś nie gra. Kobieta się boi, a strach w jej oczach wzrasta z każdą sytuacją, gdy miałaby się sprzeciwić mężowi. Nawiązać przyjaźń? Nie ma opcji. Nie odebrać telefonu od Davida? Jeżeli życie Ci miłe, to zrób to, odrzuć połączenie.
Adele cała jest strachem i czytelnik automatycznie obsadza ją w roli ofiary przemocy domowej. Pani Pinborough skutecznie kieruje naszą uwagę na wybuchy agresji Davida, na jego problem z alkoholem i dziwne, wrogie zachowanie wobec żony. Żony, która przecież ze wszystkich sił stara się być dla niego perfekcyjną...

Historia o przemocy domowej? Co to, to nie.

Ciężko było mi zrozumieć, co tak naprawdę trzyma bohaterów razem. Ona jest niemalże obsesyjnie w nim zakochana, on zdaje się jej z całego serca nienawidzić. No i nie możemy pominąć Louise, do której to zapałał uczuciem mężczyzna. W takim razie dlaczego nie rozwód? Kolejne pytania bez odpowiedzi. Długo myślałam, że Adele i David to małżeństwo o specyficznym charakterze- ludzie, którzy uwielbiają w swoje małżeńskie gierki wciągać osoby trzecie, aby je wykorzystać w pewien sposób i bez ostrzeżenia porzucić na pastwę losu. Wiecie, coś w rodzaju bardzo toksycznego związku, gdzie osoby nie mogą żyć razem, ale bez siebie też nie potrafią. Zerwanie tej więzi jest -zakładam- praktycznie niemożliwe. A wspominałam już, że ta książka to tylko pozory? Właśnie.
Wiem, wiem. Piszę dość nieskładnie, ale taki już mam charakter, kiedy recenzuję lekturę, która mnie... zaskoczyła. I to tak mocno, że chyba nigdy nie zapomnę tej historii, a co więcej, będę do niej wracać. Oczekiwałam mrocznego thrillera o domowej tyranii (i na początku byłam pewna, że oto otrzymałam takową opowieść), a dostałam coś o wiele lepszego, bardziej tajemniczego. Brak mi słów. Co kryją jej oczy przeczytałam w ciągu kilku godzin, odrywając się tylko do niezbędnych, codziennych czynności. Wiedziałam, że jeśli zostawię sobie ostatnie sto stron na kolejny dzień, to nie zasnę. Tak więc nie spałam, ale czytałam. I położyłam się zadowolona.

To nie jest zwykła książka. To nie jest lektura, gdzie ukryte w człowieku zło wychodzi na światło dzienne. To coś o wiele, wiele więcej. Historia nadnaturalnego talentu, obsesyjnego uczucia, poświęcenia tak ogromnego, że nawet śmierć staje się już mniej straszna... W pewien sposób to także opowieść o wiecznym więzieniu.
I słowa: " I że Cię nie opuszczę aż do śmierci..." nagle zyskują nowy, straszny wydźwięk.

Pamiętajcie, Co kryją jej oczy to utwór pozorów. Nie wierzcie nikomu- ani autorowi, ani bohaterom.
Ale... mi uwierzcie. Przeczytajcie koniecznie!

pokaż więcej

 
2017-04-06 23:05:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Posiadam

Matylda to siedemdziesięcioletnia kobieta, zajmująca się wnuczką, Bisią. Jej dni od lat wyglądają tak samo, a naznacza je codzienny trud dbania o domowe ognisko. Niespodziewanie do rodzinnego domu wraca jej siostra, aktorka Julia. Obie kobiety dzieli nie tylko fakt, iż jedna to typowa kura domowa, a druga światowa kobieta. Różnią się od siebie jak ogień i woda, choć połączył ich jeden... Matylda to siedemdziesięcioletnia kobieta, zajmująca się wnuczką, Bisią. Jej dni od lat wyglądają tak samo, a naznacza je codzienny trud dbania o domowe ognisko. Niespodziewanie do rodzinnego domu wraca jej siostra, aktorka Julia. Obie kobiety dzieli nie tylko fakt, iż jedna to typowa kura domowa, a druga światowa kobieta. Różnią się od siebie jak ogień i woda, choć połączył ich jeden mężczyzna- Tadeusz, oficjalnie mąż Matyldy.
Pewnego dnia Matylda znajduje stary notes, podarunek od dawno zmarłego ojca. Prezent miał skłonić ją do zapisywania swoich snów, spostrzeżeń i cokolwiek zapragnęłaby bohaterka. Ścierając zaległy kurz kobieta jeszcze nie wie, po co i dla kogo ma pisać. Ostatecznie decyduje się na spisanie swojego -w jej mniemaniu- nudnego życia, aby ostatecznie rozprawić się z przeszłością. Wkrótce jednak okazuje się, że prywatne zapiski trafią na konkurs...

Obecnie na rynku literackim bez większego problemu możemy odnaleźć książki, w których to główne bohaterki albo rozprawiają się ze swoją przeszłością, albo porzucają stare życie i rozpoczynają wszystko na nowo. Mam wrażenie, że ten coraz częstszy pomysł na wątek będzie się utrzymywał jeszcze przez wiele, wiele lat. Pani Ryrych również postanowiła napisać utwór w tym tonie, jej bohaterką jednak jest kobieta starsza, która z niejakim rozrzewnieniem wspomina pewne osoby w swoim życiu.

Zginęła mi sosna to lektura dobra, aby się przy niej zrelaksować. Nie wymaga od nas nieustannego śledzenia fabuły, a czytelnik ma świadomość, że nie pogubi się w mnogości papierowych postaci. Na scenę wysuwają się zaledwie trzy główne- Matylda, Tadeusz i Julia. Trójkąt miłosny, który powstał na bazie złych wyborów, swego rodzaju wygodnictwa.
W pewnym sensie (moim zdaniem, oczywiście) ta pozycja ma pokazać nam, jak decyzje z przeszłości mogą rzutować na naszą przyszłość. Wiem, to nie jest jakiś niecodzienny temat. Mimo to historia życia przedstawiona z perspektywy już starszej kobiety nieco różni się od tej, jaką dostajemy, gdy bohaterka ma trzydzieści bądź więcej lat na karku. Matylda miała dużo czasu, aby dokładnie wszystko przemyśleć. Wie, ile błędów popełniła, jednak teraz pozostało jej wyłącznie pogodzenie się z nimi i skupianie się na tym, co w jej życiu było dobre. I choć było tego niewiele, kobieta już się tym nie przejmuje. Bo i po co? W końcu minęło tyle lat...

Kochani, w tej książce co prawda nie odnajdziecie niczego odkrywczego, a co więcej sądzę, że nie każdy zdecyduje się na nią przez temat, który właściwie powtarzał się już milion razy. Ja jednak zachęcam Was do pamiętania o tej publikacji, ponieważ mimo wszystko... ma w sobie potencjał. Nie wiem, czy to dlatego, że podziwiałam główną postać za jej swoistą odwagę, a może zwyczajnym, ludzkim odruchem było współczucie jej. Mimo wszystko- pamiętajcie o "Zginęła mi sosna".

pokaż więcej

 
2017-04-04 23:01:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Smaki Życia
 
2017-04-04 16:29:58
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2017-04-01 19:05:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
Moja biblioteczka
1259 281 1591
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (45)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd