Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Objawienie

Seria: Asy Polskiej Fantastyki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,19 (180 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
9
8
18
7
49
6
48
5
26
4
8
3
8
2
5
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375741728
liczba stron
320
język
polski

Wiktor Kot nie jest wariatem. To wszyscy wokół zwariowali. Twarz w ogólnym zarysie mająca tyleż subtelnego uroku, co pospolita cegła. Kwadratowa szczęka strasząca toporną formą jak źle ociosana rzeźba. Pośrodku coś, co kształtem przypomina dziób tukana – krzywy. Przeorane bruzdami czoło, szerokie usta obwisłe pod ciężarem goryczy. Oto Wiktor Kot, szeregowy obywatel przeciętnego miasteczka....

Wiktor Kot nie jest wariatem. To wszyscy wokół zwariowali.

Twarz w ogólnym zarysie mająca tyleż subtelnego uroku, co pospolita cegła. Kwadratowa szczęka strasząca toporną formą jak źle ociosana rzeźba. Pośrodku coś, co kształtem przypomina dziób tukana – krzywy. Przeorane bruzdami czoło, szerokie usta obwisłe pod ciężarem goryczy.
Oto Wiktor Kot, szeregowy obywatel przeciętnego miasteczka. Aż do dnia, w którym odkrywa, że ściany potrafią płakać, za drzwiami wychodka potwory układają się do snu, a właściciele wielkich psów wypisują na krzyżach dziwne ostrzeżenia. Że nic i nikt nie jest takim, jakim się wydaje.
Nawet on sam.

 

źródło opisu: www.fabryka.pl

źródło okładki: www.fabryka.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (351)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2169
wiejskifilozof | 2014-10-07
Na półkach: Przeczytane

Oto historia,która mogła by się zdarzyć chyba w każdym małym miasteczku w Polsce.
Oto główny,bohater o którym wielu 30-kilklu latków może powiedzieć,tak to ja.To książka o mnie.
Wiktor Kot,to zwykły nauczyciel muzyki.
Lubi i szanuje swoją pracę.
Mam fajnych kumpli,chodzi z nimi na piwo do barów.
Więc zastanawiałem się na początek,gdzie tu fantastyka ?
Czyżby to "zwykła"powieść obyczajowa ?
A jednak nie,na szczęście.
Autor zaczyna powoli wprowadzać,nas w świat fantasty.
Robi to powoli,powoli odkrywając karty.
By na koniec uderzyć z prawdziwą siłą.
To książka,bardzo dobra.Ma prawdziwy power i czyta się ją świetnie.

książek: 143
Mario_7 | 2013-08-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 sierpnia 2013

Książka Daniela Grepsa wciągnęła mnie niewąsko. Niestety, przewracając kolejne strony spodziewałem się szybszego rozwoju wydarzeń, a odniosłem wrażenie, że Bohater często stoi w miejscu. Wizja i świat stworzony nieźle, jak dla mnie mało fantastyki na fantastyczną książkę :) Co mnie trochę zdziwiło, i co głównie mnie zniechęciło, to dziwny sposób narracji. Jest ona trzecioosobowa, ale autor ani na moment nie porzuca Wiktora Kota (Głównego bohatera) więc mógłby to spokojnie zrobić w pierwszej osobie, a tak trochę to nie trzymało się kupy. Czegoś mi zabrakło, ale mimo to dość ciekawy tytuł :)

książek: 108
Cross | 2013-08-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 25 sierpnia 2013

Dawno już nie czytałem tak dobrej książki polskiego autora z pogranicza fantastyki, horroru i dramatu obyczajowego. Chociaż ta pozycja wyszła dobrych parę lat temu i dość ciężko dziś ją zdobyć, zdecydowanie polecam ją każdemu czytelnikowi lubiącemu powieści psychologiczne na granicy obłędu i paranoi.

Wiktor Kot jest trzydziestoletnim nauczycielem i przy okazji przeciętnym mieszkańcem Smutna, od którego odeszła ukochana kobieta. W tym niewielkim miasteczku, otoczonym wzgórzami, nie dzieje się nic ciekawego. Co krok można natknąć się na knajpę, sąsiedzi są przeciętnie nudni i wkurzający a w okolicy wybudowali nowy hipermarket. Pewnego dnia Wiktor postanawia zabić nudę i korzystając z letnich wakacji sprawdzić, czy w istocie mieszkańcy jego rodzinnego miasta są naprawdę aż tak do bólu zwyczajni. I odtąd zaczyna się cała zabawa. Nasz bohater odkrywa w wychodku na działce sąsiada przejście do innego świata, ściany w jego domu zaczynają płakać prawdziwymi łzami, a na drewnianym krzyżu...

książek: 223
patiannap | 2012-11-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie mogłam przez nią przebrnąć, często mieszały mi się różne fakty, poza tym jest dość monotonna, ale zakończenie zaskakuje bardzo pozytywnie i nadaje jej cały sens, dlatego pozycja na pewno warta uwagi.

książek: 107
Tomek | 2011-08-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 04 sierpnia 2011

Fajna, zaryzykuję opinię, że nawet bardzo fajna. Dużo przemyśleń. Ale mimo wszystko trochę przekombinowana jak dla mnie. I odniosłem wrażenie, że Greps chciał być takim polskim Kingiem.

książek: 49
Klaudia Michniewicz | 2012-07-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 lipca 2012

strasznie pokręcone, ale wciągające ;)

książek: 215
RabidBlackDog | 2013-04-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 kwietnia 2013

Niestety na płaszczyźnie fabularnej zabrakło mi jakiejś głębii, cały czas wydawało mi się to wzystko bardzo powierzchowne.
Plusem jest dobry warsztat autora, przez co czyta się bardzo gładko.

książek: 167
Leszek Gramacki | 2011-12-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 września 2011

Nie czytałem wcześniej niczego podobnego. Książka bardzo mi się podobała i jestem nią pozytywnie zaskoczony, czyta się jednym tchem:)

książek: 344
amrita | 2012-06-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 czerwca 2012

Daleko od obłędu i... "Obłędu".

książek: 127
Kati | 2012-02-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Jakież było moje zdziwienie gdy czytając któryś fragment znajomemu on wykrzyknął... "Przecież to moje miasto tylko zamiast Straszawki jest Stryszawka i Wzgórze Cholerne na którym jest cmentarz, zgadza się też knajpa "Pod Strzechą" a w "Piwnicy" faktycznie możesz i potańczyć i dostać po ryju..." O ile przyjemniej czyta się gdy książka przenosi Cię w miejsca znane, wtedy nawet postacie są bardziej realne. Dlatego z takim uporem starałam się doszukać normalności w tym co przytrafiało się Wiktorowi... oj było to trudne. Im bardziej zagłębiałam się w książce tym bardziej była zawiła, sytuacje niewytłumaczalne i nierzeczywiste, a każdy kolejny rozdział kończyłam z coraz szerzej rozdziawioną buzią.

zobacz kolejne z 341 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd