Domi 
34 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 3 cytaty, ostatnio widziana 2 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-23 00:35:34

Wiele takich rzeczy miało miejsce w moim życiu... Oczywiście nie raz słyszałam, że mam "słomiany zapał", może coś w tym jest. A może chodzi o dobry początek, bo jak coś od początku nie idzie dobrze, to może być już tylko gorzej.
Wracając do tematu - lubię pisać. Mam silną potrzebę przekazania komuś swoich myśli, ale mój introwertyzm uniemożliwia mi robienie tego tak, jak czynią to "normalni...
Wiele takich rzeczy miało miejsce w moim życiu... Oczywiście nie raz słyszałam, że mam "słomiany zapał", może coś w tym jest. A może chodzi o dobry początek, bo jak coś od początku nie idzie dobrze, to może być już tylko gorzej.
Wracając do tematu - lubię pisać. Mam silną potrzebę przekazania komuś swoich myśli, ale mój introwertyzm uniemożliwia mi robienie tego tak, jak czynią to "normalni ludzie". To znaczy rozmowy wszelakie są dla mnie niczym wystąpienie przed szeroką publicznością. Zatem jedynym wyjściem byłoby pisanie.
Spróbowałam. Zachęcona przez narzeczonego założyłam bloga, w którym miałam pisać recenzje książek. Nie piszę najgorzej i o tym wiem. Starałam się odwiedzać inne blogi, oceniać, komentować. Założyłam swój fanpejdż, twittera i instagrama, żeby dać o sobie znać. Że jest blog, że są na nim pisane rzeczy i, kurczę, miło by było, gdyby ktoś od czasu do czasu chociaż zajrzał.
Moim jedynym czytelnikiem przez trzy miesiące istnienia bloga był mój narzeczony. Było mi przykro. Nie tylko z mojego powodu, ale z powodu masy innych początkujących i niedoszłych blogerów, dla których nie są ważne "egzemplarze recenzenckie" za promocję, kasa z reklam czy po prostu sława na insta. Ich głos pozostanie nadal niesłyszalny dla reszty (no chyba, że wywalą mnóstwo kasy na pakiet premium, reklamę na fejsie itd.).

pokaż więcej

więcej...
 
2018-12-09 10:39:44

[14]
[6]
[11]
Pierwszy raz będę się zwracać do osoby z Pańskim tytułem, więc proszę mi wybaczyć moje ewentualne uchybienia.
Drogi Sir Terry Pratchett, to już prawie cztery lata, odkąd moje marzenia o spotkaniu Ciebie osobiście w doczesnym życiu musiały zostać przeze mnie odłożone na półkę z napisem "nigdy się nie spełni".
Nie liczę na to, że kiedy przyjdzie mój czas, Śmierć osobiście przyjdzie...
[14]
[6]
[11]
Pierwszy raz będę się zwracać do osoby z Pańskim tytułem, więc proszę mi wybaczyć moje ewentualne uchybienia.
Drogi Sir Terry Pratchett, to już prawie cztery lata, odkąd moje marzenia o spotkaniu Ciebie osobiście w doczesnym życiu musiały zostać przeze mnie odłożone na półkę z napisem "nigdy się nie spełni".
Nie liczę na to, że kiedy przyjdzie mój czas, Śmierć osobiście przyjdzie po mnie, jednak mam szczerą nadzieję, że tam, dokąd trafię nasze drogi będą mogły się skrzyżować. I jeśli to nastąpi, chcę abyś wiedział, że chciałabym Cię wtedy zaprosić na wigilijną kolację. Być może nie wypadnie to wtedy, kiedy zwykle wypada wigilia. Być może nawet nie będę mogła ugościć Cię niczym więcej, niż kanapką z jajkiem i rzeżuchą i szklaneczką brandy. Ale postaram się, aby ten wspólnie spędzony wieczór był dla Ciebie równie miły i świąteczny, jakim na pewno byłby dla mnie.
Do zobaczenia, Sir Terry, mam nadzieję, że przyjmiesz moje zaproszenie.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-11-30 23:34:42

Małe miasteczka mogą męczyć tak samo, jak wielkie, bezduszne aglomeracje, choć w inny sposób. Ciasnota i monotonia biednych (bo zwykle są one biedne) małych mieścinek upodabnia je do więzienia.
Dlatego moje miasto idealne nie mogłoby być malutkie, ale tez nie wielkie. Ot takie, żeby znać wszystkie ulice i zakamarki, ale żeby trudno byłoby je obejść wszystkie spacerkiem jednego dnia i się nie...
Małe miasteczka mogą męczyć tak samo, jak wielkie, bezduszne aglomeracje, choć w inny sposób. Ciasnota i monotonia biednych (bo zwykle są one biedne) małych mieścinek upodabnia je do więzienia.
Dlatego moje miasto idealne nie mogłoby być malutkie, ale tez nie wielkie. Ot takie, żeby znać wszystkie ulice i zakamarki, ale żeby trudno byłoby je obejść wszystkie spacerkiem jednego dnia i się nie zmęczyć. Chciałabym, żeby moje miasto korzystało jak się da z naturalnych źródeł energii. Wyobrażaliście sobie, jak musi wyglądać jesienny wieczór w mieście bez smogu? Chciałabym, żeby każdą wolną przestrzeń wypełniała zieleń, parki pełne drzew, główne deptaki i rynek też nie byłyby wolne od krzewów i karłowatych drzewek. Część ze sklepami, kawiarniami i kinem powinna być przestronna i przytulna jednocześnie, dlatego gęsto upstrzona byłaby stylowymi latarniami i ławkami, na których można przysiąść i nacieszyć się cudowną atmosferą mojego miasta. Moje miasto miałoby ulice pełne jednorodzinnych domków, stylowych wielorodzinnych kamienic a nawet znalazłoby się miejsce na apartamentowiec. Obrzeża mojego miasta zajmowałyby zakłady przemysłowe i może nawet jakiś naukowy instytut.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-11-15 12:58:58

Nie rozumiem, dlaczego niektóre współczesne kobiety odbierają to, co kiedyś uchodziło za wyraz szacunku mężczyzny w stosunku do kobiety, za atak na ich niezależność albo nawet molestowanie. Lubię, kiedy mężczyźni przepuszczają mnie w drzwiach i oferują swoją pomoc, gdy trzeba przenieść coś ciężkiego. Podoba mi się staroświecki zwyczaj całowania w rękę, choć ten już raczej odszedł w niebyt i... Nie rozumiem, dlaczego niektóre współczesne kobiety odbierają to, co kiedyś uchodziło za wyraz szacunku mężczyzny w stosunku do kobiety, za atak na ich niezależność albo nawet molestowanie. Lubię, kiedy mężczyźni przepuszczają mnie w drzwiach i oferują swoją pomoc, gdy trzeba przenieść coś ciężkiego. Podoba mi się staroświecki zwyczaj całowania w rękę, choć ten już raczej odszedł w niebyt i pewnie nigdy go nie zaznam.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-11-14 13:31:39

Z jakiegoś powodu ludzie w pracy myślą, że to czym się tam zajmuję jest niezwykle skomplikowane. Moja machina budzi lęk, a w niektórych współczucie, że ja muszę przy niej pracować. A to jest moje królestwo. Czasami ktoś, nawet kierownik, chce coś szybko, "na cito", a ja udaję, że no, nie będzie łatwo, ale się postaram. Lubię ich zaskoczenie i wdzięczność, że tak szybko się uwinęłam.
Pewnego...
Z jakiegoś powodu ludzie w pracy myślą, że to czym się tam zajmuję jest niezwykle skomplikowane. Moja machina budzi lęk, a w niektórych współczucie, że ja muszę przy niej pracować. A to jest moje królestwo. Czasami ktoś, nawet kierownik, chce coś szybko, "na cito", a ja udaję, że no, nie będzie łatwo, ale się postaram. Lubię ich zaskoczenie i wdzięczność, że tak szybko się uwinęłam.
Pewnego razu w piątek kierownik na ostatnią chwile chciał pewną robotę, więc mu mówię "no, to będzie kosztowało dobrą czekoladę", co oczywiście było niewinnym żartem. W poniedziałek na swoim stanowisku znalazłam czekoladę z okienkiem.
Władza ma smak czekolady z orzechami ;)

pokaż więcej

więcej...
 
2018-11-13 22:25:07

Sprawdzę to "Breathe" z ciekawości. To fajna koncepcja, ale nie jako alternatywa dla "normalnej" książki. Między innymi dlatego, że tak naprawdę po którejś z kolei takiej powieści ambientowej można się znudzić tym, że wszystko dzieje się tam, gdzie aktualnie przebywamy. No chyba, że ktoś dużo podróżuje.

więcej...
 
2018-11-13 11:07:49
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-11-13 11:05:44
Wypowiedziała się w dyskusji: Co nas wkurza?

Generalnie rzecz ujmując: wszystko, ale przede wszystkim idioci, którzy innych mają za idiotów.

więcej...
 
2018-11-12 20:31:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-11-12 20:31:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-11-04 09:44:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Tracy Crosswhite (tom 3)
 
2018-10-30 08:54:16
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Saga [The Band] (tom 1)
 
2018-10-28 10:58:54

K.N.E.B.E.L. Kadra Niezgody na Ewidentny Brak Empatii Ludzkiej. Potrzeba takich ludzi, którzy zamkną innym gębę, gdy ci będą rozpowszechniać plotki i pomówienia niszczące komuś opinię i życie.

więcej...
 
2018-10-28 10:28:16

Jestem powściągliwa w głośnym okazywaniu emocji i moją najczęstszą reakcją jest albo szeroki uśmiech, albo rozdziawiona gęba, gdy szczęście jest takie, że aż trudno uwierzyć. Gdy chcę wyrazić radość z czyjegoś szczęścia, to standardowo i szczerze mówię "gratulacje".

więcej...
 
2018-10-27 17:38:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Szymon Solański (tom 3) | Seria: Kryminał pod psem
 
Moja biblioteczka
148 23 152
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (6)

Ulubieni autorzy (4)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (43)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd