Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tainaron

Tłumaczenie: Sebastian Musielak
Wydawnictwo: Świat Książki
6,18 (130 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
18
7
22
6
40
5
16
4
7
3
9
2
3
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tainaron : postia toisesta kaupungista
data wydania
ISBN
9788324704675
liczba stron
160
język
polski

Głośna, oryginalna książka wybitnej fińskiej pisarki, napisana jest w formie listów z dziwnego miasta. Jego mieszkańcy przypominają owady, ale ich dylematy są nam dobrze znane... Choć mieści się w gatunku science fiction (nominacja do prestiżowej World Fantasy Award), ten zbiór fantastycznych bajek jest zarazem pełen romantycznej delikatności, wdzięku, humoru i dyskretnych, filozofujących...

Głośna, oryginalna książka wybitnej fińskiej pisarki, napisana jest w formie listów z dziwnego miasta. Jego mieszkańcy przypominają owady, ale ich dylematy są nam dobrze znane... Choć mieści się w gatunku science fiction (nominacja do prestiżowej World Fantasy Award), ten zbiór fantastycznych bajek jest zarazem pełen romantycznej delikatności, wdzięku, humoru i dyskretnych, filozofujących rozważań. Narratorka przygląda się istotom, zamieszkałym w Tainaronie, a nawet uczestniczy w ich życiu i próbuje zrozumieć...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (240)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1377
PABLOPAN | 2015-09-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 września 2015

Powieści epistolarne nigdy mnie nie porywały, może wynika to z faktu, że list jest pisany od nadawcy do odbiorcy, a czytając to jako osoba postronna czuję się jak intruz. Podobnie było i tym razem - bohaterka przedstawia mityczną krainę Tainaronu, jej sprawy i mieszkańców, za pomocą listów do nieokreślonego adresata. Trzeba przyznać, że Autorka bardzo dobrze poradziła sobie z opisywaniem codziennych ludzkich problemów wcale nie pisząc o ludziach, a o... owadach. Próżno doszukiwać się spójnej fabuły, listy są raczej osobnymi całościami i dotyczą różnych przemyśleń bohaterki, ich punktem wspólnym jest miasto. Mnóstwo w nich uroku, język jest ładny i niecodzienny, a jednak cieszyłem się, że było ich tylko trzydzieści, bo pod koniec zaczęły już męczyć. Główny motyw to chyba zmiana - zmienia się wszystko wokół nas, zmieniamy się my, nic nie jest stałe, a nam nie pozostaje nic innego jak za tymi zmianami podążać. Warto przeczytać, skorzystać ze spotkania z literaturą tak inną i...

książek: 293
astaldohil | 2012-04-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 kwietnia 2012

Mimo, iż w zasadzie nie mam pojęcie, co tak naprawdę przed chwilą skończyłem czytać, to w trakcie lektury byłem kompletnie urzeczony, tym onirycznym, tajemniczym, pełnym uroku i niedopowiedzeń klimatem "Tainaronu". Z czym mamy tu do czynienia, tego powiedzieć jasno się nie da - swoista mieszanka VanderMeera i Lewisa Carolla, choć od twórczości tego pierwszego nieco łagodniejsza i bardziej mistyczna, a drugiego mimo wszystko nieco mniej dziwna.

książek: 1267
czupirek | 2010-12-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 grudnia 2010

Spodziewałam się "twardej sf", a dostałam prozę delikatna, poetycką i metaforyczną, a nawet z lekka filozoficzną. Fabuła jest tu szczątkowa, bardziej jest to zbiór obrazków, czasem małych opowiadań, czasem garść refleksji. Okruchy niewielkie, ale piękne.

książek: 686
Klaymen | 2014-05-12
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 12 maja 2014

Z jednej strony ciekawy pomysł, forma i ładny język. Z drugiej listy są oderwane od siebie i nic tak naprawdę nie wnoszą - bazują na niedopowiedzeniach - i mam nieodparte wrażenie, że wynikają one z braku czasu/odwagi/chęci dopracowania i doprecyzowania pewnych spraw przez autorkę. Jak na tak nietypowy świat momentami wydaje mi się on zbyt podobny w pewnych aspektach do naszego (przede wszystkim jeśli chodzi o architekturę - a wyrażenia jak doryckie kolumny czy angielskie ogrody to pójście na zbyt dużą łatwiznę - choć nie wiem jaka w tym rola oryginału, a jaka tłumaczenia). Może czegoś nie rozumiem, ale chwilami też zbyt jak dla mnie wydumane.

książek: 309
Jülka | 2016-01-25
Na półkach: 2016, Przeczytane

Genialna! Może na siłę, ale dopatruję się pokrewieństwa z prozą Kafki, Ligottiego, Schulza. Cały czas w centrum jest miejsce, niepojęte i niewytłumaczalne. Są obrazy-opowieści snute przez architekturę. Przenikanie się ożywionego i nieożywionego. Refleksja nad znakiem i znaczeniem. Jednocześnie, w odróżnieniu od większości weird fiction, nie ma tu właściwie, może poza kilkoma scenami, grozy w sensie szokowania i straszenia. "Tainaron" jest smutny i "groźny metafizycznie" - w niesamowicie oryginalny, rozświetlony, delikatny sposób.

Ciekawe, że zawsze wydawało mi się, że światy podobne schulzowskim muszą być tworzone przez nadzwyczajny język. Tymczasem "Tainaron" przyniósł doznania podobnego typu (chociaż światy to całkiem inne!), a napisany jest językiem praktycznie przezroczystym - zadziałały same kreowane obrazy.

książek: 478
Decannelle | 2015-03-04
Przeczytana: 04 marca 2015

Ocena na LC niska - na szczęście nie kierowałam się nią, a poleceniem koleżanki, która stwierdziła, że "koniecznie muszę to przeczytać".
I nie żałuję. Jest tu wiele niedopowiedzeń, choć raczej nie odniosłam wrażenia przeładowania metaforami. Utwór krótki, ale właściwie każdy list wymagał po przeczytaniu chwili refleksji. Jest tajemniczo, onirycznie, filozoficznie. Jedyne słowo, które przychodzi mi do głowy, by opisać "Tainaron" to: piękne. Po prostu niezwykle piękne.

książek: 355
Susi | 2014-11-08
Na półkach: 2014, Przeczytane

Przeczytałabym coś fińskiego - doszłam pewnego dnia do wniosku. Popytałam, wyszedł Tainaron. Zaczęłam szukać i dowiedziałam się, że to fantasy - mina automatycznie mi zrzedła, fantastyki nie trawię. Mimo wszystko książkę przeczytałam jednym tchem, jest doskonała.

książek: 780
bromba | 2014-01-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 marca 2008

niepodobna do niczego innego, zupełnie 'osobna' proza i świat - owadzi. Nie wiedzieć czemu przywołała we mnie atmosferę jak z "Łowcy androidów" - mroku, cieni, wilgoci, niedomówień...

Fascyjnująca, chcę więcej tej Autorki!

książek: 359
Alicya Oss | 2014-04-14
Na półkach: Przeczytane

Tainaron. Takie miejsce, którego nie ma, bo jest / Tainaron - Leena Krohn/

Czasami po prostu tak się zdarza, że jakaś książka przyciągnie wzrok – konkretnie jej okładka. Tak było w tym przypadku. Ta „Tainaronu” niby nie ma czym skusić: białe, matowe tło a na nim dwie ważki (?) z połyskującymi skrzydłami, oprócz tego intrygujący tytuł i zdanie na zachętę: „Opowieść o fantastycznym świecie niesamowitych owadopodobnych stworzeń”. Obietnica jak się okazało na wyrost, podobnie jak opinia z tyłu okładki, która znacznie rozmija się z rzeczywistością - najwyraźniej komentatorzy nie czytali tego o czym pisali, o tym jednak później - nie ubiegajmy faktów. Oprócz wizualnego bodźca, dodatkowo do zakupu zachęciła mnie informacja, że autorka książki, Leena Krohn, jest Finką. Fińska literatura jest, jak na razie, słabo w Polsce znana i wydaje się w pewnym sensie egzotyczną ciekawostką. Tak więc stało się: kupiłam i przeczytałam, tę wydaną po raz pierwszy w 1985 roku powieść epistolarną, czyli...

książek: 360
Natalia Klecha | 2016-10-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 października 2016

Na Tainaron trafiłam zupełnie przypadkiem.
To jeden z piękniejszych przypadków w moim życiu.

To przedstawienie świata, w którym od zawsze chciałam się znaleźć. To tak, jakby ktoś wyrwał moje najbardziej skrywane pragnienia i opisał je... pokolorował, ubarwił, dodał poetyckiej nuty.

To coś takiego pięknego, że aż boskiego.

Powróciłam do dzieciństwa, do beztroskich chwil na łące, na ramionach taty, do łapania świetlików wieczorami, do uśmiechu babci, do biegania boso po trawie, do liczenia gwiazd, do nocnych spacerów, do Bieszczad, do radości, do niewinności, do szczęścia.
Jakże ja to wszystko kocham!
Jak bardzo pragnę tam wrócić...
Jak bardzo jestem wdzięczna, za to wszystko... nie wiem komu.

Jakże ja kocham Tainaron...

zobacz kolejne z 230 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd