rozwińzwiń

Tainaron

Okładka książki Tainaron autora Leena Krohn, 9788324704675
Okładka książki Tainaron
Leena Krohn Wydawnictwo: Świat Książki fantasy, science fiction
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Tainaron : postia toisesta kaupungista
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324704675
Tłumacz:
Sebastian Musielak
Średnia ocen

6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tainaron w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Tainaron

Średnia ocen
6,2 / 10
173 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Tainaron

avatar
38
21

Na półkach:

to chyba było o mrowisku?

to chyba było o mrowisku?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
174
82

Na półkach: , , ,

"Tainaron" to krótka książka przedstawiona w formie 30 listów pisanych przez kobietę. Adresatem jest tajemniczy mężczyzna, o którym niestety nic nie wiemy. Tytułowy Tainaron to miasto, w którym żyją owadopodobne istoty. Owady te są bardzo podobne do ludzi, mają swoje mieszkania, sąsiadów, pracę, znajomych, a nawet komunikację miejską. Z opowiadań wiemy, że kobieta pisząca listy jest człowiekiem i przybyła do Tainaronu statkiem. W listach opisuje miasto, niektóre ciekawe postacie oraz sytuacje i wydarzenia, w których brała udział.

Cała książka nie jest może ciekawa fabularnie. Nie ma tam jednej historii czy wątku ciągnącego się przez całą książkę. Listy (rozdziały) to krótkie opowiadania mające na celu przybliżyć czytelnikowi zwyczaje Tainaronian, jak i sam wygląd miasta. Niektóre opowiadania były ciekawsze, niektóre mniej, ale wszystkie były napisane w bardzo podobnym stylu, który mi osobiście odpowiadał. Wiele z nich miało w sobie nutkę filozofii. Autorka skupiła się nie tylko na stworzeniu ciekawego świata, ale także na przekazaniu myśli filozoficznych w swoich opowiadaniach. Najczęściej dotyczyły one życia i przemijania. Uważam to za duży plus, ponieważ każde opowiadanie skłaniało do chwilowej refleksji.

Czy mi się podobała? Ciężko stwierdzić. Jest to zupełnie inna książka niż większość tych co czytam na codzień. Na pewno jest nietypowa i oryginalna, ale nie należy brać jej pod uwagę jako świetną lekturę z gatunku fantastyki. Jeżeli lubicie ciągłą akcję, a skłaniające do refleksji opowiadania nie należą do waszych ulubionych to raczej odradzam. Ja osobiście nie żałuję, że po nią sięgnęłam, choć czytałam ją raczej od czasu do czasu w wolnych chwilach 🤔

"Tainaron" to krótka książka przedstawiona w formie 30 listów pisanych przez kobietę. Adresatem jest tajemniczy mężczyzna, o którym niestety nic nie wiemy. Tytułowy Tainaron to miasto, w którym żyją owadopodobne istoty. Owady te są bardzo podobne do ludzi, mają swoje mieszkania, sąsiadów, pracę, znajomych, a nawet komunikację miejską. Z opowiadań wiemy, że kobieta pisząca...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
750
266

Na półkach: ,

Tainaron to miasto. Lub łąka. Lub ich hybryda. Podobnie tainaronianie są ludźmi. Lub owadami. Lub czymś po środku. Nasza narratorka jest intruzką, a odbiorca jej listów - tajemnicą. A my, czytelnicy? Zagubionymi wędrowcami próbującymi (przynajmniej na początku) uchwycić sens i istotę, kartografami nieudolnie rysującymi mapę wędrujących fal. Tylko czy da się uwiecznić, utrwalić, zatrzymać i zrozumieć zmienność?

Kiedy rok temu czytałam Słońce życia, powieść fińską z I połowy XX wieku, zastanawiałam się, czy traktowana nieco mistycznie przyroda, mglistość i arealizm są środkami wyrazu używanymi w fińskiej literaturze w ogóle, czy to był tylko ślepy traf, coś charakterystycznego dla tego jednego autora (zresztą - noblisty!). Przy ostatniej (przed epidemią) wizycie w bibliotece nogi same zaprowadziły mnie do półki z twórczością skandynawską. Opis na okładce Tainaronu pewnie normalnie by mnie nie zaciekawił (mikrokosmos i robale to niezupełnie moje klimaty),ale myśl, by sprawdzić, jak inna fińska pisarka widzi świat przyrody, zwyciężyła. Tym bardziej, że podobnie jak Słońce życia, i ta książeczka do grubych nie należy. Najwyżej trzy godziny czytania.

Tainaron to trzydzieści listów opisujących pobyt naszej narratorki i przewodniczki, bezimiennej kobiety, w obcym mieście, które stara się poznać. Mieście? Tak je nazywa - ale nie raz miałam wątpliwości, gdzie kończy się łąka a zaczynają ulice. Niektóre kwiaty są wielkości ludzi, do niektórych można wejść jak do pokoju. Owady z wzajemnością wykorzystują kwiaty, zaspakajając swoje zachcianki, ale mają ludzki głos. Czy to opis miasta porównanego do łąki? Czy łąki porównywanej do miasta? To owady umiejące mówić? Czy to właśnie ludzie o owadzich cechach, z nogogłaszczkami czy skrzydełkami? Trudno zrozumieć, z jakiej perspektywy patrzymy - to makro- czy mikroskala? Narratorka jest człowiekiem, obcym zwiedzającym łąkę, uczłowieczającą przyrodę, czy może to, co opisuje, nie jest metaforą, a fantastyczną rzeczywistością?

Miasto gładko przechodzi w łąkę i na odwrót. Na próżno doszukiwać się naszego sensu, wcisnąć Tainaron w nasze miary, wyobrażenia i wytyczne. Tainaron to nie kolejny świat rodem z fantasy, jak Śródziemie czy Narnia. Owadzi bohaterowie to nie skrzaty, ogry lub elfy. Autorka nie tworzy słowników i encyklopedii swojego świata, nie tłumaczy różnic. Nasza narratorka nie jest jak Łucja oprowadzana po dziewiczej krainie przez fauny i lwy. Nie ma szafy rozgraniczającej światy. I to pewnie wielu będzie irytować. "Książka o niczym!", "Co tu się w ogóle dzieje?!", "Czym w końcu jest ten Tainaron?", "Co było dalej?", "Kim jest adresat listów?!"...

Ostatnio czym bardziej niejednoznaczna powieść, im więcej dróg interpretacji i odczuwania, tym lepiej mi się ją czyta. Nie nudzą Wam się czasem fabuły ograniczone prawdopodobieństwem i ludzką psychiką? Niby każda inna - a jednak to tylko kolejne historie, lepiej lub gorzej napisane. Nie jestem wielką fanką i znawczynią genologii, nie lubię grzebać w słowach w poszukiwaniu gatunków, ale zastanawiam się, do jakiej szufladki można by włożyć Tainaron. Pierwsza nasuwa się powieść epistolarna (Cierpienia młodego Wertera to zapewne pierwsze skojarzenie, dla mnie raczej przykre),ale polemizowałabym z tym. Bo czym jest powieść? To nie synonim książki. To utwór, który po pierwsze ma fabułę, zwykle rozbudowaną, wielowątkową. Jeśli wrażenia narratorki i jej spotkania z miastem i jego mieszkańcami można nazwać fabułą, to w porządku. Ale nie liczcie na porywającą historię z punktem kulminacyjnym, romansem i intrygą. Ani na to, że dostaniecie jakieś odpowiedzi.

Mam nadzieję, że w tych kilku akapitach udało mi się choć delikatnie uchwycić, na czym polega fantastyczność tej opowieści. Łatwo się jednak domyślić, że ta cała owadzia otoczka ma czemuś służyć. Tainaron porusza kwestie filozoficzne - pyta o istotę bytu, o tożsamość, o to, kim jest człowiek. Przede wszystkim zaś zastanawia się nad zmiennością. Tu może po prostu przywołam fragment:

"tainaronianie mają co najmniej dwa żywoty, które mogą się między sobą krańcowo różnić, mimo że jeden wypływa z drugiego w sposób dla mnie niepojęty. I my się zmieniamy, ale odbywa się to stopniowo. (...) Tutaj jest inaczej. Nadal jest dla mnie zagadką, co naprawdę łączy dwa kolejne żywoty tutejszych mieszkańców. Jak osoba, która zmienia się tak całkowicie, może jeszcze twierdzić, że w jakimś sensie nadal pozostaje sobą?"

Jak bardzo my się zmieniamy? Czy ja sprzed dziesięciu lat to nadal ja? Czy może ktoś zupełnie inny, ktoś, kogo ze mną łączy tylko imię? Ile mamy w sobie z owada? Podobnie jak tainaronianie zmienia się całe miasto - nagle, z sekundy na sekundę. Dlatego tworzenie mapy nie ma żadnego sensu. "Jestem miarą wszystkich rzeczy" mówi jakby za Protagorasem jeden z tainaronian, mierniczy. Czy świat jest po prostu taki, jak ja go widzę i oceniam? Czasem rozważania autorki są zbyt widoczne, za bardzo naświetlone, łopatologiczne, ale mimo wszystko dają przestrzeń do indywidualnych rozmyślań.

Tainaron to książka pełna wrażliwości nie tylko na przyrodę, ale też na człowieka. Przemawia do wyobraźni, pochłania swoją cudacznością i cudownością, W tym tekście nie wyczerpałam wszystkich tematów poruszanych przez autorkę i na pewno nie uchwyciłam całego zamysłu i uroku tej opowieści. Zostaje mi tylko zachęcić do poświęcenia chwilki na lekturę jeśli nie tej, to innej książki fińskiego autora i podzielenia się wrażeniami.

https://balladybezludne.blogspot.com/2020/03/przeobrazenia-nage-i-stopniowe-tainaron.html

Tainaron to miasto. Lub łąka. Lub ich hybryda. Podobnie tainaronianie są ludźmi. Lub owadami. Lub czymś po środku. Nasza narratorka jest intruzką, a odbiorca jej listów - tajemnicą. A my, czytelnicy? Zagubionymi wędrowcami próbującymi (przynajmniej na początku) uchwycić sens i istotę, kartografami nieudolnie rysującymi mapę wędrujących fal. Tylko czy da się uwiecznić,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

337 użytkowników ma tytuł Tainaron na półkach głównych
  • 225
  • 109
  • 3
136 użytkowników ma tytuł Tainaron na półkach dodatkowych
  • 110
  • 9
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Okładka książki Pelikan. Opowieść z miasta Manuel Blázquez, Leena Krohn
Ocena 7,4
Pelikan. Opowieść z miasta Manuel Blázquez, Leena Krohn
Okładka książki Nie czytaj tej książki Inger Edelfeldt, Leena Krohn, Morten Harry Olsen, Astrid Saalbach
Ocena 4,5
Nie czytaj tej książki Inger Edelfeldt, Leena Krohn, Morten Harry Olsen, Astrid Saalbach

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Tainaron

Więcej
Leena Krohn Tainaron Zobacz więcej
Leena Krohn Tainaron Zobacz więcej
Leena Krohn Tainaron Zobacz więcej
Więcej