Natalia 
https://www.instagram.com/jatutylkoczytam
I'm not really sure who I am but I love reading books.
23 lat, kobieta, Łódź, status: Czytelniczka, dodała: 43 cytaty, ostatnio widziana 1 tydzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-13 18:45:47
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-30 23:12:47
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Seria: Gaiman

"Read the stories in this book, then make them your own, and on some dark and icy winter's evening, or on a summer night when the sun will not set, tell your friends what happend when Thor's hammer was stolen, or how Odin obtained the mead of poetry for the gods..."

Zakończenie 2018 roku Gaimanem to był bardzo dobry wybór.
Zapomniałam już, że jego "Nigdziebądź" oraz "Chłopaki Anansiego"...
"Read the stories in this book, then make them your own, and on some dark and icy winter's evening, or on a summer night when the sun will not set, tell your friends what happend when Thor's hammer was stolen, or how Odin obtained the mead of poetry for the gods..."

Zakończenie 2018 roku Gaimanem to był bardzo dobry wybór.
Zapomniałam już, że jego "Nigdziebądź" oraz "Chłopaki Anansiego" pochłonęły mnie doszczętnie, i że Gaiman jest autorem, do którego lubię wracać.
W ogóle mitologia jest czymś, do czego lubię wracać. No, może nie licząc tej koreańskiej, która swego czasu nieźle namieszała mi w głowie.

Gaiman zabiera nas w świat równocześnie piękny i niebezpieczny. W świat olbrzymów, przebiegłych bogów, zachłannych krasnoludów, mitycznych istot gotowych zabić w każdej chwili. W świat lasów objętych tajemniczością, pół pełnych złotych zbóż, ciemności, która spowija ziemię i światła, które z nią walczy.
Odyn, Thor, Loki, Frey, Freya i wielu inne nordyckich bóstw stają się bliżsi, nadal niebezpieczni, ale z pewnością bardziej wyraziści.

Książka wciąga, na co dowodem może być to, że pochłonęłam ją w jeden dzień, pozostawia niedosyt i chęć na więcej historii o tych nordyckich bóstwach.
Na pewno zaostrzyła mi apetyt na zgłębienie tematu mitologii nordyckiej.

pokaż więcej

 
2018-12-28 18:09:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane 2018

Czytając książkę miałam jednocześnie dwa odczucia. Pierwsze to wrażenie dotknięcia czegoś naprawdę obrzydliwego. Drugim z nim było coś w rodzaju "cholera, jaki on był przebiegły".
Inteligencji, ojcu Macielowi, niestety nie można odmówić.

Perfidny i przebiegły do granic możliwości. Już jako duchowny, tworząc fałszywą tożsamość, założył dwie rodziny. Jedną w Rzymie, drugą w Hiszpanii. Związał...
Czytając książkę miałam jednocześnie dwa odczucia. Pierwsze to wrażenie dotknięcia czegoś naprawdę obrzydliwego. Drugim z nim było coś w rodzaju "cholera, jaki on był przebiegły".
Inteligencji, ojcu Macielowi, niestety nie można odmówić.

Perfidny i przebiegły do granic możliwości. Już jako duchowny, tworząc fałszywą tożsamość, założył dwie rodziny. Jedną w Rzymie, drugą w Hiszpanii. Związał się z dwoma kobietami, które nie miały pojęcia o tym, że ich "mąż" tak naprawdę jest wpływowym księdzem. Dzięki konsekwentnemu unikaniu konferencji prasowych, zdjęć i jakichkolwiek mediów, udało mu się ukryć przed nimi swe prawdziwe oblicze. Prawda wyszła na jaw po dwudziestu latach.

Pedofil, oszust, narkoman.
Ulubieniec i bliski współpracownik najwyższych dostojników Watykanu. Bardzo szybko zaskarbił sobie łaski Jana Pawła II. Był przez niego szanowany niemalże do końca życia.
Czy papież wiedział coś o prawdziwym obliczu ojca Maciela? Oficjalna wersja brzmi: nie. Jednak ciężko uwierzyć w to, że przez tyle lat, mając tylu zaufanych ludzi wokół siebie, nie usłyszał ani jednej wzmianki, chociażby małej plotki, która mogłaby go zaalarmować.

Założyciel Legionów Chrystusa żył, wzbogacał się i folgował swoim chorym pragnieniom pod okiem samego Ojca Kościoła.
Jednak w końcu mur milczenia musiał pęknąć. Krok po kroku, nitka po nitce, tajemnica życia Maciela ujrzała światło dzienne.

Czy dosięgnęła go w takim razie sprawiedliwość? Czy został przez Kościół należycie ukarany?
Otóż: nie. Maciel nie został poddany żadnemu procesowi kanoniczemu ani nie zepchnięto go do stanu świeckiego. Jako powód tego postanowienia, Kościół podał jego sędziwy wiek oraz kiepski stan zdrowia.

Zło jest w każdym człowieku. W większym, bądź mniejszym stopniu. Nie można popadać w skrajność, mówiąc, że każdy ksiądz to potencjalny pedofil, którym rządzi chciwość. Nie można też zaprzeczyć temu, iż zło w takim natężeniu, jakie przedstawił swoją osobę Maciel, w środowisku, od którego oczekuje się miłosierdzia i ochrony przed wszystkim, co zgubne, razi bardzo mocno i jest ciężkie do wybielenia.

pokaż więcej

 
2018-12-27 18:36:13
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-12-27 18:33:20
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Reportaż
 
2018-12-27 17:45:17
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Menażeria
 
2018-12-27 17:44:38
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-26 20:10:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane 2018
Seria: Menażeria

"Przyroda jest najdoskonalszym seansem magicznym".

Gdy ktoś mi mówi, że to taki Pavel, ale na trochę więcej, bo 600, stron, to mi w to graj, rzucam wszystko i lecę czytać.

To moja trzecia książka Heinricha. Jest tą z tych mniej naukowych, za to jedną z tych bardziej uczuciowych i ciepłych.

Bernd spisał historię swojego ojca i całej rodziny na przełomie dwóch wojen, aż do roku 2006.
Gerd...
"Przyroda jest najdoskonalszym seansem magicznym".

Gdy ktoś mi mówi, że to taki Pavel, ale na trochę więcej, bo 600, stron, to mi w to graj, rzucam wszystko i lecę czytać.

To moja trzecia książka Heinricha. Jest tą z tych mniej naukowych, za to jedną z tych bardziej uczuciowych i ciepłych.

Bernd spisał historię swojego ojca i całej rodziny na przełomie dwóch wojen, aż do roku 2006.
Gerd Heinrich, zapalony przyrodnik, podróżujący po Azji, Afryce, Ameryce Południowej w poszukiwaniu rzadkich okazów tropikalnych ptaków i nowych gatunków swoich ukochanych gąsieniczek. Weteran dwóch światowych wojen. Niemiec wychowany na ziemiach polskich. Apodyktyczny i zdystansowany ojciec, skupiający całą swoją uwagę na przyrodzie. Niewiarygodnie kochliwy mężczyzna.

To w głównej mierze jemu Bernd poświęcił tę książkę. Jest to swego rodzaju próba zrozumienia ojca przez syna, spisana historia człowieka ogarniętego pasją odkrywcy, ale jednocześnie zamkniętego na nowe technologie naukowe, zamkniętego w swoim hermetycznym świecie poszukiwania gąsieniczek.

Jest to też historia rodziny dotkniętej najpierw pierwszą, a potem drugą wojną światową. Historia niepewności jutra, okrucieństwa wojny, historia ucieczki z Polski do Niemiec, a następnie z Niemiec do USA. Historia poszukiwania swego miejsca na ziemi, przynależności i tęsknoty za domem.

Czyta się ją ciepło, z każdą stronę nabierając coraz większego podziwu do szacunku i pasji, jakimi ci ludzie obdarzali lasy polskie, niemieckie, a w końcu amerykańskie.

Prawdziwa, rodzinna podróż przez cudowny świat przyrody, który wciąż skrywa przed nami wiele tajemnic.

pokaż więcej

 
2018-12-23 19:31:27
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-12-21 12:55:20
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-20 12:28:12
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

"O ile więc nie byłem całkowicie pewny, czy rzeczywiście chcę zostać pisarzem, o tyle forma książek, które miałem napisać, nie budziła żadnych wątpliwości. Moja skłonność do opisywania sprawiała, że miały to być wypracowane, wielkie i smutno kończące się powieści, w których o użyciu słowa decydować miało też i jego brzmienie. Powieść "Birmańskie dni", ukończona, gdy miałem trzydzieści lat, ale... "O ile więc nie byłem całkowicie pewny, czy rzeczywiście chcę zostać pisarzem, o tyle forma książek, które miałem napisać, nie budziła żadnych wątpliwości. Moja skłonność do opisywania sprawiała, że miały to być wypracowane, wielkie i smutno kończące się powieści, w których o użyciu słowa decydować miało też i jego brzmienie. Powieść "Birmańskie dni", ukończona, gdy miałem trzydzieści lat, ale zaplanowana znacznie wcześniej, byłam w pewnym stopniu tego rodzaju utworem".
(George Orwell, "Dlaczego piszę?" 1946, przeł. Elżbieta Jasińska)

Czwarta książka Orwella, którą przeczytałam. Czwarta warta polecenia.
Jest to pewnego rodzaju krytyka brytyjskiego imperializmu oraz kolonializmu. Mimo, że powieść czyta się dosyć lekko, dominujący jest w niej wątek miłosny, to fragmenty, w których główny bohater, (Brytyjczyk, o ironio), krytykuje mentalność oraz sposób kolonizowania Birmy przez Anglików, rażą mocno w oczy i skłaniają do przemyśleń.
Dlatego też książka została wydana najpierw w Stanach, dopiero rok później w Wielkiej Brytanii, nie bez obawy ze strony wydawnictw.

Klimat Birmy, otoczenie, ludzie, zachowania, codziennie życie zostały oddane bardzo wiernie, książka wręcz nimi emanuje, a wszystko to dlatego, że Orwell spędził tam prawie 6 lat, po tym, jak wstąpił do Indyjskiej Policji Imperialnej w Birmie.

Jest tu romans, są tu morderstwa, uczuciowe zawody, służalcze oddanie, obłuda, kłamstwa i niepowstrzymana chęć władzy. Książka w swej lekkości bardzo bogata.

pokaż więcej

 
2018-12-16 19:27:00
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-11 12:52:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

"Polska przedwojenna była niejednolita, pełna dysproporcji, konfliktów, nieraz ubóstwa, rządzona niezbyt dobrze, z elitą władzy dość przypadkową. Niemniej jednak był to kraj normalny, w żaden sposób nie można by go określić jako dom wariatów. Natomiast Polska dzisiejsza to niewątpliwy i klasyczny dom wariatów".

Już nie pamiętam, w jaki sposób Kisielewski znalazł się na mojej liście książek do...
"Polska przedwojenna była niejednolita, pełna dysproporcji, konfliktów, nieraz ubóstwa, rządzona niezbyt dobrze, z elitą władzy dość przypadkową. Niemniej jednak był to kraj normalny, w żaden sposób nie można by go określić jako dom wariatów. Natomiast Polska dzisiejsza to niewątpliwy i klasyczny dom wariatów".

Już nie pamiętam, w jaki sposób Kisielewski znalazł się na mojej liście książek do przeczytania. Myślę, że to przez Tadźkę Konwickiego, który w jednym ze swoich dzieł rzucił jego nazwiskiem, na co moja ciekawość złapała się jak ryba na haczyk.
Facet kupił mi dzienniki Stefana w jednym ze szczecińskich antykwariatów, a potem z powątpiewającym wzrokiem patrzył, jak brnę przez Gierki, Gomułki, Breżniewy i komunizmy, i cierpliwie odpowiadał na moje pytania "a co to jest to takie to", "a kto to ten taki", "a dlaczego to tak a nie inaczej".
I faktycznie, muszę przyznać, że ja, ze swoją niechęcią do wszelakich politycznych zagadnień, wkopałam się w niezły galimatias.
Przebrnęłam przez 700 stron dzienników, do końca zostało mi około 200, ale nie będę już męczyć samej siebie.
Niemniej książka warta przeczytania, że tak pozwolę swojej politycznej amatorszczyźnie stwierdzić.
Kisielewski trochę zrzędzi, ale zrzędzi z dużym poczuciem realizmu. Opisuje nie tylko sytuację polityczną w Polsce, ale również w ówczesnej Czechosłowacji, USA, Francji czy Wietnamie. Rzuca osądami, często bardzo krytycznymi, narzeka, czasem pochwali. Zajmuje się tu też rozległym recenzowaniem prasy, którą namiętnie czyta.
Publicystyka jego była bardzo namiętna, ale czy powieści, które napisał, były również bardzo dobre? Niekoniecznie. Miałam okazję czytać.

Mimo tego, że brnęłam przez dzienniki z nie lada wysiłkiem, nie żałuję czasu poświęconego na czytanie, bo nareszcie historia komunizmu jawi mi się klarownie, zwłaszcza chronologia poszczególnych wydarzeń, w której zawsze się gubiłam.

pokaż więcej

 
2018-11-25 13:04:22
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-11-25 13:04:07
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Moja biblioteczka
820 155 1032
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (19)

Ulubieni autorzy (15)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd