Pani Einstein

Tłumaczenie: Natalia Mętrak-Ruda
Wydawnictwo: Znak Horyzont
7,08 (406 ocen i 106 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
22
8
94
7
156
6
70
5
23
4
11
3
3
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Other Einstein
data wydania
ISBN
9788324041770
liczba stron
320
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Czy miłość może w nim przetrwać? Jesień 1896 roku. Mileva ma dwadzieścia jeden lat i jako jedna z pierwszych kobiet rozpoczyna studia fizyczne na uniwersytecie w Zurychu. Uważa, że jej kalectwo przekreśla szanse na miłość. Postanawia w pełni poświęcić się nauce. Jest nieprzeciętnie inteligenta, ambitna i zamierza wiele osiągnąć. Studiujący z nią Albert zakochuje się w jej niezwykłym umyśle i...

Czy miłość może w nim przetrwać?

Jesień 1896 roku. Mileva ma dwadzieścia jeden lat i jako jedna z pierwszych kobiet rozpoczyna studia fizyczne na uniwersytecie w Zurychu. Uważa, że jej kalectwo przekreśla szanse na miłość. Postanawia w pełni poświęcić się nauce. Jest nieprzeciętnie inteligenta, ambitna i zamierza wiele osiągnąć.
Studiujący z nią Albert zakochuje się w jej niezwykłym umyśle i niedoskonałym ciele. W ich małżeństwie jest miejsce nie tylko na miłość, ale też na wspólną pasję.
Kilkanaście lat później świat zachwyca się odkryciami Einsteina. Nikt nie pyta jak ich dokonał, nikt nie wspomina o Milevie.
Wciągająca i poruszająca historia żony Einsteina, genialnej fizyczki, której wkład w naukę został zapomniany. Kim była i dlaczego nic o niej nie wiemy?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,68077,Pani-Einstein

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,68077,Pani-Einstein

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 342
Carmel | 2017-01-31
Przeczytana: 30 stycznia 2017

Książka "Pani Einstein" napisana przez Marie Benedict mimo, że opisuje ważne społecznie zjawiska, przybliża polskiemu czytelnikowi pierwszą żonę Einsteina - Milevę Marić (to chyba pierwsza 'próba' biograficzna dostępna w naszym języku) i pokazuje jak trudno kobietom było w męskim świecie nauki na przełomie XIX/XX wieku, to jest z założenia niedobrym eksperymentem literackim z trudnym do określenia celem. Jeżeli mamy do czynienia z fikcją, to wszystko jest jasne. Jeżeli czytamy tekst historyczny, tym bardziej wiadomo jak odbierać takie treści. W opiniowanej książce dostajemy mix prawdy, domysłów i fikcji. To determinuje wymagany sposób podejścia czytelnika do tekstu. Autorka w tym zadaniu nie pomaga, a mogłaby chociaż sygnalizować status faktograficzny rożnych partii swojej pracy.

Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie czasu przeszłego, jakby Mileva opowiadała o swoim życiu w formie wspomnień. Tak konwencja literacka jest w porządku, jako jedna z możliwych metod prowadzenia narracji. W "Pani Einstein" autorka dopuszcza się jednak wielokrotnych manipulacji, uzupełniając opowieść o niemożliwe do odtworzenia 'białe plamy' jednostronnymi stwierdzeniami, których dowieść nie sposób. W nich, za wszystkie problemy osobiste Milevy, obarczony jest Albert.

Na pewno nie do obrony jest zachowanie Alberta, gdy przez miesiące nie widział się z Milevą w trakcie jej pierwszej ciąży, nie widział w ogóle pierworodnej córki Lieserl. To jego największy skaza na życiorysie. Jednak braki w materiałach źródłowych w związku z zagadkową historią Lieserl sprawiają, że wersja autorki jest mocno dyskusyjna. Parker w swojej biografii, podaje na przykład, że Albert nie wyobrażał sobie oddania córki do adopcji, zaś u Kierula pada stwierdzenie, że oboje rodzice nie stanęli na wysokości zadania. Oczywiście i te wnioski z biografii Alberta można łatwo podważyć. Nie są kanoniczne. W tym wątku życia państwa Einstein, bazujemy na licznych domysłach. Jeśli autorka przedstawiła fikcyjne okoliczności, to mogła, przy okazji, szerzej opisać kontekst społeczny i rodzinny. Obie rodziny były absolutnie przeciwne związkowi, zaś matka Alberta formułowała listownie liczne nieprzyjemne insynuacje pod adresem wybranki syna.

Przeanalizowałem szczegółowo ok. 35% opisanej w książce historii (okres od wycieczki Milevy i Alberta nad jezioro Como w maju 1901 , gdzie najprawdopodobniej poczęta została ich córka, do narodzin drugiego potomka - Hansa Alberta w 1904), porównując treść książki z tekstami źródłowymi, czyli listami wymienianymi miedzy małżonkami, dostępnymi na stronie Princeton, oraz posiadaną literaturą biograficzną o Einsteinie. Na tej podstawie stwierdzam, że kilka kluczowych elementów opowieści autorki nie da się obronić w świetle istniejących materialnych dowodów, w szczególności poniższa teza podana w sposób, jakby to był fakt:

"Albert zmusił Milevę do zastania 'kurą domową', odebrał jej szansę na zostanie naukowcem, przywłaszczył sobie jej wyniki prowadzące do sformułowania szczególnej teorii względności".

Jest prawdą, że w okresie rozkładu ich pożycia, Mileva była przez Alberta fatalnie traktowana. Nie wspierał jej ambitnych planów w zmaganiach o dyplom politechniki. Nie potrafił przeciwstawić się rodzicom i przyśpieszyć ślubu wbrew ich woli, zaraz po zajściu Milevy w ciążę. Był bałaganiarzem i niezwykle skupionym na własnych dążeniach do sukcesu, młodzieńcem.

Trzeba oddać autorce, że odtworzone fragmenty życiorysu Milevy, w których opisuje jej przemyślenia w chwilach rozłąki z Albertem, są wiernie oddane na podstawie ich korespondencji. Sporo domysłów jest wysoce prawdopodobna. Przytoczone liczne spotkania towarzyskie i sposób ich życia w okresie studiów w Zurychu, potwierdzają wszystkie znane mi biografie Alberta. To duży plus dla pani Benedict. Klimat epoki autorka oddała dobrze. Miotanie się młodych między własnymi marzeniami a ograniczeniami rzeczywistości czuć na każdej stronie. Mileva miała marzenia, które rozpadły się w pył po kilku nieudanych próbach zakończenia studiów.

Na podstawie wszystkich dostępnych mi biografii Einsteina (przede wszystkim prac Isaacsona i Highfielda & Cartera) mogę odrzucić tezę Benedict, że Mileva wniosła istotny wkład w ustalenia teorii względności. Na pewno stanowiła dla Alberta emocjonalne wsparcie, sprawdzała rachunki. W ich listach z tego okresu (1903-1905) Albert wielokrotnie wspominał Milevie o szczegółach technicznych, w jej odpowiedziach takich detali, szczególnie popychających badania na przód, brak.

Książkę "Pani Einstein" warto przeczytać, tylko i wyłącznie pod warunkiem zapoznania się, z co najmniej jedną z biografii noblisty. W szczególności polecam "Prywatne życie Alberta Einsteina" lub "Einstein. Jego życie, jego wszechświat ". Obie skupiają się na prywatnych detalach, a dodatkowo druga zawiera fakty dostępne po odtajnieniu w 2006 części istotnej korespondencji.

Wciąż otwarte pytania w świetle znanych faktów, na które autorka dała nieuprawnione jednostronne odpowiedzi, to:

• W jaki sposób nieślubna Lieserl miała być potraktowana przez rodziców i dziadków? Jakie zapadły decyzje wobec jej losu?
• Czy Einstein dopuścił się kiedykolwiek przemocy fizycznej wobec Milevy (odpowiedzi na to można by uzyskać jedynie z zapieczętowanych, leżących w sejfie w Jerozolimie, akt rozwodowych z 1919)
• W jakim stopniu niezrealizowane ambicje naukowe Milevy wynikały z jej charakteru, stosunku Alberta do jej dysertacji i czynników zewnętrznych?
• Czy Albert ostatecznie usunął imię żony, jako współautorki z artykułu z 1905, w którym sformułował szczególną teorię względności?

Wciąż czekam na biografię Alberta, napisaną kobieca ręką i prawdziwą biografię Milevy.

==============
We własnych analizach porównawczych korzystałem z:

Abraham Pais "Tu żył Albert Einstein"
Walter Isaacson "Einstein. Jego życie, jego wszechświat"
Roger Highield, Paul Carter "Prywatne życie Alberta Einsteina"
Jerzy Kierul "Einstein"
Barry Parker "Einstein. Pasje uczonego"
Michael White, John Gribbin "Einstein. Życie nauką"
B.G. Kuzniecow "Albert Einstein"
http://einsteinpapers.press.princeton.edu - The Collected Papers of Albert Einstein

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hotel pod jemiołą

Lekka, przewidywalna, banalna, … takie ot romansidło… chyba takiej mi się po prostu chciało ;) Mniej więcej w połowie chciałam przerwać, ale że to dr...

zgłoś błąd zgłoś błąd