Dziedzictwo Orchana

Tłumaczenie: Anna Minczewska-Przeczek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
7,22 (227 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
23
8
53
7
69
6
38
5
14
4
6
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Orhan’s Inheritance
data wydania
ISBN
9788365506146
liczba stron
368
język
polski
dodała
Ag2S

Kiedy genialny i ekscentryczny dziadek Orchana – Kemal, twórca potężnej dynastii zajmującej się wytwarzaniem tradycyjnych dywanów – zostaje znaleziony martwy, wnuk dziedziczy po nim działający dziesiątki lat prężny interes. Otwarcie pełnego testamentu zrodzi jednak szereg pytań, które sprawią, że fundament całej rodziny zadrży w posadach. Okaże się, że rodzinny dom został zapisany obcej,...

Kiedy genialny i ekscentryczny dziadek Orchana – Kemal, twórca potężnej dynastii zajmującej się wytwarzaniem tradycyjnych dywanów – zostaje znaleziony martwy, wnuk dziedziczy po nim działający dziesiątki lat prężny interes.

Otwarcie pełnego testamentu zrodzi jednak szereg pytań, które sprawią, że fundament całej rodziny zadrży w posadach. Okaże się, że rodzinny dom został zapisany obcej, starzejącej się kobiecie, przebywającej w ormiańskim domu starości w Los Angeles, o której nikt nigdy nie słyszał.

Trzymając w ręku stary szkicownik dziadka, Orchan wsiada do samolotu lecącego do Kalifornii, aby poznać tajemniczą staruszkę i za wszelką cenę nakłonić ją do odrzucenia testamentu. Na miejscu poznaje nie tylko historię osiemdziesięciosiedmioletniej Sedy, ale przekonuje się, że jej ujawnienie zagraża dziedzictwu tureckiej rodziny Orchana.

Opowieść osadzona w realiach lat 90. XX wieku oraz u schyłku Imperium Osmańskiego jest historią o namiętnej miłości, niewypowiedzianej tragedii i tajemnicach, które mogą prześladować całe pokolenia.

Każdy wątek powieści, począwszy od odzyskania rodzinnego domu, przez tkanie dywanów, a nawet tak z pozoru małoznaczący szczegół jak zapach chusteczki podarowanej dziadkowi Orchana, ma nie tylko wymiar prywatny, ale tworzy tło wielkiego historycznego dramatu.

 

źródło opisu: www.wydawnictwokobiece.pl

źródło okładki: www.wydawnictwokobiece.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Fragment książki

Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1684

Miłość w czasach ludobójstwa

Najważniejszymi punktami tradycyjnej recenzji dla czytelnika są te, w których omawia się czym i o czym dana powieść czy zbiór jest. O „Dziedzictwie Orchana” łatwiej i bardziej elegancko będzie opowiedzieć inaczej – zaczynając mianowicie od tego, czym dzieło Aline Ohanesian z pewnością nie jest.

Wbrew temu, co można by sądzić po lekturze okładkowego opisu, „Dziedzictwa Orchana” nie można zaliczyć do romansów historycznych – i dobrze, bo taka łatka z pewnością zniechęciłaby dużą część odbiorców. Opowieść o uczuciu łączącym Turka i Ormiankę w czasach czystej nienawiści pomiędzy dwoma narodami ma niewiele wspólnego z optymistycznymi, niosącymi pociechę i pełnymi nadziei historiami miłosnymi – czytelnik szybko przekonuje się, że nie wszystkie przeszkody para młodych kochanków zdoła pokonać. Podczas lektury bez trudu dostrzec można także to, iż Ohanesian zdecydowanie bardziej zależy na pokazaniu tragedii eksterminowanej brutalnie społeczności niż rozbudowie wątku kochających się Kemala i Sedy. Spod fabularnej nadbudowy „Dziedzictwa Orchana” czasami wyłania się dziennikarska rzeczowość, jakby autorka zawisła między chęcią napisania powieści a potrzebą stworzenia reportażu. Niestety, ta niepewność nie przynosi dobrych efektów: wiele brutalnych scen opisanych jest prosto i bez polotu, przez co mocno kontrastują z bardzo dobrymi pod względem literackim fragmentami niedotyczącymi wojny.

„Dziedzictwo Orchana” nie jest też, co mnie strasznie rozczarowało, sagą rodzinną – a z pewnością...

Najważniejszymi punktami tradycyjnej recenzji dla czytelnika są te, w których omawia się czym i o czym dana powieść czy zbiór jest. O „Dziedzictwie Orchana” łatwiej i bardziej elegancko będzie opowiedzieć inaczej – zaczynając mianowicie od tego, czym dzieło Aline Ohanesian z pewnością nie jest.

Wbrew temu, co można by sądzić po lekturze okładkowego opisu, „Dziedzictwa Orchana” nie można zaliczyć do romansów historycznych – i dobrze, bo taka łatka z pewnością zniechęciłaby dużą część odbiorców. Opowieść o uczuciu łączącym Turka i Ormiankę w czasach czystej nienawiści pomiędzy dwoma narodami ma niewiele wspólnego z optymistycznymi, niosącymi pociechę i pełnymi nadziei historiami miłosnymi – czytelnik szybko przekonuje się, że nie wszystkie przeszkody para młodych kochanków zdoła pokonać. Podczas lektury bez trudu dostrzec można także to, iż Ohanesian zdecydowanie bardziej zależy na pokazaniu tragedii eksterminowanej brutalnie społeczności niż rozbudowie wątku kochających się Kemala i Sedy. Spod fabularnej nadbudowy „Dziedzictwa Orchana” czasami wyłania się dziennikarska rzeczowość, jakby autorka zawisła między chęcią napisania powieści a potrzebą stworzenia reportażu. Niestety, ta niepewność nie przynosi dobrych efektów: wiele brutalnych scen opisanych jest prosto i bez polotu, przez co mocno kontrastują z bardzo dobrymi pod względem literackim fragmentami niedotyczącymi wojny.

„Dziedzictwo Orchana” nie jest też, co mnie strasznie rozczarowało, sagą rodzinną – a z pewnością miało potencjał, aby ten gatunek godnie reprezentować. Ohanesian wykreowała grupę bohaterów, powiązanych ze sobą mocno zagmatwanymi stosunkami, która mogłaby udźwignąć na swoich barkach ciężar bardzo rozbudowanej opowieści: Kemal ze swoją młodzieńczą miłością oraz późniejszym ekscentryzmem, ukrywająca mroczną przeszłość Seda, skryta za ich plecami Fatmai jej cichy heroizm, tytułowy Orchan właściwie pozbawiony w powieści głosu, mimo że i jego historia mogłaby okazać się prawdziwą perełką... Gdyby tylko autorka zechciała głębiej wedrzeć się w ich życia i pokazać, jak stopniowo rozpruwa się podszewka codzienności, aby wszystkie tragedie wypełzły na światło dzienne - „Dziedzictwo Orchana” byłoby zjawiskiem bezprecedensowym. Tymczasem wątki obyczajowe pisarka zbywa wzruszeniem ramion: o Orchanie wspomina mimochodem, portret Kemala maluje nieśmiało w kilku retrospekcjach, a prawdziwy ogrom czasu, który dzieli romans z Sedą i jego pogrzeb po prostu pomija milczeniem.

Debiutancka powieść Aline Ohanesian pozostawia mnie w zmieszaniu: z jednej strony zadowolonego, że okazała się czymś więcej niż prostym romansem z historią w tle, z drugiej natomiast – rozczarowanego zmarnowanym potencjałem, który w tej skromnej opowieści tkwi. Mam nadzieję, iż autorka szybko zrozumie, że nie zawsze wielki temat – w tym wypadku eksterminacja Ormian – powinien absolutnie przyćmiewać te skromniejsze. Ta świadomość z z pewnością pomoże jej kiedyś w stworzeniu pięknej i poruszającej powieści.

Bartek Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (61)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 723
Benia | 2019-07-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2019

Dobra i wartościowa literatura, o miłości, ludobójstwie, wspólnej historii dwóch narodów, o której zapewne wielu z nas nie ma pojęcia.
Smutna, ale warta przeczytania.

książek: 175
Paweł Pełka | 2019-07-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 lipca 2019

Podobno nie ma złych narodów, są tylko źli ludzie, chociaż ta książka troszkę może zaburzyć to zdanie. Może za dużo w tej lekturze przeżyć miłosnych, a za mało historii, za dużo banału, a za mało głębszego uchwycenia tematu, ale i tak powieść warta przeczytania!

książek: 974
Norka_93 | 2019-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 stycznia 2019

Książka podejmuje niezwykle ważny i mało znany temat- ludobójstwa dokonanego na Ormianach przez Turków w czasie I wojny światowej.
Sama historia ukazana w książce- Orchana i jego rodziny nie jest zbyt wciągająca i angażująca.

książek: 31
z_ksiazka_po_godzina | 2019-02-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dziedzictwo Orchana to debiutancka powieść Aline Ohanesian, która zdobyła uznanie międzynarodowej krytyki.
Akcja powieści rozpoczyna się w 1990 r. w Turcji. Tytułowy Orchan dziedziczy po dziadku - Kemalu rodzinną, bardzo dobrze prosperującą, firmę włókienniczą. Natomiast dom, w którym wychowało się kilka pokoleń rodziny Orchana zostaje zapisany nikomu nie znanej Sedzie Melkonian, przebywającej w domu opieki w Los Angeles. Testament jest szokiem dla rodziny, dlatego Orchan postanawia wyruszyć do Kalifornii, aby odzyskać dom, który ma dla rodziny przede wszystkim ogromną wartość sentymentalną. Jednocześnie Orchan zamierza dowiedzieć się co łączyło jego dziadka z Sedą.
Akcja powieści prowadzona jest na dwóch płaszczyznach czasowych. Przenosimy się do 1915 r. do ormiańskiej wsi Karod, gdzie mieszka bogata rodzina Melkonian. To tam dowiadujemy się co łączyło Kemala i Sedę. Wraz z każdym kolejnym rozdziałem stopniowo odkrywana jest skrywana przez lata wielka rodzinna tajemnica....

książek: 601
Czyżyk | 2019-01-15
Na półkach: Przeczytane, Historyczne, 2019
Przeczytana: 11 stycznia 2019

Akcja powieści rozgrywa się w Anatolii, która nie poddała się postępowi, gdzie wciąż można spotkać pasterzy wypasających kozy i wieśniaczki dźwigające na plecach wiązki chrustu.
Gdy tytułowy bohater przyjeżdża do rodzinnej wioski na pogrzeb dziadka, poznaje nieznane karty historii rodzinnej i musi zmierzyć się z jej konsekwencjami.
Autorka ukazała w swojej powieści Turcję podzieloną na dwie części: tę nowoczesną i tę wrośniętą w tradycję. I teraz Orchan musi te połówki ze sobą połączyć, by tworzyły spójną całość. Już na początku lektury wiemy, że bohaterowie mają burzliwą przeszłość, która wciąż w nich siedzi głęboko jak zadra i wciąż rani.
Akcja rozpoczyna się w 1990 roku, ale wkrótce przenosi nas do 1915, byśmy mogli zrozumieć, skąd wzięły się traumatyczne przeżycia bohaterów. Poznajemy życie Ormian w Osmańskim Imperium, gdzie "żaden Ormianin nigdy nie mógł być wystarczająco turecki ani wystarczająco dobrym muzułmaninem, aby być niewinny".

książek: 1092
kawa | 2018-12-02
Na półkach: Przeczytane

Na pewno kolejna ważna książka jeśli chodzi o problemy narodowościowe. Uważam, że każdy sposób jest dobry, aby poruszać te problemy.
Tutaj mamy konflikt turecko - osmański. I ludzie, którzy stoją po dwóch stronach, nie ze swojej winy.
W to wpleciona historia miłosna i rodzinna.
Dla mnie miała książka wartość dodatnią, ponieważ nie znałam realiów tego konfliktu.

książek: 70
RZia | 2018-09-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 września 2018

Nic konkretnie nie mogę tej powieści zarzucić. Po prostu dobra książka. Prawdziwa, ciekawa, nastrojowa, tragiczna. W tle historia ludobójstwa. Czyta się płynnie i przyjemnie.

książek: 325
Justyna | 2018-08-05
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 05 sierpnia 2018

Ludobójstwo kojarzymy z II wojną światową,Żydami... A zbrodnie tego typu działy się wcześniej. Czy naprawdę wiemy kim jesteśmy? I czy przeszłość nas określa?

książek: 24
Ewelina | 2018-07-09
Na półkach: Przeczytane

Są na świecie konflikty i dramaty, o których mówi się przez całe dekady: nie znajdziemy chyba nikogo, kto nie słyszałby o Holokauście czy Apartheidzie, ale już na przykład o ludobójstwie w Rwandzie sama dowiedziałam się czegoś więcej dopiero w zeszłym roku. Jedną z takich niemedialnych, przemilczanych zbrodni jest masakra Ormian w Turcji z początku ubiegłego stulecia: i to właśnie o niej opowiada Dziedzictwo Orchana Aline Ohanesian - ormiańskiej autorki, której dziadkowie znaleźli się w niewielkiej grupie przedstawicieli swego narodu, którym udało się przetrwać okrutne czasy I wojny światowej w Turcji.

Zanim przejdziemy do tego, czym jest ta książka, ustalmy, czym nie jest. Okładka głosi, że jest to opowieść o namiętnej miłości, niewypowiedzianej tragedii i tajemnicach. Jest to dość ryzykowne stwierdzenie, bo sugeruje, że mamy do czynienia z romansem historycznym, albo przynajmniej z sagą rodzinną. Tajemnic, owszem, nie brakuje, ale wątek romantyczny praktycznie nie istnieje. To...

książek: 411
Adam | 2018-02-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 lutego 2018

Turcja, rok 1990.
Dwudziestodziewięcioletni Orchan przybywa ze Stambułu na pogrzeb swojego dziadka – Kemala. W rodzinnej wsi dowiaduje się, że ciało dziadka znaleziono w beczce z barwnikami do dywanów. Kemal był właścicielem rodzinnego biznesu, zajmował się produkcją ręcznie tkanych dywanów. W rodzinie mówiono, że interes przejmie syn Kemala. Tak dobrze prosperującego przedsiębiorstwa nie można przecież sprowadzić na manowce. Niestety testament zaskoczył całą rodzinę. Dziadek biznes zapisał wnukowi, dom nikomu nie znanej Seda Melkonian (jak się później dowiaduję jest nią dziewięćdziesięcioletnia staruszka) mieszkająca w Los Angeles.
Orchan z głową pełną pytań ,wyrusza do Kalifornii w celu ustalenia kim jest nikomu nie znana Seda. Dlaczego w testamencie dziadek pominął syna? Zapisany dom to ruina, znajdująca się na wsi dechami zabitej. Nie stanowi wielkiej wartości, ale dla czterech pokoleń Turkoglu, ma wartość sentymentalną.
Opisana historia biegnie dwutorowo, autorka zabiera...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd