Karuzela

Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,78 (328 ocen i 94 opinie) Zobacz oceny
10
64
9
52
8
89
7
65
6
32
5
7
4
6
3
5
2
3
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379765959
liczba stron
632
język
polski
dodała
Ag2S

Że cię nie opuszczę aż do śmierci… Renata żyje w nieustannym biegu. Trudno jej znaleźć choćby krótką chwilę tylko dla siebie. Cały dom jest na jej głowie, co przy trójce małych dzieci i ciągle nieobecnym mężu nie jest łatwe. Poza tym, od pewnego czasu kobieta boryka się z różnymi dolegliwościami. Najlżejszy dotyk sprawia, że na jej ciele pojawiają się sińce. Diagnoza lekarska jest...

Że cię nie opuszczę aż do śmierci…

Renata żyje w nieustannym biegu. Trudno jej znaleźć choćby krótką chwilę tylko dla siebie. Cały dom jest na jej głowie, co przy trójce małych dzieci i ciągle nieobecnym mężu nie jest łatwe. Poza tym, od pewnego czasu kobieta boryka się z różnymi dolegliwościami. Najlżejszy dotyk sprawia, że na jej ciele pojawiają się sińce. Diagnoza lekarska jest jednoznaczna – Renata choruje na białaczkę. Ta wiadomość zupełnie przewraca do góry nogami życie jej i oraz całej rodziny.

Karuzela, to niezwykła opowieść o walce z okrutną chorobą. Pełna ciepła i subtelnego humoru. To nie tylko historia Renaty, ale także całej jej rodziny, która w obliczu tragedii jednoczy się na nowo. Są bowiem sytuacje, w których człowiek nie może być sam. Zwłaszcza, gdy każda chwila jest walką o powrót do normalności, o jeszcze jeden mały krok.

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/karuzela/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/karuzela/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5535

W cierpieniu stajemy się niewidzialni

Jak ważne jest zdrowie zdajemy sobie sprawę, gdy dopada nas choroba. Jak kruche jest życie rozumiemy dopiero wtedy, gdy jest ono zagrożone. Wielu z nas jest pewnymi, że dożyje sędziwej starości. A śmierć jak to śmierć, nie pyta nas o zdanie i przychodzi kiedy chce. Czasem zabiera swoje żniwo, a czasem pogrozi tylko mocno kosą i nauczy nas mądrzej, intensywniej i piękniej żyć. Pędząc po sukces i marzenia jesteśmy jak otumanieni. Nie liczymy się z tym, że nagle możemy dostać życiowej zadyszki i może nam zabraknąć sił, by dalej spełniać swoje role. A bywa, że z dnia na dzień los przewraca nasz świat do góry nogami. Tak, jak zrobił to Renacie. Kim jest ta kobieta?

Renata to główna bohaterka najnowszej powieści Agnieszki Lis. Jest żoną z kilkunastoletnim stażem małżeńskim i mamą trójki dzieci. Nie pracuje zawodowo, zajmuje się domem i wychowaniem swoich pociech. Jest aktywna i żyje w biegu. Codziennie ma masę obowiązków i świetnie sobie z nimi radzi. Jest niczym niezawodny i doskonały trybik w maszynie, aż nagle dopada ją przeziębienie. Ot z początku taka zwyczajna infekcja, która jednak nie chce minąć. Renata jest słaba, a zaniepokojony lekarz zaleca zrobienie badań. Diagnoza okazuje się gromem z jasnego nieba. W lekarskim gabinecie pada wyrok – białaczka. Rozpoczyna się walka z rakiem – skorupiakiem jak nazywa go nasza bohaterka na śmierć i życie...

„Karuzela” to książka, w której króluje zwyczajne życie. Nie znajdziecie w niej choć odrobinę lukru, słodkości czy romantyzmu. Na...

Jak ważne jest zdrowie zdajemy sobie sprawę, gdy dopada nas choroba. Jak kruche jest życie rozumiemy dopiero wtedy, gdy jest ono zagrożone. Wielu z nas jest pewnymi, że dożyje sędziwej starości. A śmierć jak to śmierć, nie pyta nas o zdanie i przychodzi kiedy chce. Czasem zabiera swoje żniwo, a czasem pogrozi tylko mocno kosą i nauczy nas mądrzej, intensywniej i piękniej żyć. Pędząc po sukces i marzenia jesteśmy jak otumanieni. Nie liczymy się z tym, że nagle możemy dostać życiowej zadyszki i może nam zabraknąć sił, by dalej spełniać swoje role. A bywa, że z dnia na dzień los przewraca nasz świat do góry nogami. Tak, jak zrobił to Renacie. Kim jest ta kobieta?

Renata to główna bohaterka najnowszej powieści Agnieszki Lis. Jest żoną z kilkunastoletnim stażem małżeńskim i mamą trójki dzieci. Nie pracuje zawodowo, zajmuje się domem i wychowaniem swoich pociech. Jest aktywna i żyje w biegu. Codziennie ma masę obowiązków i świetnie sobie z nimi radzi. Jest niczym niezawodny i doskonały trybik w maszynie, aż nagle dopada ją przeziębienie. Ot z początku taka zwyczajna infekcja, która jednak nie chce minąć. Renata jest słaba, a zaniepokojony lekarz zaleca zrobienie badań. Diagnoza okazuje się gromem z jasnego nieba. W lekarskim gabinecie pada wyrok – białaczka. Rozpoczyna się walka z rakiem – skorupiakiem jak nazywa go nasza bohaterka na śmierć i życie...

„Karuzela” to książka, w której króluje zwyczajne życie. Nie znajdziecie w niej choć odrobinę lukru, słodkości czy romantyzmu. Na te rzeczy w fabule po prostu nie ma miejsca. Bo jest choroba i walka o zdrowie, o życie i bycie z rodziną, o każdy dzień z dziećmi, o spokojny sen oraz zwyczajnie zjedzony posiłek. Autorka w bardzo prawdziwy i realny sposób pokazuje nie tylko bitwę Renaty, ale i tragedię jej najbliższych. Rodzina w obliczu dramatu jednoczy się, wspiera chorą, pomaga jej dzieciom, ale nie jest idealnie, bohatersko i perfekcyjnie. Pojawiają się i błędy, mocne słowa, emocjonalne gesty, na wierzch wychodzą brudy i grzechy. Renata cierpi, bo zawodzi bliskich, bo zostawia dzieci i idzie do szpitala, bo inni muszą ją wyręczyć. Jej rodzina robi co może, by jak najlepiej funkcjonować i nie martwić żony, mamy i córki, ale zdarzają się trudne sytuacje, puszczają nerwy, ulatuje cierpliwość. Fabuła tej książki jest nieco inna niż wskazuje okładkowy opis. Jest jeszcze lepsza niż się wydaje, ba! jest perfekcyjna i łatwa w odbiorze, bo autentyczna. Wzrusza, oszałamia, szokuje. Daje do myślenia, zmusza do zastanowienia, mocno chwyta za serce. Ukazuje prawdę o bezwzględności choroby oraz o tym, że ogrania ona nie tylko chorego, ale i tych, którzy go kochają.

Ta powieść zbudowana jest głównie z dialogów, a Agnieszka Lis okazuje się ich mistrzynią. Kreśli je wzorowo i tym samym uwierzytelnia przekaz i wydźwięk tego tytułu. Najmocniejszym autem książki jest zakończenie. Trudno mi znaleźć słowa, by je ocenić, ale dodam, że takiego finału powieści obyczajowej jeszcze nie czytałam.

Piekło choroby nowotworowej jest okrutne, a ona sama zabiera wszystko. Ogałaca za życia i czyni żywym trupem. A my niekiedy zachowujemy się jak dzieci ze szkół opisanych w tej książce. Autorka uczy wyrozumiałości dla chorych, wskazuje jak ważną rolę pełni wsparcie, pomocna dłoń, przyjaźń i każde ciepłe słowo w tak dramatycznej sytuacji.

„Karuzela” to książka bardzo smutna, przy której nieodzownym dodatkiem jest nie tylko ciepła herbata i puszysty koc, ale i chusteczki, by ocierać łzy. Mimo poruszonej trudnej tematyki lekturę czyta się lekko i szybko. Ta książka wpisuje się na długo w naszą pamięć czy tego chcemy czy nie. Gorąco polecam jej przeczytanie. Niech dla każdego z nas będzie mądrą życiową lekcją. Niech nas uwrażliwi i uczyni lepszymi.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik 

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (927)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1145
Elżbieta | 2017-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2017

" Nie można sobie wziąć zwolnienia do życia, o nie"

"Karuzela" Agnieszki Lis uzmysławia nam jak ważne jest zdrowie. Diagnoza lekarza wywraca do góry nogami cały świat głównej bohaterki i jej bliskich. Jest to sytuacja dramatyczna i niespodziewana, na którą nie byli przygotowani. To sprawdzian dla całej rodziny. Już samo słowo 'RAK" brzmi dla nich jak wyrok. Odczuwają niepokój, lęk, złość, irytację, smutek i poczucie bezsilności. Są to przeżycia niezwykle traumatyczne.

Bardzo smutna historia i do bólu prawdziwa. Walka nieuleczalnie chorej Renaty z rakiem wywołuje mnóstwo refleksji, emocji i płaczu nad którym trudno zapanować.

Temat śmierci jest tematem niełatwym i zarazem kłopotliwym. Boimy się nie śmierci, ale procesu umierania. Lektura bardzo wyjątkowa, potrzebna i z głębokim przesłaniem.

Myślę, że warto po nią sięgnąć.

książek: 1425
Wioleta Sadowska | 2017-02-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 lutego 2017

"Nie można sobie wziąć zwolnienia do życia, o nie (…)".


Niektóre powieści współczesnych polskich pisarek oprócz wymiaru typowo obyczajowego niosą ze sobą widoczną wartość dydaktyczną, często uświadamiającą i nawołującą do przeciwstawienia się bierności. Niewątpliwie do takich książek należy "Karuzela", po której lekturze każdy z nas winien zastanowić się nad tym, czy nie lekceważy objawów, jakie generuje nasze ciało. Zbyt często to właśnie bowiem robimy.

Agnieszka Lis to z wykształcenia pianistka i dziennikarka. Uczy muzyki, gry na fortepianie, prowadzi zajęcia dla dzieci oraz warsztaty kreatywnego pisania. Autorka takich książek, jak "Jutro będzie normalnie", "Samotność" i "Pozytywka", a także opowiadania zawartego w zbiorze "Rozkoszne". Publikowała także swoje teksty w branżowych czasopismach muzycznych.

Renata to kobieta po trzydziestce z kilkunastoletnim stażem małżeńskim i trójką dzieci. Bohaterka nie pracuje zawodowo, gdyż na co dzień zajmuje się domem. Mnóstwo obowiązków...

książek: 1188
Tatiasza Aleksiej | 2017-07-08

Ciężko, bardzo...
Dawno już nie wylałam tylu łez podczas czytania...
Codzienne życie, rodzina, kochające się małżeństwo, trójka dzieci i rak...
Bardzo smutna książka, tragiczna, zapierająca dech w piersi, prawdziwa...

książek: 2380
andzia12 | 2017-05-26
Przeczytana: 18 maja 2017

Już dawno nie czytałam, aż tak dobrej książki o życiu...codziennym, jak nasze...jak zamknęłam, tylko pozostały łzy i czemu tak?...

"Karuzela" to opieść o małżeństwie, ich problemach, szczęściu...aż do czasu, jak wdziera się w ich życie choroba Renaty. Wszytsko zmienia się. Głównie walczą.

Jest to piękna opowieść o miłości, woli walki o życie, ale i jak wygląda wszystko, jak ktoś ciężko choruje. Najsmutniejszy jest wynik tego boju Renaty...
Smutna, ale dająca do myślenia powieść.


"Żałoba to nie kolor. Renatę mamy w pamięci. Będziemy mieli. Jest z nami..."
...

Polecam!!!

książek: 1466
joaśka | 2017-05-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 maja 2017

Zgrany pomysł na fabułę wciśnięty w niezbyt atrakcyjną zewnętrzną powłokę: tak oceniam tę książkę. Przez pierwsze sto kilka stron bohaterka chodziła z gorączką,osłabieniem, przykładała sobie chusteczki do krwawiącego nosa oraz liczyła siniaki. Potem rozpoczął się wenezuelski serial: z założenia miało być pewnie wzruszająco i dramatycznie. Było nijako. Nie umiałam się przejąć losami bohaterow, bo oni byli właśnie tacy nijacy i plastikowi. Nie rozumiem też potrzeby nadmuchania powieści do ponad 600 stron, jeśli to, co było do przekazania można przekazac na góra 300.

książek: 1369
Bożena1 | 2017-09-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: wrzesień 2017

Życie, to taka karuzela, która kreci się jak oszalała...do czasu. Ten czas możemy sobie wyznaczyć sami, włączyć hamulec, jeśli my tego nie zrobimy zrobi to za nas przewrotny los, a wtedy może być już za późno.
"Karuzela", to współczesna powieść właśnie o takim zabieganym codziennym zwykłym życiu jednej kobiety i jej rodziny, o tym, że dbając o dom, dzieci, męża nie możemy zapominać o sobie, nie lekceważyć sygnałów jakie wysyła nam nasze ciało, nie odkładać wizyt u lekarza, bo dom nie sprzątnięty, obiad dla rodziny nie ugotowany, bo ciasto nie upieczone. To wszystko może zaczekać, choroba nie będzie czekała.
"Karuzela" to opowieść o walce głównej bohaterki i jej bliskich, którzy ją wspierają z okrutną chorobą, a także o tym jak bardzo tragedia jednoczy na nowo rodzinę. Smutna długa opowieść, ale taka bardzo prawdziwa.

książek: 2538
Grażyna | 2017-02-10
Przeczytana: luty 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Minęła północ gdy zamknęłam ostatnią kartkę....A później zamiast snu-gonitwa różnych myśli,wspomnień. Pierwsze wspomnienie to "przegrana" walka z rakiem mojej koleżanki-od chwili gdy się dowiedziała ta walka trwała podobnie jak tu ....pół roku.I myśl ,ze mimo tak wielkich osiągnięć w dzisiejszych czasach rak-cały czas zbiera "obfite żniwo".
Taka wiadomość jak dla każdego byłaby tak i dla Renaty i jej rodziny to jak "grom".Wpływa to na "główną zainteresowaną "jak również na całą rodzinę.Wspaniale autorka przedstawiła tu różne zachowania ,"radzenia sobie" w sytuacji gdy życie wywraca się do góry nogami a później także z żałobą .Podobają mi się w tej historii pięknie wplecione wspomnienia jak również pokazanie "dalszego ciągu" życia rodziny.Znam już autorkę z innych powieści ,ale dopiero Karuzelą zostałam zawojowana.
Dla nas-czytelników to ważne ,że możemy trafić na takie "perełki",podczas czytania których oprócz wzruszenia jest czas na zatrzymanie się w pędzie codziennych...

książek: 662
Żona_Pigmaliona | 2017-03-21

Kiedy zaczęłam czytać '' Karuzelę '' , kiedy stosunkowo dłuuugim początkiem autorka pokazuje nam jak bardzo Renata jest zajęta . Odezwało się w mojej głowie jak gong dzwonu zdanie które gdzieś kiedyś usłyszałam lub przeczytałam , w sumie nie pamiętam gdzie i kiedy . Ale pamiętam to zdanie , brzmi ono '' Ludzi niezastąpionych są wszędzie pełne cmentarze '' . Zdanie to pojawiło się już niemal na samym początku czytania i nie opuściło mnie do końca tej książki . Renata też jest z tych '' niezastąpionych '' , szczęśliwa mężatka , matka trójki wspaniałych , lecz niezmiernie absorbujących dzieciaków i żona przystojnego , lecz bardzo zapracowanego męża Mateusza . Renata , kobieta młoda trochę po trzydziestce , spełniona nagle zaczyna odczuwać dziwne objawy . Staje się coraz słabsza , doznaje zawrotów głowy , szwankuje jej też odporność , więc się przeziębia , ale pójście do lekarza wciąż odkłada na bliżej nieokreśloną przyszłość . Bo dom , bo dzieci , (nastoletni Eryk oraz młodsi , Krzyś...

książek: 3026
Teresa | 2018-01-14
Na półkach: Przeczytane

Niezwykła historia Renaty i jej walki z chorobą.Nasuwa wiele refleksji i zmusza do zastanowienia się nad ulotnością i kruchością życia.Pełna wzruszeń i emocji smutku złości ,bezsilności .Życie mamy tylko jedno i warto o nie zadbać dopóki nie jest za póżno Polecam.

książek: 860
Na półkach: Przeczytane

Naprawdę bardzo mi przykro, bo bardzo chciałam aby ta książka mnie zachwyciła... Ale nie zachwyciła =( Owszem, to bardzo smutna historia, bardzo ważna (bo powinno się zarówno pisać jak i czytać o tematach trudnych, bolesnych) ale opowiedziana w bardzo nieciekawy, monotonny sposób.

Renata jest mamą na pełen etat. Mąż zapracowany, nieobecny, cały dom na głowie Renaty. Dlatego jej nagła utrata energii, brak siły i przewlekłe osłabienie nie jest dla niej niczym alarmującym. Dzieciaczki do szkoły, zakupy, obiad, sprzątanie, dzieciaki ze szkoły, podanie obiadu, sprzątanie po posiłku, odrabianie lekcji, mycie dzieciaków, przygotowanie dzieciaków do snu. I dbanie o męża. Prawdziwa kura domowa z bateriami duracell... Ale to osłabienie układu immunologicznego nie jest zwykłym przeziębieniem... Diagnoza jest wstrząsająca. Białaczka. Choroba Renaty, trzydziestopięcioletniej, żywiołowej kobiety to cios. Dla niej, dla jej męża i dla całej rodziny. Czy Renata wyzdrowieje? Jak w obliczu tragedii...

zobacz kolejne z 917 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Huśtawka
    Huśtawka
    Agnieszka Lis
  • Przytulajka
    Przytulajka
    Małgorzata Kalicińska, Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Ma...
  • Latawce
    Latawce
    Agnieszka Lis
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Przedstawiamy pierwsze nowości wydawnicze tego roku, które ukazały się pod naszym patronatem. Na jakie tytuły warto zwrócić uwagę? Sprawdźcie, co polecamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd