Pozytywka

Wydawnictwo: Czwarta Strona
6,35 (327 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
13
8
44
7
92
6
77
5
44
4
22
3
9
2
7
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379763672
liczba stron
258
język
polski
dodała
Batalia

Gdy cichną weselne dzwony, nadchodzi proza życia. Monika nie wierzy własnemu szczęściu. Wystawny ślub, którego zazdrości jej cała wieś, bogaty i przystojny mąż oraz wspaniałe życie w okazałej willi teściów na warszawskim Żoliborzu. Wielkie miasto otwiera przed dziewczyną nowe możliwości, ale kryje też wiele pokus. Coraz częściej ulega im Robert, który nawet w oczach żony przestaje być...

Gdy cichną weselne dzwony, nadchodzi proza życia.

Monika nie wierzy własnemu szczęściu. Wystawny ślub, którego zazdrości jej cała wieś, bogaty i przystojny mąż oraz wspaniałe życie w okazałej willi teściów na warszawskim Żoliborzu. Wielkie miasto otwiera przed dziewczyną nowe możliwości, ale kryje też wiele pokus. Coraz częściej ulega im Robert, który nawet w oczach żony przestaje być księciem z bajki. Młodych łączy jednak marzenie o dziecku. Gdy więc w wigilijny wieczór Monika ujawnia rodzinie wynik testu ciążowego, nic jeszcze nie zapowiada tragedii…

„Pozytywka” to słodko-gorzka opowieść o marzeniach, które potrafią się spełniać w zaskakujący sposób. O samotności pośród ludzi, którzy nie potrafią ze sobą rozmawiać. Wreszcie o stracie, która wyzwala najgorsze instynkty, ale też wielką siłę.

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/pozytywka-2/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/pozytywka-2/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Brylant książek: 905

Czy biała suknia gwarantuje szczęście?

Cała historia rozpoczyna się od zaślubin Moniki i Roberta. Panna młoda, pełna lęku, strachu, wyprostowana i głodna, nie poznając mijanych twarzy gości, ze sztucznym uśmiechem stara się dotrzeć pod ołtarz. Oby tylko sukienka się nie pobrudziła, oby tylko obcas nie wbił się w tren. Ślub, najważniejszy dzień w życiu, żeby go tylko przetrwać, a potem szczęśliwe życie? Tak myślała Monika prowadzona przez ojca pod ołtarz. Ślub był dla niej jak obietnica szczęśliwego życia, zmian, które miały niebawem nastąpić. Czuła się jak kłopotliwy balast w swoim domu rodzinnym, którego chciano się jak najszybciej pozbyć. Była biedną dziewczyną ze wsi. Zakompleksiona, grzeczna, bardzo młoda i nie do końca wiedząca czego chce od życia. Chciała uciec od swojej rodziny, ojca alkoholika, poszarzałej matki żyjącej wiecznie w cieniu ojca i wiecznie umierającej babki. Ojciec zastawił dom i wszystkie swoje pieniądze, żeby z pompą wydać córkę za mąż. Zorganizowano huczne, wystawne wesele.

Monika poznała Roberta na wakacjach, początkowo była to przyjaźń i pisanie listów. Robert swoim romantycznym podejściem szybko zyskał sympatię Moniki. Dla Moniki Robert wydał się idealnym kandydatem na męża, dla Roberta ślub był przysięgą, którą przecież składają wszyscy… a potem i tak robią swoje. Podczas ceremonii Robert obojętnie myślał tylko o tym, aby przetrwać ten dzień i nie udusić się w zapachu kwiatów, wykupionych z całej okolicy i wypełniających kościół. Ona myślała tylko o jednym. Teraz zacznie się dla...

Cała historia rozpoczyna się od zaślubin Moniki i Roberta. Panna młoda, pełna lęku, strachu, wyprostowana i głodna, nie poznając mijanych twarzy gości, ze sztucznym uśmiechem stara się dotrzeć pod ołtarz. Oby tylko sukienka się nie pobrudziła, oby tylko obcas nie wbił się w tren. Ślub, najważniejszy dzień w życiu, żeby go tylko przetrwać, a potem szczęśliwe życie? Tak myślała Monika prowadzona przez ojca pod ołtarz. Ślub był dla niej jak obietnica szczęśliwego życia, zmian, które miały niebawem nastąpić. Czuła się jak kłopotliwy balast w swoim domu rodzinnym, którego chciano się jak najszybciej pozbyć. Była biedną dziewczyną ze wsi. Zakompleksiona, grzeczna, bardzo młoda i nie do końca wiedząca czego chce od życia. Chciała uciec od swojej rodziny, ojca alkoholika, poszarzałej matki żyjącej wiecznie w cieniu ojca i wiecznie umierającej babki. Ojciec zastawił dom i wszystkie swoje pieniądze, żeby z pompą wydać córkę za mąż. Zorganizowano huczne, wystawne wesele.

Monika poznała Roberta na wakacjach, początkowo była to przyjaźń i pisanie listów. Robert swoim romantycznym podejściem szybko zyskał sympatię Moniki. Dla Moniki Robert wydał się idealnym kandydatem na męża, dla Roberta ślub był przysięgą, którą przecież składają wszyscy… a potem i tak robią swoje. Podczas ceremonii Robert obojętnie myślał tylko o tym, aby przetrwać ten dzień i nie udusić się w zapachu kwiatów, wykupionych z całej okolicy i wypełniających kościół. Ona myślała tylko o jednym. Teraz zacznie się dla niej nowe życie, teraz będzie w końcu szczęśliwa.

Realne życie szybko rozmyło ich wizję małżeństwa i szczęścia. Dzień po ślubie młodzi zamieszkali u teściów, gdzie Monika poczuła się obco i samotnie. Całymi dniami snuła się po pięknej wili, nie wiedząc co ze sobą począć. Idealny mąż szybko pokazał prawdziwą twarz zakompleksionego karierowicza, który ma swoją żonę za nic i której nie wolno pracować ani studiować. Za plecami żony dopuszcza się licznych romansów i zdrad. Monika ma być jego własnością, pod żadnym pozorem nie może w niczym być lepsza od niego. Żona ma dla niego spełnić tylko jeden cel, urodzić mu dzieci.

Jedynie Teresa, teściowa Moniki, staje się dla niej pozytywną postacią. Nie chce aby młoda synowa popełniła ten sam błąd, który ona uczyniła przed laty. Nie chce, aby stała się tylko cieniem męża. Teściowa twardo stąpa po ziemi, Monika nie ma własnego zdania. Teściowa namawia ją na postawienie na siebie. Na rozpoczęcie studiów, pracę i rozwój osobisty. Zabiera na zakupy i uczy nieśmiałą, szalenie skromną dziewczynę dobrych manier. Dobre rady i dobra wola teściowej to jednak tylko obłuda i pozory. W rzeczywistości synowa jest do niczego nie pasującą postacią, która odebrała jej syna. Tak jak Robert, za plecami teściowie mają Monikę za nic. W krótkim czasie Monika postanawia zmienić swoje życie. Nie wie jednak, jaką tragedię szykuję dla niej los. Tragedię, która zmieni całe jej życie, losy jej rodziny, aż w końcu ją samą.

Książka opowiada o próbie wyjścia z żałoby po wielkiej stracie, której nikt się nie spodziewa. O nienawiści do samej siebie, poczuciu winy i próbie wypełnienia ogromnej pustki, samotności i bólu. W końcu o wielkiej zmianie głównej bohaterki. Czytając książkę i dzieląc ją na dwie części można odnieść wrażenie, że czytamy o dwóch zupełnie odmiennych postaciach. Zmiana głównej bohaterki Moniki jest ogromna. Czy można w przeciągu kilku lat całkowicie zmienić siebie, swoje życie i swój charakter? Być może jest to możliwe. Autorka w ciekawy sposób przedstawiła temat życia na pokaz i strachu przed tym, co powiedzą ludzie oraz zamiatania pod dywan rodzinnych problemów, a ceremonia zaślubin była tu doskonałym przykładem. Ślub to piękne chwile, ale czy biała suknia i setki gości zagwarantują nam szczęście?

Magdalena Wentrys

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (702)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3930
szaraczek | 2016-01-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Empik, 2016
Przeczytana: 29 stycznia 2016

Muszę przyznać, że sięgając po tę książkę spodziewałam się bardziej kolejnego może nawet trochę tandetnego romansidła z jakimś wbrew pozorom błahym problemem, które główna bohaterka wyolbrzymia tak bardzo, że o mało nie pęknie.
A tu szok.

Już od samego początku czytelnik wie, że na pewno nie jest to banalna historia pomimo klasyki: rycerz na białym koniu z wielkiego miasta… ba samej stolicy, i ona; cicha spokojna dziewuszka z zabitej dechami wsi. Jednak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że ta bajka nie będzie miała happy end’u… Zacznijmy od tego, że autorka nie ogranicza się tylko do „widoku” całej akcji z punktu głównej bohaterki. Mamy też podgląd w myśli i opinie pozostałych bohaterów. Książka jest naprawdę niesamowita. W niezwykły sposób autorka zaprezentowała jak ogromny wpływ na życie ludzi mają poszczególne zdarzenia, jak bardzo potrafią nas zmienić i ukształtować, ja głęboko może sięgać nienawiść do samych siebie.
Za pomysł i częściowe wykonanie autorce...

książek: 2384
andzia12 | 2016-08-13
Przeczytana: 13 sierpnia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Co zrobiłabyś, gdybyś straciła swoje dziecko? Jak Twój mąż poradziłby sobie z ta tragedią?...

Monika przechodzi depresję po śmierci swojego narodzonego synka. W pewnym momencie zmienia się, odtąd walczy i pracuje. Osiąga wiele w życiu zawodowym, odchodzi od męża, ktory z nią się nie liczył. Ale cały czas szuka Adasia...

"Pozytywka" to opowieść o bólu matki i walce z depresją. Ale i wiarą, że wszystko potem może też być piękne.

książek: 2372
Biblioteczka Rudej | 2016-02-19
Przeczytana: 18 lutego 2016

To przejmująca i bolesna opowieść o samotności,o chęci dowartosciowania, o bólu po utracie dziecka i chęci zaimponowania całemu światu.Monika to dziewczyna z nadmorskiej wsi,która wychodzi za mąż za bogatego chłopaka z Warszawy. I tuż po ślubie zaczynają się schody

książek: 7067

Monika mieszka na Warszawskim Żoliborzu w wielkiej willi,ma bogatego,przystojnego męża,cała wieś zazdrościła kobiecie,wystawnego wesela,męża,którego poznała.
Do pełni szczęścia brakuje młodym dziecka,żeby byli szczęśliwi.Jednak nawet jej kochany mąż Robert już nie pociąga jej.
W wigilijny dzień zdarzył się cud Monika zachodzi w ciążę,potem niespodziewanie wydarza się tragedia.
Monika traci swojego synka po urodzeniu,pogrążona w depresji jest i załamana po stracie swojego dziecka.
Pani Agnieszka Lis pisze piękne,mądre powieści,ta opowieść to gorzko-słodko opowieść,o szczęściu,o życiu,o samotności i stracie.
Historia przejmująca,dobra,a książka piękna,lecz smutna.

książek: 3219
Gosia | 2016-05-15
Na półkach: Przeczytane, ROK 2016
Przeczytana: 15 maja 2016

Monika dziewczyna ze wsi wychodzi za mąż za bogatego chłopaka z wielkiego miasta. Początkowo szara myszka nie może się odnaleźć w mieście, stopniowo zaczyna robić karierę w korporacji aż po sam szczyt.
Nie zawsze miłość i pieniądze idą w parze.

książek: 560
Jeżynka | 2017-01-11
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 10 stycznia 2017

Postanowiłam poszerzyć horyzonty czytelnicze i wyjść poza moją strefę komfortu jeśli chodzi o lektury.
Do tej pory nie sięgałam po literaturę obyczajową, zwaną potocznie literaturą kobiecą ale pomyślałam że może to błąd. Może tracę przez to mnóstwo wrażeń i emocji. Postanowiłam więc spróbować i sięgnęłam po książkę Agnieszki Lis "Pozytywka" mając gdzieś z tyłu głowy dobre recenzje które przeczytałam na LC.

Lektura tego "dzieła" nie zajęła mi dużo czasu ale bez ogródek mogę powiedzieć że była to najgorsza książka jaką czytałam ostatnimi czasy (a czytam sporo i od zawsze). Przedstawiona historia, język jakim posługuje się autorka oraz wykreowane postacie stworzyły książkę która, powiem to wprost, obraża moją inteligencje oraz poczucie "czytelniczej estetyki".

"Pozytywka" to historia Moniki którą poznajemy w dniu jej ślubu. Ona - dziewczyna ze wsi, on - chłopak z miasta. Ona - cichutka i skromna, on - rozrywkowy babiarz i imprezowicz. Okazuje się jednak że miłe wspomnienia ze...

książek: 1542

Życie to nie bajka. Nigdy nie jest takie jak sobie wymarzymy. Zawsze zdarzy się coś, co pokrzyżuje nasze plany. I choć robimy wszystko żeby było jak najlepiej, los i tak zawsze z nas zakpi.

Monika wprost nie może uwierzyć w swoje szczęście. Ona całkiem przeciętna dziewczyna ze wsi, bierze wystawny ślub z niesamowicie przystojnym, a do tego bogatym mężczyzną mieszkającym w okazałej willi na warszawskim Żoliborzu. Życie w mieście wydaje się jej niezwykle atrakcyjne, dlatego z wielką nadzieją patrzy w przyszłość. Jednak Robert, coraz bardziej oddala się od żony, ulegając coraz to nowym pokusom. W życiu młodego małżeństwa zaczyna źle się dziać. Do tego Monika jakoś nie za bardzo może zajść w ciążę. Wszystko się jednak zmienia w pewien wigilijny wieczór, gdy dziewczyna oznajmia całej rodzinie wspaniałą nowinę. Małżonkowie nie przypuszczają jednak, że już niedługo staną w obliczu strasznej tragedii, która całkowicie odmieni ich życie.

„Pozytywka” Agnieszki Lis, to książka na którą...

książek: 911
Cyrysia | 2016-01-17
Na półkach: Przeczytane

To przejmująca, nieprzewidywalna powieść o samotności pośród ludzi, stracie, bólu, dojrzewaniu i wkraczaniu w dorosłość oraz dokonywaniu życiowych wyborów i konsekwencjach z tym związanych. Boleśnie uświadamia, że życie to nie tylko słodycz. Często ma gorzki smak. Mimo to warto ciągle iść do przodu i dawać z siebie wszystko. Polecam.
http://cyrysia.blogspot.com/2016/01/pozytywka-agnieszka-lis-pod-patronatem.html

książek: 259
biruta | 2017-07-04
Na półkach: Przeczytane, Poczytajki
Przeczytana: 04 lipca 2017

Temat poruszony w książce jest ważny. Potrzeba samoakceptacji,wiara we własne siły. Szacunek do siebie. Przez pierwszych kilkadziesiąt stron czytało się ją w miarę dobrze. Liczyłam,że akcja rozwinie się, ale potem było już tylko gorzej. Mam wrażenie, że Autorka tak naprawdę nie miała pomysłu do końca na historię głównej bohaterki, która jest nijaka,mdła tak na poczatku powieści, kiedy jest zahukaną dziewczyną ze wsi, ale i później, gdy robi karierę. Wtedy również trudno lubić Monikę czy raczej Monique. Nudna niesamowicie z nieustającą strużką potu pod pachą. Nie podobała mi się także narracja,taka nieco z dystansu,z odrobiną ironii. No i język książki też nie dla mnie. Zdecydowanie lepiej podobala mi się "Karuzela" pani Lis.

książek: 2680
Anka Markova | 2016-05-30
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 28 maja 2016

Dzięki książce Agnieszki, moje serce bije w przyspieszonym tępie... Jestem pewna, że będę śniła o Monice... O jej życiu jak o swoim 😊 rozdział 11 przeżywałam raz jeszcze, klatka po klatece wedlug scenariusza z naszego wspolnego życia z Markiem... Pozytywka nie jest piękna, Ona jest Życiem, tak po prostu :)

zobacz kolejne z 692 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd