Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Higiena mordercy

Tłumaczenie: Joanna Polachowska
Seria: Galeria
Wydawnictwo: Muza
6,66 (266 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
18
8
47
7
89
6
46
5
33
4
13
3
8
2
0
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hygiene de l'assassin
data wydania
ISBN
9788370797980
liczba stron
184
język
polski

Osobliwością i szczególnym atutem książki jest zbudowanie jej niemal wyłącznie z dialogów, jakie toczą się miedzy będącym u szczytu sławy, a zarazem w przededniu śmierci pisarzem, a czwórką dziennikarzy, którzy zgłaszają się kolejno do jego sekretarza w celu przeprowadzenia wywiadu dla swojej gazety. Bliskość śmierci nadaje dodatkowego posmaku sensacji zwierzeniom.

 

źródło opisu: www.muza.com.pl

źródło okładki: www.muza.com.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (500)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 844
Jagoda | 2017-04-24
Na półkach: Przeczytane, Lit. francuska
Przeczytana: 24 kwietnia 2017

Dość szybko się czyta ten niby wywiad z pisarzem w przededniu jego śmierci. Nie nazwałabym jednak tego ani dziełkiem, ani brawurowym przedsięwzięciem. Ot, taka sobie nowelka, która może i zapada w pamięć, bo zaskakuje, ale nie wnosi wielu wartościowych treści.

książek: 1734

Brawurowe arcydziełko, które z racji tego, że składa się prawie tylko z dialogów, świetnie nadaje się na scenę teatralną. Pochłonęłam, zadziwiałam się nad konceptem i wykonaniem. Wydaję mi się, że o wiele łatwiej pisać zwykłe dialogi i opisy (czyli standardowe powieści) niż iskrzące, dynamiczne dialogi, logiczne i spójne. Dlatego jestem pełna uznania dla Nothomb, że jej się to wszystko udało.

Ponieważ jestem świeżo po lekturze "Przeciw interpretacji" Zuzi Sonntag, która zabrania mi rozdzielać formy od treści, cierpię obecnie na niemoc, nie jestem w stanie zanalizować niczego, bo ciągle rozdzielam formę i treść, a moja wewnętrzna Zuzia się krzywi. W związku z tym nie jestem w stanie tymczasowo opisać treścioformy tej książki, co widać w akapicie wyżej, w którym skupiłam się chyba na formie.

Mignęła mi na LC opinia czytelnika, który twierdzi, że nie podoba mu się "Higiena", bo są w niej trudne słowa. Patrzę więc... i cóż widzę. No dobra, parę razy pojawia się...

książek: 5119
Mako | 2013-08-24
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 2003 rok

jedna z najgorszych książek, jakie przeczytałam. jeśli ktoś uważa, że inteligentna dyskusja między osobami o wybitnych umysłach sprowadza się do wtrącania bez ładu i składu trudnych wyrazów, to jedynie świadczy o umysłowości autora takiego pomysłu. strata czasu

książek: 496
Noemi | 2013-04-17
Na półkach: Przeczytane, 2013

Po prostu Nothomb. Z typowym dla siebie specyficznym romantyzmem, bezczelnością, zacięciem erystyczno-logicznym, z właściwym sobie ładunkiem ekstrawagancji.
Nie wiem, co ma w sobie ta kobieta, że tak uwielbiam jej perwersyjny styl.
Odnośnie samej powieści - intrygująca, pozornie statyczna (a przecież bardzo dynamiczna!), umiarkowanie pretensjonalna, szczyptę grafomańska, ale w dobrym stylu - kto nie jest w stanie sobie wyobrazić tego wszystkiego, ma tylko jedno wyjście - sięgnąć po nią.

książek: 692
Joanna_85 | 2014-02-16
Przeczytana: 11 lutego 2014

Czterech dziennikarzy stara się zdobyć interesujące fakty na temat życia ekscentrycznego pisarza będącego u progu śmierci. Zadanie jest o tyle trudne, że noblista nie daje się zaskoczyć i skutecznie nimi manipuluje, wypowiadając szokujące i dziwne opinie. Wytyka im tym samym niewiedzę, brak profesjonalizmu i powierzchowne zainteresowanie tematem wynikające wyłącznie z pogoni za sensacją, a nie z chęci zrozumienia swojego rozmówcy.
Pod wierzchnią warstwą opowieści kryje się również szereg rozważań na temat samego aktu pisania, roli pisarza oraz czytelnictwa jako takiego. I choć wyrażone poglądy wydają się dość ciekawe. Nie do końca mnie przekonują, jak zresztą cała powieść. Niestety, nie tego oczekiwałam.

książek: 193
niemistrzyni | 2014-08-04
Na półkach: Przeczytane

Bohaterem powieści jest Prétextat Tach – wybitny pisarz uhonorowany literacką Nagrodą Nobla. Artysta choruje na raka chrząstki, nazywanego syndromem Elzenveiverplatza, zostało mu tylko kilka miesięcy życia. Osobisty sekretarz Tach’a, Ernest Gravelin organizuje mu spotkania z kilkoma dziennikarzami, aby tuż przed odejściem ze świata żywych, uchylił rąbka swojego geniuszu. Dla pisarza to pierwsze wywiady w karierze (warto dodać, że poznajemy go w momencie, kiedy ma 82 lata i 22 wydane powieści). Pan Tach nie jest osobą, z którą łatwo nawiązuje się kontakt – jest nieurodziwy, ma dużą nadwagę, żywi się zimnymi flaczkami, ozorami oraz karmelkami, a to wszystko popija alkoholem wyciągniętym z trumny przerobionej na barek. Każdy wielki mistrz ma swoje dziwactwa.

Z tymi dziwactwami muszą zmierzyć się dziennikarze, którym zależy na błyskotliwym wywiadzie. W tym momencie zaczynają się wartkie dialogi, przenosimy się w sam środek polemiki. Polemiki między pisarzem, a odbiorcami jego...

książek: 400
margoz | 2017-03-25

Czy można polubić głównego bohatera? Podły, arogancki, monstrualnie gruby, przekonany o swej wyższości nad światem laureat literackiej Nagrody Nobla - Pretextat Tach. Czymże jest jego inteligencja i oczytanie naprzeciw bycia złym?

Właściwie to - zastanówmy się na chwilę nad określeniem "zły". Niestety współcześnie to słowo straciło na swej pierwotnej sile (bo ciężko tu używać słowa wartość). Zły - pierwotnie określanie nazywające samego Szatana dziś można związać z wszystkim - zły pies, zły nauczyciel, zły humor, zła pogoda, zły obiad, zły dzień. Słowo piękne, a tak bardzo spłycone. Zły to nie kiepski, słaby, zdenerwowany, negatywny - to esencja podłości i demonizmu. Postanowiłam od dziś zadbać o swój język. Wyzwanie - nie nadużywać pięknych, polskich zwrotów dlatego, aby nie banalizować ich i nie sprowadzać jedynie do słów. Aby przez ciągłe niepotrzebne nadużywanie nie straciły na swej wartości i sile. Aby nie były jedynie pustymi wytworami języka, ale żeby faktycznie niosły za...

książek: 708
Mononoke | 2013-04-28
Na półkach: Przeczytane, Psychologiczne
Przeczytana: 2009 rok

Genialna książka, na długo zapada w pamięć. Zbudowana głównie z dialogów, więc czyta się ją bardzo szybko i łatwo. Główny bohater jest dość nietuzinkowym pisarzem, z którym każdy chce przeprowadzić wywiad. Ma on jednak dużą umiejętność spławiania i odwracania kota ogonem, co jest bardzo zabawne, a dziennikarzom wychodzącym na durniów, każe się poddać. Jednak do czasu. Okazuje się, że sam bohater skrywa wielką tajemnicę, którą jeden z dziennikarzy dostrzegł i zyskuje nad nim przewagę. Co się takiego stało? Cóż... zakończenie jest dość zaskakujące.

książek: 188
Jovita8989 | 2014-05-02
Na półkach: Przeczytane

Dziwna książka... Przez pierwszą połowę zastanawiałam się co ja właściwie czytam i czemu mają służyć te dialogi polegające w dużej mierze na wymyślnym obrażania ludzi. Wraz z pojawieniem się dziennikarki Niny opowieść stawała się coraz bardziej interesująca i wciągająca. Za to zakończenie mnie kompletnie rozczarowało. Całość nie powala.

książek: 69
kokocha | 2012-03-02
Przeczytana: 2007 rok

Oderwana od rzeczywistości... jak większość książek tej autorki... ale czasem warto przeczytać i takie "dziwadła", bo one też wciągają :)

zobacz kolejne z 490 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd