Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Handlarz kawą

Tłumaczenie: Ewa Penksyk-Kluczkowska
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,2 (92 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
9
7
29
6
21
5
15
4
4
3
7
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Coffee Trader
data wydania
ISBN
838977903X
liczba stron
376
język
polski

Amsterdam, rok 1659. Na pierwszej w świecie giełdzie towarowej bogactwo można zyskać lub utracić w ułamku sekundy. Miguel Lienzo, przebiegły kupiec wywodzący się ze ściśle ze sobą powiązanej społeczności portugalskich żydów, doskonale zna tę prawdę. Któregoś dnia będąc przedmiotem zazdrości... Traci wszystko przez nagłą zmianę na rynku cukru. Zubożały i upokorzony, żyjąc na łasce swojego...

Amsterdam, rok 1659. Na pierwszej w świecie giełdzie towarowej bogactwo można zyskać lub utracić w ułamku sekundy. Miguel Lienzo, przebiegły kupiec wywodzący się ze ściśle ze sobą powiązanej społeczności portugalskich żydów, doskonale zna tę prawdę. Któregoś dnia będąc przedmiotem zazdrości...

Traci wszystko przez nagłą zmianę na rynku cukru. Zubożały i upokorzony, żyjąc na łasce swojego młodszego brata, Miguel zrobiłby wszystko, by zmienić swoją sytuację. Dlatego też wchodzi w spółkę z Geertruid Damhouder, uwodzicielską Holenderką, która oferuje mu ostatnią szansę na sukces – śmiały plan podbicia rynku nowego zadziwiającego towaru, zwanego kawą.
Powieść o postępie, niebezpieczeństwie i tłumionej tęsknocie, osadzona w mieście, gdzie zdrada czai się wszędzie, a nawet przyjaciele nie są do końca szczerzy –„Handlarz kawą” to historyczny thriller z suspensem najwyższych lotów.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2005

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (178)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2231
Bed | 2011-01-14
Przeczytana: 13 stycznia 2011

Książkę czyta się bardzo dobrze. Opowieść o rozwijającej się w XVII wieku giełdzie holenderskiej ma w sobie wiele wątków, które wciągają. Amsterdam tamtych czasów plastycznie odmalowany, wielonarodowościowy, tolerancyjny dla wielu religii jest mekką dla ludzi prześladowanych, dla Żydów. W Holandii zaczynają życie, tam prowadzą interesy, najczęściej na giełdzie. Akcja książki toczy się głównie w tym miejscu i wokół jego spraw, machinacji finansowych, spisków, bankructw, handlowych zamówień, których nieterminowość może zrujnować, partnerów finansowych, którzy w ostatniej chwili mogą zrobić voltę i zdradzić.
Ogólnie to powieść o manipulacji i jej skutkach. Dodatkowym plusem jest dla mnie taka konstrukcja powieści, że czytelnik domyśla się kolejnych spisków ciut przed bohaterem. Wszystko jest napisane jasno i można się czegoś dowiedzieć o giełdzie np jak handlować powietrzem. :)
Minus jaki widzę to niewątpliwie ten panujący kult forsy. Wiadomo pieniądze nie śmierdzą, ale bez przesady....

książek: 5941
allison | 2011-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2011

Od pierwszych do ostatnich stron powieść trzyma w napięciu. Świetnie pokazuje mechanizmy działania giełdy, które przez kilka stuleci niewiele się zmieniły - unowocześniono rynek dzięki wynalazkom technicznym, ale mentalność kupujących i sprzedających są chyba takie same.
W świecie powieściowych handlarzy zasady etyczne obowiązują tylko na papierze. Wygrywa ten, kto jest szybszy, sprytniejszy, bardziej pozbawiony skrupułów, chociaż książka pokazuje też pozytywne aspekty giełdowych gier.
Ciekawie autor pokazał również początki "kawowej kariery" w Europie i związane z nią zabobony oraz pierwsze reklamy.
Przeczytałam z prawdziwą przyjemnością, niecierpliwie czekając na zaskakujące zakończenie.

książek: 0

Nie wiem, co mi się najbardziej w niej podobało... Naprawdę trudno mi powiedzieć, gdyż plusów tej opowieści jest tyle, iż co rusz natykam się na kolejną zaletę, atut. A pomyśleć, że sięgnęłam po nią przez czysty przypadek. Szukałam zupełnie innej, ale przechodząc koło regału z literaturą amerykańską, rzucił mi się w oczy jak desperat tytuł danej książki, i może gdybym nie była zatwardziałą miłośniczką kawy, tytuł ów nie zrobiłby na mnie wrażenia, ale że jest jak jest, odruchowo zdjęłam ją z półki, przeczytałam opis z tyłu okładki i... się zakochałam. "To jest coś dla mnie", pomyślałam w przypływie nadziei i muszę dodać, że w miarę czytania, czułam do pana L. jak też do bohaterów owej historii coraz większe przywiązanie; nawet do tych, którzy nie zasługiwali na dobre słowo...

Resztę znajdziecie na mojej stronie:

http://anhelli-anhelli.blogspot.com/2010/11/handlarz-kawa-david-liss-rzek-raz.html

książek: 220
szamanka30 | 2011-01-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2008 rok

Bohaterem powieści jest Miguel Lienzo , straszy z braci , któremu ostatnie interesy nie powiodły się i aktualnie stara się unikać wierzycieli. Ma zbyt wiele długów , by ktokolwiek pożyczył mu na kolejne giełdowe ryzyko. „…sześć miesięcy temu załamał się rynek cukru, pochłaniając fortunę Miguela. A potem…no cóż, jeden błąd za drugim.” Od brata nie chciał brać żadnych pieniędzy . Wystarczy , że Daniel przygarnął go do swego domu. To wiele, bo stosunki miedzy braćmi są napięte Sięga to czasów Lizbony , pogłębiło się w Amsterdamie. W Portugalii dano Żydom wybór –albo przejdą na katolicyzm albo stracą majątek i zajmie się nimi święta inkwizycja. Ojciec Miguela , zamożny kupiec , przyjął obcą mu religię, podobnie synowie. Starszy Lienzo i Daniel stali się konwertytami. Daniel w życiu dorosłym nie przejmował się zbytnio religią, chociaż chodził do synagogi, bo nie chciał narazić się wpływowym żydowskim kupcom. Innym człowiekiem okazał się Miguel . Chodził do katolickiego kościoła, pomagał...

książek: 134
Małgorzata-Szafran | 2016-10-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 października 2016

Książkę tę polecam każdemu, którego umysł jest otwarty, nie tylko na fakty historyczne, ale także na to, co samemu trzeba sobie wyobrazić i dopowiedzieć. To proza na najwyższym poziomie. Pomyśleć tylko, że mogłam przeoczyć tę książkę, o zgrozo sam autor z początku planował napisać książkę o ... czekoladzie. Polecam gorąco i aromatycznie, nie tylko miłośnikom kawy!

Więcej: http://labirynt-pamieci.blogspot.com/2016/10/handlarz-kawa-david-liss.html

książek: 1379
Agussiek | 2010-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2010

Myślę, że David Liss miał świetny pomysł na książkę - właśnie tym pomysłem zachęcił mnie do sięgnięcia po Handlarza kawą. Połowa siedemnastego wieku, stolica europejskiego handlu - Amsterdam i premiera produktu, bez którego nie wyobrażam sobie życia - czyli kawy. Wydawałoby się powieść dla fanki historii oraz wspomnianej używki wręcz idealna. W dodatku wg. okładki miał to być thriller... Niestety, nie otrzymałam tego, co obiecano i na co ostrzyłam sobie zęby przed lekturą.

Ale po kolei.

Głównym bohaterem jest Miguel Lienzo, portugalski Żyd, zajmujący się prowadzeniem interesów na giełdzie. Poznajemy go w niezbyt sprzyjających okolicznościach - w wyniku złych decyzji dotyczących handlu cukrem Miguel stracił niemalże cały swój majątek, a od rynsztoka uratował go brat. Jednak jeśli ktoś pragnie odnaleźć w powieści ślady braterskiej miłości, to się mocno rozczaruje, gdyż stosunki obu panów są chłodne, a ich działania wymierzone przeciw sobie nawzajem.
Aby jakoś się wykaraskać z...

książek: 123
PlantoHolic | 2015-04-14
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

"Handlarz kawą" trafił w moje ręce tylko i wyłącznie dlatego, że jestem nałogowo uzależniony od kawy. Najpierw zobaczyłem okładkę, następnie przeczytałem krótki opis na odwrocie, z którego wynikało, że cała historia osadzona została w realiach XVII-wiecznego Amsterdamu i to zaważyło o mojej decyzji.(Uważam, że starówka tego holenderskiego miasta jest jedną z najpiękniejszych i najciekawszych architektonicznie ze wszystkich mi znanych).
Przeczytałem książkę w ciągu jednego popołudnia i po dziś dzień jestem nią zachwycony. Nie znałem żadnego innego dzieła tego autora i nadal nie znam, ale najnormalniej w świecie "Handlarz kawą" trafił w moje gusta. W tej książce podobało mi się wszystko: narracja, historia, opisy miejsc, bohaterowie i oczywiście wszechobecna kawa.
Jeżeli czytasz te słowa i masz możliwość sięgnięcia po "Handlarza kawą" to nie wahaj się :)

książek: 1214
nina19 | 2016-02-26
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Nawet nie pamiętam, jak to się stało, że kupiłam "Handlarza kawą". Ktoś ze znajomych mi go polecił? Czytany był w Trójce, wysłuchałam kilku odcinków i mnie zainteresowały? Nie wiem. Fakt, że kupiłam, zaczęłam czytać i... Nie mogłam się oderwać. Świetna historia i Historia (bo bardzo dużo tutaj faktów; zwłaszcza początki giełdy mnie zafascynowały) opowiedziane w intrygujący sposób. Polecam z czystym sumieniem zarówno miłośnikom książkowych intryg, jak i zbeletryzowanej historii.

książek: 664
ceylonka | 2011-08-31
Na półkach: 2011, Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2011

Spodziewałam się opowieści przesyconej zapachem kawy, a okazało się, że to powieść przesycona - i owszem- ale zapachem stęchlizny, śmieci, brudu, rozkładającego się mięsa i brudnych ciał.

Akcja ślimaczy się niemiłosiernie. Rozkręca się DOPIERO ok 280 strony, a zważywszy na to, że książka ma ich 370, to chyba lekka przesada...

książek: 514
żabka | 2011-10-03
Przeczytana: 2009 rok

Dla mnie ta książka jest nawet lepsza niż historie o Benjaminie. Bardzo mi się podobała przede wszystkim dlatego, że była w sposób łatwy, prosty i przyjemny napisana.

zobacz kolejne z 168 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd