Książka roku 2017
w kategorii:
Science fiction
1 030 głosów
Powiększ
6,55 (1496 ocen i 289 opinii) Zobacz oceny
10
42
9
95
8
257
7
413
6
359
5
190
4
80
3
43
2
13
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Wyobraź sobie, że jest pierwiastek, który stanowi niewyczerpane źródło energii. Dwa tiry tego surowca starczą, by zapewnić energię elektryczną dla USA na cały rok. Jest tylko jeden problem… Złoża znajdują się na Księżycu. Rok 2058. Zdehumanizowany świat, gdzie omnifony zastąpiły więzi społeczne, filmiki z MegaNetu wyparły media i kulturę, a iwenciarze stali się bogami informacji. Świat,...

Wyobraź sobie, że jest pierwiastek, który stanowi niewyczerpane źródło energii.
Dwa tiry tego surowca starczą, by zapewnić energię elektryczną dla USA na cały rok.
Jest tylko jeden problem… Złoża znajdują się na Księżycu.

Rok 2058.
Zdehumanizowany świat, gdzie omnifony zastąpiły więzi społeczne, filmiki z MegaNetu wyparły media i kulturę, a iwenciarze stali się bogami informacji.
Świat, gdzie koncerny i rządy podzieliły się władzą w hodowaniu miliardów bezrefleksyjnych konsumentów, staje na krawędzi konfliktu.

Norbert, iwenciarz z zasadami, wierzy, że mocna i odpowiednio podana informacja może wstrząsnąć i obudzić społeczeństwo. Tylko czy jednostka rzucona między stalowe walce systemów jest w stanie przeżyć dostatecznie długo, by coś zmienić?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 694
Fuzja | 2017-02-16

Jarosław Grzędowicz dał się poznać jako pisarz słodko-gorzki. Snute przez niego historie zawsze mają ponury wydźwięk, choć nie ucieka on od komizmu sytuacyjnego, wprawnie posługuje się także ironią i sarkazmem. Dzięki temu jego bohaterowie są czytelnikom bliscy i przerażająco wręcz normalni, choć to co ich spotyka zdecydowanie nie jest normalne. Jego Pan Lodowego Ogrodu (monumentalna powieść, na której zakończenie przyszło czekać kilka lat) błyskawicznie trafił do kanonu polskiej literatury fantastycznej, ustawiając tym samym bardzo wysoko poprzeczkę jakości, nie tylko innym pisarzom, ale przede wszystkim samemu autorowi. Hel3 to najnowsze dzieło wybitnego twórcy. Dzieło, które nawet jeśli nie powtórzy sukcesu PLO ma wszelkie atuty by tego dokonać.

Wyobraźmy sobie rok 2058 – przyszłość, mogłoby się zdawać, wcale nie aż taka daleką. Przyszłość, której możemy dożyć. Świat się zmienia. Rządy realnie wprowadzają doktrynę ekonomiczną zakładającą rozwój zrównoważony. Zewsząd pojawiają się coraz to nowsze zakazy i nakazy, a społeczeństwa pogrążają się w quasi letargu. Ludzie żyją by przetrwać. Rozwija się czarny rynek nielegalnych używek takich jak prawdziwa kawa, herbata, alkohol, kiełbasa itd. Większość nie ma nic konkretnego, by ci którzy mają wszystko mogli mieć jeszcze więcej. Zbędne elementy społeczeństwa są usuwane. Mało kto się buntuje, mało kto myśli, że może coś zmienić. Z drugiej strony cyfryzacja rozwinęła się tak bardzo, że każdy dysponuje swoim własnym omnifonem, który jest zarazem dowodem osobistym, kartą płatniczą, kartą miejską i czymkolwiek jeszcze może być. Omnifon sprawia, że istniejesz dla świata. W tej rzeczywistości próbuje funkcjonować Norbert. Mężczyzna jest tzw. iwenciarzem, czyli futurystycznym youtuberem z ambicjami dziennikarza, szukającym ciekawych i wstrząsających wydarzeń, które można nagrać a później wrzucić do MegaNetu ku uciesze i rozrywce ogłupionych użytkowników. Tak zarabia na życie. W skutek feralnego splotu zdarzeń trafia na news, który może być niebezpieczny dla dotychczasowego układu politycznych sił na Ziemi. Jednak mieszanie się w sprawy polityczne mało komu wychodzi na dobre, tym bardziej jeśli ta polityka podąży za ludzkością w kosmos...

Wyobraźcie sobie, że powyższy akapit opisuje jedynie połowę (być może nawet nie całą) wątków, które Grzędowicz zawarł w Hel3. Cokolwiek byście sobie wyobrażali na temat tej książki, wiedzcie że na pewno jesteście w błędzie lub jest to jedynie półprawda. Autor zmienia charakter swojej opowieści przynajmniej kilka razy, miesza wątki społeczno-polityczne z elementami grozy i science-fiction tworząc naprawdę dziwny twór, który jednak czyta się z zapartym tchem.

Rozwój akcji następuje bardzo nierówno, może nawet chaotycznie bowiem fabuła naszpikowana jest jednorazowymi emocjonującymi momentami, które przerywają opasłe fragmenty budujące niepokojący klimat. Jednak czytelnicy przyzwyczajeni do niespiesznego stylu Grzędowicza będą wniebowzięci. Autor obudowuje swoją opowieść pozornie nieistotnymi elementami, kreując jednoznacznie ponurą i przerażającą wizję futurystycznego świata, w którym być może kiedyś przyjdzie nam żyć. Przyczynowo-skutkowy ciąg zdarzeń wydaje się być potrzebny jedynie do tego by owa wizja mogła rozkwitnąć, by autor mógł pokazać ją w całej krasie. Jednak ostatnie kilka rozdziałów zmienia kierunek, do którego pozornie zmierzała cała historia. Nie jest to być może nader odkrywczy twist, a jednak dzięki niemu opowieść zawarta w Hel3 nabiera innego wymiaru, a pojedyncze zdarzenia nabierają sensu, przynajmniej dla mnie. Zmienia się także stosunek opisów do fabuły (choć fizycznie nadal tych pierwszych jest więcej od rasowej akcji), już nie jest ona jedyne popychaczem, który daje możliwość dalszego prezentowania nowoczesnego świata.

Hel3 to powieść zastanawiająca i niepokojąca. Kreśląca przed czytelnikami fatalistyczne wizje nie tylko samego świata, ale także istoty bycia człowiekiem. Hel3 nie jest typowym moralitetem, choć zawiera jego elementy. Norbert jako bohater jest wystarczająco charakterystyczny, a jednak z powodzeniem mógłby stanowić uosobienie całej ludzkości. I choć dylemat wyboru między dobrem a złem jest tutaj spłycony bowiem protagonista dokonuje go niejako nieświadomie i w zasadzie już na początku przygody, to jednak jest on jasno zarysowany: ludzie, którzy nie godzą się na niesprawiedliwość otrzymują wiedzę (inna sprawa co im ta wiedza przyniesie), z kolei ci którzy bezmyślnie gapią się na obrazy wyświetlane przez omnifony, żadnej wiedzy nie zdobędą i nigdy nic nie zmienią. Najsmutniejszy jest jednak wniosek końcowy, który równa jednych i drugich i sprowadza się do możliwości, że ani jedni, ani drudzy nie mają wyjścia... A może jednak wniosek jest inny, mniej fatalistyczny? To musicie odkryć sami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chata

Zachęcona opiniami znajomych o tej książce, sama postanowiłam po nią sięgąć. Niestety - jestem uczulona na przerysowane, płytkie i infantylne podejści...

zgłoś błąd zgłoś błąd