Granat poproszę!

Cykl: Emilia Przecinek (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,05 (898 ocen i 202 opinie) Zobacz oceny
10
61
9
67
8
180
7
293
6
203
5
60
4
17
3
14
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380694613
liczba stron
336
język
polski
dodała
Ag2S

Kiedy wszystko wali się na głowę, można zrobić tylko jedno – wziąć sprawy w swoje ręce! Emilia Przecinek – ma trzydzieści dziewięć lat, sto pięćdziesiąt sześć i pół centymetra wzrostu oraz prawie dziesięć kilogramów nadwagi. Jest znaną autorką powieści romantycznych, a także matką dwojga nastoletnich dzieci i przykładną małżonką Cezarego, który postanawia zostać szczęśliwym mężem innej...

Kiedy wszystko wali się na głowę, można zrobić tylko jedno – wziąć sprawy w swoje ręce!

Emilia Przecinek – ma trzydzieści dziewięć lat, sto pięćdziesiąt sześć i pół centymetra wzrostu oraz prawie dziesięć kilogramów nadwagi. Jest znaną autorką powieści romantycznych, a także matką dwojga nastoletnich dzieci i przykładną małżonką Cezarego, który postanawia zostać szczęśliwym mężem innej kobiety. Nie dość, że młodszej, to jeszcze wyższej, co szczególnie boli Emilię.
Los nie sprzyja przyszłej rozwódce. Bank domaga się spłaty kredytu, kochanka męża zostaje znaleziona martwa, a rodzina, mimo że daje Emilii niepodważalne alibi, zdaje się nie wierzyć w jej niewinność. Jej reputacja zawodowa zaczyna się walić, a w dodatku mąż jest poszukiwany za defraudację. To zdecydowanie dużo za dużo jak na jedną małą kobietkę.
Czyżby?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Granat_poprosze-p-34658-1-30-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Granat_poprosze-p-34658-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Angelika książek: 1149

Eksplozja humoru!

Olga Rudnicka to pisarka, której nazwisko wielokrotnie już obiło mi się o uszy. Jej powieści sensacyjne, jak choćby seria o Nataliach zbierają mnóstwo pozytywnych opinii i są chętnie czytane przez kobiety w każdym wieku. Ciekawa w czym tkwi fenomen Rudnickiej, postanowiłam sama poznać nieco jej twórczość. Zaczęłam od jej najnowszej komedii kryminalnej - „Granat poproszę!”, której okładka znakomicie oddaje moje wrażenia z lektury. Historia z pozoru prozaiczna, a jednak pełna barw, wybuchowa, dynamiczna i przede wszystkim przepełniona fantastycznym humorem.

Główną bohaterką jest Emilia Przecinek - autorka romansów z czterdziestką na karku, matka dwojga nastolatków, mężatka, niziutka kobietka z lekką nadwagą. W swoich powieściach raczy czytelniczki historiami o wielkiej miłości, która zdarza się tylko raz i pozostaje już do końca życia. Tymczasem okazuje się, że jej własny mąż ma kochankę i postanawia porzucić rodzinę. Emilia zostaje sama z dwójką dzieci, kredytem hipotecznym, którego nie jest w stanie spłacić, a także z matką i teściową, które po odejściu Cezarego wyjątkowo mocno angażują się w życie Przecinków. Przyszła rozwódka nie ma łatwo, a żeby tego wszystkiego było mało - jej reputacja zawodowa zaczyna się walić, kiedy prawie były mąż pakuje się w poważne kłopoty przez swoją nową partnerkę. W dodatku Emilia staje się podejrzaną w sprawie o zabójstwo. Żyć nie umierać!

„Granat poproszę!” to książka, którą pochłania się w zaskakującym tempie. Autorka pisze lekko,...

Olga Rudnicka to pisarka, której nazwisko wielokrotnie już obiło mi się o uszy. Jej powieści sensacyjne, jak choćby seria o Nataliach zbierają mnóstwo pozytywnych opinii i są chętnie czytane przez kobiety w każdym wieku. Ciekawa w czym tkwi fenomen Rudnickiej, postanowiłam sama poznać nieco jej twórczość. Zaczęłam od jej najnowszej komedii kryminalnej - „Granat poproszę!”, której okładka znakomicie oddaje moje wrażenia z lektury. Historia z pozoru prozaiczna, a jednak pełna barw, wybuchowa, dynamiczna i przede wszystkim przepełniona fantastycznym humorem.

Główną bohaterką jest Emilia Przecinek - autorka romansów z czterdziestką na karku, matka dwojga nastolatków, mężatka, niziutka kobietka z lekką nadwagą. W swoich powieściach raczy czytelniczki historiami o wielkiej miłości, która zdarza się tylko raz i pozostaje już do końca życia. Tymczasem okazuje się, że jej własny mąż ma kochankę i postanawia porzucić rodzinę. Emilia zostaje sama z dwójką dzieci, kredytem hipotecznym, którego nie jest w stanie spłacić, a także z matką i teściową, które po odejściu Cezarego wyjątkowo mocno angażują się w życie Przecinków. Przyszła rozwódka nie ma łatwo, a żeby tego wszystkiego było mało - jej reputacja zawodowa zaczyna się walić, kiedy prawie były mąż pakuje się w poważne kłopoty przez swoją nową partnerkę. W dodatku Emilia staje się podejrzaną w sprawie o zabójstwo. Żyć nie umierać!

„Granat poproszę!” to książka, którą pochłania się w zaskakującym tempie. Autorka pisze lekko, przyjemnym językiem, a także raczy czytelnika sporą ilością dialogów, które notabene są fenomenalne - zabawne, przepełnione ironią, sarkazmem, czarnym humorem i wprost idealnie umiejscowione w fabule. Olga Rudnicka perfekcyjnie trafia w moje poczucie humoru i muszę przyznać, że od dawna nie zaśmiewałam się tak przy żadnej książce!

Zarówno fabuła, jak i bohaterowie, a także wspomniane przeze mnie dialogi są... niecodzienne. W tej powieści wszystko jest przerysowane, ukazane w sposób bardzo dynamiczny, barwny, nawet wyolbrzymiony. Mówi się, że nieszczęścia chodzą parami - u Rudnickiej chodzą całymi grupami! Podobno babcie są wścibskie, a matka i teściowa za sobą nie przepadają - u Rudnickiej te kobiety potrafią absorbować domowników non stop, a ich napięte stosunki doprowadzają nawet do bójki, a w konsekwencji do wyrwanych włosów i bólu biodra. Autorka bawi się stereotypami, celowo nadaje postaciom takie, a nie inne zabawne nazwiska i przydomki, tworzy intrygę, która tak naprawdę jest banalnie prosta i przewidywalna, ale traci to znaczenie w obliczu reszty wątków obyczajowych. Bo jest to w dużej mierze właśnie powieść obyczajowa i mimo, że napisana jest z dużym przymrużeniem oka, to porusza problemy bardzo aktualne, uniwersalne i często przykre. Olga Rudnicka pokazuje, że do życia nie zawsze trzeba podchodzić serio i że czasami przyda nam się trochę dystansu i jeszcze więcej pozytywnego spojrzenia.

„Granat poproszę!” to bardzo przyjemna powieść rozrywkowa, myślę że szczególnie dla kobiet, które w tej historii zdecydowanie dominują nad mężczyznami. Pełna życiowych sytuacji, ludzkich zalet i przywar, a także codziennej szarówki ukazanej w niezwykle barwnej odsłonie. Urzeka fantastycznym humorem i wyrazistymi bohaterami - z niezwykle uroczymi, temperamentnymi babciami na czele! Dumnie dołączam do grona fanek twórczości Olgi Rudnickiej i czekam na ponowną okazję do obcowania z jej piórem.

Angelika Paterak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1725)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2228

Czasem mamy taki okres w życiu, kiedy na gwałt potrzebujemy pocieszenia, czegoś, co oderwie nasze myśli od rzeczy smutnych lub przygnębiających... Aktualna pogoda również nie nastraja optymistycznie. Wiecie, z czym najlepiej zakopać się pod ciepłym kocykiem z gorącą herbatą pod ręką? Z książką Olgi Rudnickiej, która na mnie podziałała jak lekarstwo.

Perypetie Emilii Przecinek cudownie poprawiły mi nastrój, odpędzając smutek... Nie sposób chociażby się nie uśmiechnąć, czytając o przygodach porzuconej Emilii, jej dzieci i dwóch dziarskich starszych pań... Nie raz zdarzyło mi się aż kwiknąć ze śmiechu, na przykład kiedy Emilia wróciła od stylistki - nowa fryzura może przecież postawić na nogi każdą kobietę... Okazuje się jednak, że czasem może być gwoździem do trumny;)

Pokochałam powieści Olgi Rudnickiej całym sercem. To cudowne pocieszenie, relaks i wspaniała rozrywka. Jeśli będzie Wam kiedyś smutno czy źle, sięgnijcie po nie.

książek: 3115
Beata | 2016-10-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2016

Bardzo dobra komedia kryminalna, pełna humoru sytuacyjnego i słownego. Bohaterowie charakterystyczni i wyjątkowi w swoich zachowaniach. Lubię pokręcone i zwariowane poczucie humoru autorki. Seniorki rodu kładą mnie na łopatki i rozśmieszają w każdej sytuacji, tutaj obdarzone zostały wyjątkowo krewkimi temperamentami i charakterkami. Przeczytałam z wielką przyjemnością.

książek: 974
mclena | 2017-02-08
Przeczytana: 08 lutego 2017

"Zdesperowana kobieta zdolna jest do czynów równie wielkich, co nieprzemyślanych..."

Cóż, jest to niestety najsłabsza książka pani Olgi jaką do tej pory przeczytałam, choć nadal zawiera wszystko to za co panią Rudnicką cenię. Ciekawy wątek kryminalny i bardzo dobra komedia - Jadwiga i Adela rządzą! Tylko własnie w tym był problem. To seniorki skradły cała sympatię i uwagę, a nie główna bohaterka Emilia Przecinek, która musi sobie poradzić z nową rzeczywistością po porzuceniu przez męża Cezarego. Co najśmiejszniejsze Emilia jako pisarka również miała ten sam problem pisząc swoja powieść, gdzie występowała babcia Pelagia - która swoja osobowością konkurowała z Filomeną. Kropek i Kropeczka wydawali się najbardziej normalni z całej bandy popaprańców, ale też swoje trzy grosze potrafili dołożyć. Dużym problemem był dla mnie brak rozeznania w upływie czasu. Ni z gruszki ni z pietruszki nagle sie okazało, że przeskoczyliśmy w fabule o trzy tygodnie, podczas gdy ja byłam święcie...

książek: 1341
eduko7 | 2017-04-07
Przeczytana: 02 kwietnia 2017

Chciałoby się powiedzieć: "I ja też!" Jak bowiem wyrazić bunt przeciw tak szybkiemu zakończeniu. Chciałoby się jeszcze trochę poczytać o Emilii Przecinek, jej dzieciach: Kropeczce i Kropeczku (ooo!), zwariowanych mamie i teściowej oraz nieocenionej asystentce. A może granat pomógłby rozwiązać problem z jej wiarołomnym mężem?! Nieee, oczywiście nie będzie potrzebny. Wystarczy wielopokoleniowa drużyna, która pomoże w niekonwencjonalny sposób rozwiązać kryminalną zagadkę i ująć sprawców przestępstwa.

książek: 506
Marzena | 2017-09-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 08 września 2017

Granat poproszę!
Albo dwa!
Zważywszy na okoliczności w jakich znalazła się bohaterka - nawet dwa to za mało!
Przydałoby się mieć na podorędziu całą skrzyneczkę, a w niej zgrabnie poukładane: z lewej zaczepne, z prawej obronne, a po środku odłamkowe!
Ale nie ma tego złego, ponieważ dokładnie takie - pełne energii i totalnie wybuchowe są bohaterki tej powieści: począwszy od Emilii, przez rewelacyjne i jedyne w swoim rodzaju Adelę i Jadwigę, po Kropkę i Wieśkę.
Cały arsenał genialnych postaci!

To moje pierwsze spotkanie z Autorką i jestem zachwycona! Spodziewałam się, zgodnie z opiniami innych czynników, dostać komedię kryminalną i dokładnie tak było. Pani Rudnicka ma rewelacyjny styl, świetne poczucie humoru, totalnie niewymuszone, ale momentami dosadne i rozbrajające, zagadka kryminalna na poziomie, złe charaktery okazały się podłe, i trup też ściele się, może nie - gęsto, lecz w sam raz.
W trakcie lektury kilkukrotnie, lecz całkiem bezwiednie,  przychodziła mi na myśl pani...

książek: 4287
Eli1605 | 2017-10-02
Na półkach: 2017, Przeczytane
Przeczytana: 02 października 2017

Komedia z epizodem kryminalnym. Jak zwykle Rudnicka sprawiła, że dobrze się bawiłam. A postacie obu babć są po prostu kapitalne. Polecam każdemu kto potrzebuje trochę rozrywki, oderwania od codzienności i uśmiechu.

książek: 1303
annaroza | 2018-01-14
Na półkach: PLC, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 stycznia 2018

Naprawdę fajne, lekkie czytadełko. Taka komedia z wątkiem kryminalnym. To trzecia pozycja tej autorki, jaką miałam okazję przeczytać i jestem zadowolona z lektury. Nie spodziewałam się jakiegoś ambitnego dzieła, lecz odrobiny dobrej rozrywki i to właśnie dostałam. A obie babcie były po prostu genialne.

książek: 787
Nina | 2016-11-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 listopada 2016

Książki Olgi Rudnickiej powinny być sprzedawane w aptekach z etykietką "na chandrę i jesienno-zimową depresję". Na mnie działają jak najlepszy antydepresant :) Takie kryminalno-obyczajowe czytadełko, czyta się znakomicie, nudzić się nie da, a śmiechu co niemiara. Dwie mamuśki - niemożliwe, dwoje dzieci - nieprzewidywalne zupełnie, niewymuszone, swobodne poczucie humoru Olgi Rudnickiej, to wszystko owocuje świetną lekturą na ponure dni. Jestem na tak :)

książek: 1417
basik | 2018-01-23

Chyba jednak wolę te starsze powieści pani Rudnickiej jak Zacisze czy Martwe jezioro.
Skończyłam a raczej zmęczyłam "Granat poproszę"i czuję wielkie rozczarowanie . Nie tego oczekiwałam i nie byłam przygotowana na taką nudną i pełną absurdów powieść.
Nie wiem jak ją zakwalifikować , bo kryminał to żaden a komedia powinna bawić a nie nużyć ciągłymi powtórkami tego co było kilka stron wcześniej.
Czytając wydawało mi się, że jestem w domu wariatów, że nikt nie jest normalny
w tej rodzinie.Początkowo humor starszych pań bawił, ale potem było już coraz gorzej i ich rozmowy stawały się czasami żenujące.
W ogóle powieść jest przegadana, bez konkretnej fabuły, w której przeważają kłótnie kobiet i ich coraz głupsze dialogi.
Główna bohaterka też bardzo irytująca, żyjąca życiem swoich bohaterek nie wzbudziła mojej sympatii.
Zresztą wszyscy bohaterowie są przerysowani, nienaturalni a ich zachowanie sztuczne. Wszechobecny humor po pewnym czasie zaczął mnie przytłaczać a to co miało być...

książek: 1174
Stworek_vel_Oka | 2016-11-06
Przeczytana: 05 listopada 2016

Że Rudnicka płodnością pisarską grzeszy
jednych to smuci, drugich wręcz cieszy,
bo oto kolejna seria się szykuje
i tym razem autorka w brunetkach gustuje. 😉
Co zmalowała w interpunkcyjnej rodzince
i kogo zmieliła w kryminalnej maszynce?
Czy nudą wiało, czy humor króluje,
i czy po „Świnkach” się zrehabilituje?

W rodzinie Przecinków zdrada nastąpiła,
żona na młodszą cizię się wymieniła.
Rozwód wydaje się wręcz konieczny,
tylko jak spłacić kredyt hipoteczny?
Emilia – płodna pisarka (niczym Rudnicka 😉 ),
zrobi wiele by mąż jej nie wycyckał.
Wywiadu udzieli, zmieni fryzurę…
robiąc ślubnemu problemów furę.

Rudnicka ma słabość do mundurowych,
którzy podbijają serca kur domowych,
więc nadzieja przez chwilę była nie byle jaka,
że nie będziemy mieć policjanta, a strażaka! 😉
I co wcale nie będzie jasne jak słońce
w książce będą babcie na męski ród biadolące,
jednak, co podkreślą, nie są fobami homo…
Przez nie będzie pod górkę – wiadomo!

Mimo że długo rozkręcała się książka,
nie była to...

zobacz kolejne z 1715 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Zabawne jak zawsze, wybuchowo jak nigdy

Właśnie ukazuje się kolejna książka Olgi Rudnickiej – powieść „Granat poproszę!” - której bohaterka, Emilia Przecinek, udowadnia, że kiedy wszystko wali się na głowę, można zrobić tylko jedno – wziąć sprawy w swoje ręce!


więcej
Patronaty tygodnia

Przed nami kolejnych dwanaście premier wydawniczych – prezentujemy książki, które ukażą się w tym tygodniu pod naszym patronatem. Dopełniają one listę z zeszłego tygodnia. Kryminały, thrillery, powieści historyczne… od czego zacząć?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd