Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kosmetyka wroga

Seria: Galeria
Wydawnictwo: Muza
6,93 (303 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
35
8
57
7
100
6
58
5
28
4
4
3
7
2
1
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cosmétique de l'ennemi
data wydania
ISBN
8373191925
liczba stron
101
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Amelie Nothomb pisząca po francusku i czytana na całym świecie, również w tej książce porusza swój ulubiony temat, jakim jest penetracja ciemnych zakątków ludzkiej jaźni. Akcja powieści dzieje się na paryskim lotnisku i trwa niespełna dwie godziny. Do oczekującegona opóźniony samolot Jerome Angusta dosiada się obcy człowiek i nawiązuje z nim rozmowę. Natręt przedstawia się jako Textor Texel,...

Amelie Nothomb pisząca po francusku i czytana na całym świecie, również w tej książce porusza swój ulubiony temat, jakim jest penetracja ciemnych zakątków ludzkiej jaźni. Akcja powieści dzieje się na paryskim lotnisku i trwa niespełna dwie godziny. Do oczekującegona opóźniony samolot Jerome Angusta dosiada się obcy człowiek i nawiązuje z nim rozmowę. Natręt przedstawia się jako Textor Texel, po czym zaczyna opowiadać osobliwą, niemal fantastyczną historię własnego życia.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (513)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 954
Ania | 2015-08-27
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 27 sierpnia 2015

"Kosmetyka wroga" nie oferuje czytelnikowi przyjemnych doznań, a i tak nie mogłam się od niej oderwać.
Prosta fabuła. W zasadzie niewiele się dzieje, oczekiwanie na opóźniony lot, rozmowa dwóch mężczyzn. Sedno książki tkwi w jej warstwie emocjonalnej i psychologicznej. Nothomb wie co robi. Igra z czytelnikiem, balansując na granicy obłędu, co chwilę szokując. Świetnie stopniowane napięcie i zaskakujące zakończenie.
Książka idealnie trafia w moje upodobania. Żałuję tylko,że tak późno odkryłam autorkę.

książek: 808
Zaczytana | 2015-03-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 marca 2015

"Jeszcze tylko kosmetyka.Mężczyzna otwartą dłonią przygładził włosy.Reguły gry wymagały, by na spotkaniu ze swoją ofiarą prezentował się jak należy".

Tak zaczyna się ta króciutka książeczka licząca zaledwie 100 stron.Już sam początek intryguje i zaciekawia.
Akcja książki to zaledwie dwie godziny spędzone na lotnisku przez głównego bohatera Jeroma Angusta oraz natręta - Textora Texela,który się do niego przysiadł.
Ów natręt nie zaważając na to,że Angust nie ma najmniejszej ochoty z nim rozmawiać, zaczyna opowiadać mu historię swojego życia...
"Kosmetyka wroga" podobała mi się bardzo.Nie brakuje tu dowcipnego dialogu,a raczej pewnej kąśliwości,autorka również mocno zaskoczyła mnie zakończeniem,oj tego to się naprawdę nie spodziewałam.
Jedyne co rozpraszało mnie podczas czytania to nietrafiony opis na końcu książki,który na swoje nieszczęście przeczytałam...cały czas się zastanawiałam czy ktoś tu nie popełnił błędu?
No cóż,opis zdecydowanie niewydarzony,ale książka godna...

książek: 390
Kobri | 2011-09-10
Na półkach: 2011, Przeczytane
Przeczytana: 09 września 2011

Amelie Nothomb jest chyba najbardziej zaskakująca autorką na jaką natknęłam się z życiu. O jej książkach tak naprawdę nie da sie nic powiedzieć, by nie zniszczyć tego wspaniałego wrażenia totalnego zaskoczenia, które wręcz paraliżuje i uniemożliwia normalne myślenie. Naprawdę podziwiam ją za to, ze potrafi u mnie wywołać takie uczucie. Amelie faszeruje swoje książki wyszukanym słownictwem, które jednak wbrew pozorom jedynie dodaje niezwykłości i uroku jej powieściom jednocześnie nie czyniąc ich trudnymi do zrozumienia. Do tego za pomocą żelaznej logiki potrafi wytknąć absurdy naszego świata. Jest mistrzynią w posługiwaniu się językiem, a liczne sofizmaty pojawiające się w jej książkach, które składają się w większości z samych dialogów prowadzonych przez dwie opozycyjnie nastawione do siebie osoby czynią ją niesamowicie ciekawą i błyskotliwą. Jej książeczki są naprawdę krótkie, więc polecam każdemu poświecenie tej godzinki lub dwóch na zapoznanie się chociaż z jedną z nich, bo...

książek: 229
Mar | 2015-02-11
Na półkach: Posiadam, 2015, Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2015

Irytuje wybitnie od samego początku. Trzeba wiele samozaparcia, żeby nie rzucić jej w kąt i zająć głowę czymś innym. Złości, uwiera, a na koniec okazuje się, że robi to słusznie, z premedytacją i w określonym celu. Krótka – ledwie 100 stron - i mocna jazda. Śmiało!

książek: 717
Justyna Lesień | 2013-03-14
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 13 marca 2013

Jak znalazłam "Kosmetykę wroga"? Bardzo prosto, wpisałam w wyszukiwarkę internetową slowa: "książki dziwne" i choć nie taki rodzaj dziwactwa miałam na myśli, to w zasadzie źle nie trafiłam. Bez wątpienia jest to książka nie tyle dziwna, co przewrotna, nietypowa, a przede wszystkim zaskakująca.

To moje pierwsze spotkanie z belgijską pisarką - Amélie Nothomb, kobietą pedantyczną, dbającą o szczegóły, zafascynowaną brzydotą i ludzką jaźnią, co ma odzwierciedlenie w jej pracach. "Kosmetyka wroga" to, moim zdaniem, powieść psychologiczno-obyczajowa z wątkiem kryminalnym i odrobiną, dosłownie odrobiną, czarnego humoru.

Akcja utworu trwa niespełna dwie godziny; rozgrywa się 24 marca 1999 na jednym z paryskich lotnisk, gdzie ustatkowany i spokojny Jerome Angust oczekuje na opóźniony samolot. Jak to często w życiu bywa, zaczepia go przypadkowy człowiek; przedstawia się jako Textor Texel i rozpoczyna z pozoru zwyczajną rozmowę. Z czasem przekonujemy się, że to nadpobudliwy i natrętny...

książek: 300
PanCzyta | 2015-01-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 stycznia 2015

Czasem jest tak, że czytana lub oglądana historia wyzwala uczucie skrajnej irytacji (nie, nie w negatywnym znaczeniu) - najczęściej dzięki wybitnie irytującemu bohaterowi. Ja tak miałem w przypadku książki 'Misery' Kinga, lub filmu 'Komornik'. Nie potrafię tego wychwycić, ale w obu przypadkach miałem ochotę udusić bohatera gołymi rękami. Trzeba przyznać, że tego typu historie potrafią być szalenie wciągające.

W przypadku 'Kosmetyki wroga' mamy do czynienia z zapisem rozmowy dwóch osobników, z których jeden jest wyjątkowo irytującym typem. Autorka wybiera się tym samym w dość daleką podróż w głąb ludzkiej podświadomości i instynktów, które przeciętny człowiek najchętniej trzymałby w zamknięciu aż do ostatniego dnia swojego życia.

Książeczka jest idealną pozycją do kawy, gdyż zawiera 100 stron treści (mam jakieś dziwne uczucie, że i to nie jest przypadkowe). Wbrew pozorom historia zawiera akcję, tajemnicę, wyraziście nakreślonych bohaterów i dość ciekawe (aczkolwiek dla osób, które...

książek: 496
Noemi | 2013-01-26
Na półkach: Przeczytane, 2013

To dokładnie to, w czym gustuje moja gorsza strona - makabra, nawet zręcznie zawoalowana, odrobina kpiny, przewrotność, zderzenia światów. Od pierwszych stron wciąga. Początkowo bawi, kiedy przyglądamy się postaci natręta, później niepokoi, wywołuje dreszcz, a na końcu zostawia w osłupieniu. Liczyłam na to, że skądinąd ekscentryczna autorka zdoła trafić w moje gusta i rzeczywiście, początek przygody z jej twórczością uważam za wyjątkowo udany. Bardzo dobre wrażenie sprawia też szermierka słowna i wachlarz uczuć i odczuć, jaki można dostrzec u postaci. Książka psychologiczna, ale i gdzieniegdzie ozdobiona odrobiną czarnego humoru, cieniutka, ale z atmosferą przybierającą na gęstości. Chwilami nawet trochę kryminał.

książek: 2788
Oliwia | 2013-04-25
Na półkach: Lata 2013-, Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 2013

Amélie Nothomb - pisarka charakterystyczna i specyficzna.
Od 21 lat wydaje jedną książkę rocznie.
Co ciekawe żadna z nich nie przekracza 200 stron (przynajmniej polskie wydania nie przekraczają tych 200 stron).

I te małe książeczki mają w sobie to coś, co z mniejszą lub większą częstotliwością przyciąga mnie do nich. Bez względu czy jest to książka "japońska", czy też emanująca groteską, czarnym humorem, absurdem itp.

Tym razem padło na przedstawiciela tej drugiej kategorii o wdzięcznie brzmiącym tytule: "Kosmetyka wroga".


Zdarzyło wam się kiedyś, że przyczepił się do was niechciany rozmówca i nijak nie dał się spławić? Tak? To bardzo dobrze. A może czekaliście kiedyś na opóźniony samolot? Niestety nie. Tylko pociąg. Pociąg też może być, albo autobus. Cokolwiek. A teraz połączcie te dwie sytuacje w jedną. Po co?
Bo dzięki temu (do)wiecie (się) jak czuje się nasz główny bohater.
Nie dość, że jego samolot ma opóźnienie, to jeszcze trafił mu się rozmówca niezniszczalny.

I tak...

książek: 1369
Mel | 2014-03-30

Zaintrygowała mnie na początku, a na koniec zaskoczyła. Dobrze sie czyta, ciekawa konwersacja...

książek: 712
inaya | 2012-02-04
Przeczytana: 04 lutego 2012

Myślałam, że to błyskotliwa, świetnie skonstruowana, oryginalna powieść. Czytałam się ją w napięciu, nie mogąc się oderwać. Po dotarciu do ostatnich stron zachwyt zmienił się w niesmak. Zwrot akcji, który się na nich pojawia, może i ładnie wszystko tłumaczy, ale za to bardzo rozczarowuje i zasmuca. "Słownik imion własnych" też był świetną książką z okropnym zakończeniem, więc może autorka "po prostu tak ma"... Szkoda, bo gdyby tak nie miała, przeczytałabym powieść naprawdę wybitną.

zobacz kolejne z 503 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd