Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,66 (277 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
19
8
33
7
105
6
66
5
34
4
3
3
9
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374696968
liczba stron
191
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Swoją przygodę z kotami Doris Lessing rozpoczęła w młodym wieku, zaintrygowana zdziczałymi stworzeniami, które nawiedzały afrykańską farmę jej rodziców. Fascynacja ta przetrwała do późniejszych czasów

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (681)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2074
onika | 2014-01-03
Na półkach: Portrety, Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2014

Łapię się na tym, że mam do kotów taki sam stosunek jak do dzieci – uwielbiam je na odległość i sama nie dążę do kontaktu. Natomiast za każdym razem czuję się mocno wyróżniona, gdy któreś z nich samo wdrapuje mi się na kolana. Wiem, że to może niezbyt właściwa rzecz stawiać na jednej półce dzieci i koty, ale już tak mam.

„O kotach” Doris Lessing nie jest peanem na część kotów jako puszystych kulek do przytulania, całowania i kochania. Pisarka raczej pokazuję tą trudniejszą stronę miłości – zmagania się z kocimi charakterami, chorobami, starością. Dużo tu fizjologii i naturalizmu. No i autorka nie ucieka przed swojego rodzaju brutalnością – nadmiar kociaków jest problemem – problemem, który bywa często drastycznie rozwiązywany.

Jeśli ktoś lubi małe kotki, bo są taaaaakie słoooooodkie, niech nie czyta tej książki i dalej się skupia na radosnych pozorach. Chociaż nie, taka osoba powinna właśnie przeczytać „O kotach”, by wiedzieć, że oprócz wszelkich bonusów związanych z...

książek: 1377
Wojciech Gołębiewski | 2015-01-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2015

Siódma książka Lessing, którą czytam i oceniam; dotychczas było świetnie, mimo dwóch wpadek. Nieznana mnie wcześniej pisarka dostała ode mnie raz - dziesięć gwiazdek za „Opowieści afrykańskie”, trzy razy – osiem, za „Podróż Bena”. „Mężczyznę i dwie kobiety” oraz „Piąte dziecko”, a z kronikarskiego obowiązku wymieniam też wpadki, którymi są „Szczelina” i „Lato przed zmierzchem”.
A teraz mieszane uczucia, bo niby ładnie, że Lessing poświęciła czas wspomnieniom o swoich kotach, no i miło, że w ogóle takie wspomnienia miała, ino, że one nudnawe i sztampowe, o czym mogę autorytatywnie wyrażać opinie, bo od zawsze miałem koty, „żyłem z nimi i kochałem je”. Obecnie mam dwie „abisynki”, maścią jednakie, a różne charakterami. I na przekór książce, jedna - wysterylizowana jest szczupłą, bardzo ruchliwą trzpiotką, a ta druga - niewysterylizowana, spasła się i nawet na ...

książek: 0
| 2014-10-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 14 października 2014

Przypuszczam,że gdyby nie to,że niedawno dostałam swojego pierwszego kota,nie przeczytałabym tej książki.I byłaby to dla mnie strata.Bo książka nie tylko dla posiadaczy mruczków,ma raczej znaczenie poznawcze,rzuca wiele światła na typowe i mniej typowe zachowania kotów.
Z bardzo subiektywnej perspektywy autorki,zwierzęta przedstawione jako równorzędni dla nas partnerzy i przyjaciele,każde z innym charakterem i skłonnościami,ale oczekujące od nas,ludzi,chociaż najmniejszej dozy humanizmu.Po lekturze gwarantowane inne spojrzenie na naszych milusińskich.

książek: 1732
Moreni | 2010-05-02
Na półkach: Przeczytane, Moje własne

Wielu miłośników kotów uważa, że jest to książka zbyt brutalna i przesycona cierpieniem zwierząt, żeby doczytać ją do końca. Winna temu jest pierwsza część, opisujący życie kotów na afrykańskiej farmie. Nie są one przedstawione jako puszyste kulki, wylegujące się na kanapie. Na farmie nadliczbowe kocięta trzeba eliminować, tak samo, jak zdziczałe dorosłe koty, które mogłyby zostać roznosicielami chorób lub złodziejami drobiu. Nie ma w tym zamierzonego okrucieństwa, jest to po prostu konieczne.

Dalej jednak zaczyna się to, co miłośnicy kotów lubią najbardziej. Autorka opisuje koty, z którymi mieszkała w Wielkiej Brytanii, ich różnorodne charaktery i zwyczaje, wzajemne relacje między nimi. Sylwetki kotów są odmalowane z niezwykłą pieczołowitością i realizmem, każdy z nich jest indywidualnością, jednocześnie pozostając stuprocentowym kotem. Opisuje też więź łączącą właściciela ze zwierzęciem, którym się opiekuje.

Krótko mówiąc jest to najlepsza książka z kotem w roli głównej, jaką...

książek: 800
Megsss | 2013-08-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wydaje mi się, że ktoś kto kocha koty szuka ich także w literaturze. Ja tak właśnie robię. Miłośnicy mruczących kulek nie zawiodą się sięgnąwszy po te opowiadania. Jest to tomik zdecydowanie skierowany do takich osób. Potrafiących docenić z jednej strony dystans i indywidualność futrowców, z drugiej jednak oddanie okazywane w specyficzny, tylko im przypisany sposób. Ten kto ma mruczydło w domu, wie o czym mówię :-)

książek: 1463
Monka | 2013-02-22
Przeczytana: 22 lutego 2013

Ciekawa, ciepła i mrucząca opowieść o kotach... Kotach bardzo różnych, które pojawiły się w życiu Doris Lessing. Autorka z niezwykłą precyzją i wrażliwością opisuje koci świat. Zdecydowanie polecam wszystkim miłośnikom kotów.

książek: 86
mojewloskieimpresje | 2015-10-27
Na półkach: Nobliści, Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2015

Jak się okazuje, koty towarzyszyły Doris Lessing przez całe życie i w książce pt. „O kotach” pisarka daje się poznać jako „kociara”, oczywiście bez negatywnych konotacji tego określenia. Zasadniczo, lektura pełna jest ciekawostek o kocich zdolnościach, o rytmie kociego życia wyznaczanym przez siły natury, o kociej inteligencji i temperamencie. Bardzo prawdziwie przedstawiona jest tu koegzystencja kotów z ludźmi, w tej warstwie książka porusza najbardziej i budzi refleksje.
Pisarka wspomina lata obecności kotów w swoim życiu, dociera do najodleglejszych wspomnień z dzieciństwa, często są to migawki pamięci, historie bez początku, czy końca. Tym wydarzeniom z kotami w roli głównej, wydobytym z najodleglejszych zakamarków pamięci, przygląda się pisarka na nowo, analizuje towarzyszące jej wówczas uczucia i emocje.
Doris Lessing opowiada o zdziczałych kotach żyjących w pełnym niebezpieczeństw afrykańskim buszu, o kotach oswojonych mieszkających na afrykańskiej farmie jej...

książek: 910
Annette_Cinnamon | 2011-08-29
Przeczytana: wrzesień 2009

„Nikt dotąd tak prawdziwie i rzetelnie nie przedstawił wzajemnego przenikania się niezależnej natury kociej i ludzkiej ani nie udowodnił z tak zadziwiającą intuicją znaczącej roli kota w życiu człowieka”. [opis z okładki]


Doris Lessing jest brytyjską pisarką, laureatką Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Urodziła się w Kermanszahu w Persji, w latach dwudziestych XX wieku wraz z rodziną przeprowadziła się do Rodezji, gdzie jej ojciec zakupił farmę. I tu właśnie rozpoczyna się przygoda Doris ze zdziczałymi afrykańskimi kotami, którymi autorka została wyraźnie zafascynowana. Koty towarzyszyły jej przez całe życie w różnych odstępach czasu. Miała do czynienia z co najmniej setką tych stworzeń, ale w pamięci i sercu pozostaną tylko cztery osobniki tego gatunku. To właśnie z myślą o nich Doris napisała tę wspaniałą książkę, którą pokochałam od pierwszego przeczytania. W końcu i ja uwielbiam koty (pomimo, iż aktualnie jestem w posiadaniu równie wspaniałego psa, który czasami...

książek: 2849
Calamitas | 2014-09-12
Na półkach: Przeczytane, Thesaurus

Kto lubi koty i dzieli z nimi życie, niech przeczyta. Jednak trzeba przygotować się na sceny, które prawdopodobnie kociarzom się nie spodobają... Dla mnie opisy strzelania do zdziczałych czy chorych zwierząt, nawet na afrykańskiej farmie, oraz topienie nowonarodzonych kociąt to ciężkie sceny do strawienia. Ale ogółem książka bardzo ciekawa i wspaniale napisana. Lessing stara się odmalować koci świat, inny niż nasz. Pokazuje, jak te zwierzęta żyją z nami ale właściwie obok, co nie znaczy że nie czują z ludźmi więzi. A co najważniejsze autorka składa im hołd za to że każdy kot jest inny, ma swój charakter i swoje dziwactwa, a nawet uczucia, zupełnie tak jak my.

książek: 5417
Róża_Bzowa | 2010-09-27
Przeczytana: 27 września 2010

Każda miłość niesie ze sobą ryzyko cierpienia i ból straty. Nie inaczej jest w relacjach ze zwierzętami. Ale czy to znaczy, że nie warto kochać?

Piękne obserwacje kocich charakterów, choć dla mnie trochę za mało :-)
Książka trochę nierówna - z początku bardziej poetycka, potem bardziej pragmatyczna.

Piękna.

zobacz kolejne z 671 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Zmarła Doris Lessing

Doris Lessing - laureatka literackiej Nagrody Nobla zmarła w wieku 94 lat, jak podaje "The Guardian". Uznanie zdobyła dzięki książkom psychologicznym i obyczajowym z życia kobiet. Ze względu na wymowę części swojej twórczości Doris Lessig stała się żywym symbolem marksizmu, feminizmu, antykolonializmu i sprzeciwu wobec apartheidu. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd