Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nieważcy

Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko
Wydawnictwo: W.A.B.
6,64 (28 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
5
7
6
6
5
5
3
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Los ingrávidos
data wydania
ISBN
9788328026179
liczba stron
256
słowa kluczowe
Katarzyna Okrasko
język
polski
dodała
Ag2S

W życiu i w literaturze wszystko się może zdarzyć… Przewrotna i misternie skonstruowana opowieść o płynności granic pomiędzy życiem a śmiercią, a także o podróżujących metrem duchach i pewnym zapomnianym poecie… Młoda kobieta, mieszkająca razem z rodziną w Mexico City, pisze autobiograficzną powieść, która ma być jej ucieczką od nie do końca udanego życia. Opisuje w niej lata młodości, kiedy...

W życiu i w literaturze wszystko się może zdarzyć…
Przewrotna i misternie skonstruowana opowieść o płynności granic pomiędzy życiem a śmiercią, a także o podróżujących metrem duchach i pewnym zapomnianym poecie…
Młoda kobieta, mieszkająca razem z rodziną w Mexico City, pisze autobiograficzną powieść, która ma być jej ucieczką od nie do końca udanego życia. Opisuje w niej lata młodości, kiedy pracowała w małym wydawnictwie w Nowym Jorku i spędzała długie godziny w bibliotece, szukając literackiej perełki, którą można by wznowić lub przetłumaczyć. Podczas jednej z takich sesji poszukiwania książki idealnej trafiła na poezje Gilberta Owena… Zafascynowana twórczością i postacią zapomnianego już autora postanawia się do niego zbliżyć, przekraczając kolejne granice, również tę między życiem a śmiercią.
Teraz sama pisze swoją opowieść, gdzie pojęcie czasu nie ma miejsca. Gdzie przeszłość miesza się i przeplata z teraźniejszością, a duchy towarzyszą żywym. Metafizyczność i ulotność chwili połączona z przyziemną codziennością tworzą magiczną i pełną niedopowiedzeń historię…

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/niewazcy.html

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/niewazcy.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1575

Opowieść o duchach

„Nieważcy” bez wątpienia jest opowieścią o duchach. I tu pojawia się pierwszy problem, bo oczywiste skojarzenie – literatura grozy! - jest zupełnie niesłuszne. Debiutancka powieść Valerii Luiselli to tekst obyczajowy o eskapizmie, który posunięty zostaje tak daleko, że fikcja zaczyna oddziaływać na rzeczywisty świat – i to tak potężnie, że jest w stanie dokonać jego dekonstrukcji.

Pierwszą rzeczą, która może czytelnika zaskoczyć, jest mocno rozwarstwiona przestrzeń, w której toczą się opisane wydarzenia. Na pierwszym planie znajduje się zupełnie szare życie narratorki: przede wszystkim zajmuje się dwójką dzieci. Jej ucieczką od nudnawej codzienności jest pisanie powieści. W tym miejscu trzeba zacząć główkować – bo choć odbiorca może oczekiwać, że właśnie tę powieść czyta, to za sprawą uwag męża głównej bohaterki szybko przekonuje się,, iż w niektórych punktach różni się ona od „Nieważkich”. Skomplikowane? Nie dla Luiselli, bo bez wahania dorzuca kolejną przestrzeń: narratorka szybko zaczyna wspominać bodaj najważniejsze wydarzenie w swoim życiu, którym było sfałszowanie przekładów poezji Gilberto Owena, a pod wpływem komentarzy partnera zupełnie zmienia założenia pisanego tekstu i zajmuje się opisem ostatnich lat meksykańskiego poety. Chaos? To mało powiedziane: ten supeł kolejnych wymiarów zaciska się coraz mocniej, bo autorka pisze bardzo krótkimi akapitami – skacze z jednej przestrzeni w drugą, bardzo często zmieniając perspektywę chwilę po tym, jak czytelnik zorientuje...

„Nieważcy” bez wątpienia jest opowieścią o duchach. I tu pojawia się pierwszy problem, bo oczywiste skojarzenie – literatura grozy! - jest zupełnie niesłuszne. Debiutancka powieść Valerii Luiselli to tekst obyczajowy o eskapizmie, który posunięty zostaje tak daleko, że fikcja zaczyna oddziaływać na rzeczywisty świat – i to tak potężnie, że jest w stanie dokonać jego dekonstrukcji.

Pierwszą rzeczą, która może czytelnika zaskoczyć, jest mocno rozwarstwiona przestrzeń, w której toczą się opisane wydarzenia. Na pierwszym planie znajduje się zupełnie szare życie narratorki: przede wszystkim zajmuje się dwójką dzieci. Jej ucieczką od nudnawej codzienności jest pisanie powieści. W tym miejscu trzeba zacząć główkować – bo choć odbiorca może oczekiwać, że właśnie tę powieść czyta, to za sprawą uwag męża głównej bohaterki szybko przekonuje się,, iż w niektórych punktach różni się ona od „Nieważkich”. Skomplikowane? Nie dla Luiselli, bo bez wahania dorzuca kolejną przestrzeń: narratorka szybko zaczyna wspominać bodaj najważniejsze wydarzenie w swoim życiu, którym było sfałszowanie przekładów poezji Gilberto Owena, a pod wpływem komentarzy partnera zupełnie zmienia założenia pisanego tekstu i zajmuje się opisem ostatnich lat meksykańskiego poety. Chaos? To mało powiedziane: ten supeł kolejnych wymiarów zaciska się coraz mocniej, bo autorka pisze bardzo krótkimi akapitami – skacze z jednej przestrzeni w drugą, bardzo często zmieniając perspektywę chwilę po tym, jak czytelnik zorientuje się, który z bohaterów właściwie mówił.

Wypada zadać oczywiste pytanie: czy widać w tym szaleństwie metodę? Odpowiedź jest prosta: tak. „Nieważcy” wbrew pozorom wydają się tworem głęboko przemyślanym: pisarka najpierw pokazuje narratorkę w mrowiu banalnych scen, które wyraźnie sugerują, że ta jest nieco znudzona (nie zblazowana, nie zmęczona, nie znużona – a tylko lekko znudzona), powoli tkając sieć, w którą ją wrzuci w dalszej części. Główną bohaterka jest coraz bardziej zamyślona, ucieka coraz dalej, aż w końcu – trudno wskazać konkretny moment – okazuje się, iż pędzi w narracyjnym rollercoasterze: wydarzenia z różnych planów zaczynają wzajemnie na siebie oddziaływać poza oczywistymi związkami czasoprzestrzennymi. Wątek literackiego oszustwa gdzieś znika, światy Owena i narratorki zlewają się w jeden, który zresztą szybko upada pod własnym ciężarem, a „Nieważcy” wybuchają czytelnikowi w twarz. A ten szalony sprint odbywa się na dystansie zaledwie dwustu stron.

Lektura pierwszej powieści Valerii Luiselli to niezwykła przygoda. Tekst łączy w sobie odwagę w igraniu z formą, wyjątkowo ciekawe realia historyczne (przyznaję bez bicia, że o meksykańskiej poezji nie mam najmniejszego pojęcia) oraz fabularną dynamikę. Gdyby tylko autorka dysponowała nieco lepszym warsztatem stylistycznym i pewniejszym piórem – język bywa nieco zbyt suchy, aby oddać całe to poplątanie – „Nieważcy” byliby wymarzonym debiutem.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (86)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1056
Ania | 2017-01-17
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 17 stycznia 2017

Zasugerowałam się opiniami czytelników, dlatego oczekiwałam czegoś wyjątkowego. Moje oczekiwania nie zostały spełnione.
Szczerze mówiąc to okropnie się wynudziłam i zmęczyłam. Walczyłam z formą wypowiedzi, próbując ułożyć w całość porozrzucaną i przemieszaną treść. Autorka nie potrafiła mnie zainteresować, przykuć uwagi, sprowokować emocji.
To nie była moja wrażliwość.

książek: 832
czytankianki | 2017-02-20
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 20 lutego 2017

"Nieważcy" to trzy powieści w jednej: kobieta mieszkająca z rodziną w Meksyku zaczyna pisać książkę o swoim dawnym życiu. Jej bohaterka pracuje jako tłumacz w niszowym nowojorskim wydawnictwie i zaczyna obsesyjnie badać życie i twórczość mało znanego meksykańskiego poety, Gilberta Owena, by w rezultacie spreparować jego rzekome manuskrypty. Tenże z kolei opisuje swój nieciekawy pobyt w Nowym Jorku w 1928 r. i przymierza się do napisania powieści o nieznajomej z metra, uderzająco podobnej do pisarki z Meksyku.

Te trzy poszatkowane historie są na tyle misternie ze sobą splecione, że chwilami trudno rozróżnić szwy i stwierdzić jednoznacznie, kto opowiada. Głosy poszczególnych narratorów nakładają się na siebie i rezonują; przenikają się osoby, miejsca i czasy, a na koniec fabuła zgrabnie się zapętla, bo – jak mówi Owen – ludzie umierają wielokrotnie, opuszczają jedno życie, by rozpocząć następne. Kolejne wcielenia zawsze jednak coś łączy, w "Nieważkich" takim łącznikiem...

książek: 56
Alajla | 2016-09-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 września 2016

Gorąco polecam. "Powieść kompletna i porowata, jak serce niemowlęcia" - ten tekst idealnie oddaje charakter książki. Na pewno nie jest to lekka, kobieca literatura. Trzeba przysiąść i nie zgubić się w akcji.. Tematyka bardzo interesująca, metafizyka, miłość, zdrada, szczęśliwa na pozór rodzina...ciekawe studium rozpadu rodziny i małżeństwa.

książek: 65
Junka | 2016-10-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 października 2016

Świetna pozycja! Wreszcie jakiś powiew świeżości. Książka pisana niekonwencjonalnie - kilka historii przeplata się na każdej stronie. Jedyny minus to taki, że łatwo można się pogubić w wątkach jak się odejdzie od książki. Dlatego polecam przysiąść w sobotę lub niedzielę i przerobić ją na raz :)

książek: 44
roomma | 2016-09-30
Na półkach: Przeczytane

ciekawa pozycja...klimat dość ciężki i gęsty w książce przeplatany fajnymi historyjkami rodzinnymi z dziećmi w roli głównej. Pasuje na długie jesienne wieczory.

książek: 62
Madzix | 2016-09-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 września 2016

mocna pozycja to na pewno. ciężka - dość, nie odpuścisz w połowie książki, bo wciąga i masz świadomość, że szybko możesz stracić wątek. Tematyka- totalny miks :) Z jednej strony lekka, dowcipna opowieść o rodzinie z dwójką dzieci i duchem w tle. Z drugiej strony troszkę jak requiem dla snu - nie wiesz, kiedy akcja dzieje się naprawdę, a kiedy to tylko iluzja i wyobrażenia głównej bohaterki.

książek: 23
Deniss | 2016-10-17
Na półkach: Przeczytane

Mnie osobiście książka ta bardzo przypadła do gustu i zgadzam się tutaj ze wszystkimi opiniami, mówiącymi o tym, że jest to idealne lektura na jesienne wieczory. Przede wszystkim sama fabuła jest bardzo ciekawa, bo zawiera liczne nawiązania do zjawisk paranormalnych, a w końcu raczej na co dzień nie obcujemy z duchami, przynajmniej ja takich doświadczeń nie mam. Poza tym generalnie Nieważcy wciągają na maksa i sprawiają, że zaczynamy się zastanawiać, nad sensem egzystencji i tym, co będzie, kiedy już odejdziemy. Przynajmniej ja tak mam.

książek: 2
Lilka | 2016-10-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2016

Książka jest absolutnie rewelacyjna dlatego nie dziwię się, ze tak wiele osób po nią sięga. Jest dobrze napisana, zaskakuje, ale pokazuje nam też troszkę inny świat. Brawo dla autorki, że pomimo tak młodego wieku potrafiła stworzyć tak dojrzałe dzieło.

książek: 85
Macchiato | 2016-10-12
Na półkach: Przeczytane

ciekawa, niepokojąca z dużą dozą melancholijnego nastroju..uwielbiam takie pozycje - w sam raz na jesienne, długie wieczory. Książka nie jest łatwa i na pewno każdemu nie przypadnie do gustu.

książek: 427
Ania178063 | 2018-01-16
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 76 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd