
Archiwum zagubionych dzieci

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Lost Children Archive
- Data wydania:
- 2021-10-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-10-15
- Data 1. wydania:
- 2018-01-01
- Liczba stron:
- 528
- Czas czytania
- 8 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788396189943
- Tłumacz:
- Jerzy Kozłowski
- Inne
Drobne, codzienne zdarzenia, słuchane piosenki, śledzone mapy, ciągłe robienie zdjęć polaroidem nakładają się na narastający kryzys rodzinny i ten szerszy, obecny w medialnych przekazach – dramat tysięcy dzieci z Ameryki Środkowej i Południowej próbujących przekroczyć południowo-zachodnią granicę Stanów Zjednoczonych, zatrzymywanych lub zagubionych na pustyni.
Szczególnie aktualna, a zarazem ponadczasowa powieść rzuca czytelnikom wyzwanie wobec ich nietolerancji, braku empatii i egoizmu. Literacka wirtuozeria autorki każe nam przeformułować nasze poglądy ukształtowane z bezpiecznego i uprzywilejowanego punktu widzenia. Woła o ludzką solidarność, współczucie i odwagę w konfrontacji ze współczesnymi problemami.
Kup Archiwum zagubionych dzieci w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Archiwum zagubionych dzieci
Po drugiej stronie muru
Czy mury runą? Jacek Kaczmarski uważa, że tak, ale ja nie jestem do końca przekonany. Obecnie żyjemy w czasach nawrotu nacjonalizmu, co jest ogromnym zagrożeniem, przed którym ostrzegał między innymi Ryszard Kapuściński. Tak więc mury, te zbitki cegieł, aktualnie mają się całkiem dobrze, a co gorsza – powstają kolejne. Okazuje się, że najlepszym rozwiązaniem jest izolacja, odcięcie nas od Nich. Rozumiem, że państwa nie zawsze mogą kierować się etyką, czasem trzeba przyjrzeć się swym nadrzędnym interesom, ale gdzie postawić granicę?
Zapewne nikt z nas nie chciałby znaleźć się po niewłaściwej stronie muru. Nawet jeżeli jest on tylko metafizyczny. W końcu nie wszystko, co nas oddziela, jest materialne. Również w małżeństwie zdarza się, że pewne wydarzenie lub zachowanie najbliższej nam osoby powoduje, że coś się zmienia. Nieodwołalnie i nieodwracalnie. A jak sami doskonale wiemy, ludzie nie zawsze otwarcie i szczerze mówią o swoich emocjach. Mur nie powstaje z dnia na dzień.
„Archiwum zagubionych dzieci” Valerii Luiselli opowiada historię nietypowego małżeństwa. Oboje posiadają po jednym dziecku z pierwszych związków i pomimo licznych obowiązków wychowuję je jak swoje. Poznali się podczas nagrywania pejzażu dźwiękowego w Nowym Jorku i ostateczne stanęli na ślubnym kobiercu. Z czasem zaczęli się od siebie oddalać, podążając odmiennymi ścieżkami bardzo podobnych karier – tworzą materiały audio. Efektem ich odmiennych marzeń jest wspólna wycieczka do Arizony (chociaż każde z nich jedzie w innym celu). Zapewne ostatnia. I to właśnie o tej podróży jest „Archiwum zagubionych dzieci”.
Valeria Luiselli stworzyła niezwykle przejmującą powieść drogi o samotności, relacjach, granicach, dzieciństwie, ucieczce i próbie odnalezienia samego siebie. Autorka od pierwszej strony urzeka swym niezwykle szczerym i bezpośrednim językiem. Często senna narracja momentami nabiera niezwykłego przyspieszenia niczym samochód na autostradzie. Dzięki temu mamy okazję przyjrzeć się nie tylko bohaterom książki, ale i nam samym. Czyż nie o to chodzi w naprawdę dobrej literaturze?
Podróż tej czteroosobowej rodziny zestawiona jest z kilkoma istotnymi motywami: udręką meksykańskich dzieci próbujących pokonać amerykańską granicę, słowami przeróżnych książek i piosenek (ze „Spece oddity” Bowiego na czele),a także próbą stworzenia reportażu o Apaczach. Luiselli wychodzi całkowicie obronną ręką z próby okiełznania tak wielu tematów. Do tego przeplata pierwszoosobową narrację pomiędzy matkę i syna, dzięki czemu mamy wgląd również w uczucia dzieci. Ten przewrót pokazuje nam, iż tak naprawdę nasze pociechy wiedzą więcej, niż im mówimy i o niczym innym nie marzą, jak o uszczęśliwieniu swych rodziców.
„Archiwum zagubionych dzieci” to nie tylko książka metaforyczna, ale i niezwykle poetycka. Weźmy, chociażby pudła, które rodzina zabiera ze sobą. Początkowo miały być dla dorosłych, ale i dzieci zapragnęły po jednym dla siebie. Co z tego, że będą puste? Podróż to fantastyczna okazja, aby je zapełnić. Pamiątkami, wspomnieniami i marzeniami.
Valeria Lusielli stworzyła dzieło pełne trafnych spostrzeżeń i przyjemnie zaserwowanych prawd życiowych. Napisała książkę, od której trudno się oderwać, gdyż od pierwszej strony ujmuje nas językiem i szczerością. Zasługuje na wszystkie pozytywne opinie na swój temat. I na waszą uwagę również.
Michał Wnuk
Opinia społeczności książki Archiwum zagubionych dzieci
Dużo czasu spędziła ta książka na mojej półce Chcę przeczytać i oczekiwanie to okazało się bardzo owocne. Bo powieść Valerie Luiselli jest pozycją więcej niż znakomitą, mającą w sobie wszytko to co literatura z górnej półki mieć powinna i nie cofnę się przed stwierdzeniem, że to najlepsza książka Pauzy, którą dotąd przeczytałem. AZD to wyśmienita literacko powieść cechująca się psychologiczną wnikliwością, zaangażowaniem w aktualny społeczny temat i uniwersalną wymową. Z początku jest to powieść drogi w której małżeństwo trzydziestokilkuletnich artystów z Nowego Yorku wraz z dwójką dzieci wyrusza w odległą podróż do Arizony. Ta podróż będzie pretekstem do snucia niezwykłej narracji nasyconej akcentami poetyckimi i onirycznymi. Powolna akcja konfrontuje czytelników także z brutalną rzeczywistością nieletnich emigrantów z krajów Ameryki Środkowej uciekających do USA. Powieść jest intertekstualna, jak dodaje sama autorka stanowi ona owoc dialogu z wieloma różnymi tekstami, a także źródłami nieliterackimi. Ilość cytatów i zapożyczeń z pozwala poczuć związek powieści z przeszłością i wskazuje na wspólne korzenie. To wszystko sprawia, że AZD czyta się z nieustającą fascynacją. Autorka rozpościera przed czytającymi rozległą i pasjonującą literacką wizję, wizję świata, w którym można się zgubić i odnaleźć.
Oceny książki Archiwum zagubionych dzieci
Poznaj innych czytelników
844 użytkowników ma tytuł Archiwum zagubionych dzieci na półkach głównych- Chcę przeczytać 619
- Przeczytane 216
- Teraz czytam 9
- Posiadam 41
- 2022 17
- 2023 12
- Literatura piękna 7
- Ulubione 6
- Legimi 5
- 2021 5























































OPINIE i DYSKUSJE o książce Archiwum zagubionych dzieci
Umęczyła mnie ta książka pospolitym językiem, brakiem akcji, nudnym snuciem.
Umęczyła mnie ta książka pospolitym językiem, brakiem akcji, nudnym snuciem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jedna z tych książek, po których trudno wrócić do codzienności. Zostawia bowiem głęboki ślad na duszy. Czytałam ją z rosnącym poruszeniem, bo choć zaczynała się niemal kameralnie – jako opowieść o rodzinie w podróży – z każdą stroną stawała się czymś znacznie więcej.
Luiselli opowiada historię rodziców i ich dzieci, którzy przemierzają Amerykę, jadąc z Nowego Jorku na południe. Ich relacje są napięte, emocje niewypowiedziane, a rozmowy – choć codzienne – pełne ukrytych znaczeń. Ale obok tego rodzinnego mikroświata rozwija się inna, dramatyczna historia: dzieci z Ameryki Środkowej, które próbują przekroczyć granicę USA i znikają w systemie. Bez śladu.
To książka o podróży – przez krajobrazy Ameryki, przez historię, przez pamięć i emocje. Autorka pisze nie tylko o polityce imigracyjnej, ale też o tym, jak opowiadamy historię innym i sobie samym. Jak zapisujemy życie w „archiwum” pamięci i co z tych zapisów zostaje.
Zachwycał mnie język tej książki – momentami poetycki, innym razem surowy. Autorka bawi się formą – miesza fragmenty fikcyjne z dokumentalnymi, cytuje literaturę, wprowadza dziecięcy punkt widzenia. To wszystko tworzy niezwykłą mozaikę, która angażuje nie tylko intelekt, ale i serce.
Niektóre strony czytałam z gulą w gardle. Zatrzymywałam się. Odkładałam. I wracałam. Bo to nie jest książka, przez którą się „przelatuje”. To książka, która zostaje – i domaga się, byśmy patrzyli uważniej, słuchali głębiej, czuli mocniej.
To jedna z tych książek, po których trudno wrócić do codzienności. Zostawia bowiem głęboki ślad na duszy. Czytałam ją z rosnącym poruszeniem, bo choć zaczynała się niemal kameralnie – jako opowieść o rodzinie w podróży – z każdą stroną stawała się czymś znacznie więcej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLuiselli opowiada historię rodziców i ich dzieci, którzy przemierzają Amerykę, jadąc z Nowego Jorku na...
"Matki uczą nas mówić, a świat uczy nas, żeby siedzieć cicho".
"Małżeństwo to bankiet, na który przybywamy za późno, gdy prawie wszystko jest już zjedzone, wszyscy goście są zmordowani, chcą wyjść, ale nie wiedzą, jak i z kim".
To, co urzekło mnie w tej powieści, to dojrzałe podejście rodziców do ich dzieci. Autorka prowadzi dogłębną analizę zachowań potomstwa, wyjaśnia, jaki jest wpływ dorosłych i otaczającego świata na jego zachowania i reakcje. Dzieci traktowane są jak mali dorośli, stawiane są im liczne wyzwania i wymagania. Uważne słuchanie ich wypowiedzi, rozmowy na różne tematy, poczucie, że nie są zbywane czy odtrącane buduje siłę ich charakteru i poczucia bycia potrzebnym.
Mamy tutaj przenikanie się wzajemne świata dorosłych i świata dzieci. Jedni uczą się od drugich, uzupełniają swoją wiedzę. Rodzice nie są wszechwiedzący, potrafią przyznać się do błędów, albo do tego, że czegoś nie wiedzą czy nie rozumieją.
Samodzielność i wytrwałość w działaniu buduje siłę charakteru naszego dziecka. Jeżeli wyręczamy je i podajemy gotowce, wtedy ono czuje się niedoceniane i nic nie warte, szybko zniechęca się i nudzi. Dodatkowo kształtuje w sobie postawę tumiwisizmu, bo ma przekonanie, że i tak za niego wszystko zrobi rodzic.
Trzeba inspirować, pobudzać wyobraźnię, wspierać, aby mały człowiek czuł się ważny i dowartościowany.
Co do samej fabuły, to mamy tutaj wyraźny podział na dwie dominujące narracje. Pierwsza prowadzona przez matkę, żonę i aktywną zawodowo kobietę zaangażowaną w sprawy tzw. zagubionych dzieci, bywa momentami denerwująca. Jednak dzięki niej uzyskujemy obraz tej patchworkowej rodziny, która zmaga się z kryzysem na wielu poziomach.
Drugą relację poznajemy z ust jednego z dzieci, 10-letniego chłopca i ta jest o wiele bardziej wciągająca i zajmująca, ponieważ dzięki niej przekonujemy się, że zbyt nowatorskie metody wychowawcze w połączeniu z problemami zawodowo-małżeńskimi mogą doprowadzić do dramatycznych wydarzeń. Mamy okazję doświadczyć, jak dziecko przejmuje rolę dorosłego czy wręcz w nią w chodzi i jakie tego mogą być skutki.
Czytanie tej książki nie jest łatwą i przyjemną czynnością, ponieważ autorka używa dość specyficznych wyrażeń, czy a la naukowych sformułowań i psychologicznych interpretacji. Jednak po głębszym wgryzieniu się w fabułę, która podejmuje kwestie zagubionych dzieci z pogranicza Ameryki Południowej i Środkowej, ich losu, deportacji oraz historię Indian, w szczególności Geronimo wypływamy na szerokie wody wielkiej podróżniczej rodzinnej wyprawy, której etapy bywają zaskakujące, ale i pouczające. Mamy okazję wiele dowiedzieć się o dzieciach i o nas dorosłych, co może być dla nas inspirujące i motywować nas do bycia świadomym rodzicem.
Polecam
"Matki uczą nas mówić, a świat uczy nas, żeby siedzieć cicho".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Małżeństwo to bankiet, na który przybywamy za późno, gdy prawie wszystko jest już zjedzone, wszyscy goście są zmordowani, chcą wyjść, ale nie wiedzą, jak i z kim".
To, co urzekło mnie w tej powieści, to dojrzałe podejście rodziców do ich dzieci. Autorka prowadzi dogłębną analizę zachowań potomstwa, wyjaśnia,...
Dużo czasu spędziła ta książka na mojej półce Chcę przeczytać i oczekiwanie to okazało się bardzo owocne. Bo powieść Valerie Luiselli jest pozycją więcej niż znakomitą, mającą w sobie wszytko to co literatura z górnej półki mieć powinna i nie cofnę się przed stwierdzeniem, że to najlepsza książka Pauzy, którą dotąd przeczytałem. AZD to wyśmienita literacko powieść cechująca się psychologiczną wnikliwością, zaangażowaniem w aktualny społeczny temat i uniwersalną wymową.
Z początku jest to powieść drogi w której małżeństwo trzydziestokilkuletnich artystów z Nowego Yorku wraz z dwójką dzieci wyrusza w odległą podróż do Arizony. Ta podróż będzie pretekstem do snucia niezwykłej narracji nasyconej akcentami poetyckimi i onirycznymi. Powolna akcja konfrontuje czytelników także z brutalną rzeczywistością nieletnich emigrantów z krajów Ameryki Środkowej uciekających do USA. Powieść jest intertekstualna, jak dodaje sama autorka stanowi ona owoc dialogu z wieloma różnymi tekstami, a także źródłami nieliterackimi. Ilość cytatów i zapożyczeń z pozwala poczuć związek powieści z przeszłością i wskazuje na wspólne korzenie.
To wszystko sprawia, że AZD czyta się z nieustającą fascynacją. Autorka rozpościera przed czytającymi rozległą i pasjonującą literacką wizję, wizję świata, w którym można się zgubić i odnaleźć.
Dużo czasu spędziła ta książka na mojej półce Chcę przeczytać i oczekiwanie to okazało się bardzo owocne. Bo powieść Valerie Luiselli jest pozycją więcej niż znakomitą, mającą w sobie wszytko to co literatura z górnej półki mieć powinna i nie cofnę się przed stwierdzeniem, że to najlepsza książka Pauzy, którą dotąd przeczytałem. AZD to wyśmienita literacko powieść cechująca...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozczarowanie totalne. Trudna, ciężka , szkoda czasu
Rozczarowanie totalne. Trudna, ciężka , szkoda czasu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStrasznie nudna książka. Myślałam, że będzie o czymś innym, więc już na wstępie się trochę zawiodłam, ale potem czytając zupełnie nie była ciekawa. Nie było w niej żadnego sensu, napięcia, czy dreszczyku emocji. Stracony czas, nie polecam.
Strasznie nudna książka. Myślałam, że będzie o czymś innym, więc już na wstępie się trochę zawiodłam, ale potem czytając zupełnie nie była ciekawa. Nie było w niej żadnego sensu, napięcia, czy dreszczyku emocji. Stracony czas, nie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudna w odbiorze, ciężko się przez to brnie.
Trudna w odbiorze, ciężko się przez to brnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moja druga książka Luiselli, po "Nieważkich", i zdecydowanie lepsza niż tamta. To pewnie dobra książka, ważna, szczególnie dla mieszkańców południowej części Stanów Zjednoczonych, bo tego rejonu ona dotyczy. Czy można ją potraktować jako uniwersalną? Pewnie tak, ale ja niekoniecznie jestem do tego przekonana. I w sumie niby wszystko z tą książką w porządku, a jednak coś mi haczy. Jestem zdania, że powieść zwykle coś nam opowiada, jakąś historię. W przypadku "Archiwum..." mam poczucie, że ktoś mi tę historię tłumaczy w uproszczony sposób, zamiast ją opowiedzieć. A szkoda... bo opowieść sama w sobie zapewne byłaby lepsza. No cóż... teraz już wiem, że fanką autorki nie zostanę.
To moja druga książka Luiselli, po "Nieważkich", i zdecydowanie lepsza niż tamta. To pewnie dobra książka, ważna, szczególnie dla mieszkańców południowej części Stanów Zjednoczonych, bo tego rejonu ona dotyczy. Czy można ją potraktować jako uniwersalną? Pewnie tak, ale ja niekoniecznie jestem do tego przekonana. I w sumie niby wszystko z tą książką w porządku, a jednak coś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚredniak
Średniak
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko się czyta. Dla mnie rozczarowanie.
Ciężko się czyta. Dla mnie rozczarowanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to