Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zarys dziejów traktora po ukraińsku

Wydawnictwo: Albatros
5,97 (187 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
19
7
38
6
55
5
45
4
11
3
12
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373594333
liczba stron
335
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Co zrobią dwie zupełnie różne od siebie i wiecznie skłócone siostry, córki ukraińskich emigrantów, gdy ich ponadosiemdziesięcioletni owdowiały ojciec, nagle oznajmi im, że oto znalazł miłość swojego życia?. Wychowana w Anglii Nadia jest przeciwieństwem starszej wiekiem apodyktycznej Wiery, na której ciążą doświadczenia komunizmu. Osiągnięcie porozumienia wydaje się niemożliwe. Do czasu.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (317)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2953
nellanna | 2010-08-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 sierpnia 2010

Losy Słowian na angielskim bruku.
Ciekawie opowiedziana historia, pełna dialogów i gorzkiego humoru.Dwie zwalczające się w rodzinie siostry kontra ich leciwy ojciec i jego o wiele młodsza narzeczona z Ukrainy.Koteria siostrzana ma wreszcie wspólny cel, zawieszają na jakiś czas walki podjazdowe między sobą, by połączyć siły w dobrze pojętym, jedynie słusznym celu.Chcą wykurzyć z życia schorowanego i zdziwaczałego wdowca przedsiębiorczą Walentynę o kształtach godnych Pameli Anderson.Jest w tej powieści wiele uczuć, są trudne wybory, tajemnica z odległej przeszłości, skrywany ból i wstyd. Wspomnienia i nadzieje.Polecam.

książek: 500
Małgorzata | 2014-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2014

Kolejny przykład na to, że nawet najbardziej skłócone siostry jest w stanie połączyć wspólny wróg, którym może być przyszła żona ich owdowiałego ojca, tym bardziej, że jest od niego dwa razy starsza, a jedynym celem małżeństwa jest próba uzyskania pozwolenia na osiedlenie przez bogato obdarzoną przez urodę Ukrainkę. Perypetie rodziny z Ukrainy w Anglii, nieudane małżeństwo, ciąża Walentiny i inne przygody z samochodami czy kotami są uzupełniane wspomnieniami bohaterek. Siostry Wiera i Nadieżda, czyli Wiara i Nadzieja są też przedstawicielkami dwóch pokoleń, starsza Wiera przeżyła wojnę, młodsza urodziła się po, więc mają całkiem inne światopoglądy. Mimo różnych przygód ojciec ma także czas na napisanie książki, opowiadającej o dziejach traktora, więc mieszanka tematów całkowicie wybuchowa. Czyta się szybko, chociaż nie nazwałabym książki komedią, porusza przecież wiele wręcz tragicznych tematów, np. wielki głód na Ukrainie, życie w tamtejszych obozach. Polecam osobom, które lubią,...

książek: 1604
Magda | 2013-04-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2013

Na obwolucie znalazłam informację, że jest to książka o charakterze komediowym z wątkami dramatycznymi. Moim skromnym zdaniem książka jest dramatem napisanym ironicznym językiem. Pełne absurdów życie ukraińskich emigrantów nie napawa raczej czytelnika dobrym humorem. Książka jest dobra, czyta się ją szybko, a akcja toczy się wartko i zaciekawia. Głównymi bohaterkami są siostry, których osiemdziesięciokilkuletni ojciec postanowił się ponownie ożenić. Narratorka dostrzega zagrożenie wynikające z tego faktu i próbuje ojca odwieść od pomysłu poślubienia dużo młodszej Ukrainki. Doskonale wie, że kobieta liczy na zdobycie brytyjskiego obywatelstwa za pomocą małżeństwa. Perypetie rodziny Mayewskich są absurdalne i groteskowe, ale czy nasze życie nie jest pełne takich właśnie sytuacji?

książek: 103
Piotr | 2016-02-23
Na półkach: Przeczytane

Do czytania w metrze, pociągu lub podczas osłabienia organizmu; pierwsza od lat książka, która mnie rozbawiła.

książek: 758
QueenMargot | 2012-03-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, English
Przeczytana: 19 marca 2012

Autorka, Marina Lewycka, nie raczy nas niesamowitymi zdarzeniami, bohaterami, czy miejscem akcji. Co jest urzekające, to właśnie „normalność” tej książki. Mamy obraz imigrantów, którzy zdążyli zaklimatyzować się w nowym świecie, ale pamięć o przeszłości, wojnie i komunizmie, nie jest czymś, co można zostawić za wschodnia granicą. Bagaż doświadczeń dziadków, rodziców i samych sióstr tworzy obraz ich tożsamości.

Postać ojca, ukraińskiego inżyniera, zasługuje na szczególną uwagę. Jego lekkomyślność i oderwanie od rzeczywistości nieraz pakowały cała rodzinę w kłopoty. Fascynacja Walentyną, kobietą surową, fałszywą i niemoralną, pozwala mu na przeżycie ponownej młodości i zapomnienie o zbliżającym się schyłku życia.

Oprócz rodzinnych perypetii, mamy także dzieje traktora, o którym z pasją rozpisuje się stary inżynier. Dowiadujemy się również ile tajemnic, kryje każda rodzina, a ich odkrywanie nie zawsze niesie za sobą coś dobrego. Wzruszającą i ciepła lektura. Polecam.

książek: 11
sowaksiazkowa | 2016-02-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2016

Książka pełna humoru, momentami też bardzo poważna. Opisuje dzieje ukraińskiej rodziny na emigracji w Anglii. Ojciec - staruszek po siedemdziesiątce, po śmierci żony postanawia poślubić młodą i piękną Ukrainkę. Jam można się domyślić, kobiecie tej nie zależy na miłości starszego pana, lecz na jego pieniądzach. Ojca z opresji próbują wydobyć 2 córki. Prywatnie od zawsze wojujące ze sobą i zupełnie różne od siebie siostry. W książce fabuła teraźniejszości przerywana jest krótkimi wzmiankami o historii rodziny z czasów wojny, co stanowiło dla mnie najciekawszy element książki. Bardzo dobrze się czyta. Polecam.

książek: 499
lbadura | 2014-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2014

Przez ostatnie dwa miesiace dosc sporo mowy bylo w mediach o Ukrainie. Ten fakt jakos sprawil, ze postanowilem przeczytac ta ksiazke. Jakis czas temu przegladajac pozycje ksiazkowe w jednym ze sklepow internetowych gdzie czasami robie zakupy natrafilem na ta ksiazke i zapisalem ja do schowka. W koncu w grudniu zeszlego roku postanowilem dokonac zakupu i wziasc sie za lekture.

Ksiazka zostala napisana przez pisarke pochodzenia Urkainskiego na stale mieszkajaca w Wielkiej Brytanii. Ksiazka zawiera elementy autobiograficzne. Dlatego przyblize troche jej biografie.

Autorka urodzila sie tuz po wojnie w miejscowosci Kiel w obozie dla uchodzcow, na polnocy Niemiec, niedaleko granicy z Dania. Wraz z rodzina trafila nastepnie do Anglii i tam razem z rodzicami rozpoczela nowe zycie. Rodzice autorki byli wyksztalconymi ludzmi i wielka wage przykladali do wyksztalcenia i ciezkiej pracy. Dzisiaj autorka jest szanowanym wykladowca uniwersyteckim. W wywiadzie autorka przyznaje, ze wychowujac...

książek: 51
barakuda1205 | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane

Sięgnęłam po tę książkę, aby odreagować po Pianistce. Nie dość, że na okładce było napisane, że to „najlepsza powieść komediowa ostatnich lat”, to w dodatku można doczytać, że powieść ta zdobyła nagrodę Bollinger Everyman jako najlepszy utwór komediowy – okładkowe zachwyty wyglądały więc na coś więcej niż zwykłe zabiegi wydawnictwa. Oczekiwałam więc czegoś, co mnie rozśmieszy, zrelaksuje i pokaże, że świat nie jest taki zły. I co? I z tych trzech zadań jedynie mnie zrelaksowała.
Nie wiem, jakie jeszcze powieści konkurowały z nią do tej nagrody. Może wyżej wspomniana Pianistka, Archipelag Gułag czy coś będącego w tym samym stopniu antytezą komedii. Przy lekturze ani razu nie roześmiałam się na głos, może z dwa razy pod nosem, ale to nie czyni z książki komedii. Już choćby sama fabuła nie nastraja do śmiechu.

Poznajemy tu losy rodziny pochodzącej z Ukrainy, ale posiadającej obywatelstwo brytyjskie. Dwa lata po śmierci matki ojciec postanawia powtórnie się ożenić z o wiele młodszą...

książek: 57
satja | 2013-02-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Bardzo zabawna! Autorka w bardzo fajny sposób przedstawiła losy ukraińskiej rodziny, która wyemigrowała do Anglii. Głównym tematem jest miłość ponad osiemdziesięcioletniego mężczyzny do Walentiny (a właściwie do jej obfitego biustu). Staruszek ten ma dwie dorosłe córki, które robią bardzo wiele, aby do tej sytuacji nie dopuścić. Nie udaje się im ojca powstrzymać. Dochodzi do małżeństwa i druga połowa książki to przezabawna walka z despotyczną macochą.

książek: 412
Dortek | 2014-12-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2014

Perypetie ukraińskiej rodziny w Anglii. Nie jest to jednak historia o obecnej nowej emigracji, gdyż głównym bohaterem jest 80 letni pan Mayewski i jego dwie, dorosłe już córki, wszyscy zaplątani w związek z Valentiną. Książka napisana lekko i dużą dozą ironii, przeplatana dramatycznymi wątkami retrospektywnymi.

zobacz kolejne z 307 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd