Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zarys dziejów traktora po ukraińsku

Wydawnictwo: Albatros
5,94 (198 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
20
7
41
6
57
5
49
4
13
3
12
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373594333
liczba stron
335
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Co zrobią dwie zupełnie różne od siebie i wiecznie skłócone siostry, córki ukraińskich emigrantów, gdy ich ponadosiemdziesięcioletni owdowiały ojciec, nagle oznajmi im, że oto znalazł miłość swojego życia?. Wychowana w Anglii Nadia jest przeciwieństwem starszej wiekiem apodyktycznej Wiery, na której ciążą doświadczenia komunizmu. Osiągnięcie porozumienia wydaje się niemożliwe. Do czasu.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (335)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3006
nellanna | 2010-08-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 sierpnia 2010

Losy Słowian na angielskim bruku.
Ciekawie opowiedziana historia, pełna dialogów i gorzkiego humoru.Dwie zwalczające się w rodzinie siostry kontra ich leciwy ojciec i jego o wiele młodsza narzeczona z Ukrainy.Koteria siostrzana ma wreszcie wspólny cel, zawieszają na jakiś czas walki podjazdowe między sobą, by połączyć siły w dobrze pojętym, jedynie słusznym celu.Chcą wykurzyć z życia schorowanego i zdziwaczałego wdowca przedsiębiorczą Walentynę o kształtach godnych Pameli Anderson.Jest w tej powieści wiele uczuć, są trudne wybory, tajemnica z odległej przeszłości, skrywany ból i wstyd. Wspomnienia i nadzieje.Polecam.

książek: 524
Małgorzata | 2014-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2014

Kolejny przykład na to, że nawet najbardziej skłócone siostry jest w stanie połączyć wspólny wróg, którym może być przyszła żona ich owdowiałego ojca, tym bardziej, że jest od niego dwa razy starsza, a jedynym celem małżeństwa jest próba uzyskania pozwolenia na osiedlenie przez bogato obdarzoną przez urodę Ukrainkę. Perypetie rodziny z Ukrainy w Anglii, nieudane małżeństwo, ciąża Walentiny i inne przygody z samochodami czy kotami są uzupełniane wspomnieniami bohaterek. Siostry Wiera i Nadieżda, czyli Wiara i Nadzieja są też przedstawicielkami dwóch pokoleń, starsza Wiera przeżyła wojnę, młodsza urodziła się po, więc mają całkiem inne światopoglądy. Mimo różnych przygód ojciec ma także czas na napisanie książki, opowiadającej o dziejach traktora, więc mieszanka tematów całkowicie wybuchowa. Czyta się szybko, chociaż nie nazwałabym książki komedią, porusza przecież wiele wręcz tragicznych tematów, np. wielki głód na Ukrainie, życie w tamtejszych obozach. Polecam osobom, które lubią,...

książek: 1868
Magda | 2013-04-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2013

Na obwolucie znalazłam informację, że jest to książka o charakterze komediowym z wątkami dramatycznymi. Moim skromnym zdaniem książka jest dramatem napisanym ironicznym językiem. Pełne absurdów życie ukraińskich emigrantów nie napawa raczej czytelnika dobrym humorem. Książka jest dobra, czyta się ją szybko, a akcja toczy się wartko i zaciekawia. Głównymi bohaterkami są siostry, których osiemdziesięciokilkuletni ojciec postanowił się ponownie ożenić. Narratorka dostrzega zagrożenie wynikające z tego faktu i próbuje ojca odwieść od pomysłu poślubienia dużo młodszej Ukrainki. Doskonale wie, że kobieta liczy na zdobycie brytyjskiego obywatelstwa za pomocą małżeństwa. Perypetie rodziny Mayewskich są absurdalne i groteskowe, ale czy nasze życie nie jest pełne takich właśnie sytuacji?

książek: 129
Piotr | 2016-02-23
Na półkach: Przeczytane

Do czytania w metrze, pociągu lub podczas osłabienia organizmu; pierwsza od lat książka, która mnie rozbawiła.

książek: 108
CrazyDaisy_MR | 2017-04-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2016

Upolowałam tą książkę podczas jakiejś akcji wymiany książkami w Krakowie. Ludzie tak ją przerzucali z biurka na biurko, aż wpadła w moje ręce. Powiem tak: to moje największe zaskoczenie. Niepozorna zarówno z wyglądu jak i z tytułu :-) Świetnie napisana historia (a w zasadzie dwie) z potężną dawką humoru. Polecam - dajcie się zaskoczyć :)

książek: 774
QueenMargot | 2012-03-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, English
Przeczytana: 19 marca 2012

Autorka, Marina Lewycka, nie raczy nas niesamowitymi zdarzeniami, bohaterami, czy miejscem akcji. Co jest urzekające, to właśnie „normalność” tej książki. Mamy obraz imigrantów, którzy zdążyli zaklimatyzować się w nowym świecie, ale pamięć o przeszłości, wojnie i komunizmie, nie jest czymś, co można zostawić za wschodnia granicą. Bagaż doświadczeń dziadków, rodziców i samych sióstr tworzy obraz ich tożsamości.

Postać ojca, ukraińskiego inżyniera, zasługuje na szczególną uwagę. Jego lekkomyślność i oderwanie od rzeczywistości nieraz pakowały cała rodzinę w kłopoty. Fascynacja Walentyną, kobietą surową, fałszywą i niemoralną, pozwala mu na przeżycie ponownej młodości i zapomnienie o zbliżającym się schyłku życia.

Oprócz rodzinnych perypetii, mamy także dzieje traktora, o którym z pasją rozpisuje się stary inżynier. Dowiadujemy się również ile tajemnic, kryje każda rodzina, a ich odkrywanie nie zawsze niesie za sobą coś dobrego. Wzruszającą i ciepła lektura. Polecam.

książek: 11
sowaksiazkowa | 2016-02-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2016

Książka pełna humoru, momentami też bardzo poważna. Opisuje dzieje ukraińskiej rodziny na emigracji w Anglii. Ojciec - staruszek po siedemdziesiątce, po śmierci żony postanawia poślubić młodą i piękną Ukrainkę. Jam można się domyślić, kobiecie tej nie zależy na miłości starszego pana, lecz na jego pieniądzach. Ojca z opresji próbują wydobyć 2 córki. Prywatnie od zawsze wojujące ze sobą i zupełnie różne od siebie siostry. W książce fabuła teraźniejszości przerywana jest krótkimi wzmiankami o historii rodziny z czasów wojny, co stanowiło dla mnie najciekawszy element książki. Bardzo dobrze się czyta. Polecam.

książek: 545
lbadura | 2014-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2014

Przez ostatnie dwa miesiace dosc sporo mowy bylo w mediach o Ukrainie. Ten fakt jakos sprawil, ze postanowilem przeczytac ta ksiazke. Jakis czas temu przegladajac pozycje ksiazkowe w jednym ze sklepow internetowych gdzie czasami robie zakupy natrafilem na ta ksiazke i zapisalem ja do schowka. W koncu w grudniu zeszlego roku postanowilem dokonac zakupu i wziasc sie za lekture.

Ksiazka zostala napisana przez pisarke pochodzenia Urkainskiego na stale mieszkajaca w Wielkiej Brytanii. Ksiazka zawiera elementy autobiograficzne. Dlatego przyblize troche jej biografie.

Autorka urodzila sie tuz po wojnie w miejscowosci Kiel w obozie dla uchodzcow, na polnocy Niemiec, niedaleko granicy z Dania. Wraz z rodzina trafila nastepnie do Anglii i tam razem z rodzicami rozpoczela nowe zycie. Rodzice autorki byli wyksztalconymi ludzmi i wielka wage przykladali do wyksztalcenia i ciezkiej pracy. Dzisiaj autorka jest szanowanym wykladowca uniwersyteckim. W wywiadzie autorka przyznaje, ze wychowujac...

książek: 51
barakuda1205 | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane

Sięgnęłam po tę książkę, aby odreagować po Pianistce. Nie dość, że na okładce było napisane, że to „najlepsza powieść komediowa ostatnich lat”, to w dodatku można doczytać, że powieść ta zdobyła nagrodę Bollinger Everyman jako najlepszy utwór komediowy – okładkowe zachwyty wyglądały więc na coś więcej niż zwykłe zabiegi wydawnictwa. Oczekiwałam więc czegoś, co mnie rozśmieszy, zrelaksuje i pokaże, że świat nie jest taki zły. I co? I z tych trzech zadań jedynie mnie zrelaksowała.
Nie wiem, jakie jeszcze powieści konkurowały z nią do tej nagrody. Może wyżej wspomniana Pianistka, Archipelag Gułag czy coś będącego w tym samym stopniu antytezą komedii. Przy lekturze ani razu nie roześmiałam się na głos, może z dwa razy pod nosem, ale to nie czyni z książki komedii. Już choćby sama fabuła nie nastraja do śmiechu.

Poznajemy tu losy rodziny pochodzącej z Ukrainy, ale posiadającej obywatelstwo brytyjskie. Dwa lata po śmierci matki ojciec postanawia powtórnie się ożenić z o wiele młodszą...

książek: 304
magda949 | 2017-01-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 25 stycznia 2017

Według informacji z okładki "najlepsza powieść komediowa ostatnich lat". Serio, kupa śmiechu: znęcanie się nad staruszkiem, agresja słowna i fizyczna, głód i wojna na Ukrainie, obóz pracy w nazistowskich Niemczech, prześladowania stalinowskie, ukraińska biedna imigrantka (samotna matka z dzieckiem) w Wielkiej Brytanii - hahaha.

Powieść lekko się czyta (może w tym przebija się jej komediowość?), ale jest mocno naiwna. Na plus, że w całym tym zamieszaniu nie wiedziałam jak się skończy.

zobacz kolejne z 325 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd