Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Duende - W poszukiwaniu flamenco

Wydawnictwo: Albatros
6,16 (95 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
11
8
7
7
21
6
21
5
22
4
5
3
4
2
2
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373593268
liczba stron
336
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Porzucony przez swoją dziewczynę autor decyduje się wyjechać do Madrytu, by tam, pod kierunkiem gitarzysty Juana, godzinami ćwiczyć muzykę flamenco. Wdaje się w namiętny romans z tancerką flamenco, żoną właściciela szkoły językowej w Alicante...

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (190)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 881

Książka, która dość mocno mnie zaskoczyła! Zaskoczyła tym, że jest autobiografią. Ale pomimo tego, że oczekiwałam pozycji bardziej poświęconej flamenco to i tak wyszło całkiem dobrze. Autor zamiast wewnętrznych rozterek i problemów opisuje historię swojej fascynacji muzyką flamenco. Zamiłowanie to sprawiło, że wyjechał do hiszpańskiej Granady, podjął się nauki gry na gitarze i wniknął na tyle, na ile to możliwe dla cudzoziemca, w środowisko muzyków flamenco.

Flamenco jest jednym z pierwszych, samo nasuwających się skojarzeń związanych z Hiszpanią. Niestety nasze wyobrażenie o tej muzyce jest mocno stereotypowe. I chwała Websterowi za to, że kilka stereotypów próbuje przełamać. A czy mu się to udaje? Efekt może faktycznie mógł być lepszy ale w mojej ocenie ważniejsze od samego warsztatu pisarza jest zwrócenie uwagi na kilka istotnych kwestii takich jak np. wkład społeczności cygańskiej w kulturę flamenco czy istnienie wielu rodzajów flamenco - od najbardziej popularnych i radosnych...

książek: 1052
Andzia | 2012-03-19
Przeczytana: 2006 rok

Jeszcze nikt nie pisał o flamenco w taki sposób. Dzięki tej książce w zupełnie nowy sposób odkrywam muzykę i taniec. Odkrywam i przeżywam. Hiszpańska kultura oraz obyczaje są mi szczególnie bliskie, dlatego może ta książka tak utkwiła mi w pamięci. Główny bohater, osobnik, który porzuca wszystko, dom przyjaciół pracę i wyrusza z gitarą na poszukiwanie swojego "ja" jest dla mnie osobistym bohaterem życia. Podziwiam Jasona Webstera i równocześnie mu zazdroszczę. Przeżył w swoim życiu prawdziwe duende, dosłownie oraz w przenośni.

książek: 708
Miss_Jacobs | 2013-12-26
Na półkach: Przeczytane

Z niepełnej lektury wywnioskowałam, że w tańcu i muzyce pokazuje się swoją duszę, zdradza najważniejsze sekrety. Jeśli to prawda, to dusza autora jest niezwykle smutna.
Hiszpania to kraj kolorów, smaków, zapachów, gdzie nie można się nudzić. Tymczasem czytelnikowi zaserwowano monotonną fabułę o przeciętnych bohaterach. Nic ponad to, co zostało już napisane wieki temu. Pamiętam, że miałam problem z umiejscowieniem przestrzennym bohatera. Wybieganie w przyszłość, przyśpieszanie bez konkretnych adnotacji.
Jednym z wątków mających zwabić czytelników jest romans. Nieudany. Takie uczucie powinno oznaczać poddanie się fali namiętności. To pasja, która w połączeniu z Hiszpanią kojarzy mi się ze słynną sceną kłótni Javiera Bardem i Penelope Cruz w filmie "Vicky Cristina Barcelona". Tu zaś emocji jest tyle, ile żywi do siebie małżeństwo z 50 letnim stażem.

książek: 1130
edymucha | 2011-06-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 czerwca 2011

Wciągający początek w połowie staje się dość monotonna. Wnosi jednak wiele informacji na temat Hiszpanii i jej kultury. Polecam każdemu kto się interesuje tym właśnie krajem.

książek: 181
ursi | 2011-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2011

Co to jest duende? "Duende to duende" - to cytat z książki i wypowiedź jednego z flamencos - jak mówili o sobie znawcy i wyznawcy flamenco. Słownik daje wyjaśnienie, że to "duszek", ale trzeba przeczytać książkę, aby pojąć to zjawisko. Można też powiedzieć, że jest to chwila ekstazy wywołana doskonałym wykonaniem flamenco.
Jason Webster rozpoczyna swoją przygodę z flamenco w Alicante, gdzie pobiera lekcje gry na gitarze. Dalsze losy pisarza toczą się w Madrycie, w środowisku Cyganów, gdzie trudno uzyskać ich akceptację, bo flamenco to styl życia, co w przypadku blondyna, jakim jest autor, niemożliwe jest utożsamienie się z flamencos, gdyż twórcami flamenco są Cyganie (tak przynajmniej uważają, ale do końca nie jest to udowodnione).
W prologu autor stwierdza, że to co napisał, jest jego biografią, ale niektóre zdarzenia opisane w powieści, są tak nieprawdopodobne, że wydają się literacką fikcją.
Książka jest tak interesująca, że trudno się od niej oderwać i jak pisze autor,...

książek: 2373
joly_fh | 2012-11-08
Przeczytana: 23 sierpnia 2012

Nie znalazłam w tej książce niczego, co by mnie zainteresowało. Po iluś stronach czytania, jak główny bohater spotyka się z tancerką flamenco, usiłując nauczyć się grać flamenco na gitarze - odpuściłam. Uderzyło mnie, że w tej książce jest zero emocji: wszystko jest szare i monotonne, tak jak okładka powieści - a to chyba dziwne, jak na opowieść o Hiszpanii i flamenco?

książek: 226
Aldi | 2012-01-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Każdy, kto choć raz słuchał w skupieniu na żywo prawdziwych twórców muzyki flamenco, pokocha tę książkę! Flamenco trzeba czuć... choć troszkę, tak, jak czuje/czuł ją autor. Polecam

książek: 255
magika78 | 2012-05-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2012

Książka zaczyna się dosyć ciekawie, aczkolwiek pozostałe 2/3 książki dłuży się niemiłosiernie. Ogólnie nie polecam.

książek: 544
Tintinka | 2012-09-15
Przeczytana: październik 2012

"Flamenco było jednym z tych tematów, o których im więcej się dowiadywałeś, tym jasniej uświadamiałes sobie jak mało wiesz"

"Musisz się czuc tak, jakby Twoje palce przechodziły w struny i stawały sie z nimi jednością - tłumaczył Juan- Żadnego rozdźwięku między Tobą a gitarą. Musisz kochać swoją gitarę."

Wspolczesna powieść o pasji, o podażaniu za głosem serca, o odkrywaniu własnej scieżki i wstawnianiu wszystkiego na "właściwy tor" - wystarczy podażac za tym co się "czuje"a bohater tej książki czuje flamenco, co wiecej czytelnik je współodczówa.

książek: 136
Michał | 2010-10-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 października 2010

Książka całkiem ciekawa, mogło by być więcej wartkiej akcji, ale ogólnie może być. Czytałem ją w oryginale i tym samym muszę, przyznać że jest napisana przystępnym językiem, nawet dla tych którzy chcą zmierzyć się z książką w obcym języku nie powinna sprawić większego problemu ze zrozumieniem.

zobacz kolejne z 180 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd