Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dlaczego mężczyźni kochają zołzy

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Urszula Szczepańska
wydawnictwo
G+J
data wydania
ISBN
9788389221636
liczba stron
208
kategoria
poradniki
język
polski
typ
papier
6,09 (2968 ocen i 357 opinii)

Opis książki

Tytułowa zołza nie jest jędzą ani wrednym babsztylem. Zołza to kobieta niezależna, która będąc w związku z mężczyzną, nigdy nie przestaje być sobą. Ma poczucie humoru i życzliwy charakter. Nie kłamie, nie gra, nie manipuluje. Zna swoją wartość. Mówi, co myśli, i robi, co chce. Jej zadziorność pociąga mężczyzn i podnosi temperaturę związku. Dlaczego mężczyźni kochają zołzy to nieoceniona pomoc...

Tytułowa zołza nie jest jędzą ani wrednym babsztylem. Zołza to kobieta niezależna, która będąc w związku z mężczyzną, nigdy nie przestaje być sobą. Ma poczucie humoru i życzliwy charakter. Nie kłamie, nie gra, nie manipuluje. Zna swoją wartość. Mówi, co myśli, i robi, co chce. Jej zadziorność pociąga mężczyzn i podnosi temperaturę związku. Dlaczego mężczyźni kochają zołzy to nieoceniona pomoc dla kobiet i świetna rozrywka. Ten zabawny poradnik, odkrywający tajemnice relacji damsko-męskich, pomoże wam ułożyć związki z mężczyznami na całkiem nowych zasadach. Zastosowanie reguł atrakcyjności przez superbabki to klucz do wspaniałej miłości.

 

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 275
ChicaDeAyer | 2015-02-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

Tragiczna pozycja, czyniąca więcej szkody niż pożytku. Aż nie chce mi się wierzyć, że ktoś może przyswajać ten pseudo-feministyczny bełkot i jeszcze próbować wcielać go w życie. Ten twór to zbieranina banałów przemieszanych z poradami dla desperatek, które w dodatku utrwalają najgorsze ze stereotypów o płci pięknej.

Pani, która go stworzyła jest albo bardzo zakompleksiona, albo równie cwana - tak czy inaczej pozostaje tylko współczuć. A jej czytelniczkom życzyć zdrowego rozsądku.

książek: 366

Przeczytałam dopiero (a może już?) 84 strony z 222,ale z czystym sumieniem stwierdzam,że wiem co będzie działo się dalej i już dziś mogę się wypowiedzieć.

Zaznaczyć trzeba,że na co dzień nie czytam tego typu poradników.
A tym bardziej nie wydaje na nich swoich pieniędzy.
Książkę dostałam.
Skoro prezent to wypadałoby ją przeczytać.

Wniosków z lektury mam kilka.

Jestem przybyszem z innej planety albo po prostu facetem.
Tylko dlaczego do jasnej anielki miesiączkuję i mam cycki?

"Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?" pada pytanie spod pióra autorki.
Ja się pytam : Czemu ta książka nie nazywa się "Dlaczego mężczyźni nie kochają desperatek?".
Podobno w opozycji do zołzy,czyli kobiety znającej swoją wartość stoi miła,ułożona,uległa,robiąca wszystko dla i za swojego ukochanego kobieta.
Ja nazwałabym ją desperatką.

Autorka i wydawnictwo zarobiło miliony na mówieniu kobietom,że nie są psami.Tak. Psami. To pies przybiega za każdym razem ,jak go pan zawoła. [(w sumie nie każdy pies,bo mój...

książek: 647
Tathagatha | 2012-12-10
Przeczytana: 10 grudnia 2012

Kilka słów ode mnie, bo wiele czytelniczek napisało poematy nt. tej książki.

Warto przeczytać, ale należy spojrzeć z pewnym dystansem. Żadnych porad nie da się w 100% zastosować w swoim życiu.

Tzw. 'zasady atrakcyjności' przytoczone w tym poradniku warto wziąć sobie do serca, ale wykorzystywać z użyciem inteligencji i rozsądku.

Takim osobom polecam :)

książek: 911
lacerta | 2015-03-11
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2015

Powiedzmy sobie szczerze - autorka nie odkryła Ameryki w swoim poradniku, ale najwyraźniej niektórzy potrzebują, żeby im tak łopatologicznie przedstawić pewne kwestie.
Niektóre zasady wydają się prawdziwe, inne kompletnie bzdurne. Niektóre są powtarzane po kilka razu, a inne sprzeczne ze sobą. Niemniej, książka jest napisana bardzo lekko, z odrobiną humoru co na pewno ułatwia zapoznanie się z lekturą. Raczej nie brałabym wszystkich zasad bardzo do siebie i nie śpieszyłabym się z ich stosowaniem. Cieszę się jednak, że zapoznałam się z tą pozycją, bo była ciekawy poprawiaczem humoru z odrobiną prawdy.

książek: 1394
_Olinka_ | 2012-12-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 grudnia 2012

Większość rozdziałów to powtórka z rozrywki w innej otoczce. Autorka zaciekle tłumaczy, że dla mężczyzny nie powinno się przeprowadzać rewolucji w swoim życiu, należy unikać zniewolenia i znudzenia, trzeba grać niedostępną i pokazać mu, że zarówno z nim, jak i bez niego jesteśmy silne oraz prowadzimy pełnowartościowe życie. Można się zgodzić, ale… czy miłość sama w sobie, to już nie rewolucja? Czy automatycznie nie zmienia się wówczas nasza hierarchia wartości? Zgadzam się, że odpowiednie relacje damsko-męskie to nie tylko dawanie i branie, bez wyjątków, jednak czy Sherry Argov nie próbuje stworzyć modelu kobiety arcy-idealnej? A jak wiadomo, nawet ideałów nie ma.

Jeśli już miałabym być tą tytułową zołzą, to raczej nie pozwoliłabym facetowi żyć ze świadomością, że jestem tak bezbronna, że nie potrafię sama powiedzmy wkręcić żarówki. Bez przesady. Skoro mam się kreować na osobę, która zna swoją wartość i na każdym kroku pokazuje, że jest silna, to po cholerę odstawiać taką...

książek: 872
awiola | 2012-11-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 listopada 2012

„Zołza jest miła. Jest słodka jak brzoskwinia. Uśmiecha się i jest kobieca. Ona tylko nie podejmuje decyzji pod pręgierzem strachu, że zostanie bez mężczyzny”



Koleżanka z pracy powiedziała mi, że kupiła świetną książkę. Światowy, bestsellerowy poradnik, który mówiąc kolokwialnie połknęła bardzo szybko w jeden wieczór. Nie mogłam nad tym faktem przejść obojętnie. Pożyczyłam więc „Dlaczego mężczyźni kochają zołzy”. Stwierdziłam, że akurat świetnie się złożyło, gdyż całkiem niedawno czytałam inny poradnik o podobnej tematyce „Silna i kobieca. Jak wzmocnić swój magnetyzm”, którego recenzję możecie znaleźć TUTAJ. Założyłam, że porównam sobie obie książki i rady dla kobiet w nich zawarte.

Autorce, Sherry Argov udało się napisać książkę o której dzisiaj mowa oraz jej kontynuację pt. „Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy”, które wydano w 30 językach na całym świecie. Do tego jej poradniki doczekały się adaptacji teatralnej, publikowano je również w około 50 magazynach takich jak...

książek: 5849
JaneS | 2014-04-16
Przeczytana: 16 kwietnia 2014

Cóż, naprawdę nie wiem co napisać o tej ksiażce. Do przeczytania tego poradnika zachęciła mnie moja siostra, która stwierdziła, ze to jeden z najlepszych jakie przeczytała i że niebywale wciąga. Stwierdziłam zatem, że nic nie stracę, a być może przeczytam coś niebywałego. Niestety nie natknęłam się na arcydzieło. Nie przeczę, miło się czyta i niektóre porady naprawdę warto wziąć sobie do serca, ale nie jest to żadna nadzwyczajna pozycja literacka, co nie znaczy, ze nie jest warta przeczytania. Wręcz przeciwnie, jest, ale czytając trzeba spojrzeć na nią trochę z przymrużeniem oka. Niekiedy w ogóle trzeba wpuścić pewne zdania jednym uchem, wypuścić drugim.

KOMUNIKAT DLA CZYTELNIKÓW:
Jeśli bardzo chcecie przeczytać tą książkę, wszędzie ją szukaliście, a mimo to nigdzie jej nie znaleźliście, to mam dla Was świetne rozwiązanie. Niżej podaje link do wersji elektronicznej...

książek: 1385
Ag2S | 2010-09-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 września 2010

„Być kobietą, być kobietą... A najczęściej o tym marzę kiedy piorę Ci koszulę, albo naleśniki smażę..."


Zawsze dość sceptycznie podchodziłam do jakichkolwiek poradników. Napisać coś jest łatwiej niż później wykonać. Jednak myślę, że każda kobieta powinna tę książkę przeczytać i jeśli nie wszystkie rady, to przynajmniej połowę z nich, postarać się wcielić w życie.
Bo tytułowa zołza to nie wstrętny babsztyl, z którym nie da się żyć. Zołza to silna kobieta z wysoką samooceną, która wie ile jest warta i która nie da sobą pomiatać.
„Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała".

Kobiety!!! nie możemy i nie bądźmy naiwne i zahukane.
Przeczytajcie tę książkę i niech dla większości z was będzie ona pomocna.

książek: 1434
Kornelia | 2011-04-14
Na półkach: 2011, Przeczytane
Przeczytana: 13 kwietnia 2011

Po książkę sięgnęłam niepewnie, raczej z ciekawości i z dystansem. Ku mojemu zaskoczeniu, już podczas czytania wstępu musiałam przyznać autorce wiele racji. Otworzyła oczy na niektóre, wydawałoby się oczywiste fakty, z większością muszę się zgodzić, choć od każdej reguły zdarzają się wyjątki, więc nie należy jej traktować jak Biblii.

Oto moje wybrane myśli:
"Kobieta, jaka opisuje, ma życzliwe usposobienie, a jednocześnie jest silna. Ma siłą, która przejawia się bardzo subtelnie. Taka kobieta nie rezygnuje z własnego życia i nie ugania się za mężczyznami.
Nie pozwala, żeby mężczyzna myślał, że ma ją w garści. I umie postawić na swoim, gdy on się zagalopuje"
"Wie, czego chce, ale nie sprzeniewierzy się samej sobie, żeby to dostać. Przy tym wszystkim jest kobieca, jak stalowa magnolia – na zewnątrz delikatna jak kwiat, wewnątrz twarda jak stal. Używa tej kobiecości dla własnej korzyści. Co nie znaczy, że wykorzystuje z premedytacja mężczyzn, bo ona gra fair. Ma jedna rzecz, której...

książek: 645
złodziejka | 2011-04-08
Na półkach: Przeczytane, Porzucone, 2011
Przeczytana: styczeń 2011

Do książki zabierałam się dwa razy i nie doczytałam jej do końca. Denerwuje mnie sposób, w jaki jest pisana i ten specyficzny rodzaj humoru. Z jej lektury niczego tak naprawdę niczego nie wyniosłam. Przedstawia obraz wymuszonego zachowania, a jeśli czytelniczka się do niego zastosuje, z pewnością będzie musiała się zachować jak 'superbabka', kiedy ją zostawia mężczyzna- stawiać na pierwszym miejscu swoje poczucie wartości i tłumaczyć sobie, że tak naprawdę nie był jej wart, blablabla. Możliwe, że przy "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" trzeba będzie wziąć dodatkowo pod uwagę normy, jakie są w różnych społeczeństwach.
Podobno mam uszczypliwy charakter, ale w życiu bym nie zaserwowała w ramach romantycznej kolacji frankfurterek maczanych w musztardzie albo ketchupie z oranżadą do popicia. Mam swój własny styl bycia i nie potrzebuję wiedzy z poradnika psychologicznego. Jeśli mój charakter autorka by oceniła tak samo nisko, jak ja tę książkę, trudno- jestem z kimś już dłuższy czas i...


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   widziałaś BANDYTÓW
  •   dźwigałeś CIĘŻARY
  •   napotkałaś EGZEKUTORA
  •   załatwiałeś FIZJOLOGICZNE POTRZEBY
  •   widziałeś dzikie ZWIERZĘTA
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Na półkach
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Maria Konopnicka
    173. rocznica
    urodzin
    Ja lubię słyszeć mądre słowo! Mądre słowo to jest jak ojciec i jak matka człowiekowi. Nu, ja za mądre słowo to bym milę drogi szedł.
  • Mitch Albom
    57. rocznica
    urodzin
    Nigdy nie jest za późno ani za wcześnie. Jest dokładnie wtedy, kiedy trzeba
  • Max Brooks
    43. rocznica
    urodzin
    Tak, to były kłamstwa, ale czasem kłamstwo nie jest złe. To znaczy, kłamstwo samo w sobie nie jest ani złe, ani dobre. Jest jak ogień: może ogrzać, ale może spalić - zależy od sposobu użycia.
  • Jerzy Bralczyk
    68. rocznica
    urodzin
    Bralczyk: Tak jak weekend, wciąż pisany po angielsku. To podobno jest słowo, które najdłużej czeka na spolszczenie. I nie doczeka się. Bo wyraźnie narusza reguły: w polszczyźnie po "ł" nie występuje "-i'. "Łikendu" nie będzie. Markowski: Występuje, występuje. W wyrazie "półinteligent"... pokaż więcej
  • Anja Snellman
    61. rocznica
    urodzin
    Mamo, posłuchaj, czasem oswojone ptaki zaczynają wariować. Obijają się o szyby, strącają pranie ze sznura, wlatują w cierniste krzewy, aż fruwa pierze. Po tych wybuchach nastaje zupełna cisza. W końcu ostatnie piórko spływa spokojnie na ziemię. Słychać, jak trawa rośnie. A potem życie toczy się dale... pokaż więcej
  • Agnieszka Chylińska
    39. rocznica
    urodzin
  • Martin Pollack
    71. rocznica
    urodzin
    Dlaczego to zawsze intelektualiści dają się okpić takim oszustom, podczas gdy umięśnieni półanalfabeci wydają się arcyodporni na problemy nowej epoki?
  • Sean Williams
    48. rocznica
    urodzin
    Ludzi można zastąpić. Sekund nie.
  • Mark Buckingham
    49. rocznica
    urodzin
  • James Blish
    94. rocznica
    urodzin
  • Karlheinz Deschner
    91. rocznica
    urodzin
    Od czasów Konstantyna cechami, po których rozpoznaje się ten Kościół, są obłuda i przemoc; codzienną praktyką tej religii stała się masowa zagłada. Surowo zakazywano zabijania pojedynczych osób, ale uśmiercanie tysięcy ludzi było dziełem miłym Bogu. To nie obłęd, to jest chrześcijaństwo.
  • Nora Szczepańska
    101. rocznica
    urodzin
  • Henrik Ibsen
    109. rocznica
    śmierci
    Odbierając przeciętnemu człowiekowi życiowe kłamstwo, odbiera mu pan równocześnie szczęście.
  • Cyprian Kamil Norwid
    132. rocznica
    śmierci
    Jękły głuche kamienie. Ideał sięgnął bruku.
  • Tony Halik
    17. rocznica
    śmierci
    Jeszcze raz mogłem się przekonać, że jednak kobiety mają zawsze rację. Pozorny kaprys mojej żony uratował życie dwóm ludziom!

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd