Dlaczego mężczyźni kochają zołzy

Tłumaczenie: Urszula Szczepańska
Wydawnictwo: G+J
6,07 (4166 ocen i 488 opinii) Zobacz oceny
10
244
9
237
8
451
7
820
6
927
5
660
4
334
3
275
2
113
1
105
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389221636
liczba stron
208
kategoria
poradniki
język
polski

Tytułowa zołza nie jest jędzą ani wrednym babsztylem. Zołza to kobieta niezależna, która będąc w związku z mężczyzną, nigdy nie przestaje być sobą. Ma poczucie humoru i życzliwy charakter. Nie kłamie, nie gra, nie manipuluje. Zna swoją wartość. Mówi, co myśli, i robi, co chce. Jej zadziorność pociąga mężczyzn i podnosi temperaturę związku. Dlaczego mężczyźni kochają zołzy to nieoceniona pomoc...

Tytułowa zołza nie jest jędzą ani wrednym babsztylem. Zołza to kobieta niezależna, która będąc w związku z mężczyzną, nigdy nie przestaje być sobą. Ma poczucie humoru i życzliwy charakter. Nie kłamie, nie gra, nie manipuluje. Zna swoją wartość. Mówi, co myśli, i robi, co chce. Jej zadziorność pociąga mężczyzn i podnosi temperaturę związku. Dlaczego mężczyźni kochają zołzy to nieoceniona pomoc dla kobiet i świetna rozrywka. Ten zabawny poradnik, odkrywający tajemnice relacji damsko-męskich, pomoże wam ułożyć związki z mężczyznami na całkiem nowych zasadach. Zastosowanie reguł atrakcyjności przez superbabki to klucz do wspaniałej miłości.

 

źródło opisu: z książki

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8029)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 771
ChicaDeAyer | 2015-02-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

Tragiczna pozycja, czyniąca więcej szkody niż pożytku. Aż nie chce mi się wierzyć, że ktoś może przyswajać ten pseudo-feministyczny bełkot i jeszcze próbować wcielać go w życie. Ten twór to zbieranina banałów przemieszanych z poradami dla desperatek, które w dodatku utrwalają najgorsze ze stereotypów o płci pięknej.

Pani, która go stworzyła jest albo bardzo zakompleksiona, albo równie cwana - tak czy inaczej pozostaje tylko współczuć. A jej czytelniczkom życzyć zdrowego rozsądku.

książek: 1037
tysya | 2018-05-22
Przeczytana: 2013 rok

Książka, dzięki której... poznałam najcudowniejszego mężczyznę na świecie. Dziś ten mężczyzna jest moim mężem 💖 Myślę, że nic więcej nie muszę dodawać 😉

książek: 369

Przeczytałam dopiero (a może już?) 84 strony z 222,ale z czystym sumieniem stwierdzam,że wiem co będzie działo się dalej i już dziś mogę się wypowiedzieć.

Zaznaczyć trzeba,że na co dzień nie czytam tego typu poradników.
A tym bardziej nie wydaje na nich swoich pieniędzy.
Książkę dostałam.
Skoro prezent to wypadałoby ją przeczytać.

Wniosków z lektury mam kilka.

Jestem przybyszem z innej planety albo po prostu facetem.
Tylko dlaczego do jasnej anielki miesiączkuję i mam cycki?

"Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?" pada pytanie spod pióra autorki.
Ja się pytam : Czemu ta książka nie nazywa się "Dlaczego mężczyźni nie kochają desperatek?".
Podobno w opozycji do zołzy,czyli kobiety znającej swoją wartość stoi miła,ułożona,uległa,robiąca wszystko dla i za swojego ukochanego kobieta.
Ja nazwałabym ją desperatką.

Autorka i wydawnictwo zarobiło miliony na mówieniu kobietom,że nie są psami.Tak. Psami. To pies przybiega za każdym razem ,jak go pan zawoła. [(w sumie nie każdy pies,bo mój...

książek: 281
Modliszeg | 2015-11-04
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 04 listopada 2015

"Nie pozwól, żeby ktoś był twoim priorytetem, gdy sama godzisz się być jego opcją."

Zasada atrakcyjności numer 100: Najatrakcyjniejszym przymiotem człowieka jest godność.

Do owego poradnika zachęcił mnie tytuł. Nie jestem zwolenniczką takiego gatunku, lecz postanowiłam zrobić wyjątek.
Początek zdecydowanie mnie zainteresował, czyta się sprawnie. Plus za nawiązanie do manipulacji kobiet przez media w temacie wyglądu, jako jedynego klucza do serca mężczyzny. Dużo kwestii natomiast mnie rozdrażniło. Przede wszystkim sposób, w jaki autorka odnosi się do kobiet szukających pomocy w poradniku. Zbyt dużo ironii, niepotrzebnych określeń, które mogą urazić niektóre kobiety. Uważam, że poradnik ma pomagać, a nie krytykować.
Dużo niedogodności, powtarzających się kwestii. Autorka ma nieco feministyczne poglądy, lecz niektóre rady niezwykle do mnie trafiły, są przemyślane i rozsądne. Liczne punty rzeczywiście dały mi do myślenia, zmotywowały mnie do zmiany, a inne wręcz przeciwnie, rozbawiły...

książek: 702
Tathagatha | 2012-12-10
Przeczytana: 10 grudnia 2012

Kilka słów ode mnie, bo wiele czytelniczek napisało poematy nt. tej książki.

Warto przeczytać, ale należy spojrzeć z pewnym dystansem. Żadnych porad nie da się w 100% zastosować w swoim życiu.

Tzw. 'zasady atrakcyjności' przytoczone w tym poradniku warto wziąć sobie do serca, ale wykorzystywać z użyciem inteligencji i rozsądku.

Takim osobom polecam :)

książek: 100
LunaSowa | 2015-11-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 września 2015

Jest to książka - poradnik o bardzo przewrotnym tytule. Który z panów zechce związać się z kobietą, którą wyobrażamy sobie jako wrzeszczącą i zrzędzącą jędzę?! Chyba tylko masochista!
Otóż "zołza" wg autorki, to kobieta niezależna - nie tylko finansowo. Jest wolna w swoich wyborach, zainteresowaniach, jest panią swojego czasu, jest przede wszystkim z siebie dumna. Broni swojego zdania, nie pokazuje zbytniego uzależnienia emocjonalnego od partnera, nie daje się wykorzystywać w różnych życiowych sytuacjach.
Pozycja skierowana jest przede wszystkim do dziewcząt i kobiet, które jeszcze nie są w stałym związku. Jakże często jest tak, że gdy poznaje się kogoś bardzo atrakcyjnego, na kim zaczyna nam zależeć i z kim chcemy związać swoją przyszłość, gotowe jesteśmy na wszelkie ustępstwa. Rozum ucieka gdzieś za góry, za lasy i chociaż intuicja próbuje się przebić z całego chaosu spowodowanego zauroczeniem i wykrzyczeć - "Hej! Opanuj się! To nie tak powinno być!" - same przed sobą...

książek: 1089
ivv | 2017-07-06
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałam jakieś 100 stron.
Rady takie jak z gazet Cosmopolitan, Joy, Glamour.
Nie ulegaj, nie pokazuj, że Ci bardzo zależy, nie bądź desperatką, bądź lisicą.
Nie gotuj wypaśnych obiadów na wstępie, bo nauczysz złych nawyków.
Nie rezygnuj ze swoich pasji. Bądź intrygująca dla swojego mężczyzny.
Nie uzależniaj się od faceta - miej swoje pieniądze.
Nie bądź na każde zawołanie.
Nie bądź matką, bo facet chce dzi*ki.
Nie zachowuj się jak siostra.
Nie upominaj go jak dziecka.

Czy zaspojlerowałam treść? ;)


Tytuł chwytliwy (dlatego kupiłam), tekst momentami śmieszny (nawiązanie do filmu "Książę w Nowym Jorku" - myślałam, że już nikt nie pamięta tej komedii ;), ale bardziej nadaje się to na artykuł do babskiej gazety, niż na książkę.

książek: 998
lacerta | 2015-03-11
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 11 marca 2015

Powiedzmy sobie szczerze - autorka nie odkryła Ameryki w swoim poradniku, ale najwyraźniej niektórzy potrzebują, żeby im tak łopatologicznie przedstawić pewne kwestie.
Niektóre zasady wydają się prawdziwe, inne kompletnie bzdurne. Niektóre są powtarzane po kilka razu, a inne sprzeczne ze sobą. Niemniej, książka jest napisana bardzo lekko, z odrobiną humoru co na pewno ułatwia zapoznanie się z lekturą. Raczej nie brałabym wszystkich zasad bardzo do siebie i nie śpieszyłabym się z ich stosowaniem.

książek: 627
Mey-Mey | 2017-08-16
Przeczytana: 16 sierpnia 2017

Zastanawiam się do kogo kierowana jest ta książka. Na pewno nie do nastolatek, które dopiero wchodzą w "te" sprawy, bo to książka szkodliwa! Ani do kobiet, które już mniej więcej znają życie, bo uznają, że to stek bzdur.

Odradzam czytania tych pierdół!

książek: 1400
_Olinka_ | 2012-12-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 grudnia 2012

Większość rozdziałów to powtórka z rozrywki w innej otoczce. Autorka zaciekle tłumaczy, że dla mężczyzny nie powinno się przeprowadzać rewolucji w swoim życiu, należy unikać zniewolenia i znudzenia, trzeba grać niedostępną i pokazać mu, że zarówno z nim, jak i bez niego jesteśmy silne oraz prowadzimy pełnowartościowe życie. Można się zgodzić, ale… czy miłość sama w sobie, to już nie rewolucja? Czy automatycznie nie zmienia się wówczas nasza hierarchia wartości? Zgadzam się, że odpowiednie relacje damsko-męskie to nie tylko dawanie i branie, bez wyjątków, jednak czy Sherry Argov nie próbuje stworzyć modelu kobiety arcy-idealnej? A jak wiadomo, nawet ideałów nie ma.

Jeśli już miałabym być tą tytułową zołzą, to raczej nie pozwoliłabym facetowi żyć ze świadomością, że jestem tak bezbronna, że nie potrafię sama powiedzmy wkręcić żarówki. Bez przesady. Skoro mam się kreować na osobę, która zna swoją wartość i na każdym kroku pokazuje, że jest silna, to po cholerę odstawiać taką...

zobacz kolejne z 8019 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Jedna okładka, jeden przekaz

Globalna wioska to więcej niż idea - to już od dawna nasza rzeczywistość. Wielkie firmy ze swoimi komunikatami starają się dotrzeć do każdego, często mając jeden, uniwersalny przekaz na całym świecie. Temu trendowi poddają się też wielkie wydawnictwa. 


więcej
Rozdano Bestsellery Empiku - książkami rządzą kobiety

Wydawcy oraz twórcy 17 najpopularniejszych w ubiegłym roku produktów kultury i rozrywki odebrali wczoraj statuetki Bestsellera Empiku 2012 podczas uroczystej gali w Warszawie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd