MałaPisareczka 
wymarzona-ksiazka.blogspot.com
"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie".
22 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 4 książki i 28 cytatów, ostatnio widziana 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Ale musicale! Złote stulecie: 1918–2018
    Ale musicale! Złote stulecie: 1918–2018
    Autor:
    Daniel Wyszogrodzki, wybitny znawca musicalu, napisał książkę, jakiej jeszcze w Polsce nie było – książkę potrzebną i myślę, że przez wielu długo wyczekiwaną. Fani i miłośnicy teatru muzycznego będą z...
    czytelników: 11 | opinie: 0 | ocena: 0 (0 głosów)
  • Bez słowa
    Bez słowa
    Autor:
    Siedem idealnych dni. Potem on zniknął. Gdy Sarah poznaje Eddiego, zapomina o całym świecie. Pragnie nacieszyć się każdą wspólną chwilą. Spędzają razem - jak zgodnie stwierdzają - najpiękniejszy tydz...
    czytelników: 585 | opinie: 48 | ocena: 8,01 (80 głosów) | inne wydania: 2
  • Bez złudzeń
    Bez złudzeń
    Autor:
    Fascynująca opowieść o blaskach i cieniach życia, a także o zwycięstwie dobra i miłości. Mia Sheridan, autorka z listy bestsellerów „New York Timesa , przywraca wiarę w drzemiącą w miłości moc uratowa...
    czytelników: 766 | opinie: 33 | ocena: 7,23 (184 głosy) | inne wydania: 1
  • Wiktoria
    Wiktoria
    Autor:
    W 1837 roku osiemnastoletnia Aleksandryna Wiktoria obejmuje panowanie. W ciągu zaledwie kilku dni zostaje przedstawiona parlamentowi i przeniesiona do Pałacu Buckingham. Zostaje rzucona w wir d...
    czytelników: 568 | opinie: 35 | ocena: 7,06 (180 głosów) | inne wydania: 1
  • Woda na sicie. Apokryf czarownicy
    Woda na sicie. Apokryf czarownicy
    Autor:
    Nowa książka autorki monumentalnych, bestsellerowych Córek Wawelu! Tym razem sceną wydarzeń jest nie dwór ostatnich Jagiellonów, lecz fantastyczna kraina wzorowana na wczesnorenesansowej Italii oraz...
    czytelników: 493 | opinie: 28 | ocena: 6,59 (63 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-11 09:11:53
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-11-10 12:35:23
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-11-09 18:32:12
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-11-07 22:13:09
Ma nowego znajomego: Kaktusowa_Barbara
 
2018-11-07 22:12:49
Ma nowego znajomego: Aneta
 
2018-11-07 08:12:25
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, Klasyka
Autor:
 
2018-11-07 08:11:35
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-11-06 20:39:42
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Wymarzone Książkoholiczki

Nie ukrywam, że jest to książka, na którą bardzo długo czekałam. Dlaczego? Jak wielu Polaków usłyszałam w tym roku o wyprawie na K2, o tragedii na Nanga Parbat, o heroicznej i bohaterskiej akcji ratowania himalaistów w najwyższych górach świata. Wspinaczki wysokogórskie przewijały się w mediach każdej zimy, ale takiego rozgłosu odnośnie polskiego himalaizmu, mam wrażenie, nie było nigdy.

...
Nie ukrywam, że jest to książka, na którą bardzo długo czekałam. Dlaczego? Jak wielu Polaków usłyszałam w tym roku o wyprawie na K2, o tragedii na Nanga Parbat, o heroicznej i bohaterskiej akcji ratowania himalaistów w najwyższych górach świata. Wspinaczki wysokogórskie przewijały się w mediach każdej zimy, ale takiego rozgłosu odnośnie polskiego himalaizmu, mam wrażenie, nie było nigdy.

Dzisiejszy postęp pozwolił nam śledzić życie wyprawy na K2 praktycznie na bieżąco. Tragedia na Nanga Parbat dodatkowo zwiększyła zainteresowanie wyprawami. Jak zwykle pojawiło się wielu internetowych pseudo-znawców. Oceniali moralność uczestników wyprawy, podejmowane ryzyka, sens wypraw czy słuszność finansowania czyichś marzeń.

Jako laik w tym temacie czekałam na książkę, która pokaże mi, czym była wyprawa na K2. Interesowało mnie spojrzenie oczami tych, którzy brali w niej udział lub byli z nią związani. Czekałam na opinie specjalistów i ich punkt widzenia. Ale przede wszystkim chciałam zrozumieć dlaczego wybierają taką trudną dyscyplinę sportu? Dlaczego co roku są w stanie wyruszyć w góry, z których mogą już nigdy nie wrócić?

Pierwsze wrażenia podczas czytania były zaskakujące. Piotr Trybalski nie zaczyna od tego, co wydawało mi się najciekawsze, czyli od wyprawy na K2. Książka rozpoczyna się od historii polskiego taternictwa, które rozwijało się od początków XX wieku. Autor pokazuje rozwój polskiej wspinaczki wysokogórskiej od Polskich Tatr do najwyższych szczytów w paśmie Karakorum.

Z każdą kolejną stroną autor przybliża czytelnika do czasów współczesnych, gdzie niektóre nazwiska wydają się być znane, niektóre twarze pojawiały się podczas wywiadów w telewizji. Czytelnik ma szansę poznać ludzi, którzy zapisali się w historii, żyli w okresie złotej ery polskiego himalaizmu, byli zdeterminowani. Podczas lektury mamy przyjemność poznać historię odważnych Polaków, którzy bez kompleksów próbowali realizować cele, oceniane przez innych jako szalone czy wręcz niemożliwe. Cele często okupione utratą zdrowia lub życia. Czytamy o determinacji, która nie pozwala poddawać się górom, lecz próbuje zdobywać szczyty i mierzy się z górą i samym sobą.

Przykładem walki z samym sobą było kolejne już siódme wejście Mackiewicza na Nanga Parbat. Po raz kolejny, razem z francuską Elisabeth Revol, próbował zdobyć tę niedostępną górę. Udało im się. Czapkins pokonał górę, ale góra nie pozwoliła mu z niej wrócić. Elisabeth znalazła się w sytuacji bez wyjścia. Nastąpił czas trudnych decyzji, podejmowanych na Nanga Parbat, na K2 oraz w Polsce. Organizacja akcji ratunkowej, chęć pomocy i ryzyko, jakie podjęli ratownicy, były godne podziwu. Specjaliści wiedzieli, że nie uda się uratować życia dwojga himalaistów, ich szanse cały czas malały. W cieniu walki z czasem ukazał się jeszcze jeden dramat - dostępu do informacji. Autor opisuje sytuację, w której położenie Mackiewicza i Revol było szeroko komentowane w internecie. Zaczęto bacznie przyglądać się biografii Revol, analizować wypadki, które wydarzyły się w górach i coraz częściej nawiązywać do tego, że jej partnerzy czasami tracili życie na wspólnych wyprawach. Jednostronna ocena sytuacji Revol, podważanie jej moralności, oskarżanie o ucieczkę – z tym wszystkim Francuska musiała się zmierzyć po powrocie z wyprawy.

W książce można również znaleźć informacje m.in. o tym, jak wspinacze zdobywali środki na wyprawy, z czego utrzymywali się w kraju, jakie wyzwania związane były z zorganizowaniem wyprawy, produkcją wyspecjalizowanego sprzętu. Trybalski bardzo szczegółowo opisuje przygotowania, co pozwala w dalszej części lepiej zrozumieć i przejść przez 67 dni wyprawy na K2.

Konferencja w Islamabadzie, a następnie przelot do Skardu. Tutaj zaczyna się tytułowa wyprawa. Uczestnicy spotykają się z ogromną sympatią, ludzie im kibicują. Wszystko zapowiada się dobrze. Sylwestra obchodzą 4 godziny szybciej, ponieważ rano wyruszą dolinami Shigar i Braldu w stronę celu. 130 km drogi to 7 godzin jazdy, podczas której lepiej nie wyglądać za okno…

Karawana składa się z 13 uczestników polskiej wyprawy, 150 kulisów i kilku mułów. Wyprawa jest tak liczna, ponieważ musi przetransportować 4-tonowy ładunek. 3 tony sprzętu dostarczono w grudniu i zakopano pod K2. Tragarze, czyli tak zwani portersi, to najczęściej rolnicy z okolic Skardu, którzy chcą sobie dorobić w czasie wypraw; ci bardziej zdesperowani decydują się na udział w zimowych wyprawach.

Pod K2 nie można dojechać samochodem. Ostatni odcinek trasy to 95 km marszu po lodowcu Baltoro, który warunkami przypomina Grenlandię. Niskie temperatury, dźwiganie sprzętu, codziennie składanie i rozkładanie obozu wykończyłoby niejednego człowieka. A to dopiero próba dotarcia pod K2, aby tam rozbić obóz właściwy i rozpocząć atakowanie góry. W ogromnym uproszczeniu mogę stwierdzić, że K2 to zakładanie obozów, poręczowanie, aklimatyzacja, próby zdobycia szczytu i bezpieczny powrót. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się jak wygląda wyprawa „z bliska”, to warto sięgnąć po tą książkę.

Książka zawiera ogrom informacji, wiele dat, ilustracji, które robiły na mnie ogromne wrażenie. Rozdziały są krótkie, przez co czytanie jest bardzo przyjemne. Co prawda, pierwsza połowa książki jest przeznaczona na opisanie historii himalaizmu, przez co robi się miejscami dosyć monotonna, ale późniejszy opis wyprawy na K2, jej zrozumienie w każdym detalu wynagradza początkowe rozdziały.

Warto było przeczytać tę książkę, aby poznać opinie uczestników wyprawy, przeczytać co zawiodło, spróbować zrozumieć konflikty, o których było głośno w mediach. Pozwoliła mi również na poznanie himalaizmu od strony historycznej, technicznej i typowo ludzkiej.

Każdy rozdział opatrzony jest cytatem. Jeden z nich, autorstwa Edmunda Hilarego, szczególnie przykuł moją uwagę: „Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia. Można pokonać alkoholizm, narkomanię, słabość do leków. Fascynacji górami nie można”. Próbując zrozumieć ten sport, sposób życia, warto jest sięgnąć po tę książkę.

https://wymarzona-ksiazka.blogspot.com/2018/11/wszystko-za-k2-ostatnia-atak-lodowych.html

pokaż więcej

 
2018-11-02 09:18:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Historia, Posiadam, Saga, Ulubione
Cykl: Saga o Gutowie (tom 5)

Konkurs na Ciasto Roku zostaje roztrzygnięty i nikt się nie spodziewa, jakie konsekwencje będzie to za sobą niosło. Waldemar Hryć bardzo przeżywa nie tylko "sukces" syna, ale przede wszystkim jego związek z nieznaną mu kobietą. Można by rzec, że historia koło zatacza, ale Helena Hryć czuje, że Martyna Nowak jest zupełnie inną kobietą, niż ona była. Na rodzinne kłopoty patrzą z boku dwie dawne... Konkurs na Ciasto Roku zostaje roztrzygnięty i nikt się nie spodziewa, jakie konsekwencje będzie to za sobą niosło. Waldemar Hryć bardzo przeżywa nie tylko "sukces" syna, ale przede wszystkim jego związek z nieznaną mu kobietą. Można by rzec, że historia koło zatacza, ale Helena Hryć czuje, że Martyna Nowak jest zupełnie inną kobietą, niż ona była. Na rodzinne kłopoty patrzą z boku dwie dawne mieszkanki Zajerzyc: Monika Grochowska-Adams oraz Tessa Steinmeyer. To wraz z nimi cofamy się w czasie, by doświadczyć najważniejszych polskich wydarzeń drugiej połowy XX wieku.

Co tu dużo mówić - Cukiernia pod Amorem. Dziedzictwo Hryciów wciąga od pierwszej strony i nie pozostawia wątpliwości, że pozostawi po sobie niezapomnianego kaca literackiego. Bo jak tu teraz spokojnie przejść do innej lektury, skoro całym sercem jest się z bohaterami tejże serii? Małgorzata Gutowska-Adamczyk tworzy sprawnie i lekko historię osadzoną w polskich realiach, z nostalgią opowiadając o dawnych latach, ale także z przymrużeniem oka patrząc na czasy współczesne.

Mało jest takich pisarzy, którzy mogliby z taką gracją opowiadać historię na przestrzeni pięćdziesięciu lat. Tutaj wydaje się, że opowieść plecie się sama, jak gdybyśmy czytali o prawdziwych, udekomentowanych wydarzeniach. I słusznie, ponieważ - choć postacie są fikcyjne - żyją one w bardzo realnym środowisku. Wspólnie z bohaterami czytelnik poznaje zmiany zachodzące w Polsce od 1945 do 1973 roku. Nie zajmując się polityką samą w sobie, autorka obrazuje realny wpływ zmiany ustroju na zwykłe społeczeństwo: głód, ciężka praca, komunistyczny nepotyzm! Nie zabraknie także opowieści o strajku studenckim w 1968, a także późniejszym straju robotniczym.

Lecz niech nie martwi się ten, kto nie przepada za historią. Jest ona jedynie tłem (dobrze skonstruktowanym, ale wciąż jedynie tłem) dla historii normalnych ludzi. Do przeszłości wracamy wraz z Moniką Grochowską-Adams (Moniką Prątką) oraz Tessą Steinmeyer (Teresą Kuszel) i ich biografie wciągają do tego stopnia, że nawet jeżeli ktoś nie lubi historii, dla nich zrobi wyjątek. Na przestrzeni pięciuset stron dziewczyny przechodzą całkowitą metamorfozę. Nierzadko to, co wpływa na ich zmiany życia, ma miejsce nagle i szybko. Ale tak przecież jest w życiu, prawda? I pewnie dlatego tak bardzo polubiłam te postacie! Twarde, ambitne, inteligentne i pracowite, a przy tym często skrzywdzone przez najbliższych, samotne, przygaszone - jakże tutaj ich nie wspierać?

W Cukierni pod Amorem. Dziedzictwo Hryciów dzieje się tak wiele, że nie sposób zmieścić tego w recenzji. Zresztą lepiej samemu się przekonać, jakie niespodzianki przygotowała autorka. W jej powieść wchodzi się lekko i właściwie od pierwszej strony... i szczerze nie chce się opuszczać tego świata. To saga rodzinna przygotowana z pomysłem i zdolnościami, by ten pomysł urzeczywistnić. Czegóż chcieć więcej?

Z tym Henrykiem Sienkiewiczem we wstępie nie żartowałam! Małgorzata Gutowska-Adamczyk podobną sagą może przejść do historii Polski, ponieważ nasza ojczyzna jest w niej niezwykle prawdziwa, a Polacy - jak w mało której książce - pełni swojej polskości. Pewnie dlatego to książka nie tylko dla każdego Polaka, ale także dla każdego, kto chciałby zrozumieć nas jako naród. BARDZO, BARDZO POLECAM!

A teraz muszę znowu czekać... :(

https://wymarzona-ksiazka.blogspot.com/2018/11/cukiernia-pod-amorem-dziedzictwo.html

pokaż więcej

 
2018-10-31 07:51:37
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Chcę na własność!, Dla dorosłych, Różne

Elektryzująca.
Książka, choć krótka, a na którą należy poświęcić dłuższą chwilę.
Wyjątkowa, tak jak sam R. Kapuściński.

 
2018-10-31 07:45:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Królowa Kryminału, Kryminał, Posiadam

Promocja na targach książki - Christie za 10 zł - była bardzo skuteczna.
W ten sposób mogłam kupić 5 książek Agatki, których nigdzie nie mogłam znaleźć. Na pierwszy ogień poszedł tytuł, który od dawna mnie interesował.
"Entliczek pentliczek" okazał się przyjemnym powrotem do klasyki z Herkulesem Poirotem w roli głównej, ale czegoś mi tam zabrakło... Niby wszystko pędziło szybciutko, akcja...
Promocja na targach książki - Christie za 10 zł - była bardzo skuteczna.
W ten sposób mogłam kupić 5 książek Agatki, których nigdzie nie mogłam znaleźć. Na pierwszy ogień poszedł tytuł, który od dawna mnie interesował.
"Entliczek pentliczek" okazał się przyjemnym powrotem do klasyki z Herkulesem Poirotem w roli głównej, ale czegoś mi tam zabrakło... Niby wszystko pędziło szybciutko, akcja nabierała tempa od pierwszej strony, a mimo to - nie jest to najlepsza powieść.
No cóż, ale i tak warta przeczytania ;)

pokaż więcej

 
2018-10-24 16:28:13
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-10-23 21:32:03
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Wymarzone Książkoholiczki, Young Adult
Cykl: Oddechy (tom 3)

Biorąc oddech czyli, niestety, ostatnia już część przygód Emmy.

Emma uciekła. Zostawiła za sobą wszystko raz na zawsze, a przynajmniej tak myślała. Bez słowa pożegnania porzuciła miłość swego życia - Evana, swoje pasje, dawnych znajomych, a nawet własną matkę. Dziewczyna zaczyna życie na nowo, przeprowadza się, znajduje nowych znajomych… wszystko powinno się już układać, ale czy wspomnienia...
Biorąc oddech czyli, niestety, ostatnia już część przygód Emmy.

Emma uciekła. Zostawiła za sobą wszystko raz na zawsze, a przynajmniej tak myślała. Bez słowa pożegnania porzuciła miłość swego życia - Evana, swoje pasje, dawnych znajomych, a nawet własną matkę. Dziewczyna zaczyna życie na nowo, przeprowadza się, znajduje nowych znajomych… wszystko powinno się już układać, ale czy wspomnienia z przeszłości pozwolą nastolatce spokojnie zasnąć?

Rebecca Donowan zadbała o to, by główna postać przeszła wewnętrzną metamorfozę. Ruszała do przodu (lub się cofnęła), ale by nigdy nie stała w miejscu. Emma w tej części jest zupełnie inną osobą: słabszą emocjonalnie, tłumiącą w sobie ból i cierpienie. Jest jak porcelanowa lalka, która może się stłuc w każdej chwili. Bohaterka znajduje sposób, by stłumić swoje uczucia, sięga po alkohol oraz dostarcza swojemu ciału sporą dawkę adrenaliny. Niestety to nie wystarcza, Emma coraz bardziej cierpi i z dnia na dzień o wiele bardziej żałuje swoich decyzji z przeszłości. Jak długo da radę tak żyć?

Na drodze dziewczyny pojawia się Col, który za wszelką cenę pragnie ją poznać. Emma jednak wielokrotnie odrzuca chłopaka, nie pozwala się nikomu do siebie zbliżyć. Chłopakowi udaje się jednak przełamać barierę miedzy nimi, stając się dla niej chwilową przystanią. Czy ich romans ewoluuje, a chłopak będzie w stanie uporać się z demonami dziewczyny? A może jej serce tak naprawdę należy cały czas do jednej osoby?

Biorąc oddech różni się od pozostałych dwóch części. Powieść ta opowiada o samotności, o pułapce umysłowej, w jaką wpada człowiek i z której nie jest tak łatwo wyjść. O walce, jaką podejmuje człowiek by przetrwać w chwilach słabości i o tym jak ciężko jest uleczyć duszę człowieka.

Książka przesiąknięta jest najróżniejszymi emocjami, które chwytają czytelnika za serce. W ostatnim tomie poznajemy nie tylko odczucia Emmy, ale również Evana. Dzięki nowemu narratorowi możemy spojrzeć na sytuację z zupełnie innej perspektywy. Spodobała mi się ta zmiana. Uważam, że dodatkowo wzbogaciła fabułę tej książki.

Autorka wyjawia w ostatniej historii z życia dziewczyny wszystkie skrywane dotychczas tajemnice oraz dalsze losy bohaterów, z którymi zdążyliśmy się już zżyć. Zamyka wszystkie niewyjaśnione sprawy, a życie Emmy nareszcie łączy się w całość. To naprawdę godny finał serii.

Przykro mi było kończyć tę trylogię. Każda część dostarczyła mi wielu emocji, a także potrafiła zaskoczyć. Była to piękna, magiczna i wyjątkowa historia. A lepszego zakończenia nie mogłam sobie wymarzyć. Nie pozostaje mi nic więcej niż smutek, że to już koniec.

pokaż więcej

 
2018-10-22 18:37:21
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Wymarzone Książkoholiczki
Autor:

Harlana Cobena chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Jego książki są sprzedawane w milionowych nakładach. Rzesze fanów na całym świecie sprawiły, że platforma Netflix podpisała z nim umowę na nakręcenie 14 filmów na podstawie jego książek, co może świadczyć o jego niebywałym sukcesie. Premiera książki ,,Nie odpuszczaj” była najbardziej wyczekiwaną premierą tej jesieni.


,,Nie odpuszczaj” to...
Harlana Cobena chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Jego książki są sprzedawane w milionowych nakładach. Rzesze fanów na całym świecie sprawiły, że platforma Netflix podpisała z nim umowę na nakręcenie 14 filmów na podstawie jego książek, co może świadczyć o jego niebywałym sukcesie. Premiera książki ,,Nie odpuszczaj” była najbardziej wyczekiwaną premierą tej jesieni.


,,Nie odpuszczaj” to moje drugie spotkanie z Cobenem. Kilka lat temu przeczytałam ,,Nie mów nikomu”. Książkę podsunęła mi koleżanka, no bo jak to? Lubisz kryminały, a nie czytałaś Cobena? Fakt, wiele o nim słyszałam, ale nigdy nie było okazji, by sięgnąć po jakąkolwiek z jego książek. Spróbowałam, przeczytałam i nie zachwyciłam się. No cóż, może jestem jakaś dziwna, ale nie wiedziałam, o co tyle szumu. Książka była, krótko mówiąc, średnia, ale stwierdziłam, że może zbyt pochopnie wyciągnęłam wnioski i postanowiłam dać nam jeszcze jedną szansę :D Premiera ,,Nie odpuszczaj” była do tego świetną okazją. Czy tym razem okazało się inaczej? Sami zobaczcie!

Akcja książki toczy się w Stanach (ofc!). Główny bohater, Napoleon Dumas, mieszka w małym miasteczku. Przed piętnastoma laty spotkała go tragedia, która wstrząsnęła mieszkańcami Westbridge - jego brat bliźniak Leo wraz ze swoją dziewczyną zginął pod kołami pociągu. Tego samego wieczoru zniknęła dziewczyna Napa, Maura. Nap był wówczas w ostatniej klasie, jednak do tej pory nie poradził sobie z przeszłością. Cały czas coś podpowiadało mu, że jego brat nie popełnił samobójstwa, a zaginięcie Maury mogło być powiązane ze śmiercią Napy. Kiedy dowiedział się, że jego kolega z liceum został zamordowany, a na miejscu zbrodni znaleziono odciski palców Maury, rozpoczyna śledztwo na własną rękę. Akcja nabiera tempa, a Nap odkrywa, kto tak naprawdę jest jego sprzymierzeńcem, a kto wrogiem.

Choć fabuła nie wydaje się zła to nie jest też zachwycająca. Być może została opisana w zły sposób. Co prawda zakończenie książki mnie zaskoczyło i było kilka zwrotów akcji, jednak to nie wystarczyło, bym mogła powiedzieć, że „Nie odpuszczaj” mi się spodobało. Niektóre fakty wydają się zbyt odrealnione, przez co czasem miałam wrażenie, że to powieść z rodzaju science-fiction (np. opuszczona baza wojskowa, która okazała się tajemnym miejscem tortur zdrajców stanu). Jak dla mnie to trochę przerysowane.

Ponadto w książce jest bardzo dużo opisów, które nie wnoszą nic do fabuły i z czasem robią się męczące. Coben używa narracji pierwszoosobowej, a Nap często w myślach zwracał się do swojego brata. Na początku wydawało mi się to normalne, ale z biegiem akcji zaczęło mnie to irytować, szczególnie, że Nap był już dorosłym facetem, a od śmierci jego brata minęło piętnaście lat!

Styl pisania Cobena nie jest powalający. To nie są książki, dla których rzuciłabym wszystko, by móc czytać je calutki dzień. Nie potrafię całkowicie wkręcić się w akcję i co najważniejsze, nie ciągnie mnie do sięgania po książkę, nawet kiedy mam wolną chwilę.

Krótko mówiąc przeczytałam ją, żeby przeczytać. Coben nigdy nie będzie należał do moich ulubionych autorów, jednak rozumiem, że ma swoich wiernych fanów. Nie jest złym autorem, po prostu nie ma między nami chemii :D


Pani Zajączek

pokaż więcej

 
2018-10-22 17:24:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Erotyk, Posiadam
Autor:
Cykl: Święci Grzesznicy (tom 3)

Nie okłamujmy się, już sama okładka Skandalu mówi o tym, jaka historia czeka nas wewnątrz, ostatecznie nie od dziś goła klata mężczyzny sugeruje erotyk. Ja miałam nadzieję na coś więcej. Miałam nadzieję, że autorka stworzy otoczkę, która sprawi, że historia Edie i Trenta nie będzie taka oczywista i banalna. I na początku tak było... No i tylko na początku.

L.J. Shen miała na tę powieść pomysł...
Nie okłamujmy się, już sama okładka Skandalu mówi o tym, jaka historia czeka nas wewnątrz, ostatecznie nie od dziś goła klata mężczyzny sugeruje erotyk. Ja miałam nadzieję na coś więcej. Miałam nadzieję, że autorka stworzy otoczkę, która sprawi, że historia Edie i Trenta nie będzie taka oczywista i banalna. I na początku tak było... No i tylko na początku.

L.J. Shen miała na tę powieść pomysł i z tym nie zamierzam się sprzeczać. Tak oto stworzyła parę składającą się z trzydziestotrzyletniego mężczyzny i osiemnastolatki, posypała ich znajomość wieloma niedomówieniami, włączyła do tego możliwą nienawiść i zazdrość otoczenia. Mało tego! Dodała dziecko w tle! Dzięki temu Skandal czyta się doskonale przez pierwsze sto stron. A potem? A potem wszystko opierało się tylko na seksie. Sto stron wystarczyło, by stworzyć marną, ale jednak jakąś otoczkę, a później to już tylko zbliżenie zbliżenie poganiało. Jeżeli komuś to wystarcza, to pewnie. Ja niestety miałam słabą rozrywkę.

I co gorsza - im więcej było seksu, tym bardziej do czytelnika dochodził fakt, że te postacie nie mają sensu. Trent Rexroth tylko na początku miał jakiś charakter. Wydawał się oziębły i niedostępny, skrzywdzony przez los. A później to wszystko wyparowało, by otrzymać poważnego biznesmena, który myśli tylko i wyłącznie o dziewczynie. A praca? A dziecko? No serio?! Jednakże jego można było jeszcze jakoś lubić, czego nie można powiedzieć o Eddie, która - krótko mówiąc - denerwuje swoim zachowaniem. Okazała się drewnianą postacią.

Trochę lepiej jest, jeżeli chodzi o język autorki, a przede wszystkim o tłumaczenie. Pani Sylwii Chojnackiej należą się brawa za tak zgrabne tworzenie zdań, tworzących ciekawą, wciągającą - mimo wszystko (i głównie przez pierwsze sto stron) - opowieść. Dość dobrze można było odróżnić styl naprzemiennej narracji Trenta i Eddie.

Nie ma co dłużej się rozwodzić. Święci grzesznicy tom 3 nie posiada w sobie nic, czego osoba niezwiązana z tą trylogią miałaby tutaj szukać. Jeżeli przeczytałyście pierwsze dwa tomy i lubicie mieć pełne kolekcje, to pewnie - kupcie i przeczytajcie, bo raczej się nie zawiedziecie. Osoby, które po prostu szukają erotyków, też mogą sięgnąć. Natomiast ci, którzy potrzebują czegoś więcej, tego "więcej" tutaj nie otrzymają. Wybór należy do Was! ;)

http://wymarzona-ksiazka.blogspot.com/2018/10/swieci-grzesznicy-skandal-lj-shen.html

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
692 588 9277
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (245)

Ulubieni autorzy (29)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (90)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd