Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Autoportret reportera

Wydawnictwo: Agora SA
7,05 (794 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
82
8
151
7
275
6
152
5
83
4
9
3
5
2
2
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375521191
liczba stron
99
kategoria
historyczna
język
polski

Inne wydania

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1475)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5941
allison | 2014-04-08
Przeczytana: 08 kwietnia 2014

Nie wiem, czy "Autoportret reportera" jest lekturą na studiach dziennikarskich. Jeśli nie, to duży błąd, bo tę niewielką objętościowo, ale bardzo treściwą książkę można potraktować jako vademecum albo Biblię każdego dziennikarza, nie tylko autora reportaży, które stają się w gazetach gatunkiem na wymarciu - w świecie newsów liczy się szybko i prosto podana informacja, niekoniecznie sprawdzona i rzetelna.

Kapuściński rzeczowo mówi o swoim zawodzie, który jest dla niego jednocześnie wielką życiową pasją i misją. Uważa, że bez tego nie można dobrze pisać. I trudno się z nim nie zgodzić.
Według autora dobry reporter musi umieć pogodzić pozornie wykluczające się cechy - musi być jednocześnie silny psychicznie i fizycznie oraz wrażliwy, empatyczny, otwarty na świat, a przede wszystkim ludzi.

Dużo miejsca poświęca Kapuściński swoim refleksjom związanym z dziennikarstwem ostatnich lat. Ubolewa nad upadkiem etosu tego zawodu, co jest widoczne we wszystkich mediach.
Szczególnie...

książek: 511
Marta Kilian | 2014-01-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 stycznia 2014

Autoportret to lektura obowiązkowa dla każdego kto marzy o wykonywaniu zawodu dziennikarza i nie tylko. To zbiór myśli, książka jest przepełniona trafnymi spostrzeżeniami dotyczącymi dzisiejszego świata. To nie jest literatura, która czyta się szybko, bez refleksji. To lektura, którą winno się smakować i odnosić do tego, co i my już zdążyliśmy nauczyć się o świecie.
Kapuściński to wielki wzór, to człowiek, który chętnie dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniami, to pedagog i najlepszy wykładowca, to postać ponadczasowa. Warto uczyć się rzemiosła dziennikarskiego od najlepszych, a książki Kapuścińskiego, to literatura obowiązkowa, bo niezwykle uniwersalna. Do jego twórczości trzeba jednak dorosnąć. Tylko dojrzałość daje paszport, który umożliwia czerpanie z nauk mistrza pełnymi garściami.

książek: 1980

Dałam tej książce dziesięć kresek, dlatego że Ryszard Kapuściński ukazał pełną i wielowymiarową wizję świata: ubóstwo i złożoność oraz wszechwładzę mediów, które narzucają widzom jednolicie fałszywą wizję świata.
Jeszcze to, że wymarzony czytelnik reportaży Kapuścińskiego to człowiek ciekawy świata, myślący, ale często nie mogący sobie pozwolić na podróże - wypisz wymaluj ja.

Zaś literatura to, zdaniem Kapuścińskiego, odtrutka na koszmar rzeczywistości.

książek: 912
Artur Schodziński | 2014-10-06
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 06 października 2014

Po lekturze książki “Kapuściński non-fiction” Artura Domosławskiego bardziej krytycznie podchodzę do twórczości Kapuścińskiego.
Autora interesuje dzianie się historii, jej stawanie się. Krytykuje spłaszczenie faktów- jednak tak często ją koloryzował, uwypuklając pewne aspekty, inne zaś pomijając. Autor uprawia “photoshopowy realizm”.
Zapytany o prawdę w reportażu stwierdza: “u mnie nie ma fikcji” - przecież to kłamstwo. Wystarczy przeczytać Cesarza i skonfrontować to z literaturą faktu.
Pytany o naciski reżymu komunistycznego - niby mówi o sobie, ale ucieka od prawdy, nigdy nie przyznał się, że był członkiem PZPR i współpracownikiem SB.
Pomimo wielkiego szacunku dla talentu pisarskiego Kapuścińskiego stwierdzam, że jego wierność prawdzie jest dość luźna i fabularna.
Sięgnę po inne książki Autora(choć większość przeczytałem) , jak po świetne powieści, ale nie reportaże.

książek: 399
Kasia | 2013-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2013

Kapuściński bardzo trafnie opisuje dzisiejszy świat mediów i współczesne dziennikarstwo, które nastawione jest na sprzedaż i atrakcyjność, a nie na rzetelność i obiektywizm. Po przeczytaniu "Autoportretu..." jeszcze bardziej zaczęłam doceniać dorobek naszego mistrza reportażu, gdy poznałam zasady, jakimi Kapuściński kieruje się (i kierować się będzie, bo jak sam rzekł "Nie przewiduję przejścia na emeryturę. [...] Reporterka to mój sposób na życie") przy tworzeniu swoich tekstów. Nie bez powodu zasługuje on na miano mistrza w swym gatunku literackim.

"Autoportret reportera" to też kopalnia cytatów i przemyśleń Kapuścińskiego na temat bycia reporterem czy dziennikarzem - jego myśli i spostrzeżenia mogą okazać się przydatne zarówno studentom, jak i już zawodowo czynnym dziennikarzom, by zrozumieli, że na selekcjonującym informacje leży ogromna odpowiedzialność.

książek: 212
MariennLene | 2013-01-04
Na półkach: Przeczytane

Jedyna książka Kapuścińskiego, którą zdołałam doczytać do końca. To już coś. Do pozostałych może nie dojrzałam, a może to nie ten typ literatury .

O autoportrecie słyszałam od dawien dawna. Nastała więc era, by wniknąć w myśli tego wielkiego reportera. Trochę się zawiodłam. Pojawiały się wątki typowo historyczne, które nie są mi bliskie. Były też wątki fotograficzne czy związane ze spostrzeżeniami międzyludzkimi, które już lepiej przyswajam.

Na przykład taki fragment: "Reporter nigdy nie jest samotny. Zawsze musi kogoś spotkać, z kimś porozmawiać. Pierwszy kontakt z obcym człowiekiem wiąże się z napięciem, zderzeniem dwóch różnych osobowości. Takie zderzenie budzi odruch rezerwy, ściągnięcia twarzy. (...) Ludzie są wtedy bardzo nieprzyjemni, patrzą podejrzliwie, nie wiedzą, co się kryje za takim spotkaniem. Najlepszą drogą do przełamania pierwszego oporu jest uśmiech. Trzeba uśmiechnąć się do drugiego człowieka".

Otóż właśnie tak... Aż zapragnęłam być reporterką! A może po...

książek: 534
Erised | 2014-05-20
Na półkach: 2014, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 19 maja 2014

Ta krótka książeczka to zbiór wypowiedzi Kapuścińskiego dotyczących kilku wiodących tematów: pisania, doboru tematyki, podróżowania, pozycji dziennikarza, mediów i innych. Ale tak naprawdę to krótki przewodnik po życiu. Znalazłam tu odpowiedzi na kilka nurtujących mnie pytań, zobaczyłam, że można, że się da, po swojemu, że praca ostatecznie przynosi plon... gdybym miała zakreślać wszystkie cenne myśli, musiałabym pomazać calutką książkę. Oczywiście obraz człowieka, jakim był Kapuściński, który wyłania się z tych wywiadów nie jest kryształowy, o nie. Ale dla mnie cenne jest nie to, jak mówi, ale o czym i co. Od dziś moja mała Biblia.

książek: 1235
MariannaJ | 2016-01-29
Przeczytana: 29 stycznia 2016

Po prostu skarbnica wiedzy i cytatów w dalszym ciągu na czasie. Zaznaczyłam na Kindle'u kilkanaście zdań albo i całych akapitów, które bardzo trafnie opisują nie tylko kwintesencję pracy dziennikarza i reportera, ale też rolę mediów we współczesnym świecie. To ten rzadki typ lektury, podczas której ciągle się mruczy i kiwa głową ze zrozumieniem i podziwem, jak prosto i bez zbędnych ozdobników można pisać o tak złożonych rzeczach. Ale to właśnie styl Kapuścińskiego, o którym sam tu mówi: sama esencja, pozbawiona nadmiaru przymiotników. Fantastyczna książka, do wielokrotnego czytania.

książek: 1153
Rosalia_de_Castro | 2014-03-22
Na półkach: 2014, Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 22 marca 2014

Ciekawa pozycja dla wszystkich miłośników Kapuścińskiego. Było to moje pierwsze spotkanie ze znanym reportażystą i tylko czuję się jeszcze bardziej zachęcona do poznania jego twórczości.
Kapuściński wielokrotnie podkreśla misję dziennikarstwa, etykę, warsztat, zmiany, jakie w tym zawodzie zaszły. Nie ma tu anegdot, opowieści z podrózy, to rzeczywiście raczej autoportret reportera, próba uchwycenia tego, co jest ważne w tym zawodzie.
Świetna analiza współczesnych mediów.

książek: 438
secret | 2014-01-05
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 05 stycznia 2014

Książka nie jest wyłącznie autoportretem Kapuścińskiego, niesie również zbiór obrazów opisujących prawa, jakimi rządzi się ówczesny świat. Zaniku prawdziwych wartości wynikających z potrzeby wszystkich, bycia 'kimś' i selekcji naturalnej świata branży. Ponadto cudowny opis życia człowieka, oddanego w całości temu, co robi i co kocha. Słowa Kapuścińskiego niosą za sobą pewnego rodzaju przesłanie, ku przywróceniu naszej prawdziwości, zwróceniu się w strony, które prawdziwie nas interesują, robieniu tego, co czujemy, a nie tego co narzucają mass media. Tylko taki sposób podejścia do swojego życia przyczynia się do naszej odrębności i tożsamości, a nie podążanie za tłumem, wtedy można się pokazać ale ile oddaje się w tym siebie?
Uważam, że jest to dobra pozycja na rozpoczęcie dalszej przygody z literaturą Kapuścińskiego. Dużo tłumaczy i daje światło na sposób pojmowania reszty jego twórczości.

zobacz kolejne z 1465 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd