Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Dobranoc, Panie Lenin!

Dobranoc, Panie Lenin!

Autor:
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Naokoło świata". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Katarzyna Skórska, Marcin Wyrembelski
tytuł oryginału
Buonanotte, signor Lenin
wydawnictwo
Zysk i S-ka
data wydania
ISBN
9788375064544
liczba stron
576
słowa kluczowe
ZSRR, upadek, Lenin, transformacja
kategoria
literatura faktu
język
polski
typ
papier
dodał
Michał
7,37 (156 ocen i 24 opinie)

Opis książki

Nadzwyczajna podróż i niezwykła książka, w której Tiziano Terzani zdołał uchwycić moment ostatecznego upadku radzieckiego mocarstwa. To relacja na żywo z tego przełomowego wydarzenia, ale również bujna galeria najrozmaitszych postaci, osobliwy opis różnorodnych kultur, opowieść o legendarnych miastach, a także nieznanych, pozostawionych na marginesie historii miejscach, ukazująca jednocześnie ślad...

Nadzwyczajna podróż i niezwykła książka, w której Tiziano Terzani zdołał uchwycić moment ostatecznego upadku radzieckiego mocarstwa. To relacja na żywo z tego przełomowego wydarzenia, ale również bujna galeria najrozmaitszych postaci, osobliwy opis różnorodnych kultur, opowieść o legendarnych miastach, a także nieznanych, pozostawionych na marginesie historii miejscach, ukazująca jednocześnie ślady przeszłości i zwiastuny nowej ery.

 

źródło opisu: Zysk i S-ka, 2011

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 234

Komunizm ostatecznie upadł... w którym roku? Podczas Jesieni Narodów w 1989 roku, a może trzy lata później, gdy rozpadł się największy nowotwór wszech czasów - ZSRR? A może to ustrojstwo trwa nadal? Korea Północna i Chiny są tego najlepszym przykładem. Ciężko jednoznacznie stwierdzić, kiedy i czy w ogóle, ta ideologia przeszła do historii. Pewnym jest jednak, że największym ciosem wymierzonym komunizmowi jest właśnie upadek ZSRR, kolebki sprawdzania tej teorii w praktyce. Upadek tego zlepku narodów zaczął się o wiele wcześniej, niż się powszechnie uważa. Efektem wieloletnich starań opozycji radzieckiej był pucz Janajewa, który wprawił w popłoch ówczesne władze Związku Radzieckiego. Przełomowe wydarzenie było niezwykłą szansą dla tysięcy dziennikarzy, którzy akurat wtedy byli w Moskwie, lub którym udało im się na czas do niej dotrzeć. W takim razie co powinien zrobić dziennikarz, który w tym czasie żeglował na statku Propagandista wzdłuż rosyjsko-chińskiej granicy? Za wszelką cenę prób...

książek: 3617
orchisss | 2011-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 sierpnia 2011

O Tiziano Terzanim usłyszałam całkiem niedawno. Rzecz jasna w kontekście porównań z Ryszardem Kapuścińskim. RK uwielbiam - postanowiłam spróbować z brodatym Włochem. Jako, że tematyka "Dobranoc, panie Lenin!" również oscyluje wokół moich prywatnych zainteresowań - ZSRR, moment upadku komunizmu pokazany od środka. Powiem szczerze - książkę potraktowałam jako przesmakowity kąsek i troszkę świadomie odsuwałam moment jej przeczytania - lubię czekać na to, co sprawia przyjemność. Jak najdłużej się da. Książkę przeczytałam. I co? I oficjalnie stwierdzam - Tiziano Terzani jest fenomenalnym reporterem.

"Dobranoc ..." to dziennik prowadzony przez Terzaniego w momencie jego podróży po Azji Środkowej - rozpoczyna on swoją wędrówkę 16 sierpnia 1991 roku w Chabarowsku i przez następny miesiąc przemierza kolejno chińsko-radziecką granicę, Syberię, Kazachstan, Kirgizję, Uzbekistan, Tadżykistan, Turkmenię, Azerbejdżan, Gruzję oraz Armenię, aby podróż swą zakończyć w Moskwie, w Mauzoleum Lenina. Terz...

książek: 1307

Nie ma co się oszukiwać – tym, co najbardziej mnie do tej książki przyciągnęło, był jej intrygujący tytuł. Natknęłam się na nią dzięki liście czytoczytam.to jakiś czas temu, a gdy ostatnio non stop trafiałam na jej stronę na Lubimy Czytać stwierdziłam, że natychmiast muszę się za nią zabrać.
Od pierwszych stron wyruszamy z autorem w fantastyczną podróż po upadającym ZSRR. Odbywamy ją statkiem, samolotem, samochodem, spotykamy zwykłych i niezwykłych ludzi, słuchamy historii i opowieści. Terzani dokładnie opisuje wszystko, co zobaczył i usłyszał, wyciąga swoje wnioski. Książka jest dosłownie kopalnią wiedzy o poszczególnych SSR, ich przeszłości, o najważniejszych ludziach, którzy w nich działali, a także o samej ideologii komunizmu wraz z jego główną postacią – Włodzimierzem Leninem.
Pozycja jest napisana bardzo przystępnie, „lekkim piórem”. Język dobrany odpowiednio.
Co to sposobu wydania: bardzo ciekawa okładka, świetny papier, doskonała czcionka. Chylę czoła, bo nie znalazłam ani jedn...

książek: 2895
szczypiorek5 | 2011-08-30
Na półkach: Mam w domu, Przeczytane, 2011
Przeczytana: 12 sierpnia 2011

Wylądowałam na Szeremietewie w dniu rozpoczęcia puczu Janajewa.
Znalazłam się więc dokładnie tam gdzie chciał być Tiziano Terzani. Ja też chciałam na poczatku być gdzie indziej, dopiero gdy zrozumiałam ,że właśnie tworzy się historia ,ściąganie pomnika Dzierżyńskiego na Łubiance stało sie dla mnie ciekawsze niż atrakcje Krymu gdzie miałam polecieć po zwiedzaniu Moskwy.
Terzani jako reporter chciał być w Moskwie, a został na granicy Chin i ZSRR, w republikach dawnego Turkiestanu. I nie żałował.

A ja nie żałuję,że odbyłam fantastyczną podróż z wytrawnym reportrem po najważniejszych miastach południowo-wschodnich republik , które za chwilę miały stać się autonomicznymi państwami.
Terzani był tam gdy rodziła się ich niepodległośc, gdy do głosu dochodziły tłumione przez lata nieporozumienia religijne i etniczne.
Razem z nim wędrujemy po Baku, Samarkandzie, Chabarowsku, Duszanbe,Komsomolsku i wielu innch, egzotycznych miejscach.
Patrzymy jego oczami "na ziemię , która śpi" czyli Syberię, p...

książek: 678
migi | 2011-07-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Gdzie powinien być każdy reporter w sierpniu 1991 roku? W Moskwie, gdzie miał miejsce pucz Janajewa, będący de facto końcem Związku Radzieckiego. Tymczasem Tiziano Terzani znajdował się na drugim końcu ZSRR, żeby na pokładzie statku „Propagandist” spłynąć Amurem wzdłuż rosyjsko- chińskiej granicy. Przekuwa porażkę w sukces i przygląda się azjatyckim republikom Związku Radzieckiego.
Pokazuje ludzi, którzy próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości, nauczyć się myśleć samodzielnie, ludzi, którzy błyskawicznie znaleźli w niej swoje miejsce. Opisuje też szkody ( a czasem korzyści), jakie wyrządziła radziecka kolonizacja republik, przeobrażenia jakie dokonują się po rozpadzie ZSRR- zmiany mentalności, zmiany w obowiązującej historii. Odkrywa lokalnych bohaterów, o których pamięć przez lata zacierał system. Przybliża też mechanizmy funkcjonowania Związku, jego słabości, znajduje analogie z innymi krajami ( Chiny, Wietnam).
Próbuje też docierać do liderów ruchów demokratycznych i nacjon...

książek: 934

Jak na reportaż ta książka jest za "gęsta", zbyt wiele w niej historii - tej Wielkiej, podręcznikowej i tej mniejszej, o wymiarze bliskim i ludzkim - zbyt wiele postaci, spotkań, mitów, legend i podań. Jak na książkę historyczną zbyt wiele tu uczuć, pasji, wzruszeń autora, jego dojrzałych refleksji i głębokiego namysłu, z jakim pochyla się nad skutkami stalinowskiej polityki "dzielenia i rządzenia". Jak na biografię czy pamiętnik jest z kolei zbyt obiektywna, zbyt surowa, zbyt jasno pokazuje rozdźwięk między polityczną propagandą a rzeczywistością, między samą treścią decyzji a jej wykonaniem.
"Dobranoc, panie Lenin!" jest po prostu doskonałą książką: historyczną, biograficzną, podróżniczą, etnograficzną, kulturoznawczą; książką, do której chce się wracać, nad którą bez znudzenia można spędzić wiele czasu. Terzaniemu udała się rzecz zaiste niezwykła - jego reportaż jak soczewka skupił w sobie wszystkie różnorodne elementy azjatyckiej kultury i stworzył z nich olśniewającą mozaikę. I c...

książek: 671
Daga | 2013-08-04
Przeczytana: 04 sierpnia 2013

Niesamowita podróż niesamowitego reportera. Książka, którą się chłonie! Mistrzowski reportaż z upadku ZSRR.Mozaika narodów, splot historii i religii. Terzani opowiada o tym co widzi, ale także zabiera czytelnika w podróż do przeszłości bez poznania której nie można zrozumieć teraźniejszości.

książek: 1010
Monika | 2011-10-05
Na półkach: Przeczytane

"Śpiąca ziemia"

W pracy reportera wiele zależy od „szczęścia”. Trafniej – przypadku, który niewątpliwie stanowi kluczową zmienną w zawodzie dziennikarza. Do Tiziano Terzaniego w nocy z 18 na 19 sierpnia 1991 dociera informacja o puczu moskiewskim. Szalenie istotne wydarzenie, które stanowi kolejny ważny krok w kierunku ostatecznego rozpadu imperium ZSRR. Włoski publicysta w tym szczególnym dniu znajduje się na statku Propagandist, na pokładzie którego odbywa podróż po rzece Amur. Reporter musi podjąć decyzje: czy pojechać Moskwy, która jest niewątpliwie, w tamtym czasie epicentrum wydarzeń, czy może kontynuować wyprawę po syberyjskiej rzece. Druga składowa zawodu reportera – decyzyjność. Autor książki „Dobranoc, panie Lenin!” postanawia wybrać zgoła odmienną alternatywę – podróżując po byłych już republikach ZSRR, które właśnie odzyskują niepodległość, będąc w trakcie politycznej transformacji tj.: Armenia, Azerbejdżan, Gruzja, Kirgistan, Kazachstan, Tadżykistan, Turkmenistan, Uzbekis...

książek: 801
Salma | 2011-09-27
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Moje pierwsze spotkanie z T. Terzani i mam nadzieję, że nie ostatnie.
W sposób niezwykle ciekawy dziennikarz relacjonuje swoją podróż po zupełnie odmiennym od swojego świecie - świecie absurdów i niesprawiedliwości, świecie totalnej dezinformacji i obojętności, wielorakich interpretacji. Polskiemu czytelnikowi, który komunizm zna na swój sposób chyba nie trudno uwierzyć w opisy absurdów ZSRR. Bardzo ciekawe jest natomiast szczegółowe podejście do wszystkich republik związku z osobna. Często ZSRR traktuje się jako jedną zwięzłą całość, tymczasem Terzani w bardzo atrakcyjny sposób opisał i zaznaczył różnice między poszczególnymi narodowościami, ich relacje i związki. Dzięki temu Tadżyk czy Uzbek nie jest w książce jedynie szarym obywatelem Związku Radzieckiego, a posiada swoją odrębną tożsamość narodową, swoją tradycję i kulturę. I tym, co zachwyca w książce dodatkowo jest spokojne i stonowane poczucie humoru autora.

książek: 440
Radosław | 2012-02-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

(recenzja mojego autorstwa z portalu Wywrota.pl)

O ile nam, Polakom, upadek komunizmu kojarzy się nieodmiennie z tymi samymi klasycznymi obrazkami, jak upadek Muru Berlińskiego, Lech Wałęsa skaczący przez płot, czy obrady Okrągłego Stołu, to są na świecie kraje, gdzie w to miejsce pojawiają się zupełnie odmienne, częstokroć bardziej dramatyczne i spektakularne historie.


Wchodząc do mauzoleum Lenina – gdzie czułem na sobie spojrzenie strażników, którzy nadal przyglądają się bacznie wszystkim zwiedzającym i przeszukują dokładnie ich kieszenie, a wymownym „ciii" nakazują poruszać się lekkim krokiem tak, by trwające w ciszy i mroku zwłoki wodza nieprzerwanie budziły szacunek i strach - poczułem się szczęśliwy, bo wiedziałem, że uczestniczę w czymś, co za chwilę będzie już tylko wspomnieniem.


Kiedy rozpadają się tak ogromne twory jak Związek Radziecki, konsternacja i chaos nie znają granic. Traf chciał, żeby w tym jakże ważnym i bezprecedensowym momencie w dziejach świata, na wschodn...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Carlo Collodi
    188. rocznica
    urodzin
    - I co dalej? - spytał Pinokio.
    - Nic - westchnął Gepetto z rezygnacją. - Jesteśmy zgubieni..
    - Zgubieni? Dlaczego zgubieni? - zaprotestował Pinokio. - Daj mi, tato, rękę i uważaj, żebyś się nie poślizgnął.
    - Dokąd mnie teraz prowadzisz?
    - Spróbujemy raz jeszcze. Chodź i nic się nie bój.
  • Dale Carnegie
    126. rocznica
    urodzin
    Wszyscy na świecie szukają szczęścia, a jest jeden tylko sposób, aby je znaleźć. Trzeba kontrolować swoje myśli. Szczęście nie przychodzi z zewnątrz. Zależy od tego, co jest w nas samych.
  • Michele Fitoussi
    60. rocznica
    urodzin
    Nienawiść zżera, paraliżuje i przeszkadza żyć
  • Frances Hodgson Burnett
    165. rocznica
    urodzin
    To takie smutne, gdy książka się kończy
  • Laurence Sterne
    301. rocznica
    urodzin
    Miłość jest niczym bez sentymentu. A sentyment jest jeszcze mniej wart bez miłości.
  • Bartosz Łapiński
    40. rocznica
    urodzin
    ... słowo "kurwa" jest w naszym kraju rodzajem mantry. Indyjscy mnisi całymi dniami powtarzają różne mantry, na przykład OMM... OMM... albo TAU... TAU... czy coś w tym rodzaju. Natomiast u nas prawie cały naród nieświadomie stosuje jako mantrę wyżej wspomniane słowo. Jego układ liter, a zwłaszcza mo... pokaż więcej
  • Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
    123. rocznica
    urodzin
    Nie widziałam Cię już od miesiąca.
    I nic. Jestem może bledsza,
    trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca.
    Lecz widać można żyć bez powietrza.
  • Arundhati Roy
    53. rocznica
    urodzin
    Kiedy kogoś zranisz, zaczyna cię mniej kochać. Taki skutek mają nieostrożne słowa. Ludzie zaczynają cię mniej kochać.
  • Karol Bunsch
    27. rocznica
    śmierci
    Ja walczę z takim bogiem, którego względy kupić, a usługi wynająć można!
  • Ferdynand Goetel
    54. rocznica
    śmierci
    ...górale, ludność podtatrzańska. Ci, są takim samym fenomenem etnicznym, jak Tatry przyrodzonym. Nieodgadłe zmieszanie typów etnicznych, jakie się tu kiedyś dokonało, wyodrębniło ich nie tylko z reszty polskiego ludu, ale chyba i z ludów Europy. Wywodzono rodowód ich od Rzymian, nordyków, czerwonos... pokaż więcej
  • Arthur Hailey
    10. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd