Lubimyczytać.pl to:
społeczność 374 tys. zakochanych w książkach
ponad 668 tys. recenzji
ponad 221 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Dobranoc, Panie Lenin!

Dobranoc, Panie Lenin!

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Katarzyna Skórska, Marcin Wyrembelski
tytuł oryginału
Buonanotte, signor Lenin
seria/cykl wydawniczy
Naokoło świata
wydawnictwo
Zysk i S-ka
data wydania
ISBN
9788375064544
liczba stron
576
słowa kluczowe
ZSRR, upadek, Lenin, transformacja
kategoria
literatura faktu
język
polski
typ
papier
dodał
Michał
7.43 (130 ocen i 21 opinii)

Opis książki

Nadzwyczajna podróż i niezwykła książka, w której Tiziano Terzani zdołał uchwycić moment ostatecznego upadku radzieckiego mocarstwa. To relacja na żywo z tego przełomowego wydarzenia, ale również bujna galeria najrozmaitszych postaci, osobliwy opis różnorodnych kultur, opowieść o legendarnych miastach, a także nieznanych, pozostawionych na marginesie historii miejscach, ukazująca jednocześnie ślad...

Nadzwyczajna podróż i niezwykła książka, w której Tiziano Terzani zdołał uchwycić moment ostatecznego upadku radzieckiego mocarstwa. To relacja na żywo z tego przełomowego wydarzenia, ale również bujna galeria najrozmaitszych postaci, osobliwy opis różnorodnych kultur, opowieść o legendarnych miastach, a także nieznanych, pozostawionych na marginesie historii miejscach, ukazująca jednocześnie ślady przeszłości i zwiastuny nowej ery.

 

źródło opisu: Zysk i S-ka, 2011

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Inne wydania

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 3496
orchisss | 2011-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 sierpnia 2011

O Tiziano Terzanim usłyszałam całkiem niedawno. Rzecz jasna w kontekście porównań z Ryszardem Kapuścińskim. RK uwielbiam - postanowiłam spróbować z brodatym Włochem. Jako, że tematyka "Dobranoc, panie Lenin!" również oscyluje wokół moich prywatnych zainteresowań - ZSRR, moment upadku komunizmu pokazany od środka. Powiem szczerze - książkę potraktowałam jako przesmakowity kąsek i troszkę świadomie odsuwałam moment jej przeczytania - lubię czekać na to, co sprawia przyjemność. Jak najdłużej się da. Książkę przeczytałam. I co? I oficjalnie stwierdzam - Tiziano Terzani jest fenomenalnym reporterem.

"Dobranoc ..." to dziennik prowadzony przez Terzaniego w momencie jego podróży po Azji Środkowej - rozpoczyna on swoją wędrówkę 16 sierpnia 1991 roku w Chabarowsku i przez następny miesiąc przemierza kolejno chińsko-radziecką granicę, Syberię, Kazachstan, Kirgizję, Uzbekistan, Tadżykistan, Turkmenię, Azerbejdżan, Gruzję oraz Armenię, aby podróż swą zakończyć w Moskwie, w Mauzoleum Lenina. Terz...

książek: 1342

Nie ma co się oszukiwać – tym, co najbardziej mnie do tej książki przyciągnęło, był jej intrygujący tytuł. Natknęłam się na nią dzięki liście czytoczytam.to jakiś czas temu, a gdy ostatnio non stop trafiałam na jej stronę na Lubimy Czytać stwierdziłam, że natychmiast muszę się za nią zabrać.
Od pierwszych stron wyruszamy z autorem w fantastyczną podróż po upadającym ZSRR. Odbywamy ją statkiem, samolotem, samochodem, spotykamy zwykłych i niezwykłych ludzi, słuchamy historii i opowieści. Terzani dokładnie opisuje wszystko, co zobaczył i usłyszał, wyciąga swoje wnioski. Książka jest dosłownie kopalnią wiedzy o poszczególnych SSR, ich przeszłości, o najważniejszych ludziach, którzy w nich działali, a także o samej ideologii komunizmu wraz z jego główną postacią – Włodzimierzem Leninem.
Pozycja jest napisana bardzo przystępnie, „lekkim piórem”. Język dobrany odpowiednio.
Co to sposobu wydania: bardzo ciekawa okładka, świetny papier, doskonała czcionka. Chylę czoła, bo nie znalazłam ani jedn...

książek: 662
migi | 2011-07-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Gdzie powinien być każdy reporter w sierpniu 1991 roku? W Moskwie, gdzie miał miejsce pucz Janajewa, będący de facto końcem Związku Radzieckiego. Tymczasem Tiziano Terzani znajdował się na drugim końcu ZSRR, żeby na pokładzie statku „Propagandist” spłynąć Amurem wzdłuż rosyjsko- chińskiej granicy. Przekuwa porażkę w sukces i przygląda się azjatyckim republikom Związku Radzieckiego.
Pokazuje ludzi, którzy próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości, nauczyć się myśleć samodzielnie, ludzi, którzy błyskawicznie znaleźli w niej swoje miejsce. Opisuje też szkody ( a czasem korzyści), jakie wyrządziła radziecka kolonizacja republik, przeobrażenia jakie dokonują się po rozpadzie ZSRR- zmiany mentalności, zmiany w obowiązującej historii. Odkrywa lokalnych bohaterów, o których pamięć przez lata zacierał system. Przybliża też mechanizmy funkcjonowania Związku, jego słabości, znajduje analogie z innymi krajami ( Chiny, Wietnam).
Próbuje też docierać do liderów ruchów demokratycznych i nacjon...

książek: 631
Daga | 2013-08-04
Przeczytana: 04 sierpnia 2013

Niesamowita podróż niesamowitego reportera. Książka, którą się chłonie! Mistrzowski reportaż z upadku ZSRR.Mozaika narodów, splot historii i religii. Terzani opowiada o tym co widzi, ale także zabiera czytelnika w podróż do przeszłości bez poznania której nie można zrozumieć teraźniejszości.

książek: 967
Monika | 2011-10-05
Na półkach: Przeczytane

"Śpiąca ziemia"

W pracy reportera wiele zależy od „szczęścia”. Trafniej – przypadku, który niewątpliwie stanowi kluczową zmienną w zawodzie dziennikarza. Do Tiziano Terzaniego w nocy z 18 na 19 sierpnia 1991 dociera informacja o puczu moskiewskim. Szalenie istotne wydarzenie, które stanowi kolejny ważny krok w kierunku ostatecznego rozpadu imperium ZSRR. Włoski publicysta w tym szczególnym dniu znajduje się na statku Propagandist, na pokładzie którego odbywa podróż po rzece Amur. Reporter musi podjąć decyzje: czy pojechać Moskwy, która jest niewątpliwie, w tamtym czasie epicentrum wydarzeń, czy może kontynuować wyprawę po syberyjskiej rzece. Druga składowa zawodu reportera – decyzyjność. Autor książki „Dobranoc, panie Lenin!” postanawia wybrać zgoła odmienną alternatywę – podróżując po byłych już republikach ZSRR, które właśnie odzyskują niepodległość, będąc w trakcie politycznej transformacji tj.: Armenia, Azerbejdżan, Gruzja, Kirgistan, Kazachstan, Tadżykistan, Turkmenistan, Uzbekis...

książek: 2842
szczypiorek5 | 2011-08-30
Na półkach: Mam w domu, Przeczytane, 2011
Przeczytana: 12 sierpnia 2011

Wylądowałam na Szeremietewie w dniu rozpoczęcia puczu Janajewa.
Znalazłam się więc dokładnie tam gdzie chciał być Tiziano Terzani. Ja też chciałam na poczatku być gdzie indziej, dopiero gdy zrozumiałam ,że właśnie tworzy się historia ,ściąganie pomnika Dzierżyńskiego na Łubiance stało sie dla mnie ciekawsze niż atrakcje Krymu gdzie miałam polecieć po zwiedzaniu Moskwy.
Terzani jako reporter chciał być w Moskwie, a został na granicy Chin i ZSRR, w republikach dawnego Turkiestanu. I nie żałował.

A ja nie żałuję,że odbyłam fantastyczną podróż z wytrawnym reportrem po najważniejszych miastach południowo-wschodnich republik , które za chwilę miały stać się autonomicznymi państwami.
Terzani był tam gdy rodziła się ich niepodległośc, gdy do głosu dochodziły tłumione przez lata nieporozumienia religijne i etniczne.
Razem z nim wędrujemy po Baku, Samarkandzie, Chabarowsku, Duszanbe,Komsomolsku i wielu innch, egzotycznych miejscach.
Patrzymy jego oczami "na ziemię , która śpi" czyli Syberię, p...

książek: 882

Jak na reportaż ta książka jest za "gęsta", zbyt wiele w niej historii - tej Wielkiej, podręcznikowej i tej mniejszej, o wymiarze bliskim i ludzkim - zbyt wiele postaci, spotkań, mitów, legend i podań. Jak na książkę historyczną zbyt wiele tu uczuć, pasji, wzruszeń autora, jego dojrzałych refleksji i głębokiego namysłu, z jakim pochyla się nad skutkami stalinowskiej polityki "dzielenia i rządzenia". Jak na biografię czy pamiętnik jest z kolei zbyt obiektywna, zbyt surowa, zbyt jasno pokazuje rozdźwięk między polityczną propagandą a rzeczywistością, między samą treścią decyzji a jej wykonaniem.
"Dobranoc, panie Lenin!" jest po prostu doskonałą książką: historyczną, biograficzną, podróżniczą, etnograficzną, kulturoznawczą; książką, do której chce się wracać, nad którą bez znudzenia można spędzić wiele czasu. Terzaniemu udała się rzecz zaiste niezwykła - jego reportaż jak soczewka skupił w sobie wszystkie różnorodne elementy azjatyckiej kultury i stworzył z nich olśniewającą mozaikę. I c...

książek: 439
Radosław | 2012-02-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

(recenzja mojego autorstwa z portalu Wywrota.pl)

O ile nam, Polakom, upadek komunizmu kojarzy się nieodmiennie z tymi samymi klasycznymi obrazkami, jak upadek Muru Berlińskiego, Lech Wałęsa skaczący przez płot, czy obrady Okrągłego Stołu, to są na świecie kraje, gdzie w to miejsce pojawiają się zupełnie odmienne, częstokroć bardziej dramatyczne i spektakularne historie.


Wchodząc do mauzoleum Lenina – gdzie czułem na sobie spojrzenie strażników, którzy nadal przyglądają się bacznie wszystkim zwiedzającym i przeszukują dokładnie ich kieszenie, a wymownym „ciii" nakazują poruszać się lekkim krokiem tak, by trwające w ciszy i mroku zwłoki wodza nieprzerwanie budziły szacunek i strach - poczułem się szczęśliwy, bo wiedziałem, że uczestniczę w czymś, co za chwilę będzie już tylko wspomnieniem.


Kiedy rozpadają się tak ogromne twory jak Związek Radziecki, konsternacja i chaos nie znają granic. Traf chciał, żeby w tym jakże ważnym i bezprecedensowym momencie w dziejach świata, na wschodn...

książek: 785
Salma | 2011-09-27
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Moje pierwsze spotkanie z T. Terzani i mam nadzieję, że nie ostatnie.
W sposób niezwykle ciekawy dziennikarz relacjonuje swoją podróż po zupełnie odmiennym od swojego świecie - świecie absurdów i niesprawiedliwości, świecie totalnej dezinformacji i obojętności, wielorakich interpretacji. Polskiemu czytelnikowi, który komunizm zna na swój sposób chyba nie trudno uwierzyć w opisy absurdów ZSRR. Bardzo ciekawe jest natomiast szczegółowe podejście do wszystkich republik związku z osobna. Często ZSRR traktuje się jako jedną zwięzłą całość, tymczasem Terzani w bardzo atrakcyjny sposób opisał i zaznaczył różnice między poszczególnymi narodowościami, ich relacje i związki. Dzięki temu Tadżyk czy Uzbek nie jest w książce jedynie szarym obywatelem Związku Radzieckiego, a posiada swoją odrębną tożsamość narodową, swoją tradycję i kulturę. I tym, co zachwyca w książce dodatkowo jest spokojne i stonowane poczucie humoru autora.

książek: 411
Karolina | 2012-02-04
Przeczytana: 03 lutego 2012

To moje drugie już spotkanie z Tiziano Terzanim (po "W Azji"). Muszę przyznać, że równie udane, choć zupełnie inne.

"Dobranoc, panie Lenin" to raczej dziennik podróży niż spis artykułów. Więcej w nim wspomnień, subiektywnych opinii autora i jego rozmyślań. To nie jest żaden minus, ale jeśli ktoś liczy na ostre reporterskie relacje, przeliczy się, a być może zawiedzie. Styl książki jest raczej spokojny, niekiedy melancholijny. Terzani stara się odpowiedzieć na pytania o przyszłość byłych republik Związku Radzieckiego. Jakie czekają ich wyzwania? Jakie są szanse na powodzenie? Kreśląc obraz postradziecki z wszystkimi jego wariantami i niebezpieczeństwami, Terzani stara się spotkać z jak największą liczbą osób: od pisarzy, inteligentów po urzędników i prezydentów. Chce poznać ich punkt widzenia, prawdziwe problemy regionu, a przez to i przewidzieć po części rozwój wypadków. To też cenna lektora społeczno-polityczna.

I rzecz jasna wspaniała kronika Azji Środkowej lat 90-tych, jak i skarb...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd