Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wojna futbolowa

Wydawnictwo: Agora SA
7,33 (1826 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
88
9
228
8
426
7
735
6
219
5
96
4
16
3
9
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375521146
liczba stron
205
kategoria
literatura faktu
język
polski

Jedna z książek Ryszarda Kapuścińskiego, polskiego korespondenta prasowego w Afryce i Ameryce Łacińskiej w latach 60. XX w. Wydana w 1978 roku. W książce zawarte są liczne historie z życia dziennikarza podróżującego po najbardziej niebezpiecznych miejscach w Afryce i Ameryce Łacińskiej. Z lektury możemy dowiedzieć się o wielu faktach i wydarzeniach w takich krajach jak m.in. Kongo, Kenia,...

Jedna z książek Ryszarda Kapuścińskiego, polskiego korespondenta prasowego w Afryce i Ameryce Łacińskiej w latach 60. XX w. Wydana w 1978 roku.

W książce zawarte są liczne historie z życia dziennikarza podróżującego po najbardziej niebezpiecznych miejscach w Afryce i Ameryce Łacińskiej. Z lektury możemy dowiedzieć się o wielu faktach i wydarzeniach w takich krajach jak m.in. Kongo, Kenia, Nigeria.

Tytułowa wojna futbolowa wybucha pomiędzy Hondurasem a Salwadorem pośrednio w wyniku meczu piłkarskiego pomiędzy reprezentacjami piłkarskimi obu krajów.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Agora, 2008

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1322
Malgosia09 | 2012-06-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2012

Kolejna bardzo dobra książka Kapuścińskiego. Ten człowiek budzi we mnie głęboki szacunek. W każdym reportażu stara się przekazać jak najwięcej wiadomości, zwraca dużą uwagę na szczegóły. Wyraźnie widać, że swój zawód wykonywał z dużą pasją, był on sensem jego życia. Cóż, chyba po prostu odnalazł swoje powołanie. I miał szczególny talent ubierania w słowa tego, czego co doświadczył i zaobserwował podróżując po świecie. W ten sposób narodziły się wspaniałe, poruszające, a niejednokrotnie trzymające w napięciu książki.

"Wojna futbolowa" opowiada o wydarzeniach z lat 60. XX stulecia. Tytuł podpowiada nam, że miejscem zdarzeń jest min. Ameryka Łacińska. Można się tego domyślić, bo tylko tam piłka nożna jest traktowana jako druga religia. Kibice przywiązują ogromną wagę do tego, czy ich ulubiona drużyna wygra, czy poniesie porażkę. Próbują jej pomóc, najczęściej uciekając się do nieczystych posunięć. Obowiązuje zasada talionu "oko za oko, ząb za ząb". A jeśli taką taktykę obierają i gospodarze i goście to... wojna gotowa.

Ale cały utwór nie ogranicza się tylko do jednego konfliktu, nic bardziej mylnego! Kapuściński poruszył wątek Nkrumaha, mężczyzny, który walczył o wyzwolenie Ghany. Mieszkańcy tego państwa uważali go niemal za bóstwo. W "Wojnie futbolowej" swój rozdział otrzymał także Ben Bella, prezydent Algierii, pozbawiony władzy przez zamach z dnia 19.06.1965r. Autor pokusił się o charakterystykę jego rządów, przy czym postawił go w całkiem pozytywnym świetle. Sięgnął w głąb historii i opisał dzieje Samarkandy w czasie panowania kontrowersyjnej postaci - Timura, znanego z bezwzględnego okrucieństwa. Bardzo spodobał mi się ten fragmencik:

"Nożyce Timura miały dwa ramiona - ramię tworzenia i ramię niszczenia. Są to ramiona działania każdego człowieka. Tyle, że zwykle te nożyce są lekko rozchylone. Czasem są rozchylone bardziej. U Timura były rozwarte do końca."

Trafnie powiedziane, prawda? Temat polityczny objął również Europę - konflikt turecko - grecki. Mimo wszystko na plan pierwszy wysuwa się A. Łacińska oraz Afryka.

Pan Kapuściński pisze np. o wrogim stosunku Murzynów do białych reporterów. Ludziom z Czarnego Lądu kojarzą się oni z kolonializmem, czy niewolą, uciskiem. Są negatywnie nastawieni w stosunku do Amerykanów.

Co jest warunkiem koniecznym do napisania dobrego reportażu? Umiejętność obserwowania świata, poświęcenie uwagi całemu otoczeniu. Dlatego napotykamy opisy klimatu. Niemiłosierny upał w tropikach, powodujący, że człowiek ocieka potem, duchota, brak wody, jedzenia. A jak ludzie radzą sobie w takich ciężkich warunkach? Nie zdradzę :) Ale ubierają się w ciekawy sposób.

Rzadkie przebywanie ze znajomymi, rodziną w domu, ba! nawet w kraju, częste zmiany miejsca zamieszkania i szerokości geograficznej, ciągłe zagrożenie utraty życia, głód - to niewygody zawodu reportera. Ileż to trzeba przejść, aby napisać coś wartościowego.

I jeszcze coś na deser - kultura. Czynnik, który spaja naród, plemię, a jednocześnie odróżnia go/je od innych. Jeśli chodzi o Afrykę, nie ma tu dużego zaskoczenia. Każdy coś tam słyszał. Wiadomo voodoo, czarownicy, itp. Jeden z reportaży prezentuje obrzęd oczyszczenia po wyjściu z więzienia. Albo obyczaj związany z powitaniem na przemówieniu. Taki już urok tego kontynentu i jego ludów. Co nie znaczy, że życie kulturalne ogranicza się wyłącznie do tańców rytualnych i magicznego hokus - pokus. O nie, nie. W Kongu ludzie wieczorami chodzą do barów. Tam nawiązują znajomości, zaspokajają swoje towarzyskie potrzeby (w każdym znaczeniu). A teraz weźmy dla kontrastu Gruzję. Taki przeskok na zupełnie inny rejon. Dla mieszkańców tego kraju niezwykle istotną rolę odgrywają biesiady oraz toasty. A dokładniej związane z nimi przemówienia. Ale to już zostawiam do przeczytania w szerszym zakresie u pana Ryszarda. Chciałabym jeszcze tylko zwrócić uwagę na imiona nadawane Gruzinkom na chrzcie. Ciekawostka: są znaczące. W tym miejscu również odsyłam do lektury, aby dowiedzieć się jak pomysłowi są rodzice ( jeśli ktoś nie lubi swojego imienia, powinien się z tym zapoznać, naprawdę - inni mają gorzej).

Podsumowując: tę książkę naprawdę warto przeczytać. Świetny styl, bogaty język, barwne opisy, "bez owijania w bawełnę". Jeden z ostatnich rozdziałów pt. "Zamykamy miasto" jest fragmentem pierwszego zaczynającego tekst publicystyczny "Jeszcze dzień życia". Zresztą, kto choć raz w życiu zetknął się z utworami Kapuścińskiego wie, na jakim poziomie są napisane i czego mniej więcej można się po nich spodziewać. Ja osobiście gorąco polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prawica - Nacjonalizm - Monarchizm

Zbiór esejów profesora Bartyzela orbitując wokół tytułowych pojęć prawicy, nacjonalizmu i monarchizmu, skoncentrowanych przede wszystkich na zdefini...

zgłoś błąd zgłoś błąd