Wyzwanie czytelnicze LC

Czołem, nie ma hien. Wietnam, jakiego nie znacie

Wydawnictwo: Znak
7,08 (181 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
11
8
48
7
62
6
32
5
11
4
4
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324036394
liczba stron
384
słowa kluczowe
Wietnam, społeczeństwo, kultura
język
polski
dodała
Aksamitt

Światowa mekka outsiderów, ludzi szukających schronienia przed prawem i kapitalizmem. Komunistyczne państwo okadzone marihuaną, w którym dobry biznes można zrobić na szkole kitesurfingu albo na domu publicznym. Wietnam to kraj, w którym na powojennych zgliszczach wyrosło mozaikowe, pełne paradoksów społeczeństwo. To tu Wschód spotyka Zachód, socjalistyczna władza brata się z wielkimi...

Światowa mekka outsiderów, ludzi szukających schronienia przed prawem i kapitalizmem. Komunistyczne państwo okadzone marihuaną, w którym dobry biznes można zrobić na szkole kitesurfingu albo na domu publicznym.

Wietnam to kraj, w którym na powojennych zgliszczach wyrosło mozaikowe, pełne paradoksów społeczeństwo. To tu Wschód spotyka Zachód, socjalistyczna władza brata się z wielkimi koncernami, a syn amerykańskiego żołnierza oddaje serce wietnamskiej prostytutce.

„Na ulicy czuć dym, bo sprzedawcy otwierają piszczące żaluzje sklepów i modlą się pod nimi, trzymając zapalone kadzidła, które potem wbijają w owoce na ołtarzu. Pachnie także grillowanym mięsem, kawą i marihuaną. Kakofonia klaksonów, hamulce autobusów, pijane okrzyki i bity żywej muzyki dudnią i skrzeczą na zmianę. (…) Naprzeciw nas grzmiąca muzyką knajpa z wielką głową byka. To otwarty 24/7 Klub Crazy Buffalo. (…) Mimo że ledwie minęła piąta rano, ulice są pełne ludzi. Można powiedzieć, że Sajgon nigdy nie śpi – w przeciwieństwie do Hanoi”.

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (435)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 341

Czytanie tej pozycji książkowej to jak przedzieranie się Amerykanów przez wietnamską dżunglę w czasie wojny. Ciężko było a i tak bez sukcesu. Jednym słowem - nie porwała mnie ta opowieść. Nie przypadł mi do gustu styl. Jakieś takie chaotyczne to było,jakby napisane momentami na kolanie. Jeszcze bym zrozumiał gdyby to była typowa powieść drogi, coś jakby pamiętnik - no to faktycznie, piszemy chaotycznie, w emocjach po danym dniu. Tutaj każdy akapit to były dla mnie kolejne "krzaki" do przejścia. Chociaż trafiały się nawet całkiem nieźle napisane "polanki" tekstowe, które czytałem z zaciekawieniem i przyjemnością ale niewiele tego było.
Muszę jednak przyznać, że można sobie wyrobić jako takie zdanie o współczesnym Wietnamie i Wietnamczykach po przeczytaniu całości, poznać trochę lokalnych ciekawostek ale są one poukrywane w tekście jak partyzanci Vietkongu. Bo same przygody autora jakoś mnie nie wciągały.

książek: 1257
Izabela Pycio | 2016-08-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 sierpnia 2016

"Dzień podróży przynosi kosz pełen nauk."

Andrzej Meller przybliża czytelnikowi Wietnam, jakiego nie poznamy wędrując utartymi szlakami turystycznymi, wyznaczonymi przez przewodniki lub biura podróży. Książka wspaniale zaspakaja głód wiedzy na temat tego, jak wygląda codzienne życie zwykłych ludzi w dalekim zakątku świata. Jak się okazuje, i do "azjatyckiego tygrysa" dociera wielu Polaków, wiążących z nim swój los, na sezon, rok czy lata. Autor bardzo przekonująco i interesująco oddaje ducha miast, wsi, prowincji, nastroju w nich panujących, charakterystycznych cech, sprzecznych odsłon i lustrzanych odbić. Mamy wrażenie jakbyśmy faktycznie tam byli, wmieszali się w mieszkańców, ulegli ich rytmowi dnia, nabyli utarte nawyki, zdobyli nowe przyzwyczajenia. Zaszczepili część kultury, zrozumieli religijne przesłania, wkroczyli w obyczajowe aspekty, poznali oblicza bolesnej historii i specyficznych uwarunkowań politycznych, po prostu wpasowali się w otaczającą rzeczywistość. Czujemy...

książek: 3802

Przeczytałam sporo książek podróżniczych i reportaży ale nie byłam w stanie dokończyć "Czołem,nie ma hien".Poddałam się w połowie bo mierził mnie sposób przekazu zastosowany przez autora.
Niektórzy czytelnicy uznają to za atut,że autor nie udaje kogoś innego. I w tym chyba główny problem bo mnie to jaki jest bardzo przeszkadzało.
O współczesnym Wietnamie chętnie poczytam ale gdy napisze to ktoś inny niż Andrzej Meller.
Podróżować i pisać o podróżach może każdy ale nie każdy powinien.
Jeśli ktoś ma chęć na discopolowy reportaż to niech sięgnie po książkę Mellera.Ja tego gatunku muzyki nie znoszę a przekleństwa jako znaki interpunkcyjne też mnie nie bawią.

książek: 452
Eponine | 2018-11-27
Przeczytana: 27 listopada 2018

Wietnam to miejsce postrzegane w Polsce bardzo różnie. Dla niektórych jest symbolem kraju trzeciego świata, innym kojarzy się z nie tak dawną wojną, a jeszcze innym z kurczakiem w panierce. Dla mnie to od dawna wymarzony cel podróży, gdzie w łatwy sposób można połączyć klimat Dalekiego Wschodu z wypoczynkiem na plaży i bogatym dziedzictwem kulturalnym. Kiedyś niedostępny, dziś na wyciągnięcie ręki. I myślę, że ta książka była ważnym etapem planowania wyprawy, którą odbędę, mam nadzieję, już niedługo.

Narratorem, głównym bohaterem i autorem tego wyjątkowego reportażu jest Polak, który wraz z partnerką postanowił zamieszkać w okolicach Sajgonu, kiedy ich portfele świeciły pustkami. Wybrał go trochę ze względu na niskie ceny, a trochę ze względu na specyficzną atmosferę. Co zastał? Nie tylko dobrych, pogodnych ludzi i tropikalne słońce, ale też propozycje taniego seksu na każdym kroku, ulewne monsunowe deszcze i miejscowych, którzy na kilometr wyczują naiwnego obcokrajowca i...

książek: 1274
Dociekliwy_Kotek | 2018-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2018

Ostatnio nie miałam szczęścia do książek o tematyce azjatyckiej, więc do tego skądinąd dużego tomu podeszłam raczej sceptycznie, nastawiona raczej na nudnawe dłużyzny i płytkie refleksje o odmienności kulturowej. A tu proszę - zaskoczenie. I to zaskoczenie od pierwszej strony.

Jest wartko, barwnie, miejscami - dosłownie i w przenośni - wręcz krwisto, a opis codzienności Mellera i jego żony w wietnamskim raju trzyma w napięciu. Naprawdę, nie przesadzam: wyprawa na targ po jedzenie, wyprawa na obiad do przydrożnego "lokalu", nauka wietnamskiego, kolejne przeprowadzki i wycieczki - to wszystko okraszone jest taką ilością szczegółów "lokalnego kolorytu", że niemal czuć zapach przypraw i słychać szum palm.
I żeby nie było: Meller to nie pierwszy lepszy backpacker, który daje się omamić białemu piaskowi i lazurowej wodzie. Autor w swojej opowieści poświęca sporo miejsca realiom życia w - było nie było - komunistycznym kraju, począwszy od zalewu wszelkiej maści rosyjskich...

książek: 700
WMagdalena | 2017-01-30
Na półkach: Przeczytane

Lekturę zapisków Andrzeja Mellera uważam za udaną. Jestem wielbicielem wspomnień, zapisków, relacji z podróży "od kuchni", zapiski z podróży, życia dnia codziennego, historii kraju przedstawione są w bardzo naturalny sposób.Na pierwszym planie zawsze są ludzie, ich historie, wydarzenia, a autor jest w cieniu stanowiąc rolę obserwatora lub towarzysza rozmów. Książka pokazuje wiele oblicz Wietnamu interesujące miejsca zarówno te pełne turystów jak i te mało uczęszczane, poznajemy zarys historyczny mający wpływ na dzisiejszy Wietnam oraz te mnie chwalebne strony: sex biznes, wszech obecny komunizm, narkotyki.

książek: 190
Bartosz | 2017-09-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 kwietnia 2017

Książkę zabrałem ze sobą w podróż do Wietnamu, by lepiej zrozumieć kraj, który przemierzam i by na co dzień konfrontować własne wrażenia z obserwacjami kogoś, kto spędził w Wietnamie kilka lat.
Niestety jako towarzysz podróży książka sprawdziła się średnio. Nie, nie dlatego, że przy swoich 400 stronach stanowiła spore obciążenie plecaka. Kłopotem okazała się dosyć uboga jak na autora tak długo żyjącego w Wietnamie treść opowieści. A. Meller wypełnia karty książki głównie historiami postaci, które jak on i jego żona przybyły do Wietnamu z różnych zakątków globu: Rosji, USA, Francji, Ukrainy, Australii czy Polski i osiadły – często w związkach z wietnamskimi partnerami – w osadach turystycznych na południowym wybrzeżu kraju.
To nie są postaci tuzinkowe – każda z nich ma ciekawy życiorys i interesujące motywacje wyboru Wietnamu jako miejsca życia. Jednak spodziewałem się więcej dowiedzieć o samym Wietnamie i Wietnamczykach, niż o europejskich „rozbitkach” i „uciekinierach”, którzy tu...

książek: 18
Anna | 2016-06-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Cudowna, egzotyczna podróż do kraju miłośników karaoke i glutaminianu sodu.
Kwiecień to najgorętszy miesiąc, a Wietnamczycy nie odróżniają nas „białych” tak samo jak my Azjatów.
Wysokie temperatury sprawiają, że dzień Wietnamczycy zaczynają dużo wcześniej niż Europejczycy. W ciągu dnia śpią, a ponownie wszystko budzi się do życia dopiero wieczorem.
To kraj gdzie bez motoru nie da się żyć. Wietnamki są niesamowicie zaborcze i zazdrosne bowiem Azjaci mają dość luźne podejście do sfery seksu, i bardzo chętnie korzystają z salonów „masażu” gdzie piękne i młode Azjatki ochoczo zrobią „ baby massage”. Zresztą turyści też uwielbiają takie salony masażu.
Wietnamczycy lubią precyzyjny system hierarchii i wojskowy dryl. Fantastycznie pracują w grupie, ale są niesamowicie emocjonalni i potrafią na wiele dni się obrażać.
Większość Wietnamczyków, w tym rybaków, nie potrafi pływać.
Im biedniejsza rodzina, tym więcej dzieci. Jak mówi wietnamskie powiedzenie „ Dzieci to bogactwo biednego...

książek: 990
rudarecenzuje | 2016-09-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 września 2016

Wietnam to jeden z tych krajów, o których można mówić bardzo dużo i barwnie. Najnowsza książka Andrzeja Mellera jest tego najlepszym przykładem. Autor przybliża nam tamtejszą kulturę i obyczaje, opowiada jak Wietnamczykom upływają dni, przypomina ludzi poznanych na miejscu.

Przyznam szczerze, że literatura podróżnicza nie jest mi szczególnie bliska, choć raz na dłuższy czas zdarza mi się po nią sięgnąć. Przyjemnie czyta się o czyichś wyprawach, jednak nie oszukując się, każdy z nas wolałby przecież poznać uroki podróżowania na własnej skórze. Tak czy inaczej, taka książkowa wycieczka śladami Mellera nie będzie złym pomysłem.

Wspomnienia autora czyta się naprawdę dobrze. Najbardziej podobało mi się, że Meller nie kluczy i nie owija w bawełnę, tylko odważnie stawia kawę na ławę. Tak, Wietnamczycy lubią seks i upatrują w nim możliwości zarobienia dobrych pieniędzy. Owszem, używki są na porządku dziennym. Jasne, miejscowi nie mają problemu z zawyżaniem cen w przypadku cudzoziemców....

książek: 256
Angelika_S | 2016-06-20
Na półkach: Przeczytane

Książka warta polecenia. Odkrywa, zgodnie z podtytułem, Wietnam, jakiego nie znamy. Autor opisuje pobyt w Wietnamie, ale opisy przygód przeplata z wątkami historycznymi. Bardzo ciekawie napisana książka łącząca w sobie cechy reportażu, książki podróżniczej oraz dostarczająca wiedzy historycznej. Do tej pory nie czytałam nic konkretniejszego o Wietnamie i muszę przyznać, że moja ciekawość została pobudzona. Nie mówiąc o tym, że po prostu chciałabym tam teraz pojechać! I to pomimo kilku przykrych przypadków naciągania czy agresji, o których pisze autor – niestety pewnie mogą się one przydarzyć wszędzie.
Wietnam ma specyficzną (dla nas – Europejczyków) kulturę, bardzo luźne podejście do kwestii przyjemności i relaksu, ale Pan Andrzej Meller ukazuje także obraz Wietnamu, w którym wciąż widać efekty niedawnych konfliktów zbrojnych. Piękne i turystyczne miejsca przedstawia także jako pola walk i tragedii.
Dla mnie ta książka ma charakter kompleksowej dzięki temu, że łączy w sobie...

zobacz kolejne z 425 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd