Wykluczeni

Wydawnictwo: Wielka Litera
7,68 (322 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
32
9
52
8
113
7
78
6
25
5
14
4
1
3
1
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Nieważne gdzie mieszkasz, jeśli jesteś niechcianym gościem na Ziemi. Książka Artura Domosławskiego to zbiorowy portret ludzi bez głosu i reprezentacji. Przegranych, poniewieranych i wydziedziczonych. W Kolumbii milicyjne szwadrony śmierci mordują niewinnych młodych mężczyzn z dzielnic biedy, aby podnieść statystyki „wojny z terrorem” i otrzymać premie finansowe. W Brazylii drobni sklepikarze...

Nieważne gdzie mieszkasz, jeśli jesteś niechcianym gościem na Ziemi.
Książka Artura Domosławskiego to zbiorowy portret ludzi bez głosu i reprezentacji. Przegranych, poniewieranych i wydziedziczonych.
W Kolumbii milicyjne szwadrony śmierci mordują niewinnych młodych mężczyzn z dzielnic biedy, aby podnieść statystyki „wojny z terrorem” i otrzymać premie finansowe.
W Brazylii drobni sklepikarze zrzucają się na odstrzelenie „mętów” – bezdomnych dzieci, śpiących na schodach świątyni.
Na Okupowanych Terytoriach Palestyńskich wojsko utrudnia rdzennym mieszkańcom dostęp do wody i zakazuje gromadzenia deszczówki.
W dalekiej Mjanmie dokonuje się ciche ludobójstwo na ludzie Rohingja, o którym większość ludzi Zachodu nawet nie słyszała...
Notes Artura Domosławskiego wypełniał się przez lata historiami przemocy i wykluczenia. Razem z nim odwiedzamy miejsca odległe od siebie o tysiące kilometrów: Kolumbię, Brazylię, Meksyk, Palestynę, Egipt, Sudan Południowy, Kenię i Myanmar, za każdym razem poznając nowy sposób, w jaki – będąc człowiekiem w XXI wieku – można cierpieć i zadawać ból. Te historie – ułożone jedna przy drugiej – łączy, mimo pozornych różnic, intymna nić. Nieważne w jakim języku mówisz, jeśli jesteś „nagim życiem” w rękach tych, którzy mają władzę, możesz zginąć, zniknąć, zostać zepchniętym do roli “podczłowieka”. Globalizacja I homogenizacja objęła nie tylko rynki finasowe, ale też biedę, rozpacz I śmierć.
W lekturze tej książki nie chodzi jednak tylko o przyglądanie się, o dreszcz przerażenia, a nawet o odruch empatii. Domosławski nie jest sentymentalny i nie pozwala na naiwną lekturę. Czy w historiach z tamtego świata nie odnajdziemy czasem naszych śladów? Czy w beztrosko zarysowanych granicach, pozornie odległych wojnach, wyciętych lasach, waśniach etnicznych nie odnajdziemy czasem tropu prowadzącego nas z powrotem do miast bezpiecznego, dostatniego i zadowolonego z siebie Zachodu? Do Warszawy, Krakowa, Gdańska, Wrocławia?
Szczególnie zasmucające są przypadki, kiedy jedni wykluczeni wykluczają innych - jeszcze słabszych od siebie.
Artur Domosławski, fragment Wstępu

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 563

Opuszczeni

Wyobraźcie sobie świat, w którym wasze przekonania mogą kosztować życie. Wygląd, religia bądź etniczne pochodzenie może być równoznaczne z wyrokiem śmierci. Możecie być dobrymi ludźmi, czynić to, co słuszne i nikomu nie wchodzić w drogę. Mimo to, jeśli jedna z wspomnianych zmiennych was dotyczy, to cała reszta nie ma znaczenia. Celownik przyczepia się na stałe do waszego ciała i jedynym wyjściem jest ucieczka.

Automatycznie pojawia się pytanie – uciec, ale dokąd? Gdzie znaleźć swój azyl, miejsce na normalność? Poranki bez ciągłego zagrożenia zdrowia, wyjście na ulice pozbawione strachu, bezpieczny powrót. Uchodźcy nie podchodzą pod nasze drzwi, bo tego chcą. Robią to, ponieważ nie mają żadnego wyboru. Często wynika to z działań mocarstw, które zwyczajnie nie myślą o skutkach swojej ekspansji, a jeśli już to w wydaniu pieniężnych zysków.

Kiedy widzimy w wiadomościach przeładowane pontony, prowizoryczne tratwy czy chyboczące statki, to nasze pierwsze myśli mówią, że mają wracać skąd przyszli. Nie chcemy ich, będą tylko bruździć, przeprowadzać zamachy i burzyć nasze poukładane życie. Nigdy nie zastanawiamy się, dlaczego to robią. Pojawiają się oczywiście hasła wojny, lecz to tylko zalążek problemu. Niech walczą u siebie, rozlegają się gniewne głosy. Jakbyśmy sami zapomnieli o naszych wyjazdach w czasie wojny czy nawet stanu wojennego.

Nie obchodzi nas to, wolimy odwrócić wzrok i powiedzieć - niech sobie radzą. Po co zgłębiać temat, gdy w wiadomościach jedyne informacje, to te o...

Wyobraźcie sobie świat, w którym wasze przekonania mogą kosztować życie. Wygląd, religia bądź etniczne pochodzenie może być równoznaczne z wyrokiem śmierci. Możecie być dobrymi ludźmi, czynić to, co słuszne i nikomu nie wchodzić w drogę. Mimo to, jeśli jedna z wspomnianych zmiennych was dotyczy, to cała reszta nie ma znaczenia. Celownik przyczepia się na stałe do waszego ciała i jedynym wyjściem jest ucieczka.

Automatycznie pojawia się pytanie – uciec, ale dokąd? Gdzie znaleźć swój azyl, miejsce na normalność? Poranki bez ciągłego zagrożenia zdrowia, wyjście na ulice pozbawione strachu, bezpieczny powrót. Uchodźcy nie podchodzą pod nasze drzwi, bo tego chcą. Robią to, ponieważ nie mają żadnego wyboru. Często wynika to z działań mocarstw, które zwyczajnie nie myślą o skutkach swojej ekspansji, a jeśli już to w wydaniu pieniężnych zysków.

Kiedy widzimy w wiadomościach przeładowane pontony, prowizoryczne tratwy czy chyboczące statki, to nasze pierwsze myśli mówią, że mają wracać skąd przyszli. Nie chcemy ich, będą tylko bruździć, przeprowadzać zamachy i burzyć nasze poukładane życie. Nigdy nie zastanawiamy się, dlaczego to robią. Pojawiają się oczywiście hasła wojny, lecz to tylko zalążek problemu. Niech walczą u siebie, rozlegają się gniewne głosy. Jakbyśmy sami zapomnieli o naszych wyjazdach w czasie wojny czy nawet stanu wojennego.

Nie obchodzi nas to, wolimy odwrócić wzrok i powiedzieć - niech sobie radzą. Po co zgłębiać temat, gdy w wiadomościach jedyne informacje, to te o zamachach. Nikt nie mówi, że to tylko odosobnione przypadki. Opinia o tych złych jednostkach przeobraża się w masową wiadomość o wszystkich przybyszach. Tylko o tym się słyszy. Żadnych pytań, wątpliwości, jedynie hasła, że oni przynoszą nam śmierć.

Nie zdajemy sobie sprawy, że właśnie my wpływamy na losy tych onych. Tytułowych wykluczonych. Chwilami czynimy to bezwiednie, decydując się na zakup danych produktów w sklepie, ignorując to skąd pochodzą. W bardziej globalnym wydaniu zapominamy o tym, że niejako sami, jako ten lepszy świat zgotowaliśmy sobie podobny los. Nikt już nie pamięta o koloniach, o traktowaniu z wyższością rdzennej ludności. Zabieraniu jej naturalnego środowiska, wydzieraniu ich świata kawałek po kawałku. Jak możemy się dziwić, że przychodzą teraz pod zadośćuczynienie?

Gdzieś wyparowała świadomość o wielkich panach, zdobywających nowe tereny. Torturach, które wymuszały określone postępowania. Kto nie jest z nami, ten przeciwko nam. Dzisiaj zmieniło się oblicze ekspansji. Nie trzeba być na miejscu, by wpływać na rozwój. Tam wspomożemy określonego watażkę, tutaj zrzucimy kilka bomb. Wszystko dla bogactw naturalnych, kolejnych zer na rozpasanych kontach. Ludzie nie mają znaczenia.

Artur Domosławski nie skupia się jedynie na oczywistym wymiarze uchodźców, jaki widzimy dzisiaj w mediach. Ukazuje tytułowych wykluczonych w różnych częściach świata. Pokazuje, że owszem, wojna ma na to wpływ, ale jest zaledwie jedną twarzą problemu. Widzimy tylko efekty, skutki naszego postępowania. Autora interesuje równie mocno geneza danych przemian, która zrodziła rzeczywistość taką, jaką widzimy ją dzisiaj.

To lektura brutalna i bolesna. Zdejmująca klapki z oczu i skupiająca się na tym, o czym na co dzień się milczy. Zaglądająca pod dywan i ukazująca wszystkie brudy bez makijażu i uproszczeń. Pewne fragmenty aż trudno czytać. Coś łamie się w człowieku, gdy uświadamia sobie kolejne okropności. Nie ma znaczenia, czy mowa tu ofiarach meksykańskich pandilleros, syryjskich uchodźcach, afrykańskich pogromach czy mieszkańcach brazylijskich faweli. Ich piętno jest tak samo porażające.

Zapoznawanie się z Wykluczonymi powinno należeć do naszych obowiązków. Uświadomić, że coś tu jest nie tak. Ukazać spiralę przemocy, której można było na wielu poziomach zapobiec, ale łatwiej było przymknąć na nią oczy. Domosławski oddał głos tym, którzy wcześniej nie mieli takiej szansy. Pozwolił opuszczonym na odzyskanie części człowieczeństwa. Teraz kolej należy do nas, ale czy jesteśmy na to gotowi?

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1399)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 899
Mariolka | 2018-05-14
Przeczytana: 14 maja 2018

To mocna rzecz. Choć napisana językiem bardziej publicystycznym, niż reporterskim, a tego za bardzo nie lubię, to jednak ogromną jej wartością jest fakt, że kataloguje główne wykluczenia współczesnego świata. Mamy przegląd, ale też szansę na zrozumienie tych ludzi, motywów ich postępowania. Oni do nas przyjdą, już zjawiają się u wrót dostatniego świata. Globalizacja sprawia, że choć jest pokusa, by myśleć o nich: „obcy” i: „niech się tam u siebie wyrzynają”, to jednak takie zaklinanie rzeczywistości nie poprawia sytuacji, bo planetę mamy wspólną, skurczoną zresztą do niewielkich rozmiarów i w gruncie rzeczy, jesteśmy z nimi jednym. Ich problemy już są naszymi problemami i dalsze wykluczanie wykluczonych, niczego nie rozwiązuje, a pogarsza sprawę. Bardzo ciekawa rzecz.

książek: 972
Patrycja | 2016-10-20
Przeczytana: 20 października 2016

Z "Wykluczonymi" było mi od początku nie po drodze. Książka "mignęła" mi w zapowiedziach, ale nigdy nie poświęciłam wystarczająco dużo uwagi żeby przeczytać o czym tak naprawdę jest. Spodziewałam się, że będzie dotyczyła podziałów w naszym kraju; ot typowy polityczny bełkot. Minęło kilka miesięcy i trafiłam na dość dużą przecenę w jednej z księgarni i dopiero wczytałam się w opis. Książka mnie zaciekawiła, cena była do przyjęcia, ale nadal nie byłam przekonana.

A potem zaczęłam czytać...

Nieczęsto spotykam reportaże, które wciągają od pierwszej strony, a ten niewątpliwie mnie zainteresował. Autor zabiera nas w wycieczkę do Kolumbii, są brazylijskie favele, jest Egipt, Kenia.. I wszędzie ludzkie dramaty: nadużycia władz, wyzysk, sztucznie wywoływane konflikty. Autor "rozprawia" się też częściowo z kolonializmem, którego skutki są odczuwalne po dziś dzień. Kolejna rzecz, która mnie zachwyciła to odniesienia/cytaty z innych książek; część z nich już miałam na liście "do...

książek: 306

Wstrząsająca książka. Co więcej, spośród książek, które ukazały się w ub.r. ta z pewnością należy do najważniejszych. Porusza bowiem bez osłonek nabrzmiały problem czasu globalizacji - problem wykluczenia setek milionów mieszkańców krajów tzw. Trzeciego Świata, ale nie tylko. Obok bowiem obszarów nędzy w krajach ubogiego Południa obserwujemy też sytuację Afroamerykanów w USA, uchodźców szturmujących bramy Europy czy Palestyńczyków żyjących na marginesie nowoczesnego, zamożnego Izraela. Obserwujemy położenie ludzi skazanych na wykluczenie z powodu swojej płci, religii, przynależności społecznej czy etnicznej. Widzimy życie obywateli krajów, w których panuje fasadowa demokracja i gdzie za wiedzą i zgodą władz łamane są wszelkie ludzkie prawa, włącznie z prawem do życia (casus Kolumbii czy Hondurasu). Książka rozprawia się też z mitami założycielskimi kolonializmu i jego unowocześnionej, sprytniejszej wersji - neokolonializmu, ową wymówką gwałtu, jaki przez wieki bogata Północ...

książek: 571
anika | 2017-12-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 17 grudnia 2017

Zbiór reportaży raczej dla laików. Jeśli ktoś interesuje się światem, czyta sporo literatury faktu, cały czas będzie miał z tyłu głowy: "to już gdzieś było". Irytujące są też rozdziały "Poza kadrem". Jak już ktoś przede mną napisał - autor traktuje czytelnika jakby ten nie umiał wyciągać wniosków i w rozdziałach tych przedstawia mu odpowiednią interpretację faktów. Zresztą nie tylko tu, w każdym niemalże reportażu pobrzmiewa echo poglądów autora.
Mnie dodatkowo nie współgrały z całością reportaże o wykluczonych ze względu na orientację seksualną, nie z powodu tematu, ale ze względu na nieprzemyślany sposób opisania tematu. Autor np pisze o transseksualiście, który ma już piątą kobietę w życiu i mówi, że życie erotyczne miał cudowne, a funkcję penisa spełniały palce. Moje ironiczno - cyniczne poczucie humoru sprawiło, że zamiast współczuć wykluczonemu, wybuchnęłam śmiechem. Może jakby bohaterem reportażu był nastolatek...

książek: 3314
szczypiorek5 | 2016-08-01
Przeczytana: 01 sierpnia 2016

" Gdy stawia się człowieka w sytuacji ,w której przeżyć może jedynie zwierzę, staje się zwierzęciem". Takie wybrałam motto dla tej książki, która nie jest książką "ku pokrzepieniu serc", a książką ,która zmusza nas do wychylenia nosa z bezpiecznego, przyjaznego świata europejskiej kultury i dobrobytu. Tak, nawet polskiego dobrobytu. Domosławski zabiera nas w rejony konfliktów na tle rasowym,religijnym, statusu materialnego, konfliktu o ziemię . Spotyka się z ludźmi którzy z różnego powodu nie mają normalnego życia.Są sekowani, zabijani, wykorzystywani, wypędzani, pozbawiani podstawowych rzeczy. Biedni, bez nadziei. W każdym przypadku autor próbuje znaleźć praprzyczynę tego stanu więc nie jest to tylko obraz czasu teraźniejszego ale przede wszystkim historia społeczno-polityczna naszego globu.
Warto ją przeczytać chociażby po to by nie wygłaszać sloganów na temat uchodźców, nie powielać słów papierowych polityków, szerzej otworzyć oczy i nasz umysł jeśli nie potrafimy szerzej...

książek: 704
Rabarbar | 2018-04-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 kwietnia 2018

BARDZO WAŻNA I POTRZEBNA KSIĄŻKA.
My, obywatele sytej Europy powinniśmy sięgać po takie reportaże, aby przywrócić swojemu postrzeganiu świata właściwą perspektywę. Siedząc z pełnymi brzuchami w swoich ciepłych domach łatwo zapominamy, że ogromna część ludzkości cierpi nędzę i nie ma żadnych szans na odmianę swego żałosnego losu. Czasem powinniśmy zadać sobie pytanie, czy nasza wygodna egzystencja nie została okupiona cierpieniem i wyzyskiem w jakimś innym zakątku świata. Artur Domosławski opisuje różne rodzaje wykluczenia i próbuje wyjaśnić przyczyny wojen, przestępczości i społecznych patologii. Niektóre fakty były mi znane, ale inne mnie zaskoczyły. Szczególnie ciekawy był dla mnie rozdział o konflikcie izraelsko - palestyńskim, ponieważ do opinii publicznej nie przedostają się informacje o tym, jak bardzo powszechne jest łamanie praw człowieka przez Izrael. Chyba najbardziej zszokowała mnie historia o tym, jak Brytyjczycy po II wojnie światowej traktowali lud Kikujów w Kenii....

książek: 742
Melocotón | 2016-03-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 marca 2016

Kiedy nawet mnie, Brazyliofilkę, nudzi felieton o favelach (kiedy z wypiekami na twarzy jestem w stanie przeglądać statystyki dotyczące ilości i rodzaju blachy falistej zużytej do ich budowy) to znaczy że naprawdę nie jest dobrze.
Niby jest to ładnymi zdaniami napisane, niby super temat, ale co z tego jak całość zupełnie nie gra?

książek: 3480
jusola | 2017-02-12
Na półkach: Przeczytane, W domu, 2017
Przeczytana: 10 lutego 2017

"Trzeba zdefiniować na nowo fundamenty swojego człowieczeństwa. Dziś nie jest nam potrzebny europejski czy zachodni humanizm, tylko uniwersalny". Myślę o przytoczonych w „Wykluczonych” słowach Kamela Daouda, algierskiego pisarza (np. "Sprawa Meursaulta") jako o kluczowych dla reportażu.

Wykluczeni to homo sacer - ludzie przeklęci. Biedni, niewykształceni, dyskryminowani i sami dyskryminujący, ciężko pracujący albo nie robiący nic, bierni, ofiary przestępstw albo przestępcy, ulegający przemocy lub sami ją stosujący, pozbawieni praw, bez perspektyw. Mężczyźni, kobiety, dzieci. Wykluczani ze względu na status społeczny, przynależność etniczną, orientację seksualną, z powodu wyznawanej wiary albo płci. Budzący współczucie albo wręcz przeciwnie – raczej strach. Bywa, że nam, Polakom, nieznani (np. prześladowani muzułmańscy Rohingjowie z Mjanmy), bywa, że sporo o nich wiemy z różnych lektur czy filmów (np. o losie Palestyńczyków w Strefie Gazy, mieszkańców faweli w Brazylii, kobiet...

książek: 170
Parus | 2016-07-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 30 czerwca 2016

Artur Domosławski zabrał mnie w podróż po mrocznej krainie. Razem z nim odwiedziłam Amerykę Łacińską, głąb Afryki i Azji, Bliski Wschód czyli miejsca, w których można poczuć się jak w piekle…
Kim są tytułowi wykluczeni? To mężczyźni, kobiety i dzieci, którzy żyją w biedzie, bez perspektyw, pozbawieni praw - politycznych, obywatelskich, ekonomicznych. To także ludzie, którzy żyją w dobrych warunkach materialnych, ale są wykluczani z powodu przynależności etnicznej, wyznawanej wiary, orientacji seksualnej, albo płci.
“Jane Muthoni Mara, lat siedemdziesiąt kilka, zeznała przed brytyjskim sądem, że tłuczono ją pałkami i gwałcono za pomocą butelki z gorącą wodą. Innym kobietom miażdżono piersi za pomocą szczypiec, wpychano do waginy robaki i lufy karabinów. Kazano biegać nago z wiadrami odchodów na głowie.” To tylko Brytyjczycy urządzili obozy koncentracyjne na terenie dzisiejszej Kenii, siedem lat po drugiej wojnie światowej. “Philip Limunya miał nadzieję, że nie odważą się zaatakować...

książek: 285
Petroniusz | 2017-01-27
Przeczytana: luty 2017

Wykluczeni, niechciani, niewidzialni.

Współcześni niewolnicy, favelados, znikające kobiety w Ameryce Środkowej, członkowie gangów, chłopi w Egipcie czy "południowisudańczycy", prześladowani w Birmie muzułmanie.

I wielu, wielu innych, także tych nie wymienionych w książce.

Domosławski podróżuje po globalnym południu już od lat. Swoje doświadczenia i obserwacje zbiera tym razem w jednym miejscu, układając je w całą serię krótkich reportaży. Razem układają się w niepokojący obraz wykluczania, nędzy, rozpaczy i walki o codzienne przetrwanie tych którym się nie udało, tym którzy urodzili się w niewłaściwej rodzinie i miejscu. Reportaże choć zazwyczaj bardzo krótkie napisane są tak, ze trudno się od nich oderwać, są niepokojące, są nieprzyjemną raną, są takie że mi...

że mi trudno przestać się wstydzić.

Bo to poniekąd i nasza wina, nasza tj sytego i zadowolonego "Zachodu", którego jesteśmy peryferiami, ale jednak ciągle nam bliżej do niego niż do Południa. Wypychanie produkcji by...

zobacz kolejne z 1389 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w Święta

W końcu się udało! Nadeszła Gwiazdka, którą sklepy wielkopowierzchniowe zapowiadały już od połowy listopada! Można bezkarnie śpiewać "Last Christmas", podjadać pierniczki, zapijając je barszczem i chodzić ubranym w strój pełen dzwoneczków! No i przede wszystkim można sporo czytać!


więcej
Endemity 2017

W dniach 9-15 października odbędzie się kolejna edycja festiwalu literackiego Endemity. W różnych miejscach Poznania odbędą się spotkania z gośćmi ze świata reportażu, dziennikarstwa i literatury. Wśród zaproszonych są między innymi Ewa Jasiewicz, Artur Domosławski i Dionisios Sturis. Tematem przewodnim całego wydarzenia jest Wykluczenie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd