rozwińzwiń

Czołem, nie ma hien. Wietnam, jakiego nie znacie

Okładka książki Czołem, nie ma hien. Wietnam, jakiego nie znacie Andrzej Meller
Okładka książki Czołem, nie ma hien. Wietnam, jakiego nie znacie
Andrzej Meller Wydawnictwo: Znak literatura podróżnicza
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2016-06-06
Data 1. wyd. pol.:
2016-06-06
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324036394
Tagi:
Wietnam społeczeństwo kultura Azja Południowo-Wschodnia literatura podróżnicza
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Azja 3. Opowieści podróżne Max Cegielski, Jerzy Chociłowski, Tomasz Fedor, Artur Gutowski, Iza Klementowska, Jacek Konieczny, Michał Książek, Andrzej Meller, Marek Pernal, Bartek Sabela, Krzysztof Środa, Paulina Wilk
Ocena 7,0
Azja 3. Opowie... Max Cegielski, Jerz...
Okładka książki Kamperem do Kabulu. Hippisowskim szlakiem przez Turcję, Gruzję, Armenię, Iran i Afganistan Andrzej Meller, Eleonora Meller
Ocena 7,7
Kamperem do Ka... Andrzej Meller, Ele...
Okładka książki Wyspa. Opowieści podróżne Anna Arno, Tomasz Dostatni OP, Szymon Hołownia, Grzegorz Kapla, Andrzej Meller, Jarosław Mikołajewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Michał Olszewski, Aleksandra Pawlicka, Marek Pernal, Wojciech Ponikiewski, \\Robb\\ Maciąg Robert, Witold Szabłowski
Ocena 6,5
Wyspa. Opowieś... Anna Arno, Tomasz D...

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
306 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
50
46

Na półkach:

Czołem, nie ma hien. Wietnam jakiego nie znacie - Andrzeja Mellera, to opis Wietnamu na podstawie subiektywnych przeżyć i przygód kraju, w którym mieszkał wraz z żoną Rosjanką.
Uważam, że każdy podróżnik przedstawia w większym lub mniejszym stopniu kraj, który zwiedzał, subiektywnie. Tylko naukowcy starają się przedstawić jakiś kraj z daleko posuniętym obiektywizmem. O ile mieszkali dłużej w danym kraju, nie da się uniknąć choćby odrobinę subiektywizmu.
Mimo wszystko z tej książki można dowiedzieć się, jak żyje się w Wietnamie, przypomnieć sobie wojne w Wietnamie
i znowu dojść do wniosku, że główną przyczyną wojen jest walka ZSRR o zachowanie ustroju komunistycznego, a przede wszystkim wpływy na światową politykę, a z drugiej strony o zachowanie ustroju kapitalistycznego i wpływy na świat walczą Stany Zjednoczone.
Te oba państwa robią to przy pomocy biedniejszych, słabo uzbrojonych krajów siejąc swoje,, wolnościowe hasła" i zarabiając na dostarczaniu broni. Niestety tak jest po dzień dzisiejszy, tylko nazwa jednego z państw jest inna.
O ile coś mnie denerwuje w tej książce, to to, że autor cytuje wypowiedzi niektórych Wietnamczyków stosując ,,dziecinny" język polski. Oznacza to dla mnie, że ci Wietnamczycy znają w mniejszym lub większym stopniu nasz język, tylko mają problem z wymową. Uważam, że wystarczyłoby napisać, że ta osoba stara się mówić po polsku, ale ma problem z wymową. Przez zastosowanie tego typu zmieniania języka, wypowiedź staje się infantylna i odnoszę wrażenie, że autor wyśmiewa się z tych ludzi i nie ma do nich szacunku. Może to źle interpretuję.
Tak, czy inaczej książkę przeczytałam z zainteresowaniem, bo właściwie dostałam ją w prezencie. Nie żałuję i polecam tę lekturę, a dla osób, które tak, jak ja pierwszy raz czytają książkę podróżniczą o Wietnamie polecam ją, ponieważ czyta się ją łatwo i czasami spotyka się tu opisy zabawnych przygód. Chociaż życie w Wietnamie do łatwych nie należy.

Czołem, nie ma hien. Wietnam jakiego nie znacie - Andrzeja Mellera, to opis Wietnamu na podstawie subiektywnych przeżyć i przygód kraju, w którym mieszkał wraz z żoną Rosjanką.
Uważam, że każdy podróżnik przedstawia w większym lub mniejszym stopniu kraj, który zwiedzał, subiektywnie. Tylko naukowcy starają się przedstawić jakiś kraj z daleko posuniętym obiektywizmem. O ile...

więcej Pokaż mimo to

avatar
45
45

Na półkach:

Książka raczej nie udana.

Piszę z perspektywy osoby, która spędziła w Wietnamie ponad 3 lata. Największym minusem "Czołem, nie ma hien" to problemy ze spójnością:

- do mniej więcej 1/3 książki nie zostaje wytłumaczone, dlaczego autor żyje wśród rosyjskojęzycznej wspólnoty (powód: ze względu na żonę Rosjankę);

- jak (chyba) każdy wie, Wietnam jest krajem o bardzo ograniczonej wolności osobistej i z faktem tym autor prawie w ogóle się nie rozprawia;

- choć od paru lat Wietnam doświadcza potężny boom turystyczny według statystyk prawie 95% (sic!) podróżnych nie zamierza do Wietnamu wrócić... Autor nie oferuje zbyt wielu elementów pozwalających zrozumieć tak miażdżąco niski poziom satysfakcji turystów;

- Meller opisuje Wietnamczyków w sposób powierzchowny i odnoszę wrażenie, że po prostu zadowolił się lokalnym wydaniem sztucznego uśmiechu;

- na przestrzeni całej książki nie do końca wiadomo, czy jest to książka bardziej o autorze czy o Wietnamie.

Książka raczej nie udana.

Piszę z perspektywy osoby, która spędziła w Wietnamie ponad 3 lata. Największym minusem "Czołem, nie ma hien" to problemy ze spójnością:

- do mniej więcej 1/3 książki nie zostaje wytłumaczone, dlaczego autor żyje wśród rosyjskojęzycznej wspólnoty (powód: ze względu na żonę Rosjankę);

- jak (chyba) każdy wie, Wietnam jest krajem o bardzo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
124
123

Na półkach: ,

Książka złapała mnie na lep chwytliwego tytułu. Zabierając się za nią nie wiedziałem kto to jest Andrzej Meller, nie wiedziałem że był korespondentem wojennym oraz synem dawnego ministra spraw zagranicznych. To wszystko sobie sprawdziłem potem, jak już przekonałem się, że facet całkiem fajnie pisze a książka wciąga mnie coraz bardziej. To reportaż o Wietnamie, w którym spędził dwa i pół roku, w ramach większej wyprawy przez Azję. Przejechał go tam i z powrotem na trzydziestoletnim japońskim motocyklu, pomieszkując w małych mieszkankach i pokoikach i wcinając wietnamskie specjały sprzedawane na ulicznych straganach, ucząc się języka, przyswajając kulturę i obserwując życie Wietnamczyków.
Przypadł mi w tej książce do gustu prosty, momentami dosadny język i pisanie o takich zwyczajnych sprawach, co daje chyba całkiem realny obraz tego kraju, daleki od wyobrażeń z turystycznych folderów. To bardzo specyficzny kraj, zróżnicowany religijne i narodowościowo. Jak chyba większość na Dalekim Wschodzie z mojego punktu widzenia trochę fascynujący a trochę odstraszający. Szybko się rozwija, staje się turystycznym rajem ale wciąż tajna policja potrafi tam "zniknąć" człowieka, który ośmieli się skrytykować partię komunistyczną a turysta może tam zostać napadnięty i okradziony w biały dzień.
Spodobało mi się przedstawienie międzynarodowej "legii cudzoziemskiej" składającej się z przeróżnych luzaków, rozbitków życiowych, obieżyświatów, kitesurferów ściągających do Wietnamu w poszukiwaniu szczęścia, dobrych wiatrów i salonów masażu sami domyślcie się jakiego.
Ciekawa książka, taka, hmm... Niewysilona. Dużo ciekawych informacji, trochę refleksji, trochę humoru. Do tego sporo przemyconych informacji historycznych, co zawsze lubię.

Książka złapała mnie na lep chwytliwego tytułu. Zabierając się za nią nie wiedziałem kto to jest Andrzej Meller, nie wiedziałem że był korespondentem wojennym oraz synem dawnego ministra spraw zagranicznych. To wszystko sobie sprawdziłem potem, jak już przekonałem się, że facet całkiem fajnie pisze a książka wciąga mnie coraz bardziej. To reportaż o Wietnamie, w którym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
10050
583

Na półkach: ,

Bardzo lubię literaturę podróżniczą. A do sięgnięcia po książkę Andrzeja Mellera skłoniło mnie pytanie, które zadałam sama sobie – co tak naprawdę wiem o Wietnamie?

Wietnam, Socjalistyczna Republika Wietnamu − państwo w Azji Południowo-Wschodniej, położone na Półwyspie Indochińskim i graniczące z Chińską Republiką Ludową, Laosem i Kambodżą. Posiadając liczbę ludności ponad 90 mln jest piętnastym co do wielkości populacji państwem świata. Stolica Hanoi. Tyle mówi nam krótka informacja wyszukana w Google. Ale zapytajmy pierwszego lepszego Polaka co wie o wietnamskiej kulturze. Bo przecież w Polsce jest tyle Wietnamczyków. Chociaż prawda jest taka, że przeciętny Kowalski nie odróżni mieszkańca Wietnamu od Chińczyka czy Koreańczyka. Zresztą Azjaci również nie rozróżniają Europejczyków.

Andrzej Meller jest dziennikarzem-reportażystą, specjalizuje się w tematyce blisko- i środkowowschodniej. Stale współpracuje z "Tygodnikiem Powszechnym". W 2008 r. był korespondentem "TP" podczas wojny w Gruzji. Czyli w sumie jest tam, gdzie coś się dzieje.

W Wietnamie przez około dwa lata przebywał wraz ze swoją partnerką. Można by rzec, że od poszewki poznał zwyczaje i życie Wietnamczyków. Poznał zarówno te wszystkie jasne strony tego kraju, jak i ciemne. Ze śmiechem opowiada o drobnych machlojkach, dziwactwach ale też podziwia ogromny trud i pracę przy odbudowie kraju. Rysuje mam obraz życzliwych i otwartych ludzi, chociaż spotykał na swej drodze również cwaniaczków i złodziei. Był świadkiem niejednej bójki kończącej się śmiercią. Ale opisuje również tą drugą stronę. Mamy tu całkowitą samowolkę policji, jej brutalność. Srogi reżim każe każdego, kto choć słowem skrytykuje rządzących. Korupcja na porządku dziennym.

Czytając książkę cały czas miałam wrażenie jakbym siedziała z autorem przy kawie i słuchała jego opowieści. Nie mamy tu chronologicznej ciągłości. Meller skacze z tematu na temat, jakby opisywał to, co mu akurat się przypomniało. Ta opowieść toczy się spokojnie, leniwie. W jednym miejscu czytałam o perypetiach z współlokatorami, w innym mam kawałek historii a w jeszcze innym miejscu dziennikarz zachwyca się widokiem albo wdaje się w filozoficzne dysputy.

Książkę czytało się mi szybko. Zaciekawiła mnie, bo przyznam się, że do tej pory jakoś nie wpadło mi w rękę nic o Wietnamie. Świetnym dodatkiem są ciekawe, kolorowe zdjęcia z pobytu w tym kraju. Idealnie wpasowuje się w literaturę podróżnicza. Polecam wszystkim miłośnikom dalekich podróży.

Bardzo lubię literaturę podróżniczą. A do sięgnięcia po książkę Andrzeja Mellera skłoniło mnie pytanie, które zadałam sama sobie – co tak naprawdę wiem o Wietnamie?

Wietnam, Socjalistyczna Republika Wietnamu − państwo w Azji Południowo-Wschodniej, położone na Półwyspie Indochińskim i graniczące z Chińską Republiką Ludową, Laosem i Kambodżą. Posiadając liczbę ludności ponad...

więcej Pokaż mimo to

avatar
262
108

Na półkach:

Średnia, przedstawia Wietnam z konkretnego punktu widzenia co jest zarówno zaletą jak i wadą, przeczytalam ja przed przyjazdem do Wietnamu i dowiedziałam się z niej o wiele mniej niż bym chciała

Średnia, przedstawia Wietnam z konkretnego punktu widzenia co jest zarówno zaletą jak i wadą, przeczytalam ja przed przyjazdem do Wietnamu i dowiedziałam się z niej o wiele mniej niż bym chciała

Pokaż mimo to

avatar
3754
944

Na półkach: , , ,

W książce Andrzeja Mellera nie przeczytamy, jak Wietnam wyglądał kilkanaście lub kilkadziesiąt lat temu z relacji napotkanych Wietnamczyków, ostatecznie osobników kulturowo i społecznie przynależących do kraju od dziesiątek lat. Autor bardziej polega na opinii przybyszów, z którymi łatwo wchodzi w interakcje, a którzy najczęściej widzą otoczenie przez pryzmat swojego zajęcia bądź sytuacji jaka zmusiła ich do opuszczenia rodzimego kraju. Stąd też o kwestiach historycznych, przeobrażeniach podzielonego kraju, działaniach wojennych i ogólnej sytuacji geopolitycznej dowiemy się z ust samego Andrzeja Mellera, jako dziennikarza, korespondenta wojennego. Dlatego całość jest przeplatana wstawkami z kart historii Wietnamu opowiadanymi przez człowieka Zachodu, a ciekawiej byłoby poznać zdanie autochtonów, zmierzyć się z ich spojrzeniem, odczuciami, choćby były one podyktowane propagandom wylewająca się z wietnamskich mediów.

C.D.
https://nakanapie.pl/recenzje/wietnam-po-polsku-czolem-nie-ma-hien-wietnam-jakiego-nie-znacie

W książce Andrzeja Mellera nie przeczytamy, jak Wietnam wyglądał kilkanaście lub kilkadziesiąt lat temu z relacji napotkanych Wietnamczyków, ostatecznie osobników kulturowo i społecznie przynależących do kraju od dziesiątek lat. Autor bardziej polega na opinii przybyszów, z którymi łatwo wchodzi w interakcje, a którzy najczęściej widzą otoczenie przez pryzmat swojego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
40
39

Na półkach:

Z Wietnamu wróciłem ponad rok temu. Niestety muszę przyznać, że ,,Czołem. Nie ma hien" to pozycja dosyć przeciętna. Jak dla mnie trochę za mało tego Wietnamu w książce o Wietnamie. Wydaje mi się, że na to, jak postrzega się dany kraj bardzo duży wpływ mają osoby, którymi się otacza, z którymi się obcuje itp. I tutaj na doświadczenia pana Mellera wpływały osoby, nierzadko balansujące na granicy bardzo specyficznego światka - lekkomyślni surferzy, miłośnicy marihuany, mikro przedsiębiorcy. O ile może to w jakimś stopniu oddawać specyfikę Mui Ne, o tyle zabrakło wiele, aby ta książka nie zniekształcała obrazu Wietnamu. A może to ja mam ten obraz zniekształcowy? I tu jest właśnie ta pułapka.

Z Wietnamu wróciłem ponad rok temu. Niestety muszę przyznać, że ,,Czołem. Nie ma hien" to pozycja dosyć przeciętna. Jak dla mnie trochę za mało tego Wietnamu w książce o Wietnamie. Wydaje mi się, że na to, jak postrzega się dany kraj bardzo duży wpływ mają osoby, którymi się otacza, z którymi się obcuje itp. I tutaj na doświadczenia pana Mellera wpływały osoby, nierzadko...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1946
1860

Na półkach: , ,

Miło było poczuć wszystkimi zmysłami wietnamski patchwork „pozszywany” przez Pana Andrzzeja Mellera. Najpierw doświadczamy poranku w Wietnamie:
„Azjatycki poranek zaczyna się znacznie wcześniej niż europejski, bo potem zrobi się upał nie do wytrzymania lub spadnie deszcz i będzie lać przez parę godzin. Należy więc skorzystać z dobrodziejstwa chłodu suchego nieba. Na prowincji też czuć ten pęd do wykorzystania początku dnia, ale jednak tam życie toczy się bardziej leniwie. W mieście, zwłaszcza takim jak Sajgon, trzeba gnać do celu. Jeżeli się go ma”.
Zaskakuje Da Lat, „mały Paryż”, którego infrastruktura „zmienia miasto w coś na kształt wietnamskiego Disneylandu na miarę komunistycznych możliwości”. Jednocześnie miasto to może być kojarzone z Festiwalem Kwiatów, koleją linową, Doliną Miłości, Jeziorem Westchnień czy wodospadami Słonia i Tygrysa.
Poznajemy Też Tomasza Tokarza z Nysy (Tommy Bachata) – mistrza deski, znanego nie tylko wśród surferów, właściciela kultowego barku i nauczyciela tańca. Później Jeffa, kręgarza z Massachusetts, który w ramach zadośćuczynienia (za czasy wojenne) i terapii zespołu stresu pourazowego wrócił do Wietnamu by leczyć „kręgosłupy Wietnamczykom wiecznie zgiętym przy sieciach i na polach ryżowych”. A w końcu postać oraz dokonania Kazimierza Kwatkowskiego – pochodzącego z Lublina architekta i konserwatora.
Odkrywamy zwyczaje noworoczne, obrzędy religijne, tradycyjne wierzenia i przesądy, a także smaki wietnamskiej kuchni. Trudno nie doświadczyć namacalnych i duchowych pozostałości wojny. Miała miejsce pół wieku temu, a jej konsekwencje będą widoczne jeszcze przez wiele lat.
To, co najbardziej jest dla mnie widoczne, a jednocześnie najcenniejsze w patchworkowej opowieści o Wietnamie, to szacunek Autora dla mieszkańców tego kraju.

Miło było poczuć wszystkimi zmysłami wietnamski patchwork „pozszywany” przez Pana Andrzzeja Mellera. Najpierw doświadczamy poranku w Wietnamie:
„Azjatycki poranek zaczyna się znacznie wcześniej niż europejski, bo potem zrobi się upał nie do wytrzymania lub spadnie deszcz i będzie lać przez parę godzin. Należy więc skorzystać z dobrodziejstwa chłodu suchego nieba. Na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
171
44

Na półkach: ,

W ciekawy sposób przedstawione losy różnych ludzi mieszkających w Wietnamie, oraz przybliżenie historii samego kraju. Są jednak rozdziały, które trochę się nużą i najlepiej było by je pominąć...

W ciekawy sposób przedstawione losy różnych ludzi mieszkających w Wietnamie, oraz przybliżenie historii samego kraju. Są jednak rozdziały, które trochę się nużą i najlepiej było by je pominąć...

Pokaż mimo to

avatar
199
56

Na półkach: ,

Ciekawa książka o "Wietnamie, jakiego nie znamy". Trochę stereotypowych rzeczy, które są „przestarzałe”.
Pisana z humorem.

Wietnam okiem europejczyka, historie napotkanych przez autora obcokrajowców tam mieszkających. Wietnam ich oczyma. Nie pokazuje obrazu współczesnego kraju.
Podróżnik nie znajdzie tu praktycznych porad co robić, a czego nie. To nie jest przewodnik po kraju, który ostatnimi czasy jest chętnie wybierany przez urlopowiczów. Pod tym kątem może rozczarowywać.

Ciekawa książka o "Wietnamie, jakiego nie znamy". Trochę stereotypowych rzeczy, które są „przestarzałe”.
Pisana z humorem.

Wietnam okiem europejczyka, historie napotkanych przez autora obcokrajowców tam mieszkających. Wietnam ich oczyma. Nie pokazuje obrazu współczesnego kraju.
Podróżnik nie znajdzie tu praktycznych porad co robić, a czego nie. To nie jest przewodnik po...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    359
  • Chcę przeczytać
    305
  • Posiadam
    102
  • Teraz czytam
    13
  • Azja
    8
  • 2018
    7
  • Ulubione
    4
  • Podróżnicze
    4
  • 2017
    4
  • Reportaż
    3

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Czołem, nie ma hien. Wietnam, jakiego nie znacie


Podobne książki

Przeczytaj także