Wyspa. Opowieści podróżne

Okładka książki Wyspa. Opowieści podróżne autorstwa Anna Arno, Tomasz Dostatni OP, Szymon Hołownia, Grzegorz Kapla, Andrzej Meller, Jarosław Mikołajewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Michał Olszewski, Aleksandra Pawlicka, Marek Pernal, Wojciech Ponikiewski, \\Robb\\ Maciąg Robert, Witold Szabłowski
Okładka książki Wyspa. Opowieści podróżne autorstwa Anna Arno, Tomasz Dostatni OP, Szymon Hołownia, Grzegorz Kapla, Andrzej Meller, Jarosław Mikołajewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Michał Olszewski, Aleksandra Pawlicka, Marek Pernal, Wojciech Ponikiewski, \\Robb\\ Maciąg Robert, Witold Szabłowski
Michał OlszewskiMarek Pernal Wydawnictwo: Magazyn Kontynenty literatura podróżnicza
230 str. 3 godz. 50 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Data wydania:
2018-07-01
Data 1. wyd. pol.:
2018-07-01
Liczba stron:
230
Czas czytania
3 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394328146
Wyspy dalekie i bliskie, ludne i bezludne, zapamiętane i zapomniane. Pośrodku wód i pośród skał. Duchowe i bezduszne. Osobliwe – w pamięci, wyobraźni, historii. Geograficzne i wrażliwości – od Madagaskaru do Czech, od Galapagos po Syrię. Od Lampedusy po statek pełen wojennych rozbitków z Polski, niosących zarazki i pasożyty, a życzliwie przez Irańczyków przyjętych. Oto 18 poruszających wyobraźnię tekstów najlepszych polskich autorów.

Wyspa jest inna, niedostępna, oddzielna, często odległa. Życie na wyspie toczy się własnym rytmem. Ale czym jest wyspa? Czy zawsze jest otoczona wodą? Czy wyspa może się znajdować na lądzie? Zebraliśmy dla Was zbiór reportaży o wyspach – ciekawych, tajemniczych, dalekich, ale i tych duchowych. Od Madagaskaru do… Czech. Wszystkie one były publikowane w „Kontynentach” w latach 2012–2018. A kryterium ich doboru? Proste, jak to w „Kontynentach”: liczy się opowieść. Zatem – tu opowiada się o wyspach.
Średnia ocen
6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wyspa. Opowieści podróżne w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wyspa. Opowieści podróżne

Średnia ocen
6,3 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Wyspa. Opowieści podróżne

avatar
3298
2390

Na półkach: ,

Jak przystało na zbiór autorstwa różnych autorów, jedne reportaże są lepsze, drugie trochę mniej. Czytało się z ciekawością.

Jak przystało na zbiór autorstwa różnych autorów, jedne reportaże są lepsze, drugie trochę mniej. Czytało się z ciekawością.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1110
479

Na półkach:

Kto by oczekiwał tylko opowieści stricte malujących obrazy wyspiarskie, srogo się zawiedzie. Jak w poprzedniej części o Ameryce, niektóre opowiadania podobały mi się bardziej, inne mniej. Niektóre przedstawiają zwyczaje wyspiarzy, ich codzienność, tradycje czy specyficzność a inne traktują wyspę jako metaforę choćby samotności, duchowości czy emigracji. Generalnie polecam!

Kto by oczekiwał tylko opowieści stricte malujących obrazy wyspiarskie, srogo się zawiedzie. Jak w poprzedniej części o Ameryce, niektóre opowiadania podobały mi się bardziej, inne mniej. Niektóre przedstawiają zwyczaje wyspiarzy, ich codzienność, tradycje czy specyficzność a inne traktują wyspę jako metaforę choćby samotności, duchowości czy emigracji. Generalnie polecam!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
359
143

Na półkach:

Szukałam innej Wyspy na Legimi i przez przypadek trafiłam na tę pozycję. Czasy są jakie są (koronawirus, drodzy potomni) więc czytanie reportaży podróżniczych to jedyne, co nam (współczesnym) biegunom pozostało. Chociaż w zasadzie ciężko nazwać te teksty podróżniczymi, bo nikt tam nie biega z wywieszonym językiem i aparatem, realizując punkty z listy.

Autorzy mają różną motywację, mnie rozczuliła wyprawa śladami ulubionego autora na Korsykę oraz porzucenie pięknych plaż Madagaskaru na rzecz wyprawy "na południe". Dobór tekstów też jest znaczący - znajdziecie tam trochę przyrody, religii, sztuki, tradycji, piękna, wykluczenia, przemocy. Trochę świata - właśnie takiego jakim jest.

Szukałam innej Wyspy na Legimi i przez przypadek trafiłam na tę pozycję. Czasy są jakie są (koronawirus, drodzy potomni) więc czytanie reportaży podróżniczych to jedyne, co nam (współczesnym) biegunom pozostało. Chociaż w zasadzie ciężko nazwać te teksty podróżniczymi, bo nikt tam nie biega z wywieszonym językiem i aparatem, realizując punkty z listy.

Autorzy mają różną...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

113 użytkowników ma tytuł Wyspa. Opowieści podróżne na półkach głównych
  • 78
  • 32
  • 3
21 użytkowników ma tytuł Wyspa. Opowieści podróżne na półkach dodatkowych
  • 10
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Wyspa. Opowieści podróżne

Inne książki autora

Okładka książki Wierzymy w wolność Martyna Bunda, Sylwia Chutnik, Remigiusz Grzela, Inga Iwasiów, Wojciech Kuczok, Michał Olszewski, Wojciech Tochman, Ludwika Włodek
Ocena 6,8
Wierzymy w wolność Martyna Bunda, Sylwia Chutnik, Remigiusz Grzela, Inga Iwasiów, Wojciech Kuczok, Michał Olszewski, Wojciech Tochman, Ludwika Włodek
Okładka książki Ełk. Spacerownik po niezwykłym mieście. Wydanie rozszerzone Michał Olszewski, Rafał Żytyniec
Ocena 8,3
Ełk. Spacerownik po niezwykłym mieście. Wydanie rozszerzone Michał Olszewski, Rafał Żytyniec
Michał Olszewski
Michał Olszewski
(ur. 1977),ukończył studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Był dziennikarzem krakowskiego wydania "Gazety Wyborczej". Od stycznia 2007 kierownik działu reportażu "Tygodnika Powszechnego". Jest autorem wielu reportaży (za reportaż "Przez dotyk" otrzymał nagrodę w konkursie reporterów "Oczy otwarte"). Publikował również opowiadania, szkice i recenzje w czasopismach literackich.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Wyspa. Opowieści podróżne przeczytali również

Ojczyzna dobrej jakości. Reportaże z Białorusi Ziemowit Szczerek
Ojczyzna dobrej jakości. Reportaże z Białorusi
Ziemowit Szczerek Jędrzej Morawiecki Agnieszka Wójcińska Kaja Puto Rafał Grzenia Aneta Prymaka-Oniszk Julia Jurgens Katarzyna Brejwo Eva Lene Lorzer Katarzyna Moskalewicz Aliona Szabunia
Ojczyzna dobrej jakości brzmi jak slogan z propagandowego plakatu. Jednak tytuł ten dobrze oddaje atmosferę uchwyconą przez jedenaście reportaży o współczesnej Białorusi. Autorzy pokazują kraj, w którym rządzi prosta zasada: “nie wychylaj się, a będziesz mieć spokój.” Na kartach książki widzimy młodzież skazaną na absurdalnie wysokie wyroki za działalność w bliżej nieokreślonej grupie przestępczej. Inni młodzi ludzie automatycznie wpisywani są do organizacji prorządowych przez swoich nauczycieli. Władza nie potrzebuje brutalnych pokazowych metod. Wystarczy cień Wielkiego Brata i powszechne przekonanie, że są niewidoczne granice, których się nie przekracza. Kolejną grupę bohaterów stanowią emigranci z Afryki, Ameryki Południowej czy z Europy zachodniej, którzy chwalą sobie spokój, bezpieczeństwo, czystość na ulicach. Są wreszcie potomkowie przesiedleńców z Białostocczyzny, którzy do dziś ukrywają swoje pochodzenie. W tle przewija się obraz stalinowskich czystek, rusyfikacji dawnej i obecnej, Kuropaty… Wszystkie wydarzenia i postacie spaja jedno doświadczenie: normalność można wytresować. Pełne półki i minimum dostatku, przewidywalność i bezpieczeństwo dają poczucie zadowolenia obywatelom. Reszta - język ojczysty, prawda historyczna, poszanowanie prawa jest bez znaczenia. Trudno nie mieć skojarzeń z Orwellowskim światem. Jednak zamiast brutalnej opresji jest coś subtelniejszego: kariera i rozwój możliwe są tylko pod warunkiem idealnego dostosowania się do reguł. One nie są podane wprost, ich trzeba się domyśleć, rozpoznać między wierszami, trochę jak bohaterowie jednego z reportaży - dziennikarze niezależnego pisma, którzy swoją sytuację porównują do sytuacji dziecka siedzącego przed zamkniętymi drzwiami i zastanawiającego się czy rodzice: wpuszczą je, będą na nie źli, pochwalą. Sami do tego muszą dojść. To również książka, w której podobnie jak w “Mojej podróży po Rosji” Słonimskiego wiele można odkryć pod tym, co mówią bohaterowie. To książka, która uczy patrzeć na świat i odkrywać co jest opresją a co iluzją wolności.
mariuszowelektury - awatar mariuszowelektury
ocenił na77 miesięcy temu
Afryka. Opowieści podróżne Marek Pernal
Afryka. Opowieści podróżne
Marek Pernal Mateusz Marczewski Piotr Lipiński Krzysztof Środa Wojciech Jagielski Szymon Hołownia Marcin Kydryński Marcin Jamkowski Paulina Wilk Artur Gutowski Bartek Sabela Anna Arno Iza Klementowska Anna Alboth Arun Milcarz
Dużo opowieści i dużo autorów, więc wiadomo, że jedne przemówiły do mnie bardziej, a inne mniej. Szczególnie zapadł mi w pamięć tekst o plemieniu Himba, z którego możemy się dowiedzieć np. czy konserwatyzm wyklucza istnienie otwartych związków (spoiler: niekoniecznie) i czy edukacja zawsze jest przepustką do lepszego świata (spoiler: również niekoniecznie). Ciężko też przejść obojętnie obok tekstu o losach albinosów w Tanzanii i o tym, jak rozmaite zabobony panujące w społeczeństwie nieraz ściągają na nich śmierć - szczególnie paradoksalne wydało mi się połączenie tradycji z nowoczesnością, tzn przesąd, że pokropienie taśmy w fabryce krwią albinosa zapewnia sprawniejszą produkcję, a także straszna sytuacja kobiet-albinosek, które, gdy znajdą czarnoskórego męża, nie mogą być pewne, że ten nie zamierza ich sprzedać na "części". W połączeniu z ogólnym parciem na posiadanie rodziny tworzy się z tego naprawdę niezły koszmar. Ciekawy też był tekst Jagielskiego na temat Thomasa Sankary, pierwszego prezydenta Burkina Faso. Przydałby się nam taki prezydent, chociaż ciężko stwierdzić, ile w tym wszystkim prawdy, a ile legendy, Jagielski nie podaje bowiem żadnych źródeł, a, jak już ktoś tutaj słusznie zauważył, raczej mało prawdopodobne, by usłyszał aż tak szczegółową opowieść od mieszkańców "kraju prawych ludzi". Ciekawa była też opowieść Izy Klementowskiej o pozostałościach kolonializmu w Mozambiku, zwłaszcza o tym, jak ścierają się perspektywy Portugalczyków i mieszkańców Mozambiku - widać było, że zostawienie cmentarza przez Portugalczyków po dekolonizacji musiało być niezrozumiałe dla Mozambijczyków, dla których tak ważne jest czczenie przodków. Ciekawy i wielowątkowy zbiór reportaży, polecam.
ForeverFailure - awatar ForeverFailure
ocenił na72 lata temu
Skandynawia halal. Islam w krainie białych nocy Maciej Czarnecki
Skandynawia halal. Islam w krainie białych nocy
Maciej Czarnecki
Książka przedstawia sytuacje życiowe przeróżnych wyznawców Allaha na Północy Europy, których łączy religia, ale dzieli o wiele więcej. Począwszy od tzw. „Stref Szariatu” lub po prostu okręgów „no go zone”, czyli krain pełnych mitów, przez kwestie prawne, rolę mediów, aż po pomoc i reakcje społeczeństwa dziennikarz opisuje (nie)zwyczajne życie muzułmanów w tych krajach. Odniosłam wrażenie, że artysta nie skupia się na jednej, konkretnej przeciwności związanej z tą wiarą i jej wyznawcami, ale po prostu opisuje ich codzienne troski na obczyźnie. Warto nadmienić, iż z tej lektury można łatwo wywnioskować, dlaczego imigranci tak często wybierają te państwa. Tam zostają oni obdarowywani w szacunek i poczucie bezpieczeństwa, czyli w to czego tak bardzo brakuje innym krajom europejskim względem muzułmanów. Wywiady do pozycji przeprowadzane były z osobami różnej siły wyznania, różnych tradycji, czy nawet orientacji seksualnych, dlatego też tak łatwo czyta się tą lekturę, ponieważ historie prawdziwych ludzi, opowiadanych przez nich samych dotykają najbardziej. Moją szczególną uwagę autor zwrócił na kwestie związane z integracją oraz niestety wciąż pojawiającą się dyskryminacją na tle religijnym. Również poruszenie problemów dotyczących niemocy lub chęci niemocy władz porządkowych w sprawach radykalnych, czy może po prostu zagorzałych wyznawców Allaha sprawia, że człowiek zaczyna rozumieć wielkość trudności związanych z różnymi rodzajami imigrantów. Jeżeli jesteśmy już w temacie prawa to dziennikarz ukazuje, jak rząd nie do końca radzi sobie z narastającą przestępczością wśród muzułmanów. Jak pisze Czarnecki media też mają tutaj swój udział, ponieważ zamiast wspierać programy integracji mniejszości z resztą społeczeństwa, one przyjeżdżają do dzielnic zamieszkanych głównie przez wyznawców islamu i tworzą fikcyjne opowieści o tych okręgach. Najbardziej zaintrygowało mnie przedstawienie, w jaki sposób dzieci muzułmanów funkcjonują w takich krajach. Opis, iż w momencie kiedy przeszliby na kulturę norweską to zostaliby odsunięci od reszty swojej rodzimej społeczności wzbudził we mnie przeróżne emocje, w tym złość, ale jednocześnie jestem wdzięczna autorowi, że ujął to w swojej pracy, gdyż w ten sposób po raz kolejny pokazał jak ciężko jest dotrzeć do tej mniejszości. Chyląc się ku końcowi należałoby wskazać, iż po przeczytaniu tego dzieła sporo ważnych kwestii staje się o wiele jaśniejszych. Przede wszystkim, osobiście zrozumiałam, że nawet jeżeli dany kraj zamieszkuje wysoki odsetek mniejszości muzułmańskiej to nie oznacza, iż państwo to radzi sobie z problemami z nimi związanymi. Uważam, że każdy kto przestudiuje tę pozycję zdecydowanie więcej zyska, aniżeli straci, ponieważ muzułmanie w Europie to wyjątkowo aktualny temat w dzisiejszych czasach. Maciej Czarnecki w tym dziele pokazał, iż mimo, że Europa ceni sobie różnorodność, to i tak wciąż pojawiają się nowe uprzedzenia do tego co inne, a przecież świat nie jest tylko czarny i biały.
Kryminogenne - awatar Kryminogenne
ocenił na105 lat temu
Nie róbcie mu krzywdy Filip Skrońc
Nie róbcie mu krzywdy
Filip Skrońc
„Nie róbcie mu krzywdy” to jedna z tych książek, które na długo zostają w pamięci czytelnika. To reportaż wstrząsający, trudny, momentami wręcz niepojęty z europejskiej perspektywy. Skupia się na morderstwach osób z albinizmem w Tanzanii i pokazuje proceder tak okrutny, że chwilami aż trudno uwierzyć, że dzieje się naprawdę. Dla nas, Europejczyków, jest to coś wprost niewyobrażalnego. Jak wynika z opisanych w książce informacji, części ciała albinosów są wykorzystywane przez czarowników do tworzenia amuletów i eliksirów. W tym bestialskim procederze znaczenie ma niemal wszystko: włosy, kości, tkanki, a nawet całe kończyny. Co szczególnie przerażające, za takie „składniki” płacone są duże pieniądze. W realiach skrajnego ubóstwa dla części ludzi staje się to pokusą silniejszą niż więzi rodzinne czy elementarne poczucie człowieczeństwa. Dlatego w tym ohydnym procederze zdarza się udział ojców, wujków czy innych bliskich ofiar. W tej historii nie ma znaczenia wiek. Giną zarówno dorośli, jak i dzieci. To właśnie okrucieństwo najmocniej poraża podczas lektury. Początkowo rozkopywano groby albinosów, później zaczęto ich po prostu mordować. Ta eskalacja przemocy pokazuje, jak głęboko zakorzenione są zabobony, ale też jak silnie bieda, brak edukacji i społeczna bezradność mogą wpływać na całe wspólnoty. Autor wyruszył do Dar es Salaam, by zobaczyć to wszystko na własne oczy i spróbować zrozumieć mechanizmy stojące za tą przemocą. Dzięki temu miał możliwość porozmawiać z ludźmi, którzy przeżyli ataki, a także z tymi, którzy w takich napaściach stracili swoich bliskich, najczęściej dzieci. To właśnie te spotkania nadają reportażowi szczególną siłę. Bardzo doceniam również to, że reportaż nie ogranicza się wyłącznie do przedstawienia samych zbrodni. Skrońc pokazuje także szerszy kontekst historyczny i społeczny. Ciekawym elementem książki jest rys historyczny dotyczący samego postrzegania albinizmu w Afryce. Autor opisuje też, jak Europejczycy wpłynęli na ekosystem Jeziora Wiktorii oraz jak zmieniło się rybołówstwo, co przełożyło się na dalsze zubożenie społeczeństw zamieszkujących okolice jeziora. To ważny wątek, bo pozwala lepiej zrozumieć, że podobne tragedie nie rodzą się w próżni. Są efektem splotu biedy, kolonialnej historii, braku edukacji i wieloletnich zaniedbań. Sam region w epoce kolonialnej był najpierw podporządkowany Niemcom, a następnie Brytyjczykom, co również odcisnęło piętno na jego rozwoju. W książce mocno wybrzmiewa, że to właśnie ubóstwo i brak dostępu do wiedzy w ogromnym stopniu wpływają na sytuację społeczną mieszkańców. Ten reportaż pokazuje, że przemoc wobec osób z albinizmem nie jest wyłącznie wynikiem „dzikości” czy „zabobonu”, ale także skutkiem wieloletnich procesów społecznych, gospodarczych i historycznych. Bardzo poruszający jest również fragment dotyczący szkół dla dzieci z albinizmem. Skrońc opisuje miejsca, które z jednej strony mają dawać schronienie i bezpieczeństwo, a z drugiej są otoczone murami i drutem kolczastym. To obraz niezwykle wymowny. Te dzieci najpierw są zamykane, by je chronić, a potem, po osiągnięciu dorosłości, wypuszczane z powrotem do społeczeństwa, w którym często nie potrafią się odnaleźć. Ten wątek szczególnie pokazuje dramat ich sytuacji: nawet jeśli uda się ocalić życie, nie oznacza to jeszcze możliwości normalnego funkcjonowania. To reportaż bardzo ciekawy, ale przede wszystkim głęboko wstrząsający, bo odsłania skalę ludzkiego okrucieństwa. Jednocześnie nie jest to książka całkowicie pozbawiona nadziei. Do zdecydowanie pozytywnych akcentów należy zaliczyć grupę ludzi, którzy aktywnie działają, edukują mieszkańców i próbują zmieniać sposób myślenia społeczeństwa. Pokazują oni, że osoby z albinizmem są takimi samymi ludźmi jak wszyscy inni, że płynie w nich ta sama krew i że zasługują na takie samo bezpieczeństwo, szacunek i godność. „Nie róbcie mu krzywdy” to reportaż ważny, potrzebny i bardzo mocny. To książka, która nie tylko szokuje, ale też zmusza do myślenia o źródłach przemocy, o społecznej odpowiedzialności i o tym, jak łatwo człowiek może stać się ofiarą uprzedzeń, biedy i ignorancji. Zdecydowanie nie jest to lektura łatwa, ale z pewnością taka, którą warto przeczytać. Czytajcie! 📚 Wpadasz na Bookstagrama? Jeśli lubisz książki i scrollowanie Insta w poszukiwaniu czytelniczych perełek – to zapraszam @mikroczytelnia :)
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na713 dni temu
Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii Małgorzata Sidz
Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii
Małgorzata Sidz
Właśnie dlatego uwielbiam reportaże wydawane przez wydawnictwo Czarne, bo wymykają się schematom pisania o innych krajach, gdzie wyobrażenia są kreowane poprzez pewnego rodzaju intuicje, które przychodzą na myśl, kiedy myśli się o danym miejscu. W tej książce Małgorzata Sidz wchodzi daleko głębiej w to, czym Finlandia naprawdę jest. Uczestniczy bowiem w życiu codziennym zwyczajnej społeczności, wchodzi w relacje, nawiązuje znajomości, zaprzyjaźnia się, po to tylko, żeby lepiej poznać mieszkańców tego kraju, a przez to sam kraj. Większości osób Finlandia kojarzy się jako cicha, spokojna, nieco zimna oaza położona gdzieś na uboczu historii, gdzie piękno przyrody przeplata się z literackim wyobrażeniem jej tematu poprzez pryzmat przede wszystkim Muminków. Autorka widzi daleko więcej, dostrzega samotność, przemoc domową, traumy wynikające z trudnych historycznych doświadczeń i bieżących problemów, alkoholizm – wszystko to, co wydawałoby się nie pasuje do wizerunku tego kraju, a jednak tam jest. Autorka pisze bardzo oszczędnym językiem, opowiada historie, ale stara się ich nie komentować, nie staje po  żadnej ze stron, pozwalając aby to historie opowiadane przez życie zwykłych Finów wybrzmiały najmocniejszą opowieścią. Książka pokazuje wielowymiarowość Finlandii, która już po lekturze nie będzie mi się kojarzyła tylko z dobrobytem i pięknem Skandynawii, ale także z trudami dnia codziennego, który nie jest wolny od cierpienia spotykanego pod każdą szerokością geograficzną.
Arek - awatar Arek
ocenił na61 miesiąc temu
Wędrowny Zakład Fotograficzny Agnieszka Pajączkowska
Wędrowny Zakład Fotograficzny
Agnieszka Pajączkowska
Co to właściwie jest? Ni warszawski pies, ni podlaska wydra... Wolę nie patrzeć na tę książkę jak na reportaż, bo w tej kategorii wypada tak sobie. Broni się jako pamiętnik z podróży, który dobrze się czyta, i którego wartością dodaną są opowiedziane przez napotkanych ludzi historie ze światów odległych w czasie, a często i przestrzeni. Ze światów, których już nie ma albo powoli, ale nieuchronnie wymierająch, jak wsie przy granicy, w których umierają nie tylko starzy ludzie, ale i stare domy. Ba! - nawet cmentarze umierają... Ale są i wątki bardziej współczesne. Autorka odnotowuje nawet niekiedy, że i na przygraniczne wsie dociera czasem XXI wiek... Część poświęconą Wschodowi uważam generalnie za ciekawszą. Zachód jest tu trochę jakby na przyczepkę. Szkoda, że fotografii jest niewiele i nie pozwalają one zidentyfikować ani osób, ani miejsc. Taka anonimowość może i jest wygodna dla autorki i wydawcy (przy symbolicznych kadrach typu zbliżenie na spracowane dłonie zgoda na publikację wizerunku, nazwiska czy nazwy wsi nie jest potrzebna),ale moim zdaniem książka traci przez to na wartości dokumentalnej. Pomysł na podróż z fotografią był ciekawy, acz Autorka chyba tej książki nie planowała, stawiając na osobiste doświadczanie świata Człowieka Pogranicza. Mimo pewnych mankamentów uważam, że warto przeczytać. Gdyby nie brak podsumowania / syntezy czy jakiejś zauważalnej pracy badawczo-analitycznej, ocena by była wyższa. I gdyby nie to, że właśnie kończę czytać po raz drugi książkę "Wieczny początek. Warmia i Mazury", z której też poznaję losy ludzi, którymi targała historia, ale jednak to już wyższa liga, niż prosta strategia "opiszę, co mi się przydarzyło, i co usłyszałam od ludzi".
Warmiaczka - awatar Warmiaczka
oceniła na628 dni temu

Cytaty z książki Wyspa. Opowieści podróżne

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wyspa. Opowieści podróżne