Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Królowa cieni

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Cykl: Szklany Tron (tom 4)
Wydawnictwo: Uroboros
8,73 (2299 ocen i 228 opinii) Zobacz oceny
10
832
9
578
8
525
7
240
6
79
5
29
4
6
3
6
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Queen of Shadows
data wydania
ISBN
9788328021921
liczba stron
848
słowa kluczowe
Szklany tron, zabójczyni, magia
język
polski
dodała
Caroline5555

Inne wydania

Sarah J. Maas wznosi się na wyżyny w pasjonującym czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron! Celaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Zamordowano jej rodziców, jej ukochany, Sam, także zginął w męczarniach. Jej przyjaciółka, Nehemia, poświęciła życie, by Celaena mogła odkryć swoje dziedzictwo i pójść za przeznaczeniem… Ale dość tego. Teraz, gdy okiełznała już...

Sarah J. Maas wznosi się na wyżyny w pasjonującym czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron!

Celaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Zamordowano jej rodziców, jej ukochany, Sam, także zginął w męczarniach. Jej przyjaciółka, Nehemia, poświęciła życie, by Celaena mogła odkryć swoje dziedzictwo i pójść za przeznaczeniem… Ale dość tego. Teraz, gdy okiełznała już swoją moc, nadszedł czas na zemstę. Dziewczyna znana do tej pory jako Zabójczyni Adarlanu zniknęła – narodziła się Aelin Ogniste Serce, królowa podbitego przez Adarlan Terrassenu.
Nadszedł czas walki o wszystko, co ważne. Aelin wraca do Adarlanu, by zemścić się na tych, którzy skrzywdzili jej bliskich, odzyskać tron i stanąć twarzą w twarz z cieniami przeszłości. A przede wszystkim po to, by chronić tych, którzy jej pozostali.
Przed nią zadanie prawie niemożliwe do wykonania. Jej przeciwnicy mają po swojej stronie mroczne siły, a Aelin w Adarlanie pozbawiona jest swojej magii, która pozwala jej władać ogniem. Może jednak liczyć na swoich towarzyszy – kuzyna Aediona, Chaola, Lysandrę i przede wszystkim na Rowana. Rowana – walecznego księcia-wojownika Fae, jej carranama, bratnią duszę – do którego zaczyna żywić coraz bardziej płomienne uczucia.

Mroczne bestie i magiczne moce, szalona namiętność i pragnienie zemsty. Sarah J. Maas w czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron porywa i zaskakuje jeszcze bardziej niż do tej pory.

 

źródło opisu: https://www.facebook.com/WydawnictwoUroboros/photo...(?)

źródło okładki: https://www.facebook.com/WydawnictwoUroboros/photo...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 600
Klaudia Gorczyca | 2017-04-29
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 27 kwietnia 2017

Możliwe spojlery (duh.) Oznaczyłam chamskie spojlery, ale czujcie się ostrzeżeni.

Słowem wstępu: trochę się zastanawiałam nad tą oceną. Zaczynając serię i odkrywając, że jest to niestety bardzo niskich lotów pisanina z wykorzystaniem wielu klisz (niekoniecznie dobrym) i bohaterką typu Mary Sue, nie sądziłam, że mi się kiedykolwiek spodoba. Nie żebym się z tego faktu cieszyła, biorąc pod uwagę, że zdaję sobie sprawę, jak okropną młodzieżówką jest ta książka. Ale uznałam, że ocena określa jak bardzo mi się podobało, a nie jak dobra jest książka. A podobało mi się. W większości.
Przede wszystkim mamy tu kontynuację wątków z tomu trzeciego, gdzie doszło wiele nowych postaci, które lubię. Z chęcią wróciłam do śledzenia losów Rowana i Manon. Ze starych postaci... Ta... Wiecie, z pierwszych dwóch książek lubiłam tylko Nehemię, ale wszyscy wiemy jak ona skończyła... Akceptuję Doriana, ale w tej książce był trochę nieobecny. Za to Chaol i Celaena/Aelin mogliby się utopić w ściekach. Naprawdę.
Co do nowych wątków - to nawet nie było źle, oczywiście zapomniałam już imiona postaci, bo książkę oddałam, a moja pamięć jest dobra, acz krótka. Pamiętam tylko, że rudy król zabójców był kolejną postacią, która najchętniej by żyła z lizania Aelin stóp, i niech mu ziemia lekką będzie, po takim mózgu wypranym obsesją na punkcie naszej Mary Sue mu się należy. Za to podobało mi się, że... Ly... Lyssanna? Aż się pokuszę o otwarcie wiki. O, rudy nazywał się Arobynn, a mi chodzi teraz o Lysandrę. W każdym razie lubiłam ją. Chociaż chyba lubiłabym ją bardziej, gdyby jednak nie uległa czarowi Aelin.
Przy okazji - mam wrażenie, że jeśli chodzi o imiona i nazwy to autorka urządziła sobie jakiś konkurs na najgorsze i najbardziej niezapamiętywalne imiona w świecie fantasy. Serio czytałam wiele książek, gdzie imiona były wymyślane i nie miałam problemu z ich zapamiętaniem (przy dłuższych seriach), a tu nadal ten problem mam. Chociaż z drugiej strony może to wynikać z faktu, że większości postaci po prostu życzę śmierci i nie chcę sobie zaprzątać głowy ich imionami.
Fabularnie dochodzimy do tego momentu, gdy wszyscy ze wszystkimi walczą, gdzie obalamy antagonistów i protagoniści w końcu starają się zrobić coś znaczącego, ale sobie nie przeszkadzają, bo romanse też są bardzo ważne. Powiedziałabym, że podobało mi się bardzo, ale w sumie to przez większość czasu nie działo się nic bojowego, a odbicie szklanego zamku zajęło im jedną próbę. Jestem bardzo zawiedziona (SPOJLER), że Chaol nie umarł (SPOJLER END). To, jak bardzo nie lubię jego postaci powinno być wręcz legendą, bo nawet Celaenie się aż tak nie obrywa. W każdym razie nie cieszy mnie, że kolejny tom obiecuje wątek tylko z jego perspektywy (skoro wyjeżdża i będzie jedynym człowiekiem na dalszym południu...).
Dodatkowo szok! szok! tego się w sumie nie spodziewałam! Król okazał się marionetką! To było takie... słabe. W sensie zaskoczyło mnie, było to ciekawe fabularnie, ale jako że brakuje nam w literaturze postaci, które są po prostu złe dla samego bycia złymi i w każdym nagle się odzywa sumienie, to było to po prostu słabe. Ot kolejne morderstwo złej postaci i udowodnienie, że jednak miała sumienie i wszystko robiła dla większego dobra. Eh.
Jeśli zaś chodzi o wątek miłosny, to ja nie będę ukrywać, jestem fanką Rowana i uważam go za przecudownego i nawet mnie nie ruszył jego marny gust. W sensie w tej książce i tak wszyscy należą do fanclubu Aelin, co za różnica, czy on też. Jedyne co mnie martwi, to fakt, że on jest nieśmiertelny i teraz stoimy przed wyborem (jeśli faktycznie zostaną jakąś stałą parą, a nie tylko przelotnym wątkiem) - albo on straci nieśmiertelność, albo ona ją zyska i jak dla mnie każdy wybór jest słaby. Poza tym nie żeby coś, ale oni są związani przysięgą krwi, więc tak jakby ona go posiada? Czy to nie jest trochę niemoralne? W każdym razie jestem ciekawa jak to się potoczy.
Podoba mi się natomiast bardzo, że Manon mimo wszystko pozostała po tej złej stronie. Niby wie, że to okropność i nie chce uczestniczyć w tym wszystkim, ale jednak została wierna swojemu gatunkowi. Chociaż pewnie to się zmieni. Mam jednak nadzieję, że one po prostu przejdą na swój własny front, a nie dołączą do Aelin, jak każdy.
Teraz zaś stanęłam przed trudnym wyborem - piątym tomem, który już wyszedł. Z jednej strony chętnie bym na nim łapki położyła, z drugiej będę musiała wtedy dokupić resztę serii, a nie jestem pewna czy chcę wspierać tę autorkę pieniężnie. Poza tym no przeczytałam już poprzednie 4 tomy, nie wiem czy kiedykolwiek do nich wrócę, chociaż ładnie by wyglądały na mojej półce. Ech. Decyzje.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
W głębinach oceanu (pop-up)

Przepiękna pozycja.. Wyłaniające się z kartek obrazy ucieszą dzieci i dorosłych.. Książka, która jest sztuka..

zgłoś błąd zgłoś błąd