Chemia naszych serc

Tłumaczenie: Donata Olejnik
Seria: #GOYOUNG
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,02 (554 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
53
9
53
8
95
7
149
6
126
5
43
4
16
3
10
2
3
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Our Chemical Hearts
data wydania
ISBN
9788327155788
liczba stron
256
język
angielski
dodał
kowal2201

Henry Page nigdy nie był zakochany. Jako beznadziejny romantyk, wyobraża sobie to słynne kołatanie serca, miłość w stylu „nie mogę jeść, nie mogę spać” i ma nadzieję na właśnie taki obrót wydarzeń – mimo że jeszcze żadna z tych rzeczy mu się nie przytrafiła. Zamiast tego był szczęśliwy skupiając się na swoich ocenach, dostaniu się do college’u z Ligi Ivy i w końcu na zostaniu redaktorem...

Henry Page nigdy nie był zakochany. Jako beznadziejny romantyk, wyobraża sobie to słynne kołatanie serca, miłość w stylu „nie mogę jeść, nie mogę spać” i ma nadzieję na właśnie taki obrót wydarzeń – mimo że jeszcze żadna z tych rzeczy mu się nie przytrafiła. Zamiast tego był szczęśliwy skupiając się na swoich ocenach, dostaniu się do college’u z Ligi Ivy i w końcu na zostaniu redaktorem szkolnej gazetki. Ale wtedy, do jego klasy weszła Grace Town i Henry już wiedział, że od tego momentu wszystko zacznie wyglądać inaczej.

Grace zdecydowanie nie jest typem wymarzonej dziewczyny Henry’ego – chodzi z laską, nosi męskie, za duże ciuchy i wygląda tak, jakby rzadko widywała się z prysznicem. Ale kiedy Grace i Henry zostają wybrani, aby razem pracować nad szkolną gazetką, chłopak z dnia na dzień czuje się coraz bardziej zauroczony. To oczywiste, że Grace coś się kiedyś przytrafiło, ale to sprawia, że dla Henry’ego jest jeszcze piękniejsza. Nie chce niczego więcej niż pomóc się jej poskładać na nowo.

To nie jest typowa historia o chłopaku, który spotyka dziewczynę. Wspaniały debiut Krystal Sutherland to łamiąca serce opowieść, która stanowi przypomnienie o słodko-gorzkiej pierwszej miłości.

 

źródło opisu: InkWell Management Bologna 2016

źródło okładki: http://bookgeek.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
ookami książek: 552

Miłość to tylko chemia naszych serc

Henry Page nigdy nie przypuszczałby, że dziewczyna taka jak Grace Town skradnie jego serce. Ubrana w całości po męsku, pachnąca niezbyt świeżo, małomówna, raczej antypatyczna i chodząca o lasce – nie przypomina to opisu wymarzonej partnerki dla wycofanego chłopaka, zajętego zabieganiem o indeks dobrej uczelni i pozycję naczelnego w szkolnej gazecie. I chociaż biorąc pod uwagę jego rodziców – geeków oszalałych na punkcie „Star Treka”, siostrę – naukowca i niedoścignioną legendą szkolnych chuliganów oraz dwójką nie mniej ekscentrycznych przyjaciół, życie głównego bohatera trudno nazwać zwyczajnym i poukładanym – a jednak to dopiero Grace Town prawdziwie je skomplikuje. A Henry na to pozwoli. W końcu jak można przejść obojętnie obok dziewczyny o złamanej duszy, zafascynowanej wszechświatem i zapomnieniem? Czym jest głos rozsądku w obliczu pierwszej miłości do femme fatale, nawet (a może zwłaszcza) wtedy, kiedy z każdą chwilą ten związek staje się coraz bardziej toksyczny…?

Po przeczytaniu opisu i kilkunastu pierwszych stron powieści Krystal Sutherland w głowie siedziała mi tylko jedna myśl: John Green, i to wzmocniony jakimiś nielegalnymi substancjami. Nieprzystosowany do społeczeństwa nerd w roli głównego bohatera? Jest. Jego rodzina i przyjaciele oryginalni i wyraziści do tego stopnia, że czytelnik poważnie zastanawia się nad ich poczytalnością? Obecni. A obiekt westchnień naszego protagonisty? Odhaczony – do granic możliwości niezwykła, wręcz nieziemska, prawie że zrobiona...

Henry Page nigdy nie przypuszczałby, że dziewczyna taka jak Grace Town skradnie jego serce. Ubrana w całości po męsku, pachnąca niezbyt świeżo, małomówna, raczej antypatyczna i chodząca o lasce – nie przypomina to opisu wymarzonej partnerki dla wycofanego chłopaka, zajętego zabieganiem o indeks dobrej uczelni i pozycję naczelnego w szkolnej gazecie. I chociaż biorąc pod uwagę jego rodziców – geeków oszalałych na punkcie „Star Treka”, siostrę – naukowca i niedoścignioną legendą szkolnych chuliganów oraz dwójką nie mniej ekscentrycznych przyjaciół, życie głównego bohatera trudno nazwać zwyczajnym i poukładanym – a jednak to dopiero Grace Town prawdziwie je skomplikuje. A Henry na to pozwoli. W końcu jak można przejść obojętnie obok dziewczyny o złamanej duszy, zafascynowanej wszechświatem i zapomnieniem? Czym jest głos rozsądku w obliczu pierwszej miłości do femme fatale, nawet (a może zwłaszcza) wtedy, kiedy z każdą chwilą ten związek staje się coraz bardziej toksyczny…?

Po przeczytaniu opisu i kilkunastu pierwszych stron powieści Krystal Sutherland w głowie siedziała mi tylko jedna myśl: John Green, i to wzmocniony jakimiś nielegalnymi substancjami. Nieprzystosowany do społeczeństwa nerd w roli głównego bohatera? Jest. Jego rodzina i przyjaciele oryginalni i wyraziści do tego stopnia, że czytelnik poważnie zastanawia się nad ich poczytalnością? Obecni. A obiekt westchnień naszego protagonisty? Odhaczony – do granic możliwości niezwykła, wręcz nieziemska, prawie że zrobiona na komputerze dziewczyna, w dodatku nieustannie zmagająca się z mrocznymi zakamarkami swojej duszy. Skojarzenie z powieściami takimi jak „Papierowe miasta” czy „Szukając Alaski” wydaje się dość oczywiste, prawda? I chociaż w moich uczuciach względem Johnem Greenem jestem raczej niestała, to nie będę ukrywać – Krystal Sutherland pokochałam całym sercem.

Powieść zachowana jest w sarkastycznej, zabawnej konwencji tak namiętnie eksploatowanej przez amerykańskiego autora bestsellerów; historia dosłownie tonie w czarnym, ironicznym humorze, nierzadko rozładowującym atmosferę w poważniejszych momentach. Jednocześnie nie brakuje jej dramatyzmu – humorystyczne akcenty na szczęście nie zawsze dominują, w najmroczniejszych scenach (których, notabane, nie brakuje) schodząc na dalszy plan. Dzięki temu autorce udało się stworzyć książkę pełną kontrastów, a dzięki temu wyrazistą, z mocnym, zapadającym w pamięć przekazem, przyprawionym rozkładającym na łopatki dowcipem.

Opowieść Henry’ego wypełniona jest też niezliczonymi nawiązaniami do popkultury – bohaterowie jak z rękawa sypią cytatami z klasyków takich jak „Pulp Fiction”, „Podziemny krąg” czy „Gwiezdne wojny”, słuchają niszowej, alternatywnej muzyki i prześcigają się w sytuacyjnych żartach zaczerpniętych z internetowych memów oraz amerykańskich sitcomów. To powieść do cna współczesna i młodzieżowa, garściami czerpiąca ze specyficznego, wyjątkowego języka dzisiejszych nastolatków, będąca swoistym ucieleśnieniem wszystkich idei i motywów tak bliskich dorastającym obecnie ludziom. Chociaż głównym tematem powieści Krystal Sutherland jest pierwsza, często toksyczna miłość, to w gruncie rzeczy stanowi ona transkrypcję dorastania – okresu jednocześnie dziwnego i wspaniałego, wypełnionego po brzegi nauką, zamartwianiem się o przyszłość, imprezowaniem, prawdziwą przyjaźnią, często ważniejszą i realniejszą niż jakiekolwiek związki. „Chemia naszych serc” pokazuje tę szarą rzeczywistość w niezwykle barwny sposób; świat jest nieco przekolorowany i specjalnie uatrakcyjniony, a przy tym do bólu autentyczny, gdy autorka z rozbrajającą szczerością i trzeźwością rozprawia się z odrealnionym ideałem związku doskonałego, perfekcyjnej rodziny czy pozbawionych skazy przyjaciół.

Bohaterowie stanowią jeden z najmocniejszych punktów historii – chociaż wykreowano ich na podstawie dość oczywistych schematów, nadal pozostają oryginalni, a każdy z nich posiada jakiś szczególny rys, odróżniający ich od ewentualnych toposów czy pierwowzorów. Rodzice głównego bohatera, jego siostra czy dwójka najlepszych przyjaciół nie zostają sprowadzeni do roli szachowych figur; każdy z nich posiada własną, wyjątkową osobowość i historie, często nie związaną bezpośrednio z Henrym, co czyni ich niezależnymi jednostkami, o których spokojnie można by napisać oddzielne książki. Swoje pięć minut dostaje nawet kilka(naście) bohaterów pobocznych. Niewątpliwą zaletą jest różnorodność, z jaką autorka powoływała do życia kolejne postaci – spotkamy tu przedstawicieli rozmaitych ras i orientacji seksualnych.

„Chemia naszych serc” to wspaniały debiut. Strzeż się, Johnie Green! Głęboko wierzę, że Krystal Sutherland znajduje się na najlepszej drodze, by zdetronizować cię jako przyszła królowa powieści młodzieżowych.

Karolina Antczak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1971)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2289

Sięgnijcie po "Chemię naszych serc", jeśli lubicie książki Johna Greena. Jeśli ich nie lubicie - to również to zróbcie. Ta powieść jest do nich w pewnym stopniu podobna, ale też zupełnie inna, i według mnie o wiele lepsza, głębsza i bardziej poruszająca.

Spodziewałam się dość prostej, przewidywalnej historyjki o pierwszej miłości, która nie zawsze jest łatwa, szczęśliwa i cukierkowa. Owszem, Henry jest zakochany, w dodatku w osobie, w której - dla własnego dobra - zakochiwać się nie powinien. Jednak przede wszystkim to opowieść o stracie, bólu, śmierci i żałobie. O utracie bratniej duszy. O poczuciu winy, które rujnuje jakąkolwiek szansę na dobrą przyszłość.

Powiedzieć, że Grace jest zrozpaczona i załamana - to za mało. Ona już nie jest tą osobą, którą była, jakby zupełnie przestała istnieć. Jest duchem, widmem dawnej siebie. I nie daje już sobie prawa do szczęścia, do normalnego istnienia. Prawa do miłości.

Ta książka to dla mnie cudowne odkrycie. Chwilami jest dowcipna,...

książek: 6948
Justyna Antoniewicz | 2018-04-12
Na półkach: Przeczytane

Henry Page nigdy nie był zakochany to beznadziejny romantyk dla,którego szybkie drzenie rąk i kołatanie serca jest też,nie może jeść,spać.
A Grace to siedemnastoletnia nastolatka,która straciła swojego ukochanego chłopaka w wypadku samochodowym nie może pogodzić się z jego stratą.
Gdy Henry poznaje Grace dziewczyna zakochuje się w nim,obydwoje mają się ku sobie.
Czuje się bardzo szczęśliwa,że ma kogoś kto ją kocha.
Historia wzruszająca,smutna zasmucała mnie,wzruszała łapie za serce.
To cudowna,bardzo piękna,wciągająca książka zachwycona jestem.

książek: 1337
Monika | 2016-12-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 16 grudnia 2016

Jak się czujesz kiedy kochasz? Może masz pewność, że twoje uczucia będą wieczne. Świat wydaje się bardziej kolorowy. Masz dla kogo i po co żyć. I uśmiechasz się całym sobą. Inaczej gdy twoje uczucia nie zostają odwzajemnione. Cierpisz. Twoje dni przeplata euforia na przemian z rozpaczą, bo wciąż masz nadzieję, że ten, którego darzysz miłością odwzajemni twe uczucia...Ta przepiękna opowieść opowiada o tych dwóch rodzajach miłości - tej wydawałoby się bezgranicznej i wiecznej (chyba że zły los zdecyduje inaczej) i tej połatanej nadzieją, że może kiedyś szczęście się uśmiechnie i ona będzie z nim. Cudowna, pełna przepięknych cytatów historia z prawdziwego życia, które rzadko potrafi napisać doskonały happy end. Polecam z całego serca!

książek: 2708
isobel | 2017-07-27
Przeczytana: 22 czerwca 2017

(…) Kocham cię tak jak kocha się rzeczy mroczne
W tajemnicy, pomiędzy cieniem a duszą.
(…) Kocham cię nie wiedząc jak, ani kiedy, ani dlaczego,
kocham cię po prostu, bez wątpliwości, ani dumy:
tak cię kocham, bo nie umiem kochać inaczej.



"Chemia naszych serc" – literacki debiut młodziutkiej australijskiej pisarki Krystal Sutherland – to słodko-gorzka historia pierwszej miłości dwójki zwykłych/niezwykłych nastolatków.

Henry Paige jest całkiem pospolitym, pod każdym względem zwyczajnym nastolatkiem, niczym nie wyróżniającym się z tłumu.

Po prostu wyobraźcie sobie przeciętnego siedemnastolatka - młodszą wersję Keanu Reeves'a w mocno nerdowskiej wersji - na którego codzienność składają się rodzice (równie zwyczajnymi jak on - pomijając ich uwielbienie do zawstydzania swojego syna i osobliwe poczucie humoru), przesiadywanie w piwnicy razem z dwójką najlepszych przyjaciół - Murray'em i Lolą -, wykorzystywanie swojego talentu do słów w szkolnej gazetce i wylewanie siódmych potów nad...

książek: 498
Zakładka | 2017-03-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 marca 2017

Książka zapowiadała się naprawdę dobrze. Mimo iż wpisuje się w kanon typowej młodzieżówki, to miałam wrażenie, że dzięki owej tajemniczej dziewczynie wszystko zyska nowego wyrazu i zaciekawi mnie jeszcze bardziej.Czy tak było? Niestety książka mnie zawiodła.

Zacznijmy od fabuły. Początkowo wydawało się bardzo ciekawe, ale po kilkunastu stronach wszystko legło w gruzach. Dlaczego? Nic, co kolejnie się pojawiało w fabule, nie zaskakiwało mnie. Wydarzenia może nie były całkowicie nudne, ale przedstawiono je we własnie taki sposób. Dlatego też, czytanie nie było zajęciem ani interesującym czy wciągającym. Przez wiele chwil, zwyczajnie nie wiedziałam czy chce kontynuować czytanie.

Plusem w tym wszystkim były dość zabawne, choć nie stuprocentowo. Momentami miałam wrażenie, iż bohaterowie silą się na ten humor i starają się by owa rozmowa była jeszcze bardziej interesująca dla czytelnika. W efekcie wszystko nabierało sztuczności i odpychało od czytania.

Mówiąc już o bohaterach m usze...

książek: 702
Ruthless_Woman | 2017-05-19
Na półkach: Ebook, Przeczytane, 2017
Przeczytana: 19 maja 2017

Smutna historia, ale zupełnie bez polotu.
Nie wciągnęła mnie, czytałam z braku laku.
Fabuła sama w sobie jest ciekawa, ale gdyby była w inny sposób opisana...

książek: 2478
Przeczytana: 06 października 2017

Henry Isaac Page - chłopak będący w ostatniej klasie liceum, który jeszcze nigdy w swoim życiu nie był zakochany. Uważa że jest zbyt zajęty, non stop siedzi z nosem w podręcznikach i pisze według opinii nauczyciela, całkiem dobre, a nawet można by rzec, że świetne wypracowania. W końcu po trzech latach ciężkiej pracy, zostaje redaktorem naczelnym gazetki szkolnej, lecz jak się potem okazuje nie tylko on dostał tą posadę, ale również dziewczyna, będąca nową w szkole, niejaka Grace Town. Dziewczyna się nie zgadza na to stanowisko i nie wiedząc czemu Henry chce przekonać dziewczynę, aby została jego "wspólniczką", chociaż na początku wydawał się nie za bardzo chętny, aby to zrobić. Nasz główny bohater przekonuje dziewczynę, ale pod warunkiem:
a) że będzie tylko jego zastępcą oraz
b) iż niczego nie napisze do gazetki.
Jak się potem okazuje Grace skrywa mroczny sekret o samej sobie, swojej rodzinie oraz o tym dlaczego musi chodzić o kulach.

Po zabranie się za czytanie tej książki...

książek: 950
Milena | 2016-12-06
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 06 grudnia 2016

Zaczynam miesiąc z lekką młodzieżówką ze smutkiem w tle.
Henry jest młodym chłopakiem, który marzy o wielkiej miłości i w sumie uważa, że w jego wypadku tylko taka wchodzi w grę. Czekał na dziewczynę na której widok od razu jego serce przyśpieszy, a w brzuchu pojawią się motyle. W sumie kto z nas nie miał nadziei, że tak właśnie będzie kiedy spotkamy tego kogoś wyjątkowego. Niestety jak wiadomo nie każde uczucie rodzi się na skinienie palca.
W szkole pojawia się nowa uczennica Grace, która zdecydowanie nie wygląda na dziewczynę, w której można zakochać się od pierwszego wejrzenia. Chodzi w męskich ciuchach, które nie wyglądają świeżo, a do tego o lasce. Jednak z dnia na dzień Henry zaczyna poznawać tą dziewczynę bliżej i zaczyna pragnąć żeby nie była tylko jego koleżanką z klasy. Jednak każdy z nas ma jakiś sekret, ona również go miała.

"Chemia naszych serc" to przede wszystkim książka dla nastolatków i o nastolatkach. Czytamy tu o pierwszych wielkich uczuciach jak i zawodach...

książek: 829
gleism | 2018-02-14
Na półkach: Przeczytane

Opowieść na początku wydaje się stereotypowa, chłopak-nerd, dziewczyna z problemami, przerysowani przyjaciele i moi osobiści faworyci - rodzice i siostra. A potem wszystko co się dzieje nie jest oczywiste. Nie ma bzdurnego amerykańskiego happy end'u.
Książka smutna. Warta przeczytania. Polecam.

książek: 631

https://www.youtube.com/watch?v=S1xg4ZBC3fo

Naprawdę byłam ciekawa tej książki, bo słyszałam o niej wiele pozytywów. Niestety trochę się na niej rozczarowałam. Chyba oczekiwałam innej historii. Kiedy czytałam tę pozycję to pierwsze, co przyszło mi do głowy to książka „Eleonora i Park”. Mamy tutaj naprawdę bardzo podobną fabułę i mogę nawet powiedzieć, że styl pisania był bardzo podobny. Niezbyt lubię „Eleonorę i Parka”. Miałam wrażenie, że byłam za stara na tę historię. Teraz miałam znów takie wrażenie.

Muszę powiedzieć jedno. Zakończenie w książce Rainbow jest o wiele lepsze niż zakończenie w „Chemii naszych serc”. Miałam wrażenie, że tutaj jest bardzo nijako pod koniec. Tak pisane na kolanie trochę. To mi się nie podobało, bo myślałam, że samo zakończenie wbije mnie w fotel zważywszy na to, co działo się kilkadziesiąt stron wcześniej.

Podsumowując. Jeśli lubicie „Eleonorę i Parka” to musicie sięgnąć i po tę książkę. Nie jest to nie wiadomo jaka książka. Nie wywołała we mnie...

zobacz kolejne z 1961 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

W czwartek rozpoczynają się Targi Książki w Krakowie – czas wzmożonej liczby premier wydawniczych. Nie zdziwi więc chyba nikogo, jeśli powiemy, że w najbliższych dniach ukaże się wiele naprawdę ciekawych tytułów. Przedstawiamy te, które objęliśmy naszym patronatem. Polecamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd