Kolejność

Cykl: Komisarz Iwanowicz i podkomisarz Gawłowski (tom 2) | Seria: Mroczna strona
Wydawnictwo: Filia
6,15 (168 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
9
8
18
7
31
6
46
5
26
4
13
3
8
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380751392
liczba stron
420
język
polski
dodała
Ag2S

Gęsty mrok dolnośląskich kopalń. Jeden z górników pracujący w Kowarach zostaje bestialsko zamordowany w zupełnych ciemnościach. Wkrótce pojawiają się następne ciała, wszystkie ponumerowane w osobliwy sposób… Do śledztwa zostaje przydzielony komisarz Iwanowicz z jeleniogórskiej komendy i jego młodszy kolega, podkomisarz Gawłowski. Prowadzą dochodzenie, próbując ustalić, kto dokonuje kolejnych...

Gęsty mrok dolnośląskich kopalń. Jeden z górników pracujący w Kowarach zostaje bestialsko zamordowany w zupełnych ciemnościach. Wkrótce pojawiają się następne ciała, wszystkie ponumerowane w osobliwy sposób…

Do śledztwa zostaje przydzielony komisarz Iwanowicz z jeleniogórskiej komendy i jego młodszy kolega, podkomisarz Gawłowski. Prowadzą dochodzenie, próbując ustalić, kto dokonuje kolejnych brutalnych mordów – giną mężczyźni w średnim wieku, którzy nikomu już nie szkodzą. Morderca nie zostawia za sobą żadnych śladów poza jednym – numeruje ciała. Co to może oznaczać? Kto będzie następny? I najważniejsze: kto za tym stoi i dlaczego?

Iwanowicz – dręczony wspomnieniami bolesnej przeszłości, do której nie chce się przyznać, ale od której nie jest w stanie uciec – prowadzi śledztwo zupełnie po omacku, ze światłami okolicznych miast nieśmiało pobłyskującymi w mroku.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
yodapl książek: 239

Draka w Kowarach

Hubert Hender, twórca wydanego w 2013 roku kryminału „Zapora”, powraca z kolejną mroczną historią; „Kolejność” to czytelnicza wycieczka na południe Dolnego Śląska, gdzie w pobliżu lasów i kopalń czasem natknąć się można na ludzkie zwłoki.

Kowary to miasto jakich na Dolnym Śląsku jest wiele. Kiedyś kwitnął tu przemysł włókienniczy i wydobywczy, a miasto było swoistym silnikiem napędowym dla regionu jeleniogórskiego. Dziś, gdy PRL to już tylko obiekt wspomnień i dowcipów, wszelaki przemysł jest w rozsypce, a samo miasto zatrzymało się w czasie, nie mogąc zapewnić mieszkańcom dostatniego życia. Piszący te słowa doskonale zna takie klimaty, bo sam miał (nie)przyjemność spędzić większą część życia w podobnym miasteczku.

W takim klimacie toczy się akcja „Kolejności”. W jednej z kowarskich kopalń dochodzi do morderstwa, a niedługo po nim ginie kolejna ofiara. Komisarz Iwanowicz i podkomisarz Gawłowski z jeleniogórskiej policji rozpoczynają śledztwo. Obu panów znać można z wspomnianej wcześniej „Zapory”, acz w „Kolejności” to Iwanowicz gra pierwsze skrzypce i to z jego perspektywy poznamy historię morderstw w Kowarach.

Warto zatrzymać się na chwilę przy postaci komisarza Iwanowicza. Hubert Hender wyraźnie stara się go przedstawić jako człowieka zmęczonego i wręcz zniszczonego przez swoją pracę. Jest to ludzki bohater, który kamienną twarzą i oschłym tonem wypowiedzi maskuje strach i chęć ucieczki od okropieństw swojej pracy. Jego rozterki i dołki zajmują sporą część tej książki i...

Hubert Hender, twórca wydanego w 2013 roku kryminału „Zapora”, powraca z kolejną mroczną historią; „Kolejność” to czytelnicza wycieczka na południe Dolnego Śląska, gdzie w pobliżu lasów i kopalń czasem natknąć się można na ludzkie zwłoki.

Kowary to miasto jakich na Dolnym Śląsku jest wiele. Kiedyś kwitnął tu przemysł włókienniczy i wydobywczy, a miasto było swoistym silnikiem napędowym dla regionu jeleniogórskiego. Dziś, gdy PRL to już tylko obiekt wspomnień i dowcipów, wszelaki przemysł jest w rozsypce, a samo miasto zatrzymało się w czasie, nie mogąc zapewnić mieszkańcom dostatniego życia. Piszący te słowa doskonale zna takie klimaty, bo sam miał (nie)przyjemność spędzić większą część życia w podobnym miasteczku.

W takim klimacie toczy się akcja „Kolejności”. W jednej z kowarskich kopalń dochodzi do morderstwa, a niedługo po nim ginie kolejna ofiara. Komisarz Iwanowicz i podkomisarz Gawłowski z jeleniogórskiej policji rozpoczynają śledztwo. Obu panów znać można z wspomnianej wcześniej „Zapory”, acz w „Kolejności” to Iwanowicz gra pierwsze skrzypce i to z jego perspektywy poznamy historię morderstw w Kowarach.

Warto zatrzymać się na chwilę przy postaci komisarza Iwanowicza. Hubert Hender wyraźnie stara się go przedstawić jako człowieka zmęczonego i wręcz zniszczonego przez swoją pracę. Jest to ludzki bohater, który kamienną twarzą i oschłym tonem wypowiedzi maskuje strach i chęć ucieczki od okropieństw swojej pracy. Jego rozterki i dołki zajmują sporą część tej książki i może to przeszkadzać; Iwanowicz ma skłonności do nadmiernego użycia pytań retorycznych i pompatycznych przemyśleń. Z drugiej strony to miła odmiana po szeregu sztampowych detektywów-Terminatorów, których nie rusza absolutnie nic.

Intryga i śledztwo, a więc rdzenie każdego kryminału, nie mają tu rozmachu, dopasowują się do miejsca akcji. Tempo książki jest powolne, a lwia część narracji to kolejne przesłuchania tych samych świadków i mozolne analizowanie zeznań i szukanie śladów na małym terenie Kowar. Nie oczekuję oczywiście, że jeleniogórscy funkcjonariusze zamienią się w zabijaków rodem z Navy Seals, ale tak mozolnie przedstawiona historia jest czasem zwyczajnie nudna.

Nie mam za to zarzutów co do klimatu powieści. Skąpane w letnim skwarze małe dolnośląskie miasteczko, jego depresyjne wnętrze i mroczne okolice pełne opuszczonych kopalni, tunelów i lasów to wręcz idealne tło dla powieści kryminalnej. „Kolejność” oferuje duszny i klaustrofobiczny nastrój, który udziela się bohaterom oraz czytelnikom książki, szczególnie tym obeznanym ze specyficznym urokiem Dolnego Śląska.

Na osobną linijkę zasługuje sprawa pewnego wątku pobocznego. Kiedy śledztwo Iwanowicza i spółki jest już w bardzo zaawansowanym stadium przytrafia się inna tragedia, którą Iwanowicz traktuje wręcz obsesyjnie. Z wywiadu, który Hender udzielił lubimyczytać.pl, dowiadujemy się, że to zdarzenie będzie jednym z wątków jego następnej powieści. Jednak dla mnie ten dodatkowy wątek, który jest tu jedynie liźnięty i wręcz domaga się rozszerzenia, był niepotrzebny i spowalniał i tak już ciągnący się wątek główny.

Podsumowanie „Kolejności” jest dość karkołomnym zadaniem. Książka wywiązuje się ze swojego zadania i przedstawia nam w realistyczny sposób dochodzenie śledcze w 11-tysięcznym miasteczku. Ta powolna i skromna narracja ma swoje wady i zalety; gwarantuje klimat, ale i znużenie. Całość jest jednak spójna, a postać Iwanowicza ma potencjał i wręcz domaga się rozwoju i rozpędu, który obiecywany jest w następnej powieści, a którego zalążki przedstawia w „Kolejności” wspomniany dodatkowy wątek. Dla zakochanych w dolnośląskich mrokach i anty-hollywoodzkich kryminałach rzecz obowiązkowa. Inni mogą ją przeczytać chociażby jako przystawkę do kolejnej części, w której komisarz Iwanowicz może w końcu ujawnić swoją prawdziwą naturę…

Mateusz Rożanów

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (699)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3181
filozof | 2018-10-20
Na półkach: Przeczytane

okładka
to i kilof można

skąd
wlasna

fabuła
Jelenia Góra,zabójstwa

Moja opinia

Jeszcze mnie tam nie było,akcja cóż słaba.
Wykonanie nudne,policjant.Niczym wąsaty nudny,hydraulik.
Przez 60 % książki,akcja stoi w miejscu.
Kupiłem za 10 zł w Biedronce.
Ale,mogłem kupić parówki.

książek: 2059
jamczyk | 2017-11-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 19 listopada 2017

Gorąco, sucho, statycznie,beznadziejnie i ogólnie degrengolada w Kowarach, gdzie pojawia się zbrodnia i duet policyjny: Iwanowicz i Gawłowski. Nuda, nic się nie dzieje, nikt nic nie wie i akcja wolno człapie, tylko policyjna kilometrówka Jelenia Góra-Kowary, nabijana jest błyskawicznie. Słabo, książka, która strasznie mnie wymęczyła, a nic ciekawego nie wniosła.

książek: 488
Joanna | 2017-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2017

Polski kryminał. Dobrze sie go czytało. Troszkę tylko rozciagniete opisy, ale dialogi super. Zagadka morderstw zdawalo by się nie do rozwiązania. A jednak. Oczywiście najlepsze zakończenie i najbardziej zaskakujące.

książek: 95
adawid | 2018-03-12
Na półkach: Przeczytane

Niestety nie zachwyciła mnie... Nosiłem się z zamiarem jej przeczytania już dość długo i w końcu kiedy po nią sięgnąłem, czuje pewien niedosyt.
Dolny Śląsk - niewielka miasto Kowary i trzy zabójstwa w przeciągu 48 godzin. Dziwnie ponumerowane zwłoki, nie przypominające kolejności morderstw. Co one oznaczają? Każdy z grupy śledczej na czele z komisarzem Iwanowiczem i podkomisarzem Gawłowskim zastanawia się nad tym, lecz żaden schemat nie ma logicznego wytłumaczenia. Zginęły osoby znajdujące się na marginesie społecznym - alkoholicy bez perspektyw, w wieku senioralnym, żyjące z dala od innych wydarzeń w mieście. O co chodzi zabójcy? Ponadto nie ma żadnych śladów ani zeznań popychających śledztwo do przodu.
Okazuje się, że przeszłość nigdy nie zostanie zapomniana, a mściciele są wśród żywych.
Muszę przyznać - pomysł na akcję, umiejscowienie oraz sposób zabijania bardzo ciekawy ale mam wrażenie, ze szwankuje wykonanie. Przez większość książki pojawiają się liczne pytania dotyczące...

książek: 469
Krzysztof | 2016-08-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 sierpnia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Kolejność to kolejny kryminał z naszego podwórka, który utwierdza mnie w przekonaniu, że coraz trudniej o dobry kryminał. Nie gra tutaj nic. Fabuła nie porywa, irytuje i wydaje się być nieprzemyślana. Bohaterowie nijacy do bólu, a styl autora pozostawia wiele do życzenia. Odradzam. Chyba, że ktoś lubi kicz, sztampę i wyjątkowo słabe historie o których zapominamy zaraz po odłożeniu książki. Sam nie wiem jakim cudem dotarłem do końca.

książek: 836

Są debiuty dobre, są debiuty bardzo dobre, są debiuty rewelacyjne ale są też niestety debiuty nieudane, nudne. Kolejność zaliczam niestety do tej ostatniej kategorii. Nie dokończyłam, znudziła mnie. Może kiedyś dam jej drugą szansę

książek: 509
Karolina Hajdysz | 2017-07-08
Na półkach: Przeczytane, Bibliotekowo, 2017

Ufff....z niecierpliwością czekałam na swoją kolej w bibliotece by móc przekonać się czy ta książka mnie powali. A gdy nadszedł ten dzień stwierdzam...że tak się nie stało, ale nie żałuję że ja przeczytałam. Atmosfera jest tak ciężka i powolna jak upał który w niej panuje. Ewidentnie nie jest to książka dla każdego. Mroczna, krwista, brutalna, ale i chwilami dosc....nudna (?). Mam pełen szacunek do ludzi wykonujących zawód policjanta - czy jest to dochodzeniowiec, kryminalny, czy technik badający ślady. Trzeba silnej i mocnej psychiki...wielu nie wytrzymuje próby czasu. Komisarz Iwanowicz i jego kolega podkomisarz Gawłowski stanowią dobry zespół...tym razem muszą stawić czoła psychopatycznemu mordercy który brutalnie pozbawia życia swoje ofiary, a potem je numeruje.

książek: 352
Ledarg1916 | 2018-07-09
Na półkach: Przeczytane

Oj, rozczarowałem się… Miałem dobre przeczucia, nie wyszło zgodnie z oczekiwaniami… Niby wszystko gra, sama fabuła w miarę przyzwoita, ale to, co najbardziej razi, to – przepraszam – brak warsztatu pisarskiego…
Od samego początku miałem wrażenie, że książka jest napisana tak podręcznikowo, według określonego wzoru, schematu… Taka do bólu przyzwoicie poprowadzona. Najgorszy był jednak język, autor ewidentnie ma w tej materii spore braki do nadrobienia… Ilość powtórzeń w obrębie, niejednokrotnie, jednego zdania, woła o pomstę do nieba. Synonimy, autorze, synonimy! Przecież nie trzeba cały czas tak samo…
Może się czepiam, ale bardzo mi to przeszkadzało i trąciło amatorką…
Na plus zaliczyłbym miejsce akcji, ale sposób poprowadzenia tego wszystkiego i podania już niestety nie zachwyca…
Bohaterowie? Jakoś szybko ulecieli z mojej pamięci…
Ergo, trochę sztampa w dodatku źle napisana, ale na zachętę daje 5 gwiazdek, choć to chyba na kredyt… Tak z dużym minusem te gwiazdki...
Jakoś...

książek: 509

Mocno osadzona w polskich realiach, mroczna i hipnotyzująca - taka jest powieść kryminalna Huberta Hendera "Kolejność". Czytałam totalnie oderwana od rzeczywistości i nawet kiedy już zmusiłam się do odłożenia książki, aby złapać kilka godzin snu, nie mogłam zasnąć, bo myślami wciąż byłam na Dolnym Śląsku i główkowałam kto, do cholery, zabił tych facetów, wywołując we mnie obezwładniający strach. Premiera "Kolejności" już 17 sierpnia.

Kowary, Dolny Śląsk. Miasteczko swoje lata świetności już dawno ma za sobą, a stare kopalne zarabiają na siebie już tylko dzięki turystom. To właśnie tutaj jeden z pracowników starej kopalni zostaje zamordowany. Tymczasem komisarz Iwanowicz i podkomisarz Gawłowski prowadzą swoje śledztwo w Jeleniej Górze, jednak przyjeżdżają do Kowar, aby tam wspomóc lokalnych policjantów. Szybko okazuje się, że ofiar jest więcej, a śledczy po omacku próbują znaleźć jakiś sensowny trop, element, który połączyłby poszczególne części układanki. Niestety, ofiary zdają...

książek: 353
Morgana | 2016-12-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 grudnia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Wypożyczone, przeczytane, zapomniane ? Raczej tak. Chciałam mroku, mrok kopalni dostałam, chciałam zagadki kryminalnej, zagadkę śmierci dostałam, czekałam na smutny finał, takiż dostałam. To czemu jednak na nie ? A to dlatego, że zabrakło działania samego bohatera, potyczki pomiędzy komisarzem a zabójcą, a przede wszystkim za dużo marudzenia ! Za dużo niewyjaśnionego gniewu wydychanego z ust bohatera. Trochę przegadana. Temat historii trudny, a tak dziwnie się czuję po przeczytaniu. Niedosyt ? tak, ale dam szansę następnej książce.

zobacz kolejne z 689 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pisanie jest dla niego wyzwaniem

Hubert Hender urodził się w 1983 roku w Jeleniej Górze i przez długi czas był związany z tym miastem. Miłośnik literatury współczesnej. Kolekcjoner książek. W 2013 roku wydał swoją pierwszą powieść kryminalną „Zapora”. W połowie sierpnia ukazała się jego druga powieść „Kolejność”, w której przenosi swoich czytelników w gęsty mrok dolnośląskich kopalń. ​


więcej
Patronaty tygodnia

Połowa sierpnia za nami, jesień na horyzoncie. Ale nie trzeba się tym trapić, bo wydawcy nie zasypiają gruszek w popiele i przygotowują dla nas ciekawe nowości. W najbliższych dniach ukażą się cztery tytuły pod naszym patronatem. Zapowiada się dobry tydzień dla miłośników powieści gatunkowej. Sprawdźcie sami.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd